lilly811
20.01.12, 20:18
Byłam dziś z moim dwulatkiem w sklepie z zabawkami i m.in. paputkami. Moje dziecko od razu podbiegło do zabawki- kolejki którą można się było bawić, obok podbiegł drugi chłopczyk. Zagadnęła mnie matka chłopczyka, że pewnie szukam rozmiaru 23 i pokazała gdzie są, bo ona też własnie w nich przebiera i zapytała:
- W jakim wieku jest pani synek bo są prawie tacy sami?
odpowiedziałam, że sądzę, że mój jest starszy- ma 2 latka.
-a ona ze zdziwieniem,- że jej ma rok i dwa miesiące...a papcie rozmiar 23 są jednak za małe...potrzeba 24...
Dla mojego syna rozmiar 23 był akurat wręcz z zapasem.
Po chwili ta matka do mnie:
- Rzadko się zdarza takie malutkie dziecko...On taki od urodzenia czy dopiero teraz tak ma?- spytała.
- Odpowiedziałam, że urodził się z wagą 2900 gr i cały czas jest na 25 centylu - byliśmy na bilansie i też stwierdzili 25 centyl więc aż taki mały chyba nie jest...
- Ach tak...odpowiedziała i poszła.
Syn mierzy 85cm, waży prawie 12 kg- jest mały ale wg tych siatek centylowych rośnie równo w 25 centylu więc chyba nie powinnam się martwić...no ale takie teksty miłe nie są...