jakikato 25.01.12, 11:27 wiadomosci.wp.pl/title,6-miesieczna-Magda-porwana-z-wozka-jest-nagroda,wid,14195392,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gracekelly17 Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 11:29 Współczuję bardzo matce dziecka. Ja chyba bym zwariowała w Jej sytuacji..... Odpowiedz Link Zgłoś
aniakoles w jaki sposób 25.01.12, 12:53 można przed tym ochronić dziecko??z tego co piszą, to kobieta została napadnięta, uderzenie w tył głowy, utrata przytomności. co mogła zrobić? ps. nie wiem, na ile wiarygodne są informację, że tak właśnie było... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: w jaki sposób 25.01.12, 12:56 Z tego co wiadomo obecnie kobieta pląta się w zeznaniach i na moje oko nie było żadnego groźnego porywacza, a matka cóż.... Może depresja poporodowa a dziecko wywaliła do rzeki? Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: w jaki sposób 25.01.12, 12:59 niestety ale wydaje mi się, że wersja gazety bardziej prawdopodobna. Chciaż zamiast rzeki obstawiałabym śmietnik. Odpowiedz Link Zgłoś
gupia_rzona Re: w jaki sposób 25.01.12, 12:59 niestety ja też mam takie straszliwe przeczucia chociaż rzeka już ponoć przeczesana Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.g Re: w jaki sposób 26.01.12, 15:37 depresja poporodowa i polroczne dziecko... nie sadze. Naprawde wpolczuje , sama mam male dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
babyaggie Re: w jaki sposób 25.01.12, 20:41 No ale nie można skłamać że się dostało obuchem w głowę jeśli się nie dostało. Obdukcja wykryje takie kłamstwa. Trudno zostać bez śladu po tak mocnym uderzeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: w jaki sposób 25.01.12, 21:02 babyaggie napisała: > No ale nie można skłamać że się dostało obuchem w głowę jeśli się nie dostało. Ale można kłamać, że się dostało na ulicy jeśli się dostało w domu, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
olcia71 Re: w jaki sposób 25.01.12, 23:21 Jak juz tak dyskutujemy to ukartowane porwanie mozna zorganizować tak, zeby wygladało wiarygodnie przecież. Czyli np. dała sobie dac w łeb. To tak AOT.. Odpowiedz Link Zgłoś
obasic Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 13:23 Takie rzeczy się przecież nie zdarzają na codzień. Jeśli dziecko pozostawione samo - to owszem, ktoś może się pokusić, ale żeby napaść na matkę? Albo prywatne porachunki albo ta gorsza opisywana wyżej wersja .... ??? Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 14:10 Albo zostawila pod sklepem. Juz nie raz czytalam takie watki, ze przeciez co sie moze stac jak na ten moment zostanie pod sklepem. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 14:32 No tak, jeszcze nie wiadomo jak było, a już oceniliście matkę dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
senait Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 14:35 Jakoś nie wierzę w to porwanie... Odpowiedz Link Zgłoś
gupia_rzona Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 15:27 nikt jej nie osądził. Z tego co widzę to po prostu snujemy różne wersje, co mogło się stać. Ja ma takie przeczucia i o nich piszę. Jak było naprawdę nikt z nas jeszcze nie wie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_amelii Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 14:52 Dzisiaj słyszałam panią z Itaki,która mówiła o tym,że takie zdarzenia maja miejsce 2-3 razy w roku(porwanie dziecka w celach seksualnych,do sprzedania za granice lub jakiś chory umysłowo w celu zabicia) Druga wersja to taka,że coś się z dzieckiem stało wczesniej(np zostało śmiertelnie pobite lub zmarło z jakichś przyczyn umyślnych lub nie i w ten sposób matka i np ojciec chca się wywinąc,bali się nagonki,odpowiedzialnośc karnej-ale to już brutalniejsza wersja). W każdym razie ja nie oceniam matki,bo na wszystko muszą być dowody.Nawet nie chcę sobie wyobrażać gdyby to była moja córeczka Odpowiedz Link Zgłoś
gupia_rzona Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 15:28 jezu niedobrze mi się zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 15:58 oczywiscie trzeba pilnowac dzieci ( watek z zostawianiem dzieci w wozku pod sklepem - bo okna sa wielkie i dziecko widac!!!!!!) ale pewnych sytuacji nie da sie uniknac. Jezeli to naprawe byla napasc na matke. Nie mam zadnych przeczuc co do tej sprawy, ale faktem jest ze czesto matki igraja z bezpieczenstwem dzieci. Slyszalam kiedys ze sa kraje gdzie ludzie chca "wybielic"rase ,porywaja biale dzieci, aby te odchowac i kiedys "rozmnozyc" Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 16:42 > Dzisiaj słyszałam panią z Itaki,która mówiła o tym,że takie zdarzenia maja miej > sce 2-3 razy w roku(porwanie dziecka w celach seksualnych,do sprzedania za gran > ice lub jakiś chory umysłowo w celu zabicia) Bardzo dziwne, bo przed chwilą pani z fundacji Itaka się wypowiadała w TV i oświadczyła, że nie mieli jeszcze do czynienia z porwaniem tak małego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 22:55 Ale to się nie wyklucza. Może zdarzenia mają miejsce, ale itaka się nimi nie zajmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 23:22 Ale właśnie mama_amelii powiedziała, że "pani z Itaki" powiedziała coś zupełnie przeciwieństwo niż to co ja słyszałam od "pani z Itaki". Dlatego stwierdziłam, że to dość dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_amelii joshima 26.01.12, 08:11 Masz rację,żle sformułowałam zdanie.Chodziło mi o to,że pani z Itaki mówiła o tym,że porwania zdarzają się 2-3 razy w roku(nie pisałam o wieku dzieci).Chodziło mi o sam fakt porwań w różnych celach.Najczęściej to drugi rodzic porywa dziecko,jeśli prawa do dziecka otrzymuje matka. Odpowiedz Link Zgłoś
olcia71 Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 25.01.12, 16:38 No, mnie tez wczoraj zmroziło jak to przeczytałam i wieczorem jeszcze myślałam, (nie mogłam zasnąć) założywszy, że było tak naprawdę jak zeznaje matka, jak musi się teraz czuć. Też przyszło mi do glowy, ze ja bym chyba oszalała i strasznie jej współczuję. Natomiast przyszło mi też do głowy, ze mogło być inaczej niż to opisane. Nie osądzam jeszcze nikogo, ale wiem, ze życie pisze różne scenariusze... (mogło to być ukartowane, dziecko wcześniej sprzedane np.) Wątpliwośc stąd, że po co ktoś miałby atakować kobietę( no, chyba że jakiś psychopata, albo upatrzył sobie tą kobiete wcześniej) jak tyle innych sytuacji się samych nadarza... jak same piszecie matki czasem aż sie proszą o tragedię, a tu atak od tyłu? No, ale różnie moze być. Może to akurat jeden z tych 2,3 przypadków w roku, choć mam nadzieję że wszystko dobrze sie skończy? Mam też nadzieję, ze matka nie miała złych zamiarow, choć to oznacza, ze w tej chwili musi cierpiec straszne katusze. A co czuje dziecko, nawet nie chce mi się mysleć...... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 26.01.12, 12:48 Czy trochę się nie zapędzacie w tych osądach. Matka spacerowała z dzieckiem w wózku, tak wykazał monitoring i tego nie da się zaprzeczyć. Oczywiście można w tym miejscu snuć różne wersje np. że dziecka w wózku nie było lub w wózku było martwe ale tego nikt z nas nie wie. Po drugie matka została zaatakowana, jest to informacja potwierdzona. Jak i kiedy, czy na pewno na ulicy, tu znów możemy snuć różne domysły ale nie ma podstaw, by matce nie wierzyć. Samej napaści monitoring już nie załapał. Po trzecie policja uznała zeznania matki za wiarygodne. Dlaczego mamy myśleć, że takie nie są. Jeżeli to były jakieś tam porachunki rodzinne czy inne to jest to jakby obok nas, tak można na to spojrzeć i ja w tym momencie się uspokajam ale jak okaże się, a na razie tak jest, że dziecko zostało porwane, jeszcze nie wiadomo dlaczego, to jestem przerażona. W takim wypadku jak ta historia nie jesteśmy w stanie zrobić nic, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mia-p Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 26.01.12, 17:54 Współczuję bardzo i matce i dziecku, nie osądzam, bo nikt z nas nie wie co się tam stało. Mam nadzieję, że Madzia jest cała i zdrowa i wróci do mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
jakikato przeczytajcie..... 27.01.12, 15:48 wiadomosci.wp.pl/title,To-on-porwal-szesciomiesieczna-Magde,wid,14204469,wiadomosc.html?ticaid=1dd08 Odpowiedz Link Zgłoś
mojemieszkanie24 Re: przeczytajcie..... 27.01.12, 16:02 popadacie w paranoje. Chroniłyście swoje dziecie codziennie, zanim Magda została porwana i na pewno robiłyscie wszytsko co w swojej mocy, by były bezpieczne. Co więcej chcecie zrobić ? Bo ja nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
olcia71 Re: przeczytajcie..... 27.01.12, 16:32 No jasne, ze przed czyms takim uchronić sie nie da, ale chociaż może podziała na wyobraźnię niektórych mam, które beztrosko zostawiają wózki z dziećmi przed sklepem (zgrozo!!), albo zapędzają się w jakieś ciemne zaułki, czy bez takiej konieczności po zmroku wychodzą z małym dzieckiem w odludne miejsca lub chodzącego już dzieciaczka nie pilnują, tylko beblaja z koleżanką- czyli kuszą los po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: przeczytajcie..... 27.01.12, 20:28 Tylko roboty, a nie ludzie są czujne w każdej jednej chwili 24 na 24. Czasem naprawdę wystarczy chwila nieuwagi i nie oznacza to, że matka nie jest czujna i troskliwa. Ludzie nie są robotami, nawet jeśli zostali rodzicami, bywają zmęczeni, wszystkich sytuacji groźnych i tak nie da się przewidzieć, można dostać kubkiem z piątego piętra przechodząc w jasny dzień pod wieżowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
olcia71 Re: przeczytajcie..... 27.01.12, 23:08 gazeta_mi_placi napisała: > Tylko roboty, a nie ludzie są czujne w każdej jednej chwili 24 na 24. > Czasem naprawdę wystarczy chwila nieuwagi i nie oznacza to, że matka nie jest c > zujna i troskliwa. Ludzie nie są robotami, nawet jeśli zostali rodzicami, bywaj > ą zmęczeni, wszystkich sytuacji groźnych i tak nie da się przewidzieć, można do > stać kubkiem z piątego piętra przechodząc w jasny dzień pod wieżowcem. Ależ ja nie twierdzę, że co niektóre matki nie są czujne i troskliwe, tylko czasem bezmyślne. Zostawianie malucha w wózku przed sklepem to co jest Twoim zdaniem? Bo nie raz byłam tego swiadkiem. Ja wiem, że wystarczy chwila nieuwagi i dziecku moze stać się nieszczęście. Wszystkie upadki małej to w zasadzie pod moimi nogami... ale nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. Chodzi mi o to, ze moze przynajmniej część zacznie sobie zdawać sprawę z tego co moze się przydarzyć i ze to całkiem realne i nie zdarza się tylko w filmach, bo to, ze któraś zostawi dziecko przed sklepem o tym moze świadczyć. Oczywiscie, ze można powiedzieć, że przez okno wystawowe caly czas miała dziecko na oku... jasne... tylko, ze po coś poszla do tego sklepu, więc niemozliwe, żeby caly czas-raz, a dwa- znacznie mniej czasu ma na reakcję. Choć podobno i tak najwięcej wypadków zdarza sie w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: przeczytajcie..... 27.01.12, 16:29 Nie wierzę w tego porywacza. Odpowiedz Link Zgłoś
olcia71 Re: przeczytajcie..... 27.01.12, 16:34 gazeta_mi_placi napisała: > Nie wierzę w tego porywacza. No, bo w końcu Tobie płaci gazeta. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 02.02.12, 23:59 strasznie smutne wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11081302,Poszukiwana_Magda_nie_zyje__Matka__To_byl_wypadek.html Odpowiedz Link Zgłoś
olcia71 Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 03.02.12, 00:37 No niestety, przeczucie mnie nie myliło, choć mialam nadzieję, że sie to pozytywnie zakończy. Tragedia. Tragedia tej całej rodziny. Nie mam słów. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 03.02.12, 01:47 wlasnie dowiedzialam sie z "ematki" potworne... Nie wierze ani w jedno jej slowo i nie sadze ze od jednego upadku umarlo jej dziecko, musiala pozadnie Madzi w tym pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
gemmi18 Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 03.02.12, 07:16 Uhuhu, proroctwo zatroskanych matek nie zna granic. Cóż za moce nadprzyrodzone pozwalają Ci wytaczać tak poważne wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: uwaga! chrońcie swoje dzieci 03.02.12, 05:52 Czy to był wypadek to się okaże, bo sekcji zwłok nie było. A pierwszym odruchem w momencie wypadku jest wezwanie pogotowia - w końcu nie ma pewności czy dziecko straciło przytomność czy nie żyje, a nie zakopywanie zwłok i kłamstwo. Po co opowiadała o tym mężczyźnie, który ją śledził? Policja szukała dziecka w całej Polsce i w Niemczech, matka dokupiła kocyk, by łatwiej znaleźć dziecko... Ale nie zgodziła się na badanie wariografem. Od początku podejrzane wydawało mi się to, co mówiła: szła do pracy, potem znów, że jest bezrobotna, znów, że do rodziców szła... Odpowiedz Link Zgłoś