Do kiedy dziecko "zaraża"?

28.01.12, 09:09
We wtorek byliśmy u lekarza - synek w nocy dostał kaszlu. Lekarka przepisała Mu Bactrim, Acovid, Sinecod, Clemastinum i inhalacje z soli. Po południu pojawił się płynący katar. Katar minął, brzydki kaszel też, ale od wczoraj pojawił się inny kaszel - suchy, męczący. Mąż pojechał po jakich lek na ten kaszel, bo te co mam jak widać nie pomagają. Czy winą moze być suche powietrze w mieszkaniu czy choroba się "rozwija"?
Zastanawiam się tylko do kiedy "się zaraża". Czy nadal można złapać od Niego tego wirusa? Pytam, ponieważ jutro jesteśmy umówieni ze znajomymi, którzy mają dzieci i nie chciałabym aby One się zaraziły. Nie wiem, odwoływać ich czy nie?
    • kosa.bar Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 09:46
      Jedynie lekarz po zbadaniu może dać odpowiedź co jest przyczyną kaszlu, nie oczekuj diagnozy przez internet. Zaraża sie przed wystąpieniem choroby, w jej trakcie jak i kilka dni po ustąpieniu objawów. To oczywiście nie oznacza,że każdy kto ma kontakt z chorym musi się zrazić. Powiedz znajomym jak wygląda sytuacja, niech sami zdecydują,czy chcą się spotkać.
    • rulsanka Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 15:02
      "synek w nocy dostał kaszlu. Lekarka przepisała Mu Bactrim, Acovid, Sinecod, Clemastinum i inhalacje z soli. "
      Na kaszel tyle leków?

      "Po południu pojawił się płynący katar. Katar minął, brzydki kaszel też, ale od wczoraj pojawił się inny kaszel - suchy, męczący. Mąż pojechał po jakich lek na ten kaszel, bo te co mam jak widać nie pomagają. Czy winą moze być suche powietrze w mieszkaniu czy choroba się "rozwija"?
      Zastanawiam się tylko do kiedy "się zaraża". Czy nadal można złapać od Niego te go wirusa? "
      No właśnie... sama napisałaś, że wirusa. Objawy są wirusowe (cieknący katar, suchy kaszel). Taka choroba musi sama przejść w swoim tempie.

      "Pytam, ponieważ jutro jesteśmy umówieni ze znajomymi, którzy mają dzieci i nie chciałabym aby One się zaraziły. Nie wiem, odwoływać ich czy nie?"
      A dzieci w jakim wieku?
      Bo zasadniczo teraz się choruje, więc kontakt z wirusami mają tak czy inaczej. Szczególnie, gdy chodzą do przedszkola.
      • paliwodaj Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 15:16
        no przeciez jak juz karmic chemia to na calego, ktos powinien sie zajac tym przepisywaniem lekow bez potrzeby.
        Piszesz o samym kaszlu, osluchowo czysty bez temepratury i podajesz dziecku 5 roznych lekow na to lacznie ze zwalczajacymi bakterie (!!!!) i antyalergicznymi.
        Daj sie dzieciakowi wykaszlec, kaszel oznacza ze dziecko wyrzuca z drog oddechowych wiruwa, jezeli nie jest w stanie zwalczyc samego kaszlu, to co bedzie gdy rozchoruje sie powaznie?
        Same sprawiacie tym idiotycznym podawaniem lekow ze organizm dziecka nie jest w stanie zwalczyc juz niczego, dzieci wam choruja na potege, zapalenie oskrzeli jest tak powszechne jak katar kiedys
        Wiadomo przemysl farmaceutyczny napedza kase, ale rodzice musza czasami zaangazowac w leczenie swoich dzieci kawalek swojego mozgu.
        Jezeli znajomi sa tak samo paranoiczni to pewnie umowcie sie za rok , albo dwa.
        Na calym swiecie dzieci z tylko kaszlem chodza do szkol i przedszkol, ale dzieci skrzywione leczeniem faktycznie reaguja inaczej
        • najma78 Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 16:30
          Lekarz idiota? Bactrim i reszta chemicznych smieci zupelnie niepotrzebna, no tak ale katar i kaszel musi zniknac w ciagu kilkunastu godzin, prawda? Jesooo
          • turnesolka Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 16:43
            Zauważ, że lekarz widział dziecko które "tylko" kaszlało i możliwe (tego matka nie pisze), że w badaniu miał zapalenie gardła. Nie mamy też info czy i jaka była temperatura. Więc dał na to leki. Później objawy dziecka się zmieniły - pojawił się cieknący katar i leki stały się nieopowiednie. Najgorszy w tym wszystkim jest sinecod. To jest lek blokujący odruch wyksztuśny którego zasadniczo dzieciom (i dorosłym też) wcale nie powinno się podawać, a zwłaszcza na "brzydki" czyli mokry kaszel!!! Jak się komuś nie chce/nie umie przeczytać ze zrozumieniem ulotek lub dopytać lekarza na co są konkretne leki to jeśli dziecku zmieniły się objawy trzeba iść ponownie do lekarza!!! Bardzo jestem ciekawa co dali dziecku na suchy kaszel po tym jak go na mokry "leczyli" sinecodem... ręce opadają.
            • najma78 Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 16:49
              A co to jest zapalenie gardla? Nawet jesli bylaby angina, a po objawach ktore opisala jej nie bylo, to bactrim nie jest na nia odpowiednim lekiem, tym bardziej na zaczerwienione gardlo, ktore jest wywolane przez wirusywink Ludzie, gdy czytam takie posty jak ten tytulowy to az wierzyc mi sie nie chce, ze to mozliwe.
              • paliwodaj Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 17:34
                autorka nic nie pisze o anginie,temperaturze, zapaleniu gardla - to ostanie to zazwyczaj zaczerwienie ktore szumnie zwane jest zapaleniem gardla ,cos co czesto wystepuje przy wirusach i samo w sobie nie jest jakims ewenementem i nie wymaga leczenia
                Zgadzam sie z najma , przerazajace sa metody leczenia dzieci praktycznie z niczym, przerazajaca jest wiara rodzicow ze im wiecej chemii tym czuje sie lepiej, Przerazajacy jest tez deficyt wiedzy rodzicow
                Wogole jedna wielka tragedia, nie wiem do czego zmierza lecznictwo w Polsce, pewnie do robienia wielkich pieniedzy, bo nie do leczenia.
                jak wspomniany syrop sinecod, rodzic sie cieszy ze dziecko w nocy nie kaszle po syropie, ale co z zalegajaca wydzielina, wirusem, ktory mimo nie-kaszlenia i tak sie namnaza, nie robi to nic tylko przedluza chorobe.
                Jedyna sytuacja gdy jeszcze bylabym sklonna podac ten syrop to kaszel do wymiotow, lacznie z ksztuszeniem sie , bolem miesni brzucha, moze podalabym aby dziecko odpoczelo.
                No ale w tym wypadku to juz dzieci leza na OIOM-ie, jak mniemam
                • mamusia.chlopca Byliśmy w szpitalu i... 28.01.12, 18:08
                  ...lekarz osłuchał małego i powiedział, że są (chyba) jakieś szmery w płucach, że leki, które Mu podaje są właśnie na kaszel i On nic innego nie wymysli i ze :
                  1. zostajemy na oddziale, robią Mu rtg i wtedy się okaże na 100% co jest
                  2. wracam do domu, dajemy to co dotychczas i czekamy, jak nie będzie poprawy - wracamy na oddział. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale wróciłam do domu i mam nadzieję, że małemu przejdzie.
                  Ehhh, płakać mi się chce sad
                  • paliwodaj Re: Byliśmy w szpitalu i... 28.01.12, 18:18
                    moglas poprosic zeby ktos jeszcze go osluchal, skoro temu sie tylko wydaje na "chyba".
                    Kaszel jest objawem, a lekarza zadaniem jest okreslic co powoduje ten kaszel, no faktycznie nic nie wymyslil
                    Mimo ze sie wahasz, to pewnie dla psychiki dziecka dobrze ze wrocilas do domu.
                    Jezeli nie ma innych objawow tylko kaszel (temperatura?) to moze to trwac jeszcze calkiem dlugo
                  • dzoaann Re: Byliśmy w szpitalu i... 30.01.12, 12:04
                    to tylko kaszel, twoje dziecko bedzie jeszcze chore wiele razy. Niepotrzebnie panikujesz, przy pierwszych objawach kaszlu, czy kataru, nawet z goraczka nie ma po co leciec do lekarza. Idziesz jak goraczka sie dluzej utrzymuje. Dziecko ma pewnie wirusa, ktorego musi zwalczyc i tyle... te wszystkie leki to o kant tylka mozna potluc...
                  • aniaurszula Re: Byliśmy w szpitalu i... 30.01.12, 22:19
                    jak czytam takie wpisy to jestem przerazona, mi jesli by lekarz wspomnial o oddziale i dalszej diagnostyce to zostala bym bez wachania lepiej dmuchac na zimne, po prostu brak odpowiedzialnosci, matki bardziej wierza wypiwiedziom na forum niz lekarzom
                    • mamusia.chlopca Re: Byliśmy w szpitalu i... 31.01.12, 11:31
                      aniaurszula napisała:

                      > jak czytam takie wpisy to jestem przerazona, mi jesli by lekarz wspomnial o odd
                      > ziale i dalszej diagnostyce to zostala bym bez wachania lepiej dmuchac na zimne
                      > , po prostu brak odpowiedzialnosci, matki bardziej wierza wypiwiedziom na forum
                      > niz lekarzom


                      Mojemu dziecku oprócz kaszlu nic innego nie było. Sam lekarz stwierdził, ze absolutnie nie wygląda na chorego. Jak pisałam wcześniej wysłuchał coś w płucach na "chyba", a pozostanie na oddziale zaproponował ("może Pani zostać z dzieckiem, dostanie inhalator i będzie się inhalować tu nic innego nie zrobimy). Inhalator mam w domu więc nie widziałam potrzeby aby dla samych inhalacji zostawać w szpitalu gdzie są naprawde chore dzieci (wolałam aby niczego jeszcze nie załapał). Na dodatek do szpitala mamy 5 min pieszo więc w razie czego byłabym tam w ekspresowym tempie.
                      Zresztą wydaje mi sie, że jeśli ktoś zgłosi się na oddział o zbadanie dziecka to każdemu proponują pozostanie. Ja jak narazie była na oddziale 2 razy (i oby na ty stanęło) i za każdym razem pytano mnie czy zostaje czy wracam do domu.
                      A stwierdzenia o braku odpowiedzialności nie będe komentować.
                      • aniaurszula Re: Byliśmy w szpitalu i... 31.01.12, 16:23
                        ja z dziecmi tez ide na oddzial jesli zachoruja w dni wolne lub wieczorem , byly rozne chorubska lacznie zapaleniem krtani i jakos nigdy mi nie zaproponowali abym zostala na oddziale bo dzieci tego nie wymagaly, ostatnio 14 mczna miala silna jelitowke juz nawet sama zaproponowalam szpital lecz lekarz powiedzial ze nie ma potrzeby. mam nadzieje ze nic twojemu dziecku sie nie stanie ale ja momo wszstko bym nie ryzykowala bo moj brat mial ukryte zapalenie pluc objawem byl kaszeli lekki niby szmer i zeby nie zdjecie to niewiadomo jakby sie skaczylo.duzo zdrowka zycze
    • najma78 Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 18:25
      Skoro lekarz nie jest pewny to powinien to skonsultowac z kolegami, zbadaliby dziecko i potwierdzili lub nie, mogl wykonac rtg a jesli jest 50/50 to wystarczyloby aby zapisal antybiotyk, a reszte chemii kazal odstawic bo to nie sa leki na takie infekcje. Jednym slowem masakra.
      • mamusia.chlopca Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 28.01.12, 18:49
        Ok. 15 synek miał 37,3 temp. Lekarz Go osłuchał i na tej podstawie stwierdził "chyba". Kolegi nie zawołał bo chyba był sam na dwa oddziały, a na rtg trzeba się zapisać.
        Mówił o antybiotyku (7-10dni), ale tylko wtedy gdy rtg wykazałoby zapalenie czyli gdy zostalibyśmy na oddziale.
        Oszaleje zaraz uncertain a tu przed nami cała noc uncertain
        • turnesolka Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 29.01.12, 16:49
          Zdecydowanie udajcie się ponownie do lekarza i postarajcie się poszukać takiego który będzie umiał lepiej osłuchać dziecko.

          A tak na marginesie Bactrim jest lekiem zbliżonym do antybiotyku, ja osobiście go nie lubię bo efekt jaki ma na mnie to wszyskie minusy antybiotyku tylko, że nie działa tak dobrze jak antybiotyk. Taki bezsens, jak już brać to lepiej antybiotyk bo przynajmniej wiesz jak i na co działa. Zapisał go bo "chyba" słyszał szmery...
        • mania2008 Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 29.01.12, 21:05
          Też mi się wydaje, że synka powinien osłuchac inny lekarz. Może gdybym ja ze swoją córką udała sie do innego lekarza nie musiałaby ona tak długo się męczyc z duszącym kaszlem sad
          W pażdzierniku moja córka też się przeziebiła (przyniosła "coś" z przedszkola) i głównym problemem był suchy uporczywy kaszel i katar. Lekarz standardowo przepisał jej jakieś syropki i krople do nosa. Po kilku dniach katar zniknął a kaszel jak był tak był. Leczyłam córkę ponad miesiąc (prawie co tydzień byłam u lekarza i córka była osłuchowo "czysta", było nawet podejrzenie alergi i zmiana syropów) W końcu lekarka zdecydowała się dac nam skierowanie na rtg klatki piersiowej. I ku zaskoczeniu wszystkich okazało się, że córka miała "lewostronnie okołownękowo zaznaczone zmiany okołooskrzelowe" Lekarka nazwała to atypowym zapaleniem płuc sad Przepisała antybiotyk na 7 dni i kaszel ustąpił.
    • budzik11 Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 31.01.12, 10:46
      mamusia.chlopca napisała:

      > We wtorek byliśmy u lekarza - synek w nocy dostał kaszlu. Lekarka przepisała Mu
      > Bactrim, Acovid, Sinecod, Clemastinum i inhalacje z soli.

      I to wszystko na głupi kaszel? O rety.
      Zaraża się cały czas podczas choroby zwłaszcza jeśli kaszle (choroba roznosi się kropelkowo).
      • paliwodaj Re: Do kiedy dziecko "zaraża"? 31.01.12, 16:32
        dla mnie glupota jest zostawanie w szpitalu tylko z powodu kaszlu czy temperatury
        Czy wy sobie zdajecie sprawe z tego ze w szpitalach sa naprawde chore i zarazajace dzieci
        Z tego co wiem trzeba byc farciarzem zeby dostac sale 1 osobowa.
        Moja Mama ostanio bedac w szpitalu , badajac serce , wrocila z rota.
        Irytujace jest tez to z jaka latwoscia lekarze oferuja "odzial" w czasach gdy NFZ ogranicza podstawowe zabiegi , wywala sie niepotrzebanie kase na pobyt w szpitalu , gdy czesto jest to zbedne, nie mowie zawsze zbedne, ale domyslam sie ze w wielu przypadkach zbedne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja