wątpliwośći w rozwoju dziecka

29.01.12, 21:18
Witam, pisałam juz na tym forum o tym, że bardzo boję sie, że rozwój mojej 2,4 letniej córki nie jest prawidłowy.
Jestem ciekawa, czy wasze dzieci zadawały pytania :"co to" albo "co to jest". Moja córka ma już 2 lata i 4 miesiące i nigdy tak nie pytała a druga sprawa, czy każde dziecko, gdy zaczyna mówic, to mówi o sobie w 3ciej osobie, np."to jest Madzi ręka" (mając na mysli swoja ręke).

Moja córka od niedawna zaczeła mówic, mówi pojedyncze słowa, nie wszystkie, bo choćby "biedronka" jest dla niej trudne.
Sporo też mówi bez sensu tj. spacerują z nia a ona nagle wypowiada imię cioci, która mieszka w innym mieście i wszystko co jej sie z ciocia kojarzy..

Oprócz opóźnionej mowy, moja córka jest bardzo "rozdarta" tj. duzo krzyczy, szczególnie jak jest zmęczona i chce jej sie spać wtedy nawet poproszenie jej o zrobienie siku na nocnik kończy się awanturą.

Kolejną wizyte u psychologa mamy niebawem i bardzo się boję. Skierował nas na konsultacje logopeda (u logopedy byłysmy już 2x), bo Mała nie potrafi się koncentrować na jedenj rzeczy długo.
    • agnieszka77_11 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 29.01.12, 21:30
      Z Twojego opisu nie widzę żadnych nieprawidłowości. Dlaczego dziwi Cię to, że dziecko zadaje pytania "co to jest?", przecież to normalne że chce poznać świat.
      To, że mówi o sobie w 3 osobie to też jak najbardziej normalne. Dziecko dopiero co uczy się odmieniać przez osoby i mój synek też długo mówił o sobie w 3 osoby. Gramatyka języka polskiego jest naprawdę bardzo trudna wink Do dziś czasem gubi się z wieloma czasownikami i długo trwało, aż nauczył się np, że do mamy mówi się "zrobiłaś", a do taty "zrobiłeś", bo mama to dziewczynka, a tata to chłopiec.
      Dzieci, gdy są zmęczone ogólnie są bardzo marudne. Mam to samo.
      Z tego co wymieniłaś wszystko jest ok. Ale jak masz wątpliwości zawsze dobrze zapytać się kogoś kto zna się lepiej niż Forumowiczki.
      Pozdrawiam
      • joshima Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 08:17
        agnieszka77_11 napisała:

        > Z Twojego opisu nie widzę żadnych nieprawidłowości. Dlaczego dziwi Cię to, że d
        > ziecko zadaje pytania "co to jest?"
        Autorkę wątku wasnie martwi, że jej córka jeszcze tego nie robi.
    • apetita29 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 29.01.12, 21:35
      Agnieszka, ja własnie napisałam, że moja córka NIGDY tak nie spytała ani nigdy nie powiedziała o sobie w 3ciej osobie. Bardzo bym chciała żeby tak było. Póki co mówi pojedyncze wyrazy, potrafi pokazać palcem i nazwać ale niestety nie łączy wyrazów.

      I to mówienie od rzeczy. Ni stąd ni zowąd mówi o cioci i takie tam pierdoły.
      • aleksandra1357 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 29.01.12, 21:47
        Na pewno nie każde dziecko mówi o sobie w trzeciej osobie. Mój starszy syn nie mówił, a młodszy chyba też nie będzie. Starszy zaczął mówić normalnie dość późno, bo ok. 2,5 roku, ale od samych początków mowy (ok. półtora roku) mówił o sobie "ja". Przez jakiś czas "ja" znaczyło też "mój, mnie" itd.
        Co do pytań "A co to?" to też nie jest to norma. U mnie tych pytań było bardzo mało, nie pamiętam ich, może raczej pytanie przez pokazywanie i dźwięk "heee?", ale trwało to krótko.
        Gadanie od rzeczy zdarza się nawet 3-4-latkom, to nic dziwnego, gonitwa myśli.
        Skupienie się też jest trudne i nie można wiele wymagać. Marudność przy zmęczeniu jest bardzo bardzo typowa.
        Z tego co piszesz niepokoiłoby mnie to, że nie łączy wyrazów (liczy się nawet proste łączenie: "tu nie ma", "mama da am"). No i jeśli kompletnie nie potrafi się skoncentrować na tym, co widzi. Ciężko ocenić na odległość. Wizyta u specjalisty na pewno nie zaszkodzi.
      • mikams75 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 29.01.12, 21:53
        dzieci mowia od rzeczy, poczekaj az sie rozgada na dobre, to sie zalamiesz wink
      • a.nancy Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 09:08
        jak to nie łączy wyrazów? napisałaś, że mówi "to jest Madzi ręka" - tu masz aż 4 wyrazy smile
        i nie wiem, jak mogłaby opowiadać o cioci nie łącząc wyrazów
        • apetita29 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 09:33
          Nancy, napisałam właśnie, że NIESTETY ona NIC takiego nie mówi. A słyszałam wiele dzieci, które właśnie tak o sobie opowiada.

          Owszem nazywa części ciała u mnie, u siebie, u taty u siostry. Są to pojedyncze wyrazy.
          Od kilku dni zaczęła się buntować i nie chce robić siku na dostawkę. Jest już od 6miesięcy odpieluszkowana a teraz nagle przestaje wołać siku a jak jej sama przypominam to robi wielką awanturę, wygina się i nie chce.
          Córka dosyć dużo krzyczy, nawet sąsiedzi zwracają nam na to uwagę.
          Zdarzyło jej się kilka razy pokarmić lalę, pomaga mi przy kąpieli siostry czasem i wyrzuca też brudna pieluchę do śmieci czasem a czasem jest głucha na każdą moją prośbę.

          Najbardziej martwi mnie to "rozdarcie", wczoraj jak chciałam postawić na swoim i nie zgodziłam się na to, co ona chce to wpadła w taka histerię, że nie mogła złapać oddechu. Mąż powiedział mi, że niewiele brakowało a wykończyłabym dziecko.
          Martwię się bardzo, bo mamy za sobą już 2 wizyty u psychologa i kazał nam przyjść na kolejną. Boję się, czy to może być autyzm.

          • a.nancy Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 10:46
            apetita29 napisała:

            > Nancy, napisałam właśnie, że NIESTETY ona NIC takiego nie mówi. A słyszałam wie
            > le dzieci, które właśnie tak o sobie opowiada.

            a to przepraszam, zapytałaś czy każde dziecko tak mówi, zrozumiałam, że ona też.
          • dzoaann Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 11:33
            tak serio to wydaje mi sie, ze ciut przesadzasz. Moze rozwoj mowy jest lekko opozniony, ale jesli mozesz to policz na kartce ile wyrazow mowi i zwroc uwage, bo moze jednak cos tam laczy. A to rozdarcie o ktorym piszesz, to dla mnie nic dziwnego, normalny dzieciak, bunt dwulatke i takie tamsmile histerie moga sie przytrafiac i o niczym zlym nie swiadcza. Tak mi sie troche wydaje, ze masz wobec niej za duze wymagania. Dobrze rozumiem, ze ma mlodsza siostre? Pewnie przy maluchu wydaje ci sie taaaka duza, ale na serio to malutkie dziecko.
            • apetita29 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 11:43
              No tak, może faktycznie za dużo wymagam i jestem trochę przegięta jeśli chodzi o prawidłowy rozwój.
              Nie psiałam ale na pierwszą wizytę do poradni psych. wysłał nas pediatra, bo zaniepokoiło ja to, że dziecko się jej boi (mi się to nie wydawało dziwne, bo większość dzieci boi się lekarza). Od tamtej pory wiele się zmieniło, zaczęłam porównywać córkę z rówieśnikami, szczególnie tymi rozgadanymi.

              Bardzo dużo czytam jej jeszcze odkąd była w brzuchu. Tv ma ograniczony, wolimy czytanie książeczek, rymowanki, wyklejanki słuchanie Fasolek. Córka doskonale zna swoje bajeczki, potrafi kończyć zdania, które czytam z jej ulubionych czytanek, rozpoznaje już sporo cyferek, pokazuje paluszkiem. Układanki też lubi.

              Wróciłam do pracy niedawno, zostawiając 2,4 miesięczną córeczkę i 8 miesięcznego szkraba.
    • sisterofnight79 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 29.01.12, 21:47
      witaj, wydaje mi się ze nie masz się czym martwić, ale bardzo dobrze że ze swoimi wątpliowościami idziesz do specjalisty.
      a co do tego :

      I to mówienie od rzeczy. Ni stąd ni zowąd mówi o cioci i takie tam pierdoły.

      to poczekaj jeszcze trochę i usłyszysz prawdziwe pierdoły, mój 4-latek na codzień raczy mnie tekstami typu "mama, a pamiętasz jak ognie były na niebie i spadł księżyc " smile

    • marta-zs Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 29.01.12, 22:09
      Moim zdaniem wszystko jest w porządku. Mam 3latkę, która rozgadała się po 2 urodzinach.
      Mowi non stop, meczy mnie to trochę.
      Pamiętam, że na początku mówiła o sobie w ten sposób: "to jest Polusi", "Polusia ma misia" itd. Nad sporą iloscią wyrazów długo pracowałysmy i nad innymi pracujemy nadal, żeby poprawnie wymawiała. Często sobie coś przypomina i gada jak najęta, nawet jesli to coś stało się jakis czas temu, ja to nazywam "przeżywaniem"(sytuacji, zdarzenia, osoby).
      Też mam uparte dziecko, jesli zaczyna się awanturować nie zwracam na nią uwagi, wychodzę w pokoju, ignoruje ją, wtedy szybko jej przechodzi i sama do mnie przychodzi, przeprasza i przytula się.
      Masz jak najbardziej normalne, zdrowe dziecko wink
    • rulsanka Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 29.01.12, 22:24
      Mój syn bardzo dobrze mówił od ukończenia 2 lat. Mimo to mówił o sobie w 3 osobie i nazywał siebie dzidziuś aż do skończenia 3 lat. Potem uświadomił sobie, że dzidziusiem nie jest i mu przeszło z dnia na dzień.
      Gadanie głupot każdemu się zdarza.
      Pytanie "co to". mój syn stosunkowo mało pytał. Natomiast pytania dlaczego i po co usłyszałam setki razy (dziennie).
      Czy córka wykonuje polecenia? Rozumie, co się do niej mówi? Pokazuje rzeczy na obrazkach, umie pokazać części ciała na sobie i na kimś? Bawi się w zabawy symboliczne typu karmienie lalki?
    • mynia_pynia Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 29.01.12, 22:27
      Ja zaczelam mowic jak mialam 3 lata, wczesniej tylko pojedyncze slowa typu mama, tata, jesc. Za to jak juz zaczelam gadac to pelnymi zdaniami i mozna bylo sie dodadac ze mna jak z doroslym. Dziadkowie w szoku byli bo jak wyjezdzali na wakacje to nie mowilam, a jak wrocili po 2 tygodniach to ich gadaniem zameczylam wink
      • paliwodaj Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 02:25
        >I to mówienie od rzeczy.
        poczytaj to forum , takie zaburzenia znajdziesz u wielu doroslych ludzi, z uwagi na czestotliwosc tego zjawiska, nalezy to uznac za norme
    • joshima Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 08:15
      Zaczęłabym od tego, że w miarę możliwości zmieniłabym logopedę na takiego, który wie, że mało które dziecko w tym wieku skupia uwagę na czymś długo.

      Co do historii z ciocią. Dzieciom w tym wieku często cos się nagle i pozornie bez związku przypomina i bardzo chcą o tym powiedzieć. Twoja córka robi to w sposób typowy dla siebie i swojego stopnia opanowania mowy.

      Co do "rozdarcia" (niezbyt przyjemnie piszesz o własnym dziecku) to też nie jest coś co mnie dziwi w dwulatkach. Taki etap rozwoju. Może warto by było, żebyś coś na ten temat poczytała.

      A żeby zadawać pytania "co to jest?" to trzeba opanować sztukę mówienia zdaniami a Twoja córka zdaje się dopiero pojedyncze słowa wypowiada...
      • mikams75 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 11:06
        > A żeby zadawać pytania "co to jest?" to trzeba opanować sztukę mówienia zdaniam
        > i a Twoja córka zdaje się dopiero pojedyncze słowa wypowiada...

        jest kilka latwiejszych form tego pytania: cio to? a to? toooo? i pokazanie palcem - tak sie komunikuja juz niektore roczniaki.
        • dagmara-k Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 31.01.12, 14:04
          tak, moja corka wyrazow w zdania nie laczy, nigdy nie powiedziala zdania skomlikowanego bardziej niz tata ma, albo tata buum, a to to? czyli co to i kto to pyta.
    • zabulin Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 08:51
      Idź skonsultuj, jasne. Będziesz spokojniejsza. Z tego co piszesz, wszystko wydaje mi się znajome.

      Mój syn też byl "rozdarty"- w dodatku przechodzil do rekoczynow.
      Chęć do rekoczynow mu przeszla, ale "rozedrzeć sie potrafi" nadal. Wczoraj skonczyl 4 lata.

      Nie pytał "co to jest/". Jęśli juz to sporadycznie. Pytał "dlaczego".

      Mówił o sobie w trzeciej osobie smile
      "Michałka zbadają", ""michaś idzie siku"- chyba dość długo. Na pewno do ok. trzech lat.

      Wielokrotnie mowil coś, co dla mnie nie miało sensu wink
      Ostatnio u dentysty-tydzień temu.

      Sprawdzić nie zaszkodzi, ale spokojnie. Też mnie wiele rzeczy niepokoiło u syna (bardziej jego lęki), też bylam u psychologa.


      Zarówno on, jak i teraz kadra pedagogiczna w przedszkolu uwazają, ze Michał jest ponad wiek roziwnięty, bardzo inteligentny, ma świetną pamięć i w ogóle och, ach smile
      A ja się zamartwialam niesamowicie- był taki etap, ze wydawało mi się, że jego zachowania odstają od normy.
    • a.nancy Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 09:04
      > Jestem ciekawa, czy wasze dzieci zadawały pytania :"co to" albo "co to jest". M
      > oja córka ma już 2 lata i 4 miesiące i nigdy tak nie pytała

      może zacząć w każdej chwili, z dnia na dzień, jeszcze ci bokiem wyjdzie smile
      moje dziecko rzadko w tym wieku zadawało takie pytania, królowało "dlaczego". po czym nagle "wskoczyło na wyższy poziom", tzn. zamiast prostego "co to", słyszę: "a jak to się nazywa?" "co to jest takie niebieskie?" itp.

      > a druga sprawa, czy
      > każde dziecko, gdy zaczyna mówic, to mówi o sobie w 3ciej osobie, np."to jest
      > Madzi ręka" (mając na mysli swoja ręke).

      nie wiem czy każde; moje czasami mówi tak, a czasami w pierwszej osobie - jak ma ochotę smile
      wydaje mi się, że jeśli zaczęła mówić niedawno i jeszcze kiepsko jej idzie, to OK, widocznie tak jej łatwiej.

      > Sporo też mówi bez sensu tj. spacerują z nia a ona nagle wypowiada imię cioci,
      > która mieszka w innym mieście i wszystko co jej sie z ciocia kojarzy..

      IMO to dobry objaw. dzieci często mówią bez sensu - ćwiczą w ten sposób mówienie i wyobraźnię.

      za bardzo się przejmujesz i wymagasz, żeby była "taka jak wszystkie dzieci", a nie ma czegoś takiego, każde dziecko jest inne.
    • camel_3d Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 09:15
      hmm..dla mnei to nie wyglada jakos nienormalnie..
      ale jak sie masz ciagle niepokoic i jeses niepewna to faktycznie skonsultuj sie z lekarzami...

      co do krzykow wieczorem.. coz normalne, dzeicko nei chce isc spac bo "zycie" jest bardziej interesujace. tu pomoze tylko konsekwencja i tyle...
    • saguaro70 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 09:15
      Wiesz co Ci napiszę? Że robisz z siebie wariatkę big_grinbig_grin
      Przestań pajacować i daj dziecku trochę spokoju. Po kiego grzmota do psychologa???? To Ty tam się udaj. Bo chyba nie rozumiesz swojego dziecka. A córka jak to dwulatka, zachowuje się stosownie do swojego wieku. Mówi pojedyncze wyrazy, zaczyna składać. To jest Madzi ręka- jak najbardziej prawidłowe wyrażenie. Moja córka też tak mówiła.
      Mając 2 lata i 4 miechy zaczęła mówić, ale nie pytała po co, na co , dlaczego, co to. Bo od roku zadaje takie pytania. Czyli zaczęła mając latek 4.
      Jesteś mało poważna, jeśli zrobienie siku na nocnik kończy się awanturą ;/ Dorosły człowiek, jak jest zmęczony, to jest zdenerwowany. Zawsze jesteś spokojna??? Zawsze z pokorą przyjmujesz zakazy, nakazy?? Bo ja nie.
      Twoje problemy są typowe dla dzieci w tym wieku i nie szukaj chorób u dziecka. Bo wszystko jest ok..
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • koza_w_rajtuzach Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 10:34
      Moja córka miała 2 lata i 5 miesięcy jak zaczęła mówić, nie było to jakoś szybko, ale od razu mówiła długimi zdaniami, po prostu pewnego dnia się obudziła i normalnie gadała, choć dzień wcześniej nie mówiła nic. Od razu mówiła o sobie w pierwszej osobie i chyba nikt by nie uwierzył, że to dziecko dzień wcześniej nic nie mówiło, po prostu od razu nie odstawała od mówiących dłużej rówieśników. Pierw były zdania takie czterosłowne, a po tygodniu już bardziej złożone np. "masz, napij się piwa, bo ty lubisz" wink Trudno uwierzyć, ale tak było, z tym, że ja nigdy nie miałam wątpliwości co do rozwoju córki, bo choć nie zaczęła mówić jakoś wcześniej to wszystko rozumiała i widać, że skrupulatnie wszystko układała w swojej główce, jak zaczęła mówić, to nie brakowało jej słów, wiedziała jak je należy odmieniać i jakie użyć, dobrze też je wypowiadała. Więc co do mowy, to ważniejsze jest rozumienie od mówienia. Mój synek ma 3 lata i on jakoś super nie mówi, tzn. tworzy jakieś tam zdania, ale proste, no i wielu rzeczy nie jestem w stanie zrozumieć, bo potrafi maksymalnie przekręcić słowa. Jak był w wieku Twojej córki to bardzo niepokoił mnie jego rozwój, wielu rzeczy, które się do niego mówiło jakby nie ogarniał, ze zdań wyłapywał np. tylko jedno słowo, nie rozumiał całości, nie rozumiał też długo zależności typu "jak odłożysz zabawkę to dostaniesz cukierka" - stał wtedy i płakał za cukierkiem, no ogólnie to wiele takich spraw, ale oprócz słabej mowy obecnie jest z nim całkiem dobrze.
    • klubgogo Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 10:36
      Ta kolejna wizyta u psychologa to raczej przydałaby się Tobie, nie dziecku. Odwiedziłaś już wszystkich innych specjalistów z tym biednym dzieckiem?
    • madzia1708 Ona ma 2 lata i 4 miesiące 30.01.12, 11:02
      a Ty mówisz o opóźnieniu mowy? Ma jeszcze czas smile dobrze, że rozumie, co do Niej mówisz i jak piszesz, to powtarza wyrazy, a że nie umie powiedzieć BIEDRONKA, to wiesz nic dziwnego, to jest dość trudny wyraz
      mój krzysio za kilka dni bedzie miał 2,5 roku i tez nie umie powiedzieć biedronka, mówi wyrazy max 3 sylabowe, fakt ze składa już zdania, zadaje pytania i opowiada różne rzeczy hahahahhaahha

      myslę , ze nie masz co się martwić
    • mikams75 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 11:13
      rozdarcie jest wynikiem slabej mowy - dziecko nie potrafiace powiedziec i widzac, ze otoczenie go nie rozumie wscieka sie. A zmeczone dziecko to ryk o byle co- to normalne.

      Rozmawiasz duzo z dzieckiem? Jak spedzacie czas? Czytasz jej? Opowiadasz co jest na obrazkach, co robisz itd. Dzieci podlapuja wyrazy z rymowanek roznych polaczonych z jakas aktywnoscia, pokazywaniem.
      Jestes ty sama glownie w domu z dzieckiem, czy spedzacie duzo czasu w wiekszym rozgadanym gronie - z rodzina czy znajomymi?
      Ma dziecko kontakty z innymi dziecmi?
      Bo moze zamiast do psychologa to po prostu gdzies do dzieciakow, do klubiku by pochodzic?

      Moja mowila dlugo w trzeciej osobie, bo jezyk polski to ma tylko ode mnie i powtarzala jak echo. Dzieci jednojezyczne szybciej przestaja mowic w trzeciej osobie. Ale mimo wszystko - jesli twoje dziecko zaczyna mowic, to ma prawo mowic w trzeciej osobie.
    • iwetta-78 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 18:42
      Mój syn 2,2 nawija non stop, od rana do wieczora, jest w jednym gadaniu. Mówi ładnie zdaniami, powtarza coraz trudniejsze słowa ale... za nic nie może ogarnąć, żeby o sobie mówić "ja", "moje", albo choć "to jest Szymona". Mówi o sobie "Ty", "ciebie", twoje. Na pomysł, żeby go ciągać po specjalistach jeszcze nie wpadłam, myślę, że z czasem zaskoczy i zacznie mówić poprawnie.
      • ania_kr Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 19:57
        Mi się wydaje, że to co piszesz o córce, jest najzupełniej normalne. Słabo mówi i to pociąga za sobą pewne konsekwencje. Trudno jej zapytać 'co to jest', trudno powiedzieć dlaczego na spacerze mówi o cioci i inne rzeczy bez sensu, trudno jej powiedzieć co chce, a czego nie chce i dlaczego, z tego powodu wpada w histerię częściej niż inne dzieci. Jak dziecko słabo mówi, to trudniej się z nim prowadzi rozmowę, rodzice takich dzieci ( choć nie wiem jak by się starali) nie rozmawiają tak jak rodzice dzieci dużo i płynnie mówiących. A przecież są dzieci z którymi już w wieku 1,5 roku można spokojnie porozmawiać. To może pociągać za sobą problemy z koncentracją (nie musi). Diagnozujesz - to dobrze, lepiej iść na wiele wizyt, niż później sobie wyrzucać zaniedbanie. Ale nie martw się za bardzo, bardziej rozdartego dziecka niż mój syn chyba nie ma na świecie, a autyzm ostatnio widzi się wszędzie.
        • senait Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 30.01.12, 22:58
          Mój synek ma 2l i 9 m-cy od niedawna i b. rzadko pyta "co to". o sobie mówi albo Ty, albo w trzeciej osobie. To normalne.
    • dagmara-k Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 31.01.12, 13:57
      1.moja 22 miesieczna od ponad miesiaca ciagle pyta co to i kto to.
      2.mowi o sobie w 3 osobie, choc mowi, to za dzuo powiedziane, bo mowi np tylko swoje imie i bierze w reke widelec, siada do stolu, czyli, ze np madzia bedzie jadla mam rozumiec.
      3. biedronka to slowo trudne. nie kazdy 2,5 latek musi je mowic. to taki przyklad, czy w jakim sensie ma opozniona mowe?
      4.tez bym sie darla jakby mi ktos kazal nocnik odwiedzic, kiedy odpadam. dzieci w wiekszosci odpadaja w troche innym tempie niz dorosli. ten przyklad chyba nie obrazuje dostatecznie problemu rykliwosci. ktora w zasadzie nie musi byc niczym nienormalnym u 2,5 latki.
      5. mowienie bez sensu: dziecku sie moze kojarzyc plaszcz czyjs z ciocia i dalej leci skojarzeniami.
    • jerzozwierza Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 31.01.12, 14:29
      Czytałam tamten Twój post i ten. Mam dwie teorie:
      1) pediatra wpędziła Cię w te lęki
      2) bardzo przeżywasz zostawienie dzieci i pójście do pracy i się zamartwiasz.
      Ani w tamtym poście ani w tym nie widzę nic, ale to nic czego bym nie obserwowała u wszystkich dwulatków wokół. Nie czytasz tu wątków o buncie dwulatka??? Poza tym każde dziecko rozwija się inaczej, Twoje mało mówi, ale jest za to odpieluchowane- ja nie znam bezpośrednio odpieluchowanego dziecka w wieku Twojego. A że nagle nie chce siąść na nocnik? Poczekaj na dzień kiedy nagle całkowicie odmówi ubierania sięwink
    • pikadooor Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 31.01.12, 14:37
      Dobrze, że chodzisz z małą do psychologa, ale sadzę, że nie powinnaś się jakoś strasznie martwić, mój brat zaczął w ogóle mówić w wieku 2 lat, a teraz jest w pełni rozwinięty i studiuje
    • imogen0 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 31.01.12, 14:39
      Moja ma 2,5 roku,mówi sporo ale wiele wyrazów przekręca,a na biedronkę mówi biebronkasmileJak dla mnie normalne w tym wieku,pytania zadaje ale nie często,mówi w 3ciej osobie ale starszak w jej wieku od razu mówił w pierwszej więc różnie to bywa.
      Dzieciaki mam rozdarte jak piszesz,płaczki(syn był bo teraz to juz nastolatek ),mała budzi sie jeszcze w nocy z płaczem,uparta,wszystko na nie...i też wszelkie prośby kończą się awanturą.


    • imogen0 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 31.01.12, 14:41
      apetita29 napisała:

      >
      >
      > Kolejną wizyte u psychologa mamy niebawem i bardzo się boję. Skierował nas na k
      > onsultacje logopeda (u logopedy byłysmy już 2x), bo Mała nie potrafi się koncen
      > trować na jedenj rzeczy długo.

      Nie znam 2 latka który koncentrował by się długo na jakiejkolwiek zabawie,nie czytałam całego wątku ale po co ten psycholog?
      • pikadooor Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 01.02.12, 11:27
        dobra odpowiedz, małe dzieci nie koncentrują się zbyt długo na niczym i tyle
    • magdalenka79k Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 01.02.12, 13:14
      Po pierwsze wydaje mi się że jesteś troche panikara, nie wiem już czy taki masz charakter czy rozkręciły to u Ciebie pediatra do spółki z psychologiem i logopedą ale wyluzuj i zwracaj uwage na mocne strony małej. Po drugie to nawet jak ma autyzm to nie koniec świata gorsze rzeczy się zdrarzają, wierz mi. Dzieci z autyzmem są często bardzo inteligentne a odpowiednio prowadzone mogą nawet nie rzucac podejrzen że coś nie tak. Z moich obs. wynika że teraz bardzo dużo dzieci diagnozuje się zaburzenie ze spektrum autyzmu co nie znaczy ze te dzieci będą źle funkcjonowały w przyszłości. Poza tym nie zakładaj kolejnych wątków na forum bo my nie rozsztrzygniemy czy twoje dziecko ma autyzm czy nie, taką diagnoze moze postawic tylko fachowiec. Jeżeli masz wątpliwości co do metod psychologa czy logopedy poszukaj opinii gdzie indziej. Na pocieszenie opowiem o moim dziecku: nie mówił bardzo długo około 2 lata zaczął w zasadzie coś więcej poza mama i tata ale były to tylko dźwiękonaśladowcze + 2-3 wyrazy które pomagały mu się komunikować- siesie znaczyło chce, kapi-woda deszcz, około 2,4 zaczłą używac troche więcej słów powtarzać ale więcej przekręcał pprawnie mówił tylko auto, kółko i krem, nie budował prostych 2 wyrazowych zdań typu daj pic, załóż buty czy nawet nie chce...Na domiar złego jak byłamw ciąży z drugim i pod koniec przyjechałą moja mama pomóc mi z dzieckiem bo byłam w zasadzie leżąca to jak wypuściąłm ich pierwsyz raz samych na plac zabaw dziecko wpadło w histerie bo babcia przesiadła sie na inną ławkę, od tej pory bał sie panicznie ludzi, dzieci uciekał z placy zabaw jak pojawiało się jakieś dziecko, dostwał histerii na schodach jak mijał sąsiada, oczywiście moja mamusia postawiła mu diagnoze autyzm, na szczęście jak pojechała dziecko wróciło do normy nie tak od razu ale jak chodził z nami na plac zabaw to po prostu nie chciał podchodzić do innych dzieci ale juz nie uciekał, a potem stopniowo zaczął bawić się dziecmi...Niestety dzieci w tym wieku sa bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany, zaburzenia rytuału może i u Ciebie coś takiego się wydarzyło i dlatego mała jest rodzarta. Mój syn zaczął więcej mówić w wieku 2,6 a pierwsze zdanie powiedział jak miał ponad 2,8 i było to zdanie "pociąg jedzie po torach" 2 dni poźniej przyszedł i powiedzieł" mamusiu kochana puść bajki", nigdy wcześniej nie mówił zdań 2 wyrazowych, nigdy nie pytał co to, nawet nie wskazywał i nie mówił żadnego yyy? to??, bardzo długo mówił o sobie w trzeciej osobie..dzisiaj buzia mu się nie zamyka, od roku zadaje pytania dleczego? na swoje 3 urodziny recytował cała Lokomotywe, znał na pamięc około 5 piosenek a przypominam że zaczął mówić zdaniam niecałe 4 miesiące wscześniej.
    • kazik355 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 03.02.12, 15:01
      Mysle ze to normalne. Niektore dzieci rozwiajaj sie wcesniej niektore pozniej. Znajomych syn do 4roku zycia mowil pojedynczymi slowami, bardzo malo. Az nagle sie rozgadal jak nigdysmile
    • apetita29 Re: wątpliwośći w rozwoju dziecka 06.02.12, 20:40
      Witam, ponad tydzień załozyłam ten wątek i bardzo wiele sie u nas zmieniło. Przede wszystkim wściekam sie na siebie, że nie wierzę w swoje kochane dziecko. Dzisiaj córka moja mówi wiele, łaćzy dwa wyrazy np.mama kupiła albo ja jem. To niesamowite, że gdy zakładałam ten wątek miałam wątpliwości.
      NAjważniejsze -byłysmy u psychologa na kolejnej wizycie. Córka miło zakoczyłam lekarza swoim zachowaniem, owszem nadal nie koncentruje sie długo ani nie chce powtórzyć 2x tej samej czynności, co uniemozliwia przeprowadzenie jakiegoś tam tesu ale za to pieknie rozmawia, nazywa przedmioty, zna z 10 słowek w języku angielskim.



      Ktoś napisał, że jestem panikarą -tak, zgadzam się, jestem i zawsze byłam.
      Ktos napisał, że to ja powinnam iśc do psychologa i się leczyć-tak powinnam, mam niską samoocenę i tendencje do wmawiania sobie najgorszego, ciągle muszę się martwić-nie cierpię tego. A najważniejsze, ustały awantury-byc może chwilowo ale czuję jakby moje dziecko trochę dojrzało, przeszło skok. Życie jest piękne, pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja