karolina17w
01.02.12, 10:28
Niedawno wróciłam z wizyty kontrolnej od lekarza. W poniedziałek u syna stwierdzono anginę. Do dziś gorączkuje - co 3 godziny temperatura rośnie tak, że dziecko nie jest w stanie w miarę normalnie funkcjonować. Osłuchowo i oglądowo ok (tzn gardło wygląda lepiej niż w pon.) Syn bierze antybiotyk. Lekarka zaleciła spacery - po 10-15 minut dziennie, coby się przewietrzyć. Ale mi to się nie widzi. Jest zimno: ok. -10 stopni. Wieje mocny wiatr, więc odczuwalna jeszcze niższa. Dziecko w drodze miedzy autem a domem/przychodnia/apteką telepało się z zimna a co dopiero gdyby miało wyjść na 10 minut.
I tak z ciekawości - co sądzicie o takiej radzie (w odniesieniu do tego co napisałam, wyjście z zakatarzonym dzieckiem to co innego

)?