Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej

09.06.04, 11:19
Poczytałam te ostatnie watki o oddawaniu ubranek i okazywaniu wdzięcznosci za
nie. I wiecie, ja mam taki nietypowy problem. Chyba nietypowy, bo nikt
jeszcze o nim nie pisał.

Mam koleżankę, która ma dziecko półtora roku młodsze od mojego. Mają co jeść
i gdzie mieszkać, ale nie przelewa im się. W zwiazku z tym oddaję jej
większość ubranek po moim dziecku - też chłopczyk. Tylko, że jest to dla mnie
zajęcie nieco stresujące. Wiecie dlaczego ? Ona mi za te ubranka chce płacić.
A ja się głupio czuję. Za pierwszym razem pomyślałam, że to ja chyba
niewyraźnie jej powiedziałm, że jej to daję. Więc kolejnym razem kilka razy
powtarzałam, że mały z tego wyrósł i daję jej te ubranka, a ona potem może je
dalej przekazać. A ona znowu chciała mi usilnie za te ubranka płacić. W końcu
widząc jej desperację łącznie z wkładaniem mi pienieędzy do plecaka,
powiedziałam, że jesli naprawdę chce się w jaiś posób odwdzięczyć, to niech
kupi jakiś drobiazg dla mojego małego i tu zasugerowałam coś o czym mały
marzył w okolicach 10 zł (chciała mi dać duzo więcej). Szczęka mi z lekka
opadła, kiedy koleżanka owszem, kupiła małemu prezent, ale nie był on drobny -
koparka i betoniarka Boba Budowniczego. Było mi głupio. Tym bardziej
następnym razem przyniosłam jej kolejny worek porządnych ubranek po moim
dziecku, ale historia znowu sie powtórzyła - zaś chciała mi koniecznie dać
forsę. Wiecie, ręce mi opadły. Ona naprawdę nie jest krezusem, forsy ma tyle
co ja, albo i mniej, teraz urodzi im się drugie dziecko i mogłabym znowu jej
coś zanieść, żeby jakoś ją odciążyć finansowo bez większego uszczerbku na
sowich finansach, ale frustruję się tym, że ona znowu poczuje się zobowiązana
do płacenia mi za rzeczy które po prostu chcę jej DAĆ bo moje dziecko
normalnie z nich wyrosło, a nie chcę ich sprzedawać. No i co ja mam zrobić ?
Znowu jej zaniosę ubranka, a ona znowu mi będzie wciskać pieniądze. Tylko
dlaczego ??????

Poradźcie coś. Ona te ubraka wykorzystuje, przyjmuje chętnie tylko dlaczego
do jasnej anielki chce mi za nie płacić ????? No i co robić ? Nie zanosić
jej?
    • anek.anek Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 11:22
      Ja to bym stanowczo (ale z uśmiechem) powiedziała, że jeli jeszcze raz postawi
      mnie w takiej sytuacji, to po prostu więcej nic jej nie oddam. opisz swoje
      uczucia. wiem, że to może być bardzo krępujące.
    • renpul Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 11:28
      Powiedz jej uczciwie co na ten temat sądzisz i że lepiej niech kupi coś swojemu
      dziecku jak ma na zbyciu parę groszy. A ty bardzo chętnie pogadasz z nią przy
      kawie i ciastku i to wystarczy. Powiedz, żę jąlubisz i cenisz to jak możesz z
      nią pogadać o waszych sprawach itd. itp. Myślę, że zrozumie. Zresztądająć jej
      te ciuszki poprostu jej to powiedz od razu, jak się czułaś poprzednio i, że nie
      o to ci chodzi. Pozdrawiam.
      • verdana Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 11:39
        A mnie się bardzo podobało to, co ludzie przysyłajacy nam ubranka powiedzieli w
        takiej sytuacji. To jest dar, ale trzeba się odwdzięczyć - tylko nie nam.
        Biorąc te ubranka powinnaś czuć się zobowiązana, ze kiedy ty będziesz miała coś
        na zbyciu i ktos będzie potrzebował - podarujesz mu to za darmo.
    • florencia Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 11:39
      Może powiedz, że też sporo ubranek dostałaś nic za nie nie płacąc i ona
      odwdzięczy Ci się najlepiej jeżeli później znów przekaże ubranka komuś
      potrzebującemu. I w dodatku pomaga Ci porządkować mieszkanie, bo tych ubranek i
      tak nie masz gdzie trzymać.
    • lideczka_27 Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 12:05
      Odpowiem Ci, bo jestem taka jak Twoja koleżanka smile Tak wyrażana "wdzięczność"
      pomaga przyjmującemu ubranka czuć się komfortowo. Wartość rzeczy ofiarowanych
      nie równa się temu, co otrzymujesz od niej i ona jest tego świadoma. Nie chce
      się dziewczyna czuć źle, że tylko rękę wyciąga, a całą resztę ma gdzieś. Ja
      tego nie oceniam, tylko Ci tłumaczę cały "mechanizm". Nie stawiaj dziewczyny w
      sytuacji, gdy ma wszystko przyjąć za darmo - to kwestia zasad i honoru, choć
      może wydawać się trochę niezrozumiałe czy śmieszne. Pozostańcie na drobiazgach
      dla Twojego chłopca, lub np. kawie dla Ciebie. Lub zaproponuj jej (o ile się
      zgodzi), by sama dalej przekazała ciuszki w obieg. Tylko ten sposób jest mało
      przekonujący, bo zazwyczaj człowiek chce "natychmiast" się odwdzięczyć, niż
      mieć "dług" zawieszony w próżni smile Jeśli ona ma konto na Allegro, to może
      sprzedawać ubranka na aukcjach charytatywnych, z których dochód pójdzie na
      zbożny cel, jaki sama wybierze. To, co dla niej robisz, to jest bardzo dużo, to
      wspaniały gest; ale pozwól jej na gest w Twoją stronę, w przeciwnym razie może
      czuć się skrępowana i nie będzie chciała przyjąć od Ciebie pomocy.

      pozdrawiam
      lida
      • ata_x Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 12:14
        Lideczka, pisałysmy w tym samym czasie więc nie przeczytałam twojego zanim
        napisałam swój. Ja właśnie myśę, że mechanizm jest taki, jak piszesz. Bo ja tak
        też mam. smile I dlatego nie uważam tego za śmieszne ani głupie. Każdy ma swój
        honor i to chcę uszanować.

        Dlatego myślę, że jeśli ją zapewnię, że jak będę potrzebować kogoś żeby w
        nagłym przypadku zajął się moim małym, to się do niej zwrócę, pozwoli jej
        poczuć się "komfortowo" i da sobie spokój z pieniędzmi.

        Co prawda zwykle ma się kto zająć moim małym a w najbliższej przyszłości to
        raczej ja chyba jej od czsu do czasu zaproponuję zajęcie się starszym
        dzieckiem, ale jak sie nadarzy okazja, to poproszę ją o tę przysługę, żeby nie
        czuła się dłużniczką.

        Pozdrawiam
        ATA
    • ata_x Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 12:05
      ziewczyny, dzieki wielkie za rady ale ja je wszystkie już zastosowałam - i tę
      że już więcej nic jej nie przyniosę, i tę o porządkowaniu mieszkania i tę o
      przekazywaniu dalej i nastepnym razme znowu wyciagnęła pieniądze. Ona po prostu
      robi to z dobrego serca, chce się odwdzięczyć, ale wyszłaby na tym jak
      przysłowiowy Zabłocki na mydle, bo moim zdaniem te ubranka nie sa warte tyle
      pieniędzy.

      Ale wiecie, wpadłam dzięki tej dyskusji na pomysł. Bo ona ewidentnie chce się
      odwdzięczyć. Przypomniałam sobie, ze kiedyś proponowała mi, ze jak nie będę
      miała z kim zostawić Ksawerka, to ona chetnie się nim zaopiekuje - oczywiście
      nieodpłatnie i pewno ona z kolei byłaby święcie oburzona jakbym jej chciała za
      to płacić. I chyba to wykorzystam. Po prostu następnym razem jak wyjmie
      pieniądze, to powiem, że bardzo chętnie zamiast forsy skorzystam w takim razie
      z jej propozycji opieki nad Ksawerkiem. Mam nadzieje, że to zadziała i wilk
      będzie syty i owca cała.

      Dzięki i pozdrawiam
      ATA
      • anek.anek Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 12:18
        bardzo dobry pomysł. Obydwie będziecie zadowolone. Ale jęsli tak zaproponujesz,
        to koniecznie z tej opieki skorzystaj - bo tym razem to ona źle się może
        poczućsmile Swojądroga, to mimo wszystko fajnie, że jest wdzięćzna, bo nie zawsze
        się to zdarzasmile
    • coronella Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 09.06.04, 18:00
      A ja swojej kolezance, która tez chciała płacic, powiedziałam, że ja jej ubrań
      nie daję. Ja jej pożyczam. Niech korzysta do woli, i niczym sie nie przejmuje,
      bo dziecko to dziecko, i wszystko może sie zdazyc. A jak juz nie będzie ich
      zupełnie potrzebować, wtedy odda.
      Gdy coś bardzo zniszczy- to zapłaci. Oczywiście pieniedzy nie przyjmę, ale
      efekt taki, że dziewczyna bierze. Na razie wszystkie potrzebuje. A co bedzie
      potem- pomysle póxniej smile
    • wejkra Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 14.06.04, 00:34
      No tak, piszecie -słusznie zresztą, że pieniądze są tu nie na
      miejscu.Tylko...Ja sama korzystam już długi czas (prawie 2 lata)z pomocy mojej
      koleżanki, która dawała mi ciuszki po swoim synku.Teraz ona jest w ciąży i po
      prostu przestała pożyczać ubranka (co rozumiem). Niedługo oddaję ostatnią
      partię ciuszków i czuję się w obowiązku jej podziękować. Co byłoby dobre na tę
      sytuację? Oczywiście poza pieniędzmi. Jak się odwdzięczyć za tak długą i
      naprawdę ważną dla mnie pomoc? Myślę,że może coś dla jej synka, a potem dla
      dzidziusia jak się urodzi. Ale może macie jakieś ciekawsze pomysły, bo
      chciałabym,żeby było jasne, że to w podziękowaniu za pożyczanie ubranek, a nie
      jako prezent dla dziecka. Naprawdę mam z tym problem, podpowiedzcie coś.Z góry
      dzięki za pomoc.
      • edytkus Re: Wdzięczność za oddane ubranka - inaczej 14.06.04, 03:39
        wejkra napisała:

        > Niedługo oddaję ostatnią
        > partię ciuszków i czuję się w obowiązku jej podziękować. Co byłoby dobre na tę
        > sytuację? Oczywiście poza pieniędzmi. Jak się odwdzięczyć za tak długą i
        > naprawdę ważną dla mnie pomoc? Myślę,że może coś dla jej synka, a potem dla
        > dzidziusia jak się urodzi. Ale może macie jakieś ciekawsze pomysły, bo
        > chciałabym,żeby było jasne, że to w podziękowaniu za pożyczanie ubranek, a nie
        > jako prezent dla dziecka.

        Moj pomysl: zaofiaruj swoja pomoc na dzien lub kilka po jej powrocie z noworodkiem ze szpitala. Ale
        nie pomoc w opiece nad dzieckiem (no chyba ze tym starszym) ale np. w sprzatnieciu, zrobieniu
        zakupow, prania czy obiadu. Na pewno jej sie przyda pare godzin snu czy czasu tylko z malenstwem
        bez martwienia sie o cala reszte.
Pełna wersja