paliwodaj
06.02.12, 04:32
nie da sie uniknac tego, aby nasze dzieci nie uslyszaly i nie zobaczyly tego czym zyje Polska ( i nie tylko) przez ostanie prawie 2 tygodnie.
Moja 4 latka i starsi synowie wiedza ze umarla mala dziewczynka, corka pytala "a dlaczego?" , " a gdzie?" Tu akurat moglam powiedziec ze w Polsce.
Nie ukrywalam i nie oklamywalam corki, ale tez i ciezko mi przechodza szczegoly przez gardlo, nie mowilam o szczegolach.
Wczoraj na gazecie ogladalam 32 zdjecia z miejsca gdzie znaleziono dziecko, jest tam wiele laurek od dzieci , podpisanych, z wierszykami, ze ktore najbardziej uderzaja to dzieciecym pismem podpisane "Mamusiu dlaczego mi to zrobilas?", na zdjeciach widac ze przychodza tam licznie dzieci.
Nie jestem oczywiscie za tym zeby caly okrutny swiat zaslonic przed dzieckiem, tylko jak mowic o tych strasznych rzeczach?
Ostatnio zauwazylam ze gdy starszy syn biegal i sie przewrocil corka wykrzyknela 'bo umrzesz!", gdy mnie bolalo gardlo pytala "czy umre"