pojęcia bardziej abstrakcyjne

10.02.12, 20:49
Moje dziecko(2,4 l) nie rozumie pojęć :rodzina, rodzice, nazwisko....

Jak mówię o nas np. "rodzina idzie razem na spacer" "rodzina je śniadanie" itp.
to pyta ze zdziwieniem :Mama ty jesteś rodzina ?
Ja mówię "tak i tata też, a ty jesteś naszą rodziną"
Mówi" Nie ja nie jestem rodzina" Ja jestem Jaś"
Tak samo kiedy mówię, że Jaś to Jan lub Janek - wtedy płacze i mówi, że on jest Jaś, a nie Jan
Nazwiska też nie ogarnia.
" Jak to ja jestem Kowalski i mama jest Kowalski i tata też ?"

Kiedy dziecko załapuje takie kwestie ?
Nie to żebym się martwiła tylko zastanawiam się kiedy dziecko zaczyna rozumować w ten sposób, ewentualnie jak mu to tłumaczyć, żeby zrozumiał, a żeby się nie obrażał smile
    • nasenna Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 10.02.12, 21:36
      Nie ma sensu mu teraz tego tłumaczyć, to jeszcze nie jego poziom. 3-4 latki umieją już się przedstawić z nazwiska - w sensie rozumieją, a nie że recytują jak papugi.
    • aleksandra1357 Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 10.02.12, 22:10
      Maksymalnie pół roku i wszystko to zrozumie smile
    • obajabonga Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 10.02.12, 22:19
      haha, nawet nie pamiętam, kiedy starszy załapał nazwisko czy rodzinę, ale pamiętam, że moja mama i niania uważały go za daltonistę, bo kolorów ich zdaniem wystarczająco szybko nie załapał. Sam fakt, że Jaś analizuje, czy Ty jesteś rodziną lub robi mu różnicę, że ktoś mówi na niego inaczej, niż zawsze, świadczy o tym, że jest inteligentny i nie przyjmuje wszystkiego tak, jak mu się mówi. Moim zdaniem nie masz kompletnie żadnego powodu do niepokoju, wręcz powinnaś się cieszyć, że masz wnikliwe dziecko.
    • klubgogo Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 14:15
      Te pojęcia akurat, które wymieniłaś, są mało abstrakcyjne. Moje dziecko pojęło je około 2 rż. Co innego z czystą dla maluchów abstrakcją czasu i odległości.
      • jotka_k Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 14:51
        też nie wiem co jest abstrakcyjnego w rodzinie, rodzicach i nazwisku
        moja 2,5 latka wie że mama i tata to jej rodzice a wszyscy razem jesteśmy rodziną
        abstrakcją dla niej jest to, że jej babcia to mama jej mamy wink
        • klubgogo Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 16:37
          Moja też miała z tym jazdę, pytała, więc odpowiadałam, i gdy w końcu przepytywałam z tych kombinacji, na pytanie kto jest mamą taty, odpowiedziała: mamo, tata nie jest mamą. Ale wie już, że była u mnie w brzuchu, że ja byłam w brzuchu u babci, a babcia w brzuchu u prababci, to załapała.
      • lykaena Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 18:01
        Chyba źle to nazwałam...
        Rzeczywiście nie jest to zbyt abstrakcyjne smile

        Jeżeli chodzi o czas i przestrzeń to moje dziecko kuma akurat dużo.
        Wie co to weekend i potrafi wytłumaczyć sobie, że w weekend gdzieś pojedziemy czyli wtedy kiedy najpierw pójdzie do żłobka kilka razy.

        Wie np, że z okna nie zobaczy auta, bo auto parkujemy z drugiej strony.

        itp.

        Tylko z takimi słowami opisującymi jakąś przynależność ma kłopot.
        On jest Jaś i już i trudno mu przyswoić, że jest jednocześnie i rodziną i Kowalskim wink

        Wie natomiast, że jest dzieckiem. Mówi "To jest dla dzieci, a ja jestem dzieckiem " - rozwala mnie ten tekst big_grin
        • dagas88o Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 18:21
          w końcu zakumasmile
          moja córka 2,5l wie jak sie nazywa jak nazywają się jej rodzice jak dziadkowie ale nie może pojąć dlaczego ja mówie do mojej babci "babciu" skoro ona ma inne te bliskie babciesmile
          • ma_niusia Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 20:52
            Mój (w maju będzie 3 lata) synek wie że jest Radzio, nazwisk nie kuma (tym bardziej że ja mam inne nazwisko niż on i jego ojciec to już wogóle masakra), jak mówię, że babcia jest moją mamą to wpada w histerię wink
            Ale wie, że jak mała wskazówka jest na "kółeczku" a duża na samej górze to pora spania, wie, że jak jest weekend to nie idziemy do pracy i żłobka, wie, że do babci nie można szybko pójśc tylko trzeba jechać samochodem długo (100km) i takie tam.
            Na każdego przyjdzie czas, mam takie poczucie, że za rok zakuma już i te rodziny i nazwiska wink
            • klubgogo Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 21:43
              jak m
              > ówię, że babcia jest moją mamą to wpada w histerię wink
              dobre.
              Moja prze pierwsze 2 lata myślała, ze tylko ja jestem mamą, nikt inny nie mógł być mamą innych dzieci, to były panie, ale nie mamy.
              • ma_niusia Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 22:32
                klubgogo napisała:

                > Moja prze pierwsze 2 lata myślała, ze tylko ja jestem mamą, nikt inny nie mógł
                > być mamą innych dzieci, to były panie, ale nie mamy.

                Też dobre!
                Mój obczaja, że każdy ma swoją mamusię, koledzy ze żłobka, każde dziecko ma swoją mamę, ale babcia to babcia, mama nie jest dzieckiem i nie ma swojej mamy i w płacz tongue_out
                • mamatin Re: pojęcia bardziej abstrakcyjne 11.02.12, 23:22
                  mój 3-letni bratanek wkurza sie, że JEGO dziadek jest również dziadkiem mojej córkismile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja