wasylkap
13.02.12, 12:34
Drogie mamy
wytłumaczcie mi proszę 2 kwestie. Zetknęłam się z tymi "problemami" podczas weekendowej wizyty rodzinnej. Spotkanie z mamą mającą inne spojrzenie na poniższe tematy sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać, jak to jest naprawdę
1. Popularne hartowanie dzieci
Czy wg Was poniższy rozkład spaceru dziecka 1,5 rocznego jest sposobem na zahartowanie ?
Wyjscie na spacer, po ok 10 minutach dzieciak zasypia, wózek stoi na werandzie, mama w domu. Po obudzeniu się dzieciak do domu, spacer zaliczony. Moze i zgodziałabym się z tym, że to i dobre (a na pewno wygodne dla mamy), ale dzieciak sam ubrany w 5 warstw, przykryty 4 kocami, budzi się oczywiscie cieplutki. I tu zaczęłam się zastawiać. No bo dla mnie to on jest jedynie wywietrzony, bo okryty tyloma warstwami, w ogole sie nie hartuje. Ale może się mylę ? Mama owego dziecka twierdzi, że liczy się fakt przebywania na powietrzu - zwłaszcza teraz, kiedy zimno i dziecko się przyzwyczaja do niskiej temperatury. Ale nurtuje mnie - jak się przyzwyczaja okryty tyloma warstwami, kiedy wizdać mu tylko kawałek nosa, buzi i oczu. Hmmmm, zbaraniałam
2. Alergia
Załóżmy, ze dziecko ma alergię - nie wiadomo na co, bo nie podejmowano prób ustalenia alergenu. Objawa się brzydką skórą - mocną zaczerwienioną pod kolanem. Dziecko często choruje, od zawsze ma katar, ale tłumaczone jest to posiadaniem starszego rodzeństwa przynoszacego z przedszkola przerózne choroby.
Moje pytanie brzmi - co może się wydarzyć, jeżeli dziecko nie będzie leczone. Czyli żadnych leków antyalergicznych, nie podejmowanie prób wyeliminowania alergenu - czekamy, az dzieciak "sam" wyrośnie.
Mam córkę alergiczkę, nie mamy jakiś większych problemów z alegrią, ale smaruję skorę, szukam co ją uczula, bierze leki, jest to mało uciązliwe dla mnie - bardziej kosztowne

Ale może niepotrzebie ładuję w nią leki ? Jakie są konsekwencje nieleczenia alergii - choćby lekkiej ?