Hartowanie dziecka-prawdy i mity

13.02.12, 13:53
Wiekszosc mam na tym forum-jak wynika z obserwacji, ogranicza znaczenie hartowania organizmu dziecka tzw. zimnego chowu. Czyli jednoznacznie czynnosci hartowania przypisuje jedynie cechy zycia w niskich temperaturach.
Ponadto odnajduje w takich metodach hartowania glowne i zekome zrodlo wzmacniania odpornosci dziecka, a tym samym podobno mniejszej zachorowalnosci na konkretne choroby

Skupiajac sie tylko na tym elemencie jest to wiekla bzdrura!
Ponizej podane zostana dowody obalajace mity na temat: spania przy otwartym oknie w trakcie mrozow itp.
Sprawa podstawowa: Dziecko powinno byc ubierane odpowiednio do temepratury, ale nie wyziebiane. Choc wiekszym niebezpieczenstwem jest przegrzanie dziecka niz ubranie go chlodniej niz to konieczne.

Etymologia slowa hartowanie
Slowo hartowanie pierwotnie i klasycznie nie ma nic wspolnego z zimnymi temperaturami, a wrecz przeciwnie dotyczy wysokich temperatur, ktore celow dzialaja na dane cialo w celu np.uelastycznienia itp
Przeinaczone slowo hartowanie znalazlo takze inne znaczenie i odniesienie, a wiec jako hartowanie organizmu.
Hartowanie organizmu to nie tylko wystawianie go na zimne powietrze, jak potocznie sie tutaj przyjelo, ale i jest to:
1. Hartowanie sloneczne
2.Hartowanie ruchowe
3. hartowanie powietrzem
4. hartowanie bakteriami/wirusami.
Wszystkie tez 4 czynniki maja jedyny jesli chodzi o chartowanie wplyw na odpornosc dziecka.
Ad.1 wystawianie na slonce bez silnych kremow uv i naturalne tworzenie sie witaminy D
Ad.2. ruch poprawia krazenie, wydolnosc oddechowa, przemiane materii itp.
ad3 dotlenia caly organizm
ad4. brak przesadnej dbalosci i zycie w skrajnie sterylnych warunkach.
Hartowanie z bakteriami/wirusami posrednie np. chodzenie z dzieckiem do supermarketow, gdzie dziecko ma posredni kontakt i bezchorobowo uodparnia sie na konkretne wirusy/bakterie, a nie jak w przedszkolu gdzie przez 7 godzin chore dziecko kicha i pluje zdrowemu do talerza.

Wetrzenie
Wietrzyc trzeba zawsze i przed snem, ale spanie przy otwartym oknie w trakcie mrozow kiedy w domu grzeje kaloryfer i jest nawet z 17 stopni to najwiekszy idiotyzm z jakim sie spotkalam.
Bowiem wpadajace, mrozne powietrze do rizgrzanego pomieszczenia robi sie automatycznie skrajnie suche-zjawisko fizyczne- i tylko szkodzi blona sluzawym zamiast im pomagac.

Chwala sie tutaj jak to ,,zimno" na mrozy ubieraja swoje dzieci zwolenniczki tzw. hartowania.
Sa blednie przekonane, ze to cos wspomaga w odpornosci dziecka.
Guzik prawda!!!!
Przyklad
Ludzie zyjacy np na Syberii przy minus 20 stopniach chodza czasami poodpinani.
Czesto podaje sie ich jako przyklad tego, ze zadko choruja.
Oni faktycznie zadko miewaja infekcje, ale nie dlatego, ze chodza chlodno ubrani i tzw,, zahartowani" tylko dlatego, ze tam wirusy lub bakterie sa ,,uspione".
Wiecie co sie dzieje kiedy ktos z zewnatrz przyjedzie do nich ze zwykla infekcja kataralna-padaja jak muchy!!!! Takie zwykle infekcje sa dla nich czesto zabojcze.
Na nic im zatem ,,zimny chow" skoro nie sa zahartowani faktycznie, a wiec patrz ptrz punkt:1,2,3 i 4.
Takze, ten zimny chow to tak zwane tutaj forumowe hartowanie to brednie ograniczajace sie tylko do zycia w nizszych temp.
Umiarkowane podejsce do ubioru i temp. daje dokladnie ten sam rezultat co wychladzanie.


    • carmita80 Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 13.02.12, 14:42
      en.wikipedia.org/wiki/Siberia
      englishrussia.com/2007/01/21/russian-syberia-at-winter/
      Umiarkowane podejsce do ubioru i temp. daje dokladnie ten sam rezultat co wychl
      > adzanie.

      Czyli mozna spokojnie wychladzac big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


      Ad.1 wystawianie na slonce bez silnych kremow uv i naturalne tworzenie sie wita
      > miny D

      Moglabys podac wiecej szczegolow?


      Hartowanie z bakteriami/wirusami posrednie np. chodzenie z dzieckiem do superma
      > rketow, gdzie dziecko ma posredni kontakt i bezchorobowo uodparnia sie na konkr
      > etne wirusy/bakterie, a nie jak w przedszkolu gdzie przez 7 godzin chore dzieck
      > o kicha i pluje zdrowemu do talerza.


      Nie mozna bezchorobowo uodpornic sie na wirusy, na bakterie tez niebig_grinbig_grinbig_grin, jedyna metoda sa szczepionki, ale one w 100% nie chornia przed zachorowaniami, powoduja jednak lagodniejsze przejscie infekcji i unikniecie powiklan.

      big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

      • ponponka1 Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 13.02.12, 15:41
        carmita80 napisała:

        > en.wikipedia.org/wiki/Siberia
        >
        >
        > Hartowanie z bakteriami/wirusami posrednie np. chodzenie z dzieckiem do superma
        > > rketow, gdzie dziecko ma posredni kontakt i bezchorobowo uodparnia sie na
        > konkr
        > > etne wirusy/bakterie, a nie jak w przedszkolu gdzie przez 7 godzin chore
        > dzieck
        > > o kicha i pluje zdrowemu do talerza.

        No to juz wiemy czemu tak duzo matek chodzi z dziemi do supermaketow. Bo jak tam robie zakupy to widze te chodzace dzieci i ich matki i tak chodza i chodza, i szukaja kontaktow z wirusami, bakteriami.....a wystraczyloby polizac raczke wozka sklepowego. Podobno wiecej bakterii i swinstw niz w toalecie publicznej smile
        >
        >
        > Nie mozna bezchorobowo uodpornic sie na wirusy, na bakterie tez niebig_grinbig_grinbig_grin,

        Mozna. Organizm daje sobie rade z nimi bezobjawowo. Tak tez, wg producentow i lekarzy, dzialaja zachwalane przez ciebie szczepionki. Wszak nie wszytskie dzieci maja po nich goraczke lub inne objawy a zaklada sie ze pomoga smile No chyba ze jak juz gdzies pisalam, gwarancja ze szczepionka zapewni lagodniejsze przejscie infecji jest co najmniej goraczka (goraczka to 38 C i wyzej).....inaczej do poprawki, do skutku....

        jedy
        > na metoda sa szczepionki, ale one w 100% nie chornia przed zachorowaniami, powo
        > duja jednak lagodniejsze przejscie infekcji i unikniecie powiklan.

        Szczpionki nie chronia w 100% przed lagodniejszym przejsciem infekcji ani nie chronia przed powiklaniami poinfekcyjnymi. Szczepionki nie daja zadnej gwarancji. To rosyjska ruletka....
        • carmita80 Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 13.02.12, 16:01
          Mozna. Organizm daje sobie rade z nimi bezobjawowo.

          Bezobjawowo, nie oznacza bezchorobowo. To, ze organizm poradzi sobie z wirusami bezobjawowo lub objawy nie zostana zauwazone nie oznacza, ze choroby nie bylowink

          Na temat szczepionek nie masz zadnego pojecia wiec dalsza dyskusja mija sie z celem.
          • zjawa1 carmita80 13.02.12, 21:13
            Oczywiscie, ze mozesz zalapac wirusa nie majac wiekszych objawow i przejsc go nawet bez typowego np.kataru.
            Organizm lapie wirusa ma dobry system immunologiczny i jedynym objawem walki tego organizmu z nim jest temp 37.... Nikt nie chodzi i nie bada sobie chyba temp. codziennie po kilka razy.
          • ponponka1 Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 14.02.12, 13:42
            Piszac ze szczepionki powoduja, ze sie lzej przechodzi chorobe lub nie ma komplikacji po chorobie to ty udowadniasz, ze nie wiesz ani czym ani jak dzialaja szczepionki.
            Dodam Ci jeszcze jedna prawde o szczepionkach - daja te wirtualna ochrone tylko na kilka lat (niektore na kilka miesiecy).
        • leneczkaz poponka1 14.02.12, 08:29
          Ty weź nie błyskaj takimi głupotami nt. szczepień, bo potem tępota to powtarzać będzie. Doedukuj się dziecię, bo wstyd. Do szkoły chadzałaś czasem?
          • ponponka1 Re: poponka1 14.02.12, 13:47
            leneczka, nie trolluj.
            Jesli pisze glupoty to podaj mi udokumentowane dane ze szczepionki daja 100% ochrone, ze jak dziecko zlapie np. odre to bedzie przechodzilo ja lekko i bez komplikacji? Bo juz ze chroni w 100% przed odra to juz chyba wiesz? A jak nie, to pora na doszktalcenie sie smile

            Jak umiesz czytac, to na pewno czytalas co zawiera szczepionka, jak dziala i jaki ma okres trwania zanim podalas swoejmu dziecku? Ma taka nadzieje, dlatego czekam na opis z ulotki np. szczepionki na pneumokoki, ze daje gwarancje, ze osoba szczepiona nie zachoruje, a jak zachoruje to tylko lekki katarek wink
            • camel_3d Re: poponka1 14.02.12, 13:53
              coz, trudno sie nie zgodzic.. szczepionka nie daje 100% gwarancji, ale zmiejsza ryzyko... i tyle..

              choc tez nie daje gwarancji, ze nei bedzie po niej powiklan.... tylze ze sa to spporadyczne przypadki...


              no i jednak szansa, ze szybciej i lepiej i mniej bolesnie zniesie sie choroby wieku dzieciecego jest duzo wieksza, niz bez szczepionki... choc i z tym roznie bywa....

            • zjawa1 Re: poponka1 14.02.12, 14:02
              Nie obrazaj mi tutaj, w moim watku Laneczkaz tymi, swoimi zasciankowymi propagandami.
              Pamietaj! W zyciu niestety nie ma niczego, na 100% pewnego.
              Nawet dobre tablety anty, brane w idealnie zalecany sposob nie daja 100% pewnosci.
              Nawet gdyby szczeienia zabezpieczaly w tym najwiekszym minimum tj.89% przed syfami to jest to powod 99% zeby zaszczepic.
              Statystycznie czesciej wystepuja powiklania po np. odrze czy swince niz po szczepieniu.
              dodatkowo niezaszczepione dzieci sa niebezpieczenstwem dla innych.
              Takie dzieci musza brac w danym spoleczenstwie silne antybole, ktore powoduja to, ze wirusy i bakterie mutuja sie i stanowia zagrozenie w inych postaciach.

              79% tzw. powiklan poszczepiennych to niezauwazone choroby wystepujace juz wczesniej.
              Nie malo tu rodzicow, ktore nagle zauwazaja, ze np. ich dziecko nie rozwija sie normalnie dopiero po 2 roku zycia, choc deficyty rozwojowe wystepowaly w takich przypadkach wczesniej.
              Fajnie jesli zbiegnie sie to zuwazenie problemu rowno z okresem poszczepiennym, wtedy przynajmniej taki rodzic moze znalesc winnego w postaci szczepionki farmaceutycznej.

              Malo tego, dostepne szczepienia-nowoczesne, to nie te z przed 30 lat. I jakos mimo tego, ze tamte niby teoretycznie byly grozniejsze dla zdrowia to jakims cudem np. Autyzm wystepuje czesciej w ostatnich latach niz jeszcze 10, 20 czy 30 lat temu.
              Poczytaj i przestan glupstwa wypisywac.
              • leneczkaz Re: poponka1 14.02.12, 15:28
                zjawo Ty masz już wyrobioną opinię na forum. jak coś siekniesz to ludzie nie wiedzą nawet czy żartujesz, czy serio piszesz.. czy odpowiadać czy wkleić ubawiony emotka big_grin
            • leneczkaz Re: poponka1 14.02.12, 15:30
              100% 'niezachorowalności' to będziesz miała po śmierci.
    • jestem_fajnou_mamou Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 13.02.12, 14:42
      O, o, o.
      Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na drugi mit, który tutaj obaliłaś:
      czesto podaje sie ich jako przyklad tego, ze zadko choruja. Oni faktycznie zadko miewaja infekcje, ale nie dlatego, ze chodza chlodno ubrani i tzw,, zahartowani" tylko dlatego, ze tam wirusy lub bakterie sa ,,uspione".
      Ciągle jeszcze powszechnie uważa się, że mróz zabija zarazki, a to przecież nieprawda.
      • zjawa1 jestem_fajnou_mamou 13.02.12, 21:04
        jestem_fajnou_mamou napisała:
        > Ciągle jeszcze powszechnie uważa się, że mróz zabija zarazki, a to przec
        > ież nieprawda.
        Przepraszam, a kto pisal, ze mroz zabija zarazki??????
        Nie rozumiesz pojecia ,,uspiony".???
        One sa, ale nie aktywne, a wiec nie chorobotwworcze...
        • mia_siochi Re: jestem_fajnou_mamou 13.02.12, 22:09
          No to ci napisała, ze zwraca uwagę na mit, który obaliłaś wink Brawo geniuszu.
    • q_fla Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 13.02.12, 18:51
      Jestem w szoku !!!!!! tongue_out

      big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
    • najma78 Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 13.02.12, 19:23
      OJP big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • nataliam2 Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 13.02.12, 19:24
      Ja też jestem w szoku, nie hartuję jakoś specjalnie, można wręcz powiedzieć, że przegrzewam. W domu mam teraz (żeby nie skłamać idę zobaczyć jaką mam temp.) 23.5 st. latem temp 27 stopni to norma (takie mieszkanie). Najlepsze jest jednak to, że moje dzieciaki nie chorują. Młodsza ma na sobie rajstopy, podkoszulkę i bluzkę z długim rękawem, a starszy podkoszulkę i bluzkę z krótkim rękawem i spodnie. Ja mam na sobie golf bawełniany i sweter. Chyba po prostu jesteśmy ciepłolubni.
      • gocha500 Re: Hartowanie dziecka-prawdy i mity 13.02.12, 19:41
        w zasadzie to robie wsjo z tych punktow l) ale kremem z wysokim filtrem smaruje tylko w mega upalne dni gdy zar sie leje z nieba a mloda hahsa po dworze!
        nie ubieram leko na mrozach ubieram dosc cieplo i wychodze niech sie dziec porusza i przewietrzy!daje kontakt z wirusami i bakteriami i fakt mloda dosc odporna!
        zobaczymy co bedzie jak do przedszkola pojdzie!
    • camel_3d chyba czegos nie doczytalas... 13.02.12, 19:54
      hartowanie ma cos wspolnego z temperaturami.. hartowanie stali polega na rozgrzaniu jej do wysokiej temperatury i bardzo szybkim chlodzeniu.

      • zjawa1 Re: chyba czegos nie doczytalas... 13.02.12, 21:07
        Stal chlodzi sie tylko po to,zeby nabrala twardosci do tej, tuz przed hartowaniem, a wiec przed jej rozgrzaniem i odpowiednim uksztaltowaniem/uformowaniem....Wiec ty chyba nie zbyt dobrze cos zrozumialessmile
        • camel_3d Re: chyba czegos nie doczytalas... 14.02.12, 00:00
          Hartowanie stopów żelaza to rodzaj obróbki cieplnej stopów żelaza (np. stali), składający się z dwóch bezpośrednio po sobie następujących faz. Pierwsza faza to nagrzewanie materiału do temperatury powyżej przemiany austenitycznej (dla stali węglowej 727 °C; zwykle 30 °C do 50 °C powyżej temperatury przemiany austenitycznej) i wygrzewanie, tak długo jak to potrzebne, by nastąpiła ona w całej objętości hartowanego obiektu. Drugą fazą jest szybkie schładzanie.
          • camel_3d I cos jeszcze 14.02.12, 00:01
            Przy hartowaniu istotny jest dobór szybkości schładzania. Zbyt wolne schładzanie powoduje wydzielanie się cementytu i uniemożliwia przemianę martenzytyczną, podczas gdy zbyt szybkie chłodzenie powoduje powstanie zbyt dużych naprężeń hartowniczych, które mogą doprowadzić do trwałych odkształceń hartowanego elementu lub jego pęknięć.
            • zjawa1 Re: I cos jeszcze 14.02.12, 13:51
              Dobrze, ze dokladnie opisales tutaj na forum co, to faktycznie jest hartowanie.
              Mialam tez linkowac podobne tresci, ale ubiegles mniesmile

              Reasumujac: Nie ma hartowania bez najwazniejszej i glownej czynnosci jaka jest wystawianie materialu na wysoka temperaturesmile
              To ma priorytetowe znaczenie.
              Niestety z zalozenia tutaj na forum hartowanie uznaje sie i kojarzy tylko z bardzo niskimi temp.
              Co oczywiscie jest blednym rozumowaniem.
              Nie ma hartowani, bez najwazniejszej rzeczy jaka jest wprowadzenie ciala do wysokich temperatur. Pozniejsze chlodzenie to etap koncowy.
              Cieplo jest zawsze nadrzedne i najwazniejszesmile
              • semi-dolce Re: I cos jeszcze 14.02.12, 13:55
                > Reasumujac: Nie ma hartowania bez najwazniejszej i glownej czynnosci jaka jest
                > wystawianie materialu na wysoka temperaturesmile

                Czyli trzeba dziecko do pieca na trzy zdrowaśki, jak u Prusa smile
                • karro80 Re: I cos jeszcze 14.02.12, 13:59
                  ewentualnie piętki gorącą cegłą przypiec, resztę nakrywając puchową pierzyną i paląc w piecu<bez delikwenta> - wersja staropolska lightsmile
                • zjawa1 Re: I cos jeszcze 14.02.12, 14:07
                  semi-dolce napisała:

                  > > Reasumujac: Nie ma hartowania bez najwazniejszej i glownej czynnosci jaka
                  > jest
                  > > wystawianie materialu na wysoka temperaturesmile
                  >
                  > Czyli trzeba dziecko do pieca na trzy zdrowaśki, jak u Prusa smile
                  Rozumowanie i wyciaganie wnioskow -rewelacjasmile
                  Kobieto my tu piszemy o pierwotnym znaczeniu slowa :,,Hartowanie".
                  Rozumiesz???? A wiec hartowaniu np. stali i innych metali, stopow itp. Nie piszemy o dzieciach!!
                  Teraz zrozumialas o czym pisalam z Camelem?
                  • semi-dolce Re: I cos jeszcze 14.02.12, 14:30
                    Spokojnie. Wdech-wydech. Wdech-wydech. Opanuj emocje wink

                    Pierwotnie to słowo "hartować" pochodzi od "hart". To germanizm, od niemieckiego hart-twardy. Hart to wytrzymałość, odporność, więc hartowanie to czynienie czegoś wytrzymałym, odpornym. Ot i tyle.
                    • heca7 Re: I cos jeszcze 14.02.12, 15:36
                      Wchodzę...rozglądam się....a gdzie Lipcowa?!?....nie ma jeszcze Lipcowej?!? To jej ulubiony tematwink
                    • camel_3d Re: I cos jeszcze 14.02.12, 15:42

                      > Pierwotnie to słowo "hartować" pochodzi od "hart". To germanizm, od niemieckieg
                      > o hart-twardy. Hart to wytrzymałość, odporność, więc hartowanie to czynienie cz
                      > egoś wytrzymałym, odpornym. Ot i tyle.


                      no dokladnie..kurde latwiej sie tego nie dalo wytlumaczyc...
                  • q_fla Re: I cos jeszcze 14.02.12, 17:37
                    Kobieto my tu piszemy o pierwotnym znaczeniu slowa :,,Hartowanie".
                    > Rozumiesz???? A wiec hartowaniu np. stali i innych metali, stopow itp. Nie pisz
                    > emy o dzieciach!!

                    OJP !!!!! Leżę i kwiczę ze śmiechu.....
                    big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • camel_3d a-..juz wiem :)) 14.02.12, 15:40
                dzieci powinno sie wygrzewac.. w pokojach kolo 30 stopni..a potem..wystawiac na balkown na mroz...na kilka minut smile)))

                moze to o to chodzi w tym calym hartowaniu?
                • karro80 Re: a-..juz wiem :)) 14.02.12, 18:17
                  O widziszsmile To stwardnieją na zdrowy rozumwink
                  • zjawa1 uwaga:) 14.02.12, 22:58
                    Informscje dotyczace hartowania organizmu zostaly dokladnie ujete w tresci watkusmile
                    Dlatego prosze nie fantazjowac i nie dopowiadac do powaznego tematu swych wyimaginowanych wyobrazensmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja