Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka

14.02.12, 23:15
Postanowilam zalozyc ten watek, bo jestem ciekawa opiniii na kilku plaszczyznach.
Prosze o szczere odpowiedzi.
Osobiscie w chwili obecnej jestem troche przeciwna temu, zeby 3,4 letnie dziecko siedzialo przed komputerem i gralo...
Gl. chodzi mi o rozwoj wzroku, jest wiele przeslanek, ktore ewidentnie udowadniaja, ze ,,slipcowanie" tak malego i nie wyksztalconego jeszcze w pelni wzroku/oczu na monitor, jest bardzo szkodliwe.

Sama po sobie widze, ze przykladowe patrzenie na tv nie meczy mi tak oczu jak godzinne wpatrywanie sie w monitor.
To byl i jest wlasciwie jedyny powod przez ktory nie dopuscilam synka jeszcze przed komputer.

Jednak uswiadomilam sobie, ze chyba wszystkie dzieciaki z otoczenia synka siadaja przed kompem i potrafia go swietnie obslugiwac.

Zastanawiam sie nad tym....pod sila presji otoczenia, wiekszosci doszlam do wniosku, ze po czesci w dzisiejszych czasach mam juz tzw,,, analfabete komputerowego".
No taka jest prawda, teraz znajomosc obslugi komputera rozwija sie praktycznie rownolegle z rozwojem mowy-a ja w tej dziedzinie mam ,,opoznione" juz dziecko.
Nie wiem, postanowilam jednak chyba olac sfery zdrowotne oczu i zaczac wkrecac malego w wirtualny swiata-sama nie wiem czy to dobrze?
Jakie sa Wasze opinie na ten temat? Spostrzezenia?
Tak szczerze, czy wasze 4 latki faktycznie potrafia obslugiwac i grac np. na PSP playstation?
Jesli tak, to jakie gry dla tak malych dzieci polecacie?
Nie wiem, mam meszane uczucia odnossnie konsoli, komputera w rekach malego dziecka-myslicie, ze moje obawy sa przerysowane?
    • dag_dag Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 14.02.12, 23:22
      Moje dziecko kontrolowany dostęp do komputera uzyskała w domu w wieku 6,5 roku. W szkole informatykę miała od pierwszej klasy, czyli od 5 roku życia, dwa razy w tygodniu. Konsolę dostała rok później, chyba najpóźniej ze swoich rówieśników i ma mocno ograniczony czas grania. Mam w domu jeszcze prawie 3-latkę i w najbliższej przyszłości nadal będzie z daleka komputer oglądała. Telewizora w ogóle moje dzieci nie znają, nigdy nie kupiliśmy.
    • maltry Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 14.02.12, 23:51
      Mam córkę lat 4,5. Wie jak włączyć komputer, czasem pozwalam jej go wyłączyć (kiedy się upomni, ma frajdę z używania myszki wink ). W gry gra może raz na pół roku przez 10-20 min (gry dla dzieci typu znajdź różnice, kolorowanki itp). Syn znajomego - rok starszy od mojej córki - przesiaduje po 2-3 godz dziennie i rodzice uważają, że to w porządku. Nie uważam, żeby córka była w jakiś sposób pokrzywdzona tylko dlatego, że nie spędza przed monitorem całych godzin w ciągu dnia; ona sama też szczególnie nie upomina się o tego rodzaju atrakcje. Jestem zdania, że jeszcze się nasiedzi przed monitorem wink
      • paliwodaj Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 00:16
        osobiscie nigdy nie mialam najmniejszej presji aby 3 latka, czy 3 latek siadal do komputera. Corka sporadycznie oglada bajki np: peppa pig, ktora u nas jest niedostepna.
        Syn , pierwsze gry komputrowe dostal gdy mial 5 lat, edukacyjna w jezyku polskim
        Pierwsza konsole dostal w pierwszej klasie , warunkiem byly zadowalajace oceny po pierwszym semestrze. Teraz spedza ok 45 minut dziennie , cwiczac matematyke na super stronie internetowej, po prostu genialnej, lubi to i traktuje jako rodzaj gry komputerowej, oceny z matematyki poszly gwaltownie do gory.
        Corka 4 latka zaczela bawic sie w czytanie tez na swietnej stronie internetowej .
        Nie obawiam sie o szkodliwosc ekranu , dzieci nie siedza nalogowo wpatrujac sie w ekran.
        Bardziej obawialbym sie marnotrawienia czasu na glupie gry i zajecia, ale narazie mam to pod kontrola
    • blaszany_dzwoneczek Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 00:20
      Moja ponad 4-latka na komputerze ogląda bajki z youtuba. Sama sobie nie włączy, ja włączam. Czasem też czegoś razem szukamy, jak ją coś zainteresuje, jakichś zdjęć na jakiś temat, ona wtedy u mnie na kolanach. Jakiś czas temu okazjonalnie oglądała lekcje angielskiego dla dzieci Zosia i Kevin. I to by było na tyle. Konsoli do gier żadnej nie mamy, nie gramy na kompie ani my ani dziecko.
    • mikams75 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 01:17
      Moja prawie 4latka nie zna gier komputerowych i nawet sie nie pomyslalam, ze jest opozniona.
      Oglada bajki na youtube, umie sobie cos tam kliknac, ale ja uruchamiam i kontroluje co oglada. Lubi "pisac" na komputerze, ale tez ja jej uruchamiam.
      Konsol, ps itp. nie mamy - my nie gramy, wiec dziecko tez nie wie nawet, ze sa takie gry. U nas komputer jest do pracy i ogladania filmow.
      Nie zamierzam jej podszakalac w tych tematach na razie bo nie uwazam, zeby to jej bylo potrzebne.
      Poza tym widze wsrod znajomych, ze gry nie maja dobrego wplywu na dzieci np. 5latek znajomych notorycznie sie awanturuje i jak mu nie pozwalaja grac od rana do wieczora, to sie tylko wkurzony snuje po domu i nie potrafi niczym bawic. Dopiero po kilkudniowym szlabanie zaczyna normalnie funkcjonowac. Po grach jest pobudzony i moczy sie w nocy.
      Niby widza te zaleznosc, niby ograniczaja ale i czesto pozwalaja dla swietego spokoju.
      Zaczynal przygode z grami w wieku niespelna 4 lat.

      Co do wzroku - bywa, ze siedze po 10 godz. przed kompem i oczy sa ok. A po godzinnym filmie w tv mam zmeczone oczy i to nie zalezy od odbiornika tv.
      Wydaje mi sie, ze do kompa jestem przezwyczajona, do tv nie.
    • paartycja Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 08:03
      mam 4,5-latkę
      czasem zdarza się,że posiedzi np. 2 godziny. umie sobie włączyć bajeczki na yt albo swojej ulubionej stronie-oczywiście pod kontrolą.ale tak długo siedzieć przed kompem zdarza się raz w m-cu.
      czasem gra w jakieś ubieranki,malowanki albo edukacyjne-ale to też od czasu do czasu
      tv ogląda codziennie-czasem pół godziny,czasem dwie-różnie to bywa.ogląda mini mini,klub myszki miki itp.
      nie widzę,żeby w jakikolwiek sposób ogłupiało ją to-wręcz przeciwnie- zaczyna całkiem sprawnie czytać,zna litery i umie je napisać,liczy do 100,pięknie rysuje (w przedszkolu wróżą jej ponadprzeciętny talent).
      trzeba wiedzieć ile dozować dziecku,co może oglądać i w co grać i nie widzę nic złego w tym,że 4-5-latki potrafią się komputerem obsługiwać.takie czasy.
      i żeby nie było-dzieci nie znające komputera kompletnie mnie dziwią,nie każde lubi i się interesuje
    • mw144 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 08:38
      Starsze dostało pierwszy komputer jak miało 3 lata, rok później potrafiło go samodzielnie obsługiwać (tj.nie prosiło, zeby pomóc coś zainstalować, przekopiować itp.) Kiedyś uzywało do pisania, teraz (6 lat) głównie do gier, muzyki, filmów, zdjęć. Młodsze nie jest na razie zainteresowane (2,5 roku). Czasem ogląda coś z bratem.
      • stypkaa Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 10:36
        > Starsze dostało pierwszy komputer jak miało 3 lata, rok później potrafiło go sa
        > modzielnie obsługiwać (tj.nie prosiło, zeby pomóc coś zainstalować, przekopiowa
        > ć itp.)

        Wow! Jestem w szoku! 4latek potrafił sobie sam coś zainstalować? Umiał przeczytać i zrozumieć polecenia?
    • silje78 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 08:53
      mam 4,5 letnią córkę. komputer potrafi włączyć i wyłączyć. żaden wyczyn skoro potrafiła to zrobić jak 1,5 roczniak, choć wtedy nieświadomie z chęci wciśnięcia kolorowego guzika wink
      nie domaga się, ja nie zachęcam. czasami oglądamy zdjęcia w komputerze i wtedy sobie klika żeby je przewinąć. psp itp nie posiadamy, nie mamy czasu na gry, mąż sobie od czasu do czasu postrzela na komputerze, ale rzadko.
    • camel_3d Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 08:54
      komputer jest nieodlaczna czescia mojego zycia zawodowego..czyli tez w domu i misiek wie, ze komputer sluzy do pracy glownie. nie potrafi go obslugiwac, potrafi poslugiwac si e tabletem i programe do rysowania, kiedy akurat pracuje, moze usiasc ze mna i w chcwili przerwy pobawic sie w rysowanie..ale to srednio nar na 2-3 tygodnie .... poz atym umie obslugiwac iPada bo mam tam kilka swoich bajek iczasem moze obejzec cos... i tyle...

      Uwazam, ze komputer jest super rozrywka o ile dziecko nie spedza czasu przed nim samo a w towarzystwie... czyli tak samo jak tv... nie przewidujekupinia play station przez najblizszych kilka lat..a wlasny komputer mlody dostanie kolo 12 roku zycia...

      nie uwazam, ez komputer to jakies zlo.. o ile dziecko wie do czego sluzy i jak si eniem poprawnie poslugiwac, zeby nie wpasc w macki hexadecymalnesmile i od tego sa wlasnie rodzice...zeby te droge pokazac..tylko propbelmw tym, ze wielu rodzicw sama nie ma pojecia o bezpieczenstwie w sieci... do tego czesc bab i dziadkwo..i rodzicow sika z radosci jak zobacza ze dzeicko TAKIE inteligentne i potrafi sobie komputer wlaczyc... a ubrac si eni eumie... choc myslez ze to sporadyczne przypadki.
      • kaskahh Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 09:00
        iPad sluzy nam do oglania baje w jez polskim, bo mieszkamy w DE
        corka ma 3,3 i umie oblsugiwac...
        przeraza mie to, ale sporadycznie te bajki
        jak leje albo chora... albo... upierdliwa a ja mam cos do zrobienia

        • camel_3d Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 10:47
          ale co cie przeraza???

          nie rozumiem...
          • kaskahh "przeraza" mnie 15.02.12, 13:44
            swiat malego dziecka
    • tijgertje Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 09:09
      U nas ciezko, bo mam meza uzaleznionego od tv itpsmile Mlody z komputerem pierwszy raz zetknal sie w szkole w wieku 4 lat. Cos tam w szkole czasem robili i choc slyszal od innych dzieciach o roznyh grach,to do 6 lat sie uchowal. wczesniej doslownie kilka razy cos z nim przy kompie robilam, tzn on u mnie na kolanach. Od taty dostal Wii jak mial 5 lat (po tym, jak tata wpadl w zachwyt u bratankow). Zla bylam, ale konsola w sumie fajna i gramy cala rodzina, z tym, ze mlody od poczatku ma szlaban i grac moze tylko i wylacznie w weekendy, wyjatki robimy w czasie wakacji, na urodziny czy jakies sieto wypadajace w srodku tygodnia, ale nie zawsze i czas ma zawsze limitowany. Przy kompie robi bardzo niewiele, na Wii ma sezony, czasem gra wiecej, czasem wcale. W ubieglym roku (mial 7 lat) dostal od taty znowu nintendo DS (znowu zakup bez mojej zgody po zachwycie na grami bratankow). Podobnie jak z kompem i Wii moze grac tylko w weekendy, najczesciej w samochodzie, jak gdzies wybywamy, czy w restauracji, jak trzeba dlugo czekac na posilki. Mlody przy grach strasznie sie nakreca, wiec w zasadzie nigdy nie gra wiecej niz godzine, gora 2 (w kawalkach) w ciagu dnia, zazwyczaj jest to pol godziny do wyboru albo komp, albo Wii, albo DS, nie na zmiane. Po kolegach mlodego widze, ze jest "do tylu" z nowinkami, ale na wszystkich sprzetach dobrze sobie radzi. Na kimpach robia cos tam w szkole i nie dstaje w ogole od dzieci grajacych wlasciwie codziennie. Dla mnie argument "bo inni" w ogole nie jest przekonujacy. Robie to, co uwazam za sluszne dla dziecka, ide na pewne kompromisy tylko jesli w gre wchodzi rowniez dobro mojego malzenstwawink
    • agni71 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 09:22
      Moje dzieci korzystają z komputera (w ograniczonym zakresie) od wieku ok. 4 lat. Wydaje mi sie, ze wczesniej to za wcześnie. Mam w rodzinie dziecko 3 -letnie, ktoremu po jednokrotnym włączeniu gier na kompie niemalże szajba odbiła - dzieciak robi histerie, zachowuje sie jak uzależniony. Chyba za wcześnie dla niego było. Pewnie znaczenie ma tez stanowczośc rodzica i konsekwencja (jak miało grac pól godziny, to nie przedłużamy do półtorej "bo on tak bardzo chce"). Moje dzieci są tez nauczone, ze komputer jest mój i moga z niego korzystać, jesli ja tego akurat nie robię. Nie ma, ze ja wzystko rzucam, bo dzieciątku sie zachciało grać wink
      Co do kosol, to do niedawna nie mieliśmy, od gwiazdki jest xbox z kinectem. Tym sie rózni od typowych gier konsolowych, ze nie gra sie siedzac i wciskajac guziczki, tylko gra sie całym cialem, trzeba sie ruszać. W to moga grac godzine dziennie (widze po sobie, ze dłuższa gra męczy), ale o ile starsze córki skwapliwie wykorzystuja cały dozwolony czas (9,5-roku i 7,5-roku), o tyle 5,5-latka często w ogóle rezygnuje lub gra duzo krócej. Po prostu nie jest az tak zafascynowana.
    • budzik11 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 09:28
      Starsza (niecałe 6,5r.) na informatykę w szkole. W domu nie bardzo się interesuje, czasem pogra w jakieś ubieranki, kolorowanki, puzzle, memo.
      Młodszy (niecałe 4,5r.) interesuje się bardziej, chce grać w gry - zna "czerwoną rybkę" www.poissonrouge.com/ i czasem pogra tu: gry-dladzieci.pl/ - jakieś puzzle, burzenie domów, labirynt itp.
      Sami potrafią włączyć komputer (w sensie wiedzą, który przycisk wcisnąć) ale już internetu odpalić nie potrafią, i dobrze. Czasem wieczorem, kiedy nie chce mi się czytać, zanoszę im do pokoju lapka i włączam bajkę na YT, sami sobie potrafią włączyć następną, bo wystarczy kliknąć na obrazkach z boku.

      Jeśli chodzi o gry na TV, to mamy Xboxa czy jak to sie tam pisze, i starszej w ogóle nie ciągnie, młodszy chciałby grać, ale podobno nie ogarnia pada - ma za małe rączki, za krótkie palce - więc nie gra w ten sposób, ale mamy też Kinecta i dzieci w to grają chętnie, chociaż rzadko, z raz w miesiącu może, młodszy też nie bardo ogarnia wirtualnej rzeczywistości, nie do końca łapie kopania wirtualnych piłek czy gonienia wirtualnych zajączków.
    • el_elefante Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 09:33
      Przede wszystkim byłbym daleki od wsadzania wszystkich dzieci do jednego worka i porównywania jednych z drugimi. Jedne dzieci komputer interesuje, inne nie. Tak samo, jak jedno lubi bawić się ciastoliną, a inne nie. Jeżeli w domu nie ma tv i komputera, to dziecko nie ogląda i nie gra - bo nie może. I to jest kwestia stylu życia, jaki ktoś przyjął i niczego więcej.

      Sam komputer zaś jest czynnikiem uzależniającym i po prostu niektóre dzieci bardziej są skłonne do popadania w uzależnienie, a inne mniej. To tak jak z alkoholem - jedni piją i jest ok, a inni tracą nad tym kontrolę. Ja sam miałem kiedyś fazę na gry komputerowe (w technikum) ale po jakimś czasie z tego wyrosłem, przestało mnie bawić. Warto też mieć to na uwadze.

      Wobec powyższego nie jest możliwe porównywanie jednego dziecka z drugim, a już na pewno nieuprawnione jest wysnuwanie wniosków o wyższości jakości wychowania w którym dziecko dopuszcza się na 10 minut przed tv, nad wychowaniem, w którym dziecko gra sobie przez 2h dziennie w ulubione gry.

      Zupełnie inną sprawą jest jakość gier i programów, jakie dziecko ogląda i tutaj, uważam jest pole do popisu dla rodziców.

      > [...]jest wiele przeslanek, ktore ewidentnie udowadniaja[...]
      Przepraszam, że się czepiam, ale przesłanki są czym innym niż dowody. Nie wiem, czy przeprowadzono rzetelne badania wpływu czasu oglądania telewizji na pogorszenie wzroku, gdy się teraz nad tym zastanawiam, wydaje mi się, że wykonanie takiego badania jest trudne. W ogóle wszelkie tego typu badania są trudne, dlatego wiele z tez, których dowiedli "amerykańscy naukowcy" można włożyć między bajki. Oczywiście to, że nie udowodniono (jeśli tak jest - nie wiem tego) takiego wpływu nie znaczy, że go nie ma.

      Co do analfabetyzmu komputerowego - nie wydaje mi się, żeby to był problem. Dzieciaki łapią wszystko w lot, "zaległości" swojego dziecka jesteś w stanie nadrobić w ciągu 5 minut, jeśli tylko dziecko tego zechce. Jeżeli nie zechce, to znaczy że ma inne zainteresowania i nie ma powodów do zmartwienia, jak mu będzie potrzebny komputer, to się szybko nauczy. Tobie wydaje się to trudne, bo jesteś - z całym szacunkiem - z innej epoki (zawsze rodzice są z innej epoki, nie ma na to rady). Dla twojego dziecka komputer jest częścią naturalnego środowiska, jak drzewo za oknem. Jak będzie potrzebowało, to weźmie i go użyje. Nie patrz na ten problem przez pryzmat własnych doświadczeń z informatyzacją. Pomyśl, co ty zastałaś w czasach gdy miałaś 4 lata i jak to było dla ciebie naturalne.

      Ja bym się nie przejmował presją otoczenia (jaka presja??) i nie dostosowywał dziecka na siłę do reszty. W każdym razie na pewno nie przy użyciu gier komputerowych. Komputer jest źródłem rozrywki, ale jest też źródłem wiedzy i tą świadomość warto dziecku wgrać, zwłaszcza gdy jest w wieku gdy zadaje dziesiątki pytań dziennie, gdy pojawiają się tematyczne zainteresowania.

      > No taka jest prawda, teraz znajomosc obslugi komputera rozwija sie praktycznie
      > rownolegle z rozwojem mowy
      Myślę, że to stwierdzenie nieco na wyrost jednak smile

      A co do ostatnich Twoich pytań:
      Mój syn (4,5) ogląda bajki na komputerze i w tv, głównie MiniMini i też nie wszystkie, ostatnio jedynie słuszną bajką jest Strażak Sam. Zaczął oglądać gdzieś około 3 lat, uwielbiał przez jakiś czas Krecika, Muminków mial fazy na Żwirka i Muchomorka, Autobusy i inne przeboje. Z bajek długometrażowych widział Auta i Auta 2 (choć 2 mi się nie bardzo podobały, ale nie było wyjścia wink), Króla Lwa i ostatnio Po rozum do mrówek. Przez jakiś czas grał w grę Auta 2, ale mu się znudziła. Lubi ciufcia.pl, ostatnio się upomniał o Kevina i Zosię. Lubi oglądać na youtube filmiki o asteroidach i wulkanach, ma swój folder ze zdjęciami wulkanów z sieci. Konsoli nie mamy i na razie nie widzę najmniejszej potrzeby posiadania. Czasami, gdy wybieramy się na zakupy do centrum handlowego, pozwalam mu pograć 20 minut na konsoli, o ile jest uruchomiona gra w wyścigi. Jest to dla niego duża atrakcja, więc czemu miałbym zabraniać? Tym bardziej, że akceptuje (aczkolwiek z ociąganiem smile) te 20 minut.
      Nie wiem, ile w sumie czasu spędza przed tv i kompem, nigdy tego nie mierzyłem (tylko gry w wyścigi mają limit, ze względu na dynamikę). Teraz na pewno jest więcej, bo zima, mrozy i wcześnie ciemno. Latem spędzamy głównie czas na dworze, więc ogląda odpowiednio mniej.

      Jedno czego konsekwentnie unikam, to 3D. Wprawdzie tu na pewno nie ma żadnych rzetelnych badań, jest to zbyt nowa technologia, ale jakoś nie podoba mi się pomysł oszukiwania mózgu w czasie jego najintensywniejszego rozwoju. Raczej dziękuję.

      > myslicie, ze moje obawy sa przerysowane?
      Myślę, że są trochę przerysowane w obydwie strony. Raz - obawa przed szkodliwością, dwa - obawa przed analfabetyzmem komputerowym.
      • carmita80 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 09:57
        Moj syn ma 4.5 roku, chodzi do szkoly, codziennie maja ok. 20 minut zajec na komuterze. Typowe gry hmm... raczej nie sa potrzebne dzieciom, jest tyle innych ciekawych form spedzania czasu, zwlaszcza rozwijajaych wyobraznie. Obsluga komputera jak najbardziej, gry dostosowane do wieku i z elementami edukacyjnymi, ale raczej w minimalnym wymierze czasowym. Corka ma 9 lat, gry komuterowe ma limitowane, bo inaczej spedzalaby chyba cala dobe grajac, a to byloby szkodliwe. Na szczescie uwielbia czytac i pochlania ksiazki, dzieki limitowaniu komputera robi tez inne rownie ciekawe rzeczy.
        • carmita80 Re: Do paliwodaj 15.02.12, 09:58
          Czy moglabys podac nazwe tej strony z matematyka? Corka korzysta z kilku ale wciaz szukam nowych. Platna czy za free? Z gory dzieki.
    • w_miare_normalna Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 10:06
      Moja 4 latka nawet trzymać myszki nie umie smile) Postanowiłam, ze nie będę jej uczyła grać, ani nic, po co ?
      Jeszcze sobie oczy napsuje w życiu.

      Godzinkę dziennie puszczam jej bajkę scooby doo na tube.
    • monikaa13 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 10:07
      Moja 5 latka potrafi grać na komputerze, gra od 3 roku życia powiedzmy. Na konsoli z padem idzie jej o wiele gorzej, tata gra, ona patrzy big_grin

      Nie widzę nic złego w dostępie dzieci do komputera. Absolutnie nie ma mowy, aby sama sobie włączała kiedy chce.
    • lula_p Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 10:27
      mój niespełna 3,5-latek na komputerze ogląda tylko bajki, które my mu puszczamy. Sam potrafi je tylko zapauzować wink Nie wie, że istnieje coś takiego jak gra komputerowa i nie zamierzam go uświadamiać w najbliższym czasie.
    • stypkaa Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 10:30
      Mam 5 i 7 latka w domu. Konsoli, xbox i tym podobnych nie mamy i dopóki jakoś bardzo nie będą nalegać mieć nie będziemy.
      Natomiast zdarza się moim chłopakom grać na kompie. Młodszy z racji posiadania starszego brata zaczął sporo wcześniej niż starszy. Gdzieś tak od 2 lat grają. Mieli fazę (po dostaniu nowej gry), że grali w każdy weekend (taką mamy zasadę, że długie filmy i gry tylko w weekend, ew. jak są chorzy i długo siedzą w domu to może być w tygodniu). Zawsze ustawiam budzik na 30-40 minut i po tym czasie nie ma zmiłuj - wyłączamy.
      Od paru tygodni w ogóle zapomnieli o graniu na kompie. Poważnie - nie upominają się, a ja sama nawet nie wspominam.
    • camel_3d a..taki sobie przyklad... 15.02.12, 10:53
      syn mojej kolekaznki z PL, spedzal dosc duzo czasu przy komputerze..ale meil tez konkretne zainteresowania..mysle, ze zaczal tak siedziec kolo 6 roku zycia..
      w ubieglym roku byl jednym z najlepszych maturzystow w Pl...

      wiec tu nie ma regul... duzo zalezy od rodzicow. Jak Rodzic uzywa komputera w celach wylacznie orzrywkowych i nic poza tym..to i dziecko czesciowo to przejmie.. jezeli jest to takie bezcelowe siedzenie i klepanie..albo sleczenie przy grach. Dziecko widz, ze to sprawia frajde...wiec czemu nie...
    • jestem_fajnou_mamou Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 12:53
      PS jeszcze nie mamy. Komputer syn umie włączyć, ale na tym koniec. Czasem puszczę mu jakieś dziecięce teledyski na YT albo szukamy filmików z udziałem pociągów, samolotów, wielorybów i czym tam syn aktualnie się interesuje. Bajki w TV ogląda, czas i jakość bajek bardzo ściśle kontroluję.
      My (rodzice) komputera używamy głównie do pracy, dokształcania się, wyszukiwania informacji, rozwijania zainteresowań, itd nie gramy w gry, bo nie starcza na top już czasu. Więc naszemu 3latkowi komputer nie kojarzy się jeszcze z rozrywką.

      Nie wiem kiedy samodzielnie zasiądzie do komputera w celach rozrywki. Jestem jednego pewna: długo długo nie wstawię mu jego własnego komputera do jego pokoju, tak samo jak nie wstawię mu telewizora do jego pokoju.

      O jego analfabetyzm nowo-technologiczny się nie martwię, dzieci szybko te rzeczy łapią i znając dzisiejsze realia w przyszłości to my będziemy się uczyć od niego. W domu nowe technologie mamy, widzi jak my je obsługujemy więc możliwość poznania będzie miał ale w swoim czasie.
    • dzoaann Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 13:27
      zaraz sie zacznie watek jak z tv...
      moja niespelna 4 latka ciut obsluguje kompa( stronki dla dzieci lub jakies gry, paint) i gra w PS3 move, hodujac Eyepeta... dla mnie podstawa to umiar, gra troche, niedlugo i nie codziennie. Ale nie zamierzam tez demonizowac i odcinac dziecka od rzeczywistosci i tyle...
    • slonko1335 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 13:39
      Tak szczerze, czy wasze 4 latki faktycznie potrafia obslugiwac i grac np. na PS
      > P playstation?

      moja sześciolatka nie umie. była dopuszczona do komputera jak miała mniej wiecej 5 lat z tego co pamietam, nie zaskoczyło, w chwili obecnej zdarza jej się w coś zagrać z raz na dwa miesiące przez jakieś 15-20 minut, nie ciągnie jej zupełnie. Mamy gry z kubusiem, jakąs logopedyczną, sporo adibu, scooby doo, wszystko leży i się kurzy a ona poklika w coś tam na ciufci czy minimini jak już.
      Trzyipółlatek nigdy nie grał.

      Będziemy kupować xboxa z kinectem i owszem dopuścimy do sprzętu dzieciaki jak będą chciały, nie uważam żeby telewizja, komputer, bajki czy konsole w rozsądnych ilościach mogły komuś zaszkodzić. Nie uważam też aby mógł zaszkodzić brak tych rzeczy małemu dziecku, śmiało może być "analfabetą komputerowym" w tym wieku.
    • karro80 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 13:49
      Młoda ma lat 4. Nie korzysta sama z komputera. Gry i ćwiczenia które kiedyś robiła na kompie miała od logopedki. U moich rodziców mój tata jej pozwala trochę pobazgrolić w paincie lub pograć w grę na stronie przedszkola<dość podobną zresztą tematycznie do tych od logopedy>.
      Uważam, ze tyle kontaktu styknie żeby nie była "analfabetą komputerowym".
      A nie chcę z kolei zombie, co albo gra albo gapi się na bajki<bajki też u nas towar reglamentowany>, bo widzę różnicę w jej zachowaniu, kreatywności kiedy ogląda więcej bajek a kiedy nie ogląda w ogóle. Naprawdę to "w ogóle" jest dla niej najlepsze.
      Zamiast tego dość dużo ma czytane i opowiadane oraz ostatnio przyzwyczaiłam gada do audiobooków - polecam.
      Różnica jest kolosalna, choć młoda nigdy nie oglądała jakoś strasznie dużo bajek i takie niezbyt głupie.
    • babsee Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 14:47
      Starsza ma dostep do kompa od 6 rz.(ale to bylo 20 min tak ze 2 razy w tygodniu) -byly to tylko malowanki.Jak poszla do szkoly to zaczela sie "uczyc" obslugi.Mam fiola na tym punkcie zeby nie siedziala za dlugo.
      Nie rozumiem,jak mozna kupic kompa 3 -latkowi?????
      To moze lepiej nianie zatrudnic do zabawiania dziecka?skoro rodzice czasu nie mają...
      to chore jest.
      • ewela345 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 15:06
        moja 3,5 latka nie grała nigdy na kompie, nawet go włączyć nie umie
        czasami ale rzadko, upomni się, żeby włączyć jej 'Stacyjkowo '( mamy tylko na kompie ) i to tyle
        nie domaga się, a ja jej nie pokazuje
        a konsoli i tego typu rzeczy nie posiadamy i sami nie gramy na komputerze

        i podobnie jest z bajkami
        jak chodzi do przedszkola to w domu ogląda tylko dobranockę i to wszystko ( nie posiadamy kablówki ) a jak siedzi w domu jak jest chora lub weekend to pozwalam dodatkowo oglądać jeszcze rano bajkę
        • myelegans Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 16:57
          No to ja sie wylamie, bo u nas dziecko nauczylo sie alfabetu na .... klawiaturze komputera majac 1.5 roku, nie podlaczonej do komputera. Pozniej przez program blokowania klawiatury, zeby nie majstrowal przy komputerze.
          U nas komputery sa integralna czescia zycia. Maz-informatyk ma kilka komputerow w sieci, caly gabinet komputerowy, gdzie pracuje, bo pracuje tylko w doku. Ja rowniez uzywam komputera i laptopa do pracy w domu. Kilka razy w tygodniu korzystamy ze Skypa- wiec mlody szybko nauczyl sie jak korzystac i samemu zapuszczac Skypa i kamere, jak chcial pogadac z babcia.
          Od dawna mial swoj wlasny komputer (w spadku po mnie) nie polaczony z internetem, mial tam jakies bajki, swoja muzyke, gry z plyt itd. dzieki starfall.com nauczyl sie czytac w wieku 4 lat.
          Teraz jako 7 latek korzysta z komputera prawie codziennie z Earth google, do swojego research jak sie chce czegos dowiedziec to googluje. Oglada te swoje pokemony na komputerze. Rodzinnym ipadem i moim iphonem tez sie posluguje, ma tam jakies swoje apps'y z grami typu: angry birds, czy cut the rope, albo inne fruit Ninja.
          Na gwiazdke dostal DS, na ktorym ma jedna gre, wlasnie Pokemon, bo chcial i najbardziej wciagnal sie.... tata, graja razem, obmyslaja strategie, itd. Poza tym zaladowalismy mu kilka audiobookow na DS, sluzy mu tez jako aparat fotograficzny i obrabia tam troche zdjec i jako nagrywarka, nagrywa siebie, nas, spiewa, jako odtwarzacz muzyki. Ma tam wgrana swoja muzyke. W szkole komputery maja w klasie, na swietlicy, bibliotece, w szkole polskiej zajecia komputerowe. Wiec jest narazany wszedzie. Tata uczy go powoli podstaw programowania.
          Zreszta jego do elektroniki ciagnelo od zawsze. Sprawnie posluguje sie kamera video, kreci filmy, odtwarza, przeprowadza reportaze, wywiady, i troche juz edytuje pod okiem ojca.
          TV nie pamietam kiedy wlaczylismy, nie ogladamy wcale, xbox-ow, konsoli, ani innych Wii tez nie mamy (jeszcze).
          Mnie podejscie wszystko albo nic sie nie nadaje i stygmatyzuje cos co nie jest z zasady zle, zle jest korzystanie. Trzeba wyposrodkowac i ustalic zasady i tego sie trzymac. My pozwalamy na czas przed ekranem obojetnie jakim ekranem, godzine dziennie, a weekend wiecej, ale nas najczesciej w weekendy nie ma. Poza tym jest szkola, zajecia pozaszkolne, sportowe, caly weekendy sa upchane, wiec tak na prawde niewiele tego czasu zostaje. Wychodzi, ze duzo wiecej czyta niz korzysta z elektroniki, ale gdybysmy dali mu wolna reke, to na pewno rzecz poszlaby w kierunku elektroniki. Tak bylo zawsze, ale w ramach idei, nie pozbedziemy sie elektroniki z domu, bo staracilibysmy zrodlo dochodu.

    • gemmi18 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 16:44
      Ja mam wprawdzie dziecko dużo młodsze, ale 4 lata też będzie miało i na pewno nie będzie dzieckiem przesiadującym przed komputerem i obsługującym go lepiej niż ja.
      Obsługi komputera nauczy się wtedy, gdy będzie musiało z niego na co dzień korzystać. 4-latek nie potrzebuje tego w ogóle. Wiem, że przedszkolaki, które będą miały obcykane gry i inne programy, mogą wywierać presję, ale dla tak małego dziecka na pewno wprowadzę ograniczenie czasowe. Nie wiem, jakie są zalecenia, ale myślę, że 30-60 minut dziennie to będzie max. Nie sądzę, żeby było mi trudno utrzymać to, co piszę, bo u nas komputer wykorzystywany jest tylko do naszych - rodziców celów i tylko, gdy zajdzie taka konieczność. Nie stoi włączony cały dzień, bo zwyczajnie tego nie lubimy.
      • bialasek75 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 16:58
        Moja córka ma 3 lata. Potrafi włączyć laptopa i swoje ulubione strony. Ogląda bajki na YT albo gra na stronie ciufcia.pl albo nick.jr (ma skróty na pasku). Nie umie korzystać ze zwykłej myszki, ale świetnie radzi sobie z tą laptopową. Oboje z TZ nie wyobrażamy sobie życia bez komputerów i dlatego nie ograniczam tego córce.
        • paliwodaj Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 17:11
          >Czy moglabys podac nazwe tej strony z matematyka? Corka korzysta z kilku ale wciaz >szukam nowych. Platna czy za free? Z gory dzieki.
          strona jest w jezyku angielskim, polecila nam syna nauczycielka, za free mozesz zrobic 20 pytan, aby sprawdzic strone, albo z 2 komputerow po 20 wink
          Synowi wykupilam czlonkowstwo, bo zauwazylam jak bardzo mu to pomaga i jak sie cieszy ze moze "grac" ile chce
          www.ixl.com/
          podam jeszcze strone do nauki czytania po angielsku, cwicza na tej stronie tez w szkole, metematyke tez mozna tam pocwiczyc,
          www.starfall.com/
    • aniasa1 Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 17:15
      My codziennie oglądamy filmy z prawdziwymi pociagami na youtube, czasami zdjęcia jak synek byl maly - ubaw po pachy. Dopiero kilka dni temu nauczyl sie kliknac na nowy film. Grami kompletnie nie zainteresowany..... Ogolnie komputerem chyba tez nie bardzo, dla niego komputer to pociagi, nie zamierzam na sile uczyc go grania w gry i zachecac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja