Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka

    • joshima Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 17:42
      zjawa1 napisała:

      > Gl. chodzi mi o rozwoj wzroku, jest wiele przeslanek, ktore ewidentnie udowadni
      > aja, ze ,,slipcowanie" tak malego i nie wyksztalconego jeszcze w pelni wzroku/o
      > czu na monitor, jest bardzo szkodliwe.
      >
      > Sama po sobie widze, ze przykladowe patrzenie na tv nie meczy mi tak oczu jak g
      > odzinne wpatrywanie sie w monitor.
      > To byl i jest wlasciwie jedyny powod przez ktory nie dopuscilam synka jeszcze p
      > rzed komputer.
      To witaj witaj w klubie. Moja prawie trzyletnia córka też jeszcze nie zasiada przed kompem, poza sporadycznymi sytuacjami, kiedy prosi o włączenie jakiejś piosenki. Jednak nawet wtedy nie siedzi i się nie wpatruje, tylko bawi się obok.


      > Jednak uswiadomilam sobie, ze chyba wszystkie dzieciaki z otoczenia synka siad
      > aja przed kompem i potrafia go swietnie obslugiwac.
      No i co z tego? Nastolatki sięgają po alkohol i papierosy, czy to też do czegoś zobowiązuje?


      > Zastanawiam sie nad tym....pod sila presji otoczenia, wiekszosci doszlam do wni
      > osku, ze po czesci w dzisiejszych czasach mam juz tzw,,, analfabete komputerowe
      > go".
      Bez przesady. Uważam, że dziecko błyskawicznie się nauczy tego w momencie, kiedy będzie w stanie naprawdę skorzystać z dobrodziejstw komputera. Uważam, że dziecko trzyletnie grając w jakieś durne gierki nie czerpie z tego żadnych istotnych korzyści.
    • prophetess.pl Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 17:52
      Moje dzieci przy dzieciach moich znajomych są wykluczone komputerowo wink. Absolutnie mnie to nie martwi. Jak będzie potrzeba wszystkiego się nauczą. Teraz nie ma takiej potrzeby. Czasem pozwalam 6.5 latce w coś zagrać (jakieś ubieranki), ale max 30 min. Niech najpierw ogarnie płynne czytanie itd a potem może zyska dostęp do komputera. Może... Jednakowoż znam mnóstwo "multimedialnych" dzieciaków, jedni znajomi z dumą opowiadają, że ich 3.5 latek sobie sam włącza komputer i gry (dzieciak to typowa zmora przedszkolanek - z takich co nie potrafią po ludzku złapać kredki smile), kol. kupiła 6 latkowi PS a 2.5 latce puszcza filmiki z you tuba na smartfonie... Dla mnie to kosmos, ale każdy wychowuje swoje dzieci jak uważa...
      • paliwodaj Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 18:24
        wlasnie, ostanio zauwazylam manie smartfonowa, czekam na swoje dzieci co sroda 1 godzine i widze ze przychodza rodzice ze swoimi dziecmi , ktore nie uczeszczaja na zajecia i czekaja na rodzenstwo, kazde - jak jedno gra w cos na smartfonie. Nie wspomne juz o tym ze matki robia dokladnei to samo, kazda dzierzy smartfona w garsci, jakby to ze schowa go do kieszeni czy torby spowoduje ze przestanie oddychac.
    • tusia-mama-jasia Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 21:03
      > Jednak uswiadomilam sobie, ze chyba wszystkie dzieciaki z otoczenia synka siad
      > aja przed kompem i potrafia go swietnie obslugiwac.

      Nie wiem, w jakim środowisku obracacie się na co dzień - ja mam 5-letniego synka i nie brak w jego otoczeniu dzieci, które nie mają styczności z komputerem, a temat gier w ich rozmowach nie istnieje.

      > Zastanawiam sie nad tym....pod sila presji otoczenia, wiekszosci doszlam do wni
      > osku, ze po czesci w dzisiejszych czasach mam juz tzw,,, analfabete komputerowe
      > go".
      > No taka jest prawda, teraz znajomosc obslugi komputera rozwija sie praktycznie
      > rownolegle z rozwojem mowy-a ja w tej dziedzinie mam ,,opoznione" juz dziecko.

      Znajomość obsługi komputera nie powinna rozwijać się równolegle z rozwojem mowy, z wielu powodów, których najwyraźniej masz świadomość, skoro założyłaś taki wątek smile To że u niektórych tak jest, wcale nie oznacza, że tak być powinno. Nie masz opóźnionego dziecka!

      > Nie wiem, postanowilam jednak chyba olac sfery zdrowotne oczu i zaczac wkrecac
      > malego w wirtualny swiata-sama nie wiem czy to dobrze?
      > Jakie sa Wasze opinie na ten temat? Spostrzezenia?
      > Tak szczerze, czy wasze 4 latki faktycznie potrafia obslugiwac i grac np. na PS
      > P playstation?

      Nie. 5-letni syn nie grał nigdy w żadne gry, od kilku tygodni ma styczność z kompem w klubie szachowym, gdzie ćwiczą na komputerze kilka rzeczy - i to uważam za rozsądne, komp jest po prostu narzędziem do wykonania zadania i koniec. Ja nie grywam, on też nie grywa, co ciekawe były mąż, zawołany technokrata, który kochał grywać, też uważa, że nie czas jeszcze na wciąganie syna w wirtualny świat.
      Co kilka tygodni /naprawdę!/ Młody ma ochotę na jakąś bajkę na kompie - mamy płyty, czasem na moich kolanach szuka ze mną w necie jakiejś informacji, która go zainteresuje czy obejrzymy razem zdjęcia z wyjazdu. I tyle, narzędzie zrobiło swoje, odkładamy. Nie ma zakazów, nie trzeba. Narzędzie to narzędzie - nie ma potrzeby, nie używamy. A potrzeba dla kilkulatka istnieje sporadycznie. O ile w ogóle.

      > Nie wiem, mam meszane uczucia odnossnie konsoli, komputera w rekach malego dzie
      > cka-myslicie, ze moje obawy sa przerysowane?

      To zależy, o które obawy pytasz smile
      Zdrowotne - nie, nie są przerysowane. Komp nie służy zdrowiu dzieci nie tylko dla oczu ma negatywne skutki.
      Obawy o "analfabetyzm" - tak, są moim zdaniem przesadne, 3-latek, podobnie jak 4- czy 5-latek nie ma żadnego powodu, by obsługiwać komputer. Takie wątki były już niejednokrotnie, nic nowego nie napiszę...

      Jeśli pytasz o spostrzeżenia, to powiem więcej - mamy wokół siebie naprawdę liczne grono dzieci płci obojga, które funkcjonuje podobnie ja mój syn. Nie są opóźnione, nie są analfabetami, nie odstają od rówieśników, przeciwnie - radzą sobie świetnie, w swoich przedszkolach są w większości tymi "najmocniejszymi" w grupie. Nie są też w żaden sposób z grupy rówieśniczej wykluczone.

      Ciekawe też - ostatnio taka refleksja mnie naszła - że wątki o komputerze/tv w życiu naszych kilkulatków budzą takie wielkie emocje, dziesiątki w nich wpisów. A np. wątki sportowe zwykle jakieś pustawe, nikt nie zastanawia się / a w każdym razie mało kto pisze wink/ czy dziecko nie będzie "uboższe", "opóźnione", bo nie umie pływać/jeździć na rowerze/nartach/robić-czegokolwiek-innego. Czy te kompy i telewizory naprawdę takie poczesne miejsce zajmują w naszym życiu?
    • minerwamcg Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 21:29
      Używania komputera przeciętnie inteligentny dorosły jest w stanie nauczyć się w tydzień. Dziecko szybciej smile Więc twierdzenie, że nie zaznajamiając dziecka z tym cudem techniki skazujemy je na analfabetyzm jest traktowaniem tegoż dziecka (na pewno mądrego i rozgarniętego) jak stołek barowy. Nauczy się. Zdąży. Błyskawicznie opanuje takie cuda, że my rodzice będziemy się czuć jak dziadkowie smile
      U nas komputer służy dziecku za wielofunkcyjny odtwarzacz - ogląda się na nim bajki, słucha piosenek, bajek-grajek, przegląda zdjęcia i obrazki.
      Gry komputerowe chwilowo nie są nam na nic potrzebne do szczęścia.
    • melancho_lia Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 15.02.12, 21:32
      Moi od niedawna grywają na konsoli (córka ma 3,5 roku, syn 6 lat), gry oczywiście odpowiednie do wieku. Co do komputera- młoda uczy się literek pisząc w Wordzie, starszak potrafi sobie włączać gry i bajki (z neta włączamy my- tak dla bezpieczeństwa).
      Nie siedza przy tym kompie non stop.
      Co do gier- nam się bardzo podobała seria Adibu, młodsza zachwycała się swego czasu nad Bolek i lolek- Moje pierwsze literki. Na konsoli grają w Little Big Planet.
      • zjawa1 Dziewczyny i... chlopcy:) Bardzo dziekuje Wam... 15.02.12, 22:36
        ... za szczere odpowiedzi... Bardzo mi pomogliscie i chyba, jak sadze nie tylko mnie.
        Ciesze sie, ze zalozylam jednak ten watek, bo jest on, chyba jako nieliczny na forum pelen w 100% postow naprawde szczerych odpowiedzi i bez qwielkich atakow ,,za i przeciw".
        Tak naprawde moje glowne obawy zwiazane byly nie z brakiem kontroli np. odpowiednich gier itp , bo wiadomo, ze wiekszosc napewno to kontroluje, tylko obawy zwiazane ze wzrokiem( jak pisalam juz w watku) i obawy ( o czym jeszcze zapomnialam wspomniec) zwiazane z uzaleznieniem od komputera dziecka.
        Ponadto chcialam zciagnac obiektywnej opini, jak to jest faktycznie u Was, w waszych srodowiskach, domach bo np. w naszym srodowisku przedszkolnym co chwile slysze jak chyba prawie kazde dziecko swietnie obsluguje juz komputer i systematycznie grywa na nim po 1 godzinke dziennie.

        W zabawach edukacyjnych, nauce-jesli lepiej przyswajalna przez wirtualny swiat po 6 roku zycia raczej nie widze nic zlego puki co....

        Moje dziecko nigdy jeszcze nie gralo, ani razu na komputerze, wlaczylam mu jednak pare razy bajke, czy utwory muzyczne z czasow komuny, ktore milo wspominam, a niestety wg. mnie teraz kaleczone sa w nowej wersji przez fatalne wykonaniasad


        Mam tutaj na mysli np.

        www.youtube.com/watch?v=d-R9_KjNlPo
        www.youtube.com/watch?v=4eG9yWe1eoc
        www.youtube.com/watch?v=8qSkhZV5G9E&feature=relate
        nowe wykonania na mini mini draznia moj-jakby nie bylo-przez 8 lat ksztalcony sluch muzycznysmile
        A te korekty falszu za posrednictwem technologii komputerowej sa dla mnie nie do zniesieniasmile

        Powracajac jednak do tematu, maly dostal od chrestnej mieszkajace od paru lat zagranica wlasnie podrecznego/przenosnego PSP i wkurzylo mnie to troche, bo bez mojej zgody wlasnie dzisiaj chrestna wlaczyla mu na nim gre Auta 2sad
        Maly ponoc ,,zalapal w mig " sterowanie tymi autkami i siedzial nad nia bez przerwy 45 min...

        Boje sie, ze teraz bedzie wymuszac codzienne, systematyczne granie na tymsad
        Chrestna mojego dziecka stwierdzila, ze ,,u niej prawie kazdy 4 latek ma cos podobnego i gra na tym, ze to super sprawa jak dziecko jedzie gdzies dlugo i wtedy nie marudzi, bo jest zajete".
        Tak, moze tak ale moj syn w trakcie dlugich podrozy nigdy nie marudzil. Lecial samolotem 5,5 godzin i byl chyba najgrzeczniejszym dzieckiem na pokladzie.
        Teraz pewnie przez to moze zaczac mi ,,wymuszac" nowa rozrywke zafundowana przez chrzestnasad
        Jestem zla, co mam powiedziecsad
        • zjawa1 Re: Dziewczyny i... chlopcy:) Bardzo dziekuje Wam 15.02.12, 22:48
          Oooo i jeszcze te utworkismile
          Hehehe, ten pierwszy nie puszczanysad Pewnie z racji tego, ze w dzisiejszych, chorych czasach uznany bylby za obraz pedowiliismile

          www.youtube.com/watch?v=SyFrrC30vVA&feature=related
          I moj chyba ulubionysmile
          www.youtube.com/watch?v=LasmbOo0kt4
          • camel_3d Re: Dziewczyny i... chlopcy:) Bardzo dziekuje Wam 15.02.12, 23:07
            mlody jeszcze nie gral na komputerze. gral na ipadzie w memory. I to jedyna gra ktora sobie moze wlaczyc..ok..jednya ktora jest na ipadziesmile

            z ordzicami przedszkolnymi mam taki sobie sredni kontakt.. z kilkoma dobry..lub bardzo dobry.. (z 4) z 10 obojetny..tzn dzienodbry, dowidzenia..i kilka slow. Z tego co wiem dzieci tej 4 rodzicow nie graja..a jeden chlopiec nawet ni eoglada tV. Nie tyle ze nie chce, ale raczej go nie zaciekawilo.

            Mysle, ze to duzo zalezy od srodowiska, od rodziny i od wielu czynnikow.
            A szczerze mowic bardzo by mi sie nie podobalo gdyby ktos dal mojemu malemo psp bez zapytania mnei o zgode.

            • mysz1978 Re: Dziewczyny i... chlopcy:) Bardzo dziekuje Wam 15.02.12, 23:11
              moj prawie 5 latek nigdy w nic nie gral na prawdziwym komputerze i jakos go nei ciagnie. Ma swojego laptopa ktorego tez rzadko uzywa ale lubi jedno cwiczenei na rozpoznawanie liter. On i jego 2-letni brat natomiast czasem ogladaja teledyski na YouTube i to tyle w kwestii omputera u nas.
              Jakies PlayStation, konsole itp to w ogole dla nas czarna magia big_grin
            • zjawa1 Re: Camel 15.02.12, 23:29
              Widzisz, ona jeszcze nie ma swoich dzieci, choc grubo po 30-tcesmilemysle, ze chcial dobrze...
              Nie wiem, nie umiem jej nawet opierniczyc-nie wiem jak.
              Ona sugerowala sie tym, co widzi w swoim otoczeniu...ale jestem cholernie zlasad
              Tak mysle, moze jak wroci oklamie synka, ze wziela to ze soba?
              A dam mu psp pozniej....?
              • joshima Re: Camel 16.02.12, 08:49
                zjawa1 napisała:

                > Tak mysle, moze jak wroci oklamie synka, ze wziela to ze soba?
                Najgorszy z pomysłów na jaki mogłaś wpaść. Moim zdanie trzeba być uczciwym i w stosunku do dziecka (jesteś jeszcze na to za młody) i w stosunku do chrzestnej (przesadziłaś i oczekuję, że w przyszłości będziesz takie prezenty ze mną konsultować).
        • joshima Re: Dziewczyny i... chlopcy:) Bardzo dziekuje Wam 16.02.12, 08:46
          zjawa1 napisała:

          > domach bo np. w naszym srodowisku przedszkolnym co chwile s
          > lysze jak chyba prawie kazde dziecko swietnie obsluguje juz komputer i systemat
          > ycznie grywa na nim po 1 godzinke dziennie.

          Jeszcze nie nauczyłaś się przedszkolnych opowieści mam filtrować?

          > Powracajac jednak do tematu, maly dostal od chrestnej mieszkajace od paru lat z
          > agranica wlasnie podrecznego/przenosnego PSP i wkurzylo mnie to troche
          Mam nadzieję, że powiedziałaś jej co o tym myślisz.

          > Boje sie, ze teraz bedzie wymuszac codzienne, systematyczne granie na tymsad
          To tylko od Ciebie zależy co z tym fantem teraz zrobisz. Równie dobrze możesz zarekwirować i odłożyć na bardzo długi czas.

          > Chrestna mojego dziecka stwierdzila, ze ,,u niej prawie kazdy 4 latek ma cos po
          > dobnego i gra na tym, ze to super sprawa jak dziecko jedzie gdzies dlugo i wted
          > y nie marudzi, bo jest zajete".
          Chrzestna chyba za bardzo się wczuła. Takie sprawy powinna jednak konsultować z Tobą.
    • jakw Re: Komputery, konsole itp w zyciu malego dziecka 16.02.12, 07:53
      > Gl. chodzi mi o rozwoj wzroku, jest wiele przeslanek, ktore ewidentnie udowadni
      > aja, ze ,,slipcowanie" tak malego i nie wyksztalconego jeszcze w pelni wzroku/o
      > czu na monitor, jest bardzo szkodliwe.
      LCD są na tyle nowe, że zapewniam, że nie ma jeszcze żadnych badań co do tego jak wpływa siedzenie przed nim w dzieciństwie na wzrok w dorosłym życiu.
      Przy czym wady wzroku to jednak głównie z genów się biorą.
      Bardziej bym się obawiała o wady postawy i w przyszłości siedzenia non-stop przed kompem zamiast biegania po podwórku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja