Co, to za dziwactwo-prosze o porady

16.02.12, 23:06
Przyznam, ze tego jeszcze nie przerabialam...
Maly od wczoraj, zawsze o tych samych godzinach pokaszluje-wlasnie teraz tak robi.
Zaczyna 2 godziny po zasnieciu a wiec okolo 22 i trwa to chyba tak do 24.
Kaszel jest suchy, nie ma kataru, goraczki itp. W dzien nie wystepuje.
Co, to jest? Co mam mu podac?
Bardzo prosze o wasze rady. W pokoju nie jest cieplo, jest wilgotno, wiec nie w tym problem.
Prawde mowiac nigdy wczesniej niczego podobnego nie widzialamsad

Puki co to od maja mial tylko raz gule i lekki kaszel, ktore trwaly tak 7 dni i teraz nagle pojawilo sie to cos?
Nie mam pojecia co mu podac?
Nigdy nie przerabialam czegos podobnego!
    • paartycja Re: Co, to za dziwactwo-prosze o porady 17.02.12, 07:53
      mój syn swego czasu miewał regularnie,codziennie 2 godziny po zaśnięciu takie ataki kaszlu,nie dające spać jemu i nam.
      przebadany przez pediatrę,alergologa i laryngologa,zrobione badania i testy-wykazały wielkie nic.
      w końcu pediatra zasugerowała jakiś rodzaj nadpobudliwości i zaproponowała melisal na noc.
      po kilku dawkach problem zniknął i się już nie pojawił.
    • camel_3d a to chyba jakas norma 17.02.12, 09:01
      moj tak miewa jak sie "podziebi" lekko...tez wlasnie tak od 22 do 23-24...

      pomaga syrop na kaszel sedotussin. i codziennie dostaje 2 lyzki contramutan

      Po jakims czasie czyli po jakichs 4-5 dniach przechodzi...

    • karolina17w Re: Co, to za dziwactwo-prosze o porady 17.02.12, 09:12
      Kuzynki córki miała podobnie. Kaszlała w nocy, w dzień ok. Po kilku tygodniach (i 3 antybiotykach) okazało się, że mała źle reaguje na pierze z poduszki. Zmiana poduszki na antyalergiczną (kołdrę też zmieniali) pomogła. Nie pamiętam dokładnie czy czasem nie były też robione testy alergiczne i na ich podstawie wyszło uczulenie na pierze, ale raczej tak było.
    • fredzia-33 Re: Co, to za dziwactwo-prosze o porady 17.02.12, 09:24
      Ja tak miałam ,okazało się że za szafą powstał grzyb ,po usunięciu(domestosem)wszystko minełęło .Kaszel dostawałam wieczorem i myślałam że gula,która wyrosła mi w gardle mnie udusi.
      • zjawa1 Re: 17.02.12, 10:09
        Grzyba nigdzie nie mam, posciel nie jest z pierza tylko kupiona asekuracyjnie antyalergiczna.
        W dodatku wietrze ja co pare dni na balkonie.
        Synek alergii nie ma zadnych-jak dotad.
        Choc wiem, ze mozna ja dostac na wszystko i w kazdym momencie zycia.

        Mysie, ze sie ,,wyziebil" bo faktycznie ten dziwaczny kaszel pokryl sie z jego szalenstwami na sniegu, od paru dni tarzal sie w nim. Kurcze niby cieplo i ,,wodoodpornie " ubrany...

        Podac mu jakis zilowy syrop na suchy kaszel i to wszystko?

        A moze znacie jakies domowe sposoby, kiedys slyszalam o syropie na suchy kaszel z korzenia imbiru... Ktos wie jak go zrobic i jak dawkowac?
        • q_fla Re: Przepis 17.02.12, 10:25
          Kawałek imbiru wielkości 1 łyżeczki
          1 wyciśnięta cytryna (bez pestek)
          1/3 szklanki naturalnego miodu

          Imbir zetrzeć na tarce i dobrze wymieszać z pozostałymi składnikami.
          Podawać 2 x dziennie.
          • zjawa1 q_fla-dzieki:) 17.02.12, 10:38
            Ja tam kiedys cos slyszalam jeszcze o gotowaniu imbiru.... Chyba pilo sie to cieple, znasz tez ten typ? Z tego co pamietam to dodawalo sie do tego wywaru miod i jeszcze cos?! Gotowalo kawalki imbiru przez ok 10min, nie pamietam dokladnie.
            • q_fla Re: q_fla-dzieki:) 17.02.12, 10:45
              Nie, nie znam.
              Ale pamietam jeszcze jeden przepis na kaszel (tylko nie pamietam na jaki), podawany tu na forum, z tym że jeszcze nie próbowałam, wiec nie wiem czy i jak działa.

              Dwie srednie marchewki zetrzeć na tarce dodajac dwie łyżki brązowego cukru.
              • zjawa1 Re: q_fla a z imbiru testowalas juz? 17.02.12, 11:06
                Faktycznie dziala? Jak wynika z Twoich obserwacjismile?
                Rozumiem, ze mam podawac go malemu 2 razy dziennie po ok 1 lyzce?
                • q_fla Re: q_fla a z imbiru testowalas juz? 17.02.12, 11:18
                  Nie, nie testowałam, bo ja przy takim kaszlu jaki opisałaś wyżej nic nie daję.
                  Przepis mam i obym nie musiała go próbować. Póki co kaszlała w ciągu półrocza ze trzy razy po 7 - 10 dni, samo przeszło.
                  Syrop wlasnej produkcji (ten z czosnkiem) daję jak sie pojawi gorączka i zaczyna się nieco pogarszać.
                  • zjawa1 Re: q_fla a z imbiru testowalas juz? 17.02.12, 11:23
                    Wiesz, ja chce podac mu cos, bo ten kaszel wybudza go ze snu i sie meczy, chodzi niedospany przez te 2 godziny wyrwane w nocy ze snu.
                    • q_fla Re: q_fla a z imbiru testowalas juz? 17.02.12, 11:28
                      Jeżeli już tak jest (chociaż znasz moje zdanie, ze jestem temu przeciwna), daj mu łyżeczkę Sinecodu przed snem i już.
                      • zjawa1 Re: q_fla a z imbiru testowalas juz? 17.02.12, 11:33
                        Powiem Ci tak, gdy moje dziecko ma tylko kaszel mokry to podaje mu syrop z cebuli.
                        Jesli natomiast ma kaszel plus temp. podaje mu wtedy przez 3 doby syrop przeciwazapalny tak asekuracyjnie, zeby lepiej zwalczyl wiruska, boje sie nadkazenia bakteryjnego.
                        W sumie ekspertem w kaszlach tez nie jestem bo maly w ciagu calego zycia mial: 2 razy w zeszlym roku i jeden mokry kilka miesiecy temu plus teraz to,, cos".
                        Wole sprobowac cos naturalnego, wiec zrobie mu dzisiaj ten z imbiru-zobaczymy.
    • el_elefante Re: Co, to za dziwactwo-prosze o porady 17.02.12, 10:56
      Tak mi przyszło do głowy... Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jest to w okolicy gdzie dużo domów albo mieszkań w starych blokach ma jeszcze ogrzewanie węglowe, to może być właśnie taki efekt. Wieczorem ludzie rozpalają bardziej, wrzucają naprawdę różne rzeczy do tych pieców oprócz węgla (np. odpadki starych mebli, które niekoniecznie są drewniane). Potem latają jakieś smołowate substancje w powietrzu, osadzają się i jest reakcja w postaci kaszlu.
      • zjawa1 Re: el_elefante 17.02.12, 11:10
        Wszedzie centralne. Mysle, ze na wegiel i inne syfy tego typu maly jest juz ,,zahartowany" genetyczniesmile Meszkamy na Slasku. Teraz, w naszym rejonie nie odnotowuje sie jakis szczegolnych i skrajnych zlych proporcji w powietrzu, gorzej bylo kiedy mielismy mrozy i zero wiatru, wedy faktycznie rozne syfy unosily siesad
        • q_fla Re: el_elefante 17.02.12, 11:20
          Wiesz zjawa, ja też mieszkam na Śląsku, jestem po przebytym zapaleniu krtani na początku stycznia, jeszcze kaszlę. Natomiast na początku tygodnia, kiedy stężenie pyłów na Śląsku przekraczało normę było mi nawet duszno, o kaszlu nie wspomnę... Przeszło jak zaczęło wiać i sypać śniegiem. Coś jest na rzeczy...
          • zjawa1 Re: q_fla 17.02.12, 11:29
            No jest, przeciez w zeszlym tygodniu-jak dobrze pamietam ostrzegali w mediach, ze zawieszenie pylow przekracza w centrum znaczaco dopuszczalne normy. Dzialo sie tak dlatego, ze byly silne mrozy i zero wiatrow.
            Zalezy tez gdzie dokladnie mieszkasz, czy w centrum miasta.
            Ja zaraz przy wielkim lesie, wiec pewnie tutaj jest ciut lepszy klimatsmile

            q_fla Po za tym, pytanie czy mieszkasz na Slasku od poczatku? Bo, to tez ma znaczenie.
            Ja pamietam czasy kiedy tu preznie dzialaly wszystkie kopalnie i huty-koniec lat 70-poczatek 80-tych tak dokladnie do 89 roku. Wtedy tu byla masakra, niebo szare z pylow i innych syfow.
            Pamietam jak wracalam po 2 tygodniach na koloniach, od razu wyczowalam inne owietrze, przez pierwsze pare godzin po wjechaniu do Katowic dusilam sie, bo brakowalo mi tlenu.
            Mimo wszystko nigdy jeszcze-odpukac- nie mialam zapalenia krtani itp. Ogolnie jestem okazem zdrowia...
            • q_fla Re: q_fla 17.02.12, 11:42
              Wiesz, ja nie mieszkam w centrum, tylko na obrzeżu. I długo, bo w styczniu stuknęło 40 lat. Ale akurat moje osiedle położone jest przy polach i ogólnie jest ok. Natomiast kiedyś była masakra jak była czynna koksownia i wiał wiatr ze wschodu. Moja ciotka mieszkajaca w Zabrzu miała "zapachy" w zalezności od kierunku wiatru: koksowania, dwie huty i najgorsza gumownia.
              Na zdrowie nie narzekam, zapalenie krtani miałam pierwszy raz w życiu, od niepamiętnych czasów byłam chora, no ale co jakis czas ma prawo nas coś dopaść.
              • zjawa1 Re: q_fla 17.02.12, 11:48
                No widzisz, wiec nie potrzebnie podkreslilas to zapalenie krtani, mysle ze na cos w koncu musialas zachorowacsmile
                Tak, jak ja w zeszlym roku na zapalenie zatoksmile
    • black.joanna Re: Co, to za dziwactwo-prosze o porady 17.02.12, 13:05
      Taki kaszel może też świadczyć o pasożytach.
      • dadema Re: Co, to za dziwactwo-prosze o porady 18.02.12, 16:05
        tak, to mogą być pasożyty, u mnie to się potwierdziło u 4-latki, wyleczyliśmy obcych i kasze wybudzający ze snu ustąpił, warto sprawdzić, badając kał małego.
        • zjawa1 No, juz przechodzi:) Super sposob dla Was.... 19.02.12, 10:02
          Czytalam, dowiadywalam sie, ten syrop z Imbiru jest super, ale za ostry na male dzieckoisad
          Polecono mi ( z domnowych sposobow) podawac napar z nasion lnu, ale nie mielonych!
          Jedna lyzke nasion lnu na ok 1 szklanke wody gotujecie przez 15 min. Powstaje taka papka, dodajcie -uwaga-nie moid, bo miod podobno nie jest zawsze dobry moze draznic blony, tylko np. troche jakiegos syropu/soku tak dla poslodzenia. Ten wywar swietnie dziala na blony sluzowe gornych drog oddechowych. Tej nocy maly odkaszlnal tylko razsmile))) Wiec mamy juz koniec dziwactwasmile)))
          Nie wiem, co faktycznie mu bylo bo nawilzacz samoustawiajacy sie i wlanczajacy autopmatycznie jesli wilgotnosc jest mala, mamy w domu, ale Len ewidentnie zalagodzil najprawdopodobniej podraznione lub przesuszone blony sluzowe.
          Dziekuje wam za rady, napewno na przyszlosc przydadza sie.
    • guderianka Re: Co, to za dziwactwo-prosze o porady 19.02.12, 10:21
      pasożyty
Inne wątki na temat:
Pełna wersja