sylwia_il
28.02.12, 18:40
Witam!
W sobote mój mąz miał grype zoładkową, wymioty, biegunka itd. W niedzilę ja to złąpałam po południu , a w nocy z niedzieli na poniedziałek moja 4 letnia córeczka. U córeczki wygladało to tak,że obudziła sie zbólem brzucha i wymiotowała. Biegunki nie miała, poniewaz od razu podałam jej Nifuroksazyd, gdyz przewidywałam ,że to może miec co my , bo to jest zaraźliwe.
W poniedziałek poszłam z nia do lekarza. Lekarz potwierdził,że złapała wirusa od nas. Zbadał jej brzuszek , wszystko było ok, brzuch miekki itd. Przepisał jej Nifuroksazyd, Diphergan (w razie jakby wystapiły wymioty) i Lacido Enter. Lacido i Nifuroksazyd kazał podawac przez 5 dni. Powiedział ze normalnie po jednym góra dwóch dniach dziecko bedzie zdrowe.
No i niby tak.Bo juz dzisiaj córeczka sie bawiła, miała humor , bo w poniedziałek to prawie przeleżała i przespała.Nic nie jadła tylko piła i to ja musiałam jej to picie podawac, zachecac ja by cos wypiła.No ale udało sie.Soro wypiła w sumie przez cały dzień.
Dzisaj juz miała humor. Rano zjadła pół nalesnika,troche płatków kukurydzianych suchych , potem danio, wypiła 200ml wody i koniec. potem juz nic nie jadła i nie ma apetytu. Goraczki nie ma, wymiotów też, biegunki tez nie, kupe robiła twardą.
Po południu była bardzo apatyczna, pokładała się, mówiła ze nie ma apetytu jak chciałam jej dac obiad. Czasem jeszcze mi mówiła ze ja boli brzuszek, ale to lekko ja boli.
Czy to normalne, ze po takiej chorobie dziecko jest apatyczne, wymęczone, nie ma apetytu? I jeżeli tak , to jak długo moze tak trwac taki stan? Martwie się, czy jej cos nie dolega? Boje się że się odwodni, bo pije ale mało. Wczesniej jadła ,ale mało.