Niejadek w przedszkolu.

07.03.12, 10:32
Moj syn jest niejadkiem. Było juz lepiej ale ostatnie poł roku znowu koszmar.
Je tylko kilka wybranych potraw (czasem), nie są to popularne w przedszkolach dania.
Muszę mu przypominać że ma jeść inaczej zapomina o talerzu i koniec.
Potrafi nie jeść właściwie niec przez dwa - trzy dni (tylko troche jabłka).
Udaje się czasem jak sie złamie i go nakarmie (też raczej to przestało działać).

Jak podobne do niego dzieci radziły sobie w przedszkolu? Napiszcie.....
Wiem że nie będzie jadł nic.......We wrześniu idzie do przedszkola i jestem przerażona.
Boję się ze to się odbije na jego zdrowiu.
Syn ma teraz prawie 2,5 roku, na 25 centylu wagi i wzrostu, zdrowy.
    • kocio-kocio Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 11:05
      Jedzą na co mają ochotę.
      Sam chleb na śniadanie, same ziemniaki na obiad (i to nie wszystkie).
      Czasem trochę zupy, jak ma dobry kolor.
      Na podwieczorek pół jabłka.
      Trzeci rok chodzi i żyje.
      • koza_w_rajtuzach Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 17:12
        No to moja córka tak samo je i też trzeci rok. Panie robią problemy, ale robiłam jej wyniki krwi, wszystkie ma dobre, więc moim zdaniem git...
    • mikams75 Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 11:14
      Sa dwie mozliwosci:
      1. jak sie zmeczy zabawa z dzieciakami i inne beda jesc, to tez bedzie wcinal co mu dadza bez wydziwiania - wiekszosc dzieci tak reaguje
      2. nic nie bedzie jadl i ty bedzesz musiala robic tresciwsze kolacje.

      Moje dziecko potrafi caly dzien nic nie jesc, jak jedzenie nie podpasuje. A rzadko jej podpasuje, bo jej pasuje tylko suchy makaron i sucha bulka. W domu cos tam czesciej wykombinuje dla niej zjadliwego. W naszym przedszkolu maja rozne rzeczy do wyboru - stawiaja misy i dzieci wybieraja i nakladaja im (szczegolnie warzym maja duzy wybor). Moje dziecko zapytane co mu nalozyc mowilo: to nie, to nie, to nie, to tez nie. Talerz pusty. Robili rundke, jak juz wszystkie mialy cos na talerzach i wcinaly, to sie jej jeszcze raz pytali i cos tam dala sobie nalozyc, ale z jedzeniem juz kiepsko bywalo.
      Po dwoch latach cos tam zaczela skubac, ale warzyw to nawet nie skubnie.

      Zyje, ma sie dobrze, chuda byla zawsze. Nadrabia troche kolacjami, choc tez ma dni, ze na kolacje sie obrazi.
    • marlenka_p Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 11:32
      Też mam córkę, która mało je. Do przedszkola poszła 1,5 roku temu. Miałam nadzieję, że weźmie przykład z innych dzieci i zacznie jeść trochę więcej - nic z tego. Z początku panie były przerażone, że nic nie je (pierwszy raz trafiło im się takie dziecko). Potem umówiłyśmy się, że na śniadania będzie dostawała suchy chleb, a na obiad same ziemniaki, kasze, ryż lub makaron. Czasem spróbuje warzyw i zupy, ale rzadko.

      Nie ma się co stresować na zapas. Zobaczysz jak to będzie wyglądało w pierwszych dniach, może spróbujecie z paniami coś zaradzić.
    • gwen_s Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 12:03
      ja bym się nie martwiła, u mnie starszy jest strasznym niejadkiem, jeśli chodzi o to co lubi, bo co lubi to je ogromne ilości smile
      Jak poszedł do przedszkola jadł wszystko, nawet surówki, w szoku byłam jak mi pani o tym powiedziała... Ale taki jadek był tylko przez pierwszy rok, w kolejnym roku chyba wyczaił, że nie musi jeść tego wszystkiego za czym nie przepada i tak np teraz nie je wcale śniadań (w domu je serek przed wyjściem), je czasami zupę, o ile ją lubi, i drugie danie zazwyczaj jedną część, jeżeli jest mięso, które lubi to zje samo mięso, jak mięso którego nie lubi to zje ziemniaki/ryż/kaszę czy co tam na talerzu podane smile
      Ja do jedzenia nigdy nie zmuszałam, sama jestem mega niejadkiem więc wiem doskonale jak to jest jak każdy wmuszał we mnie jedzenie, nie chce niech nie, jak zgłodnieje sam przyjdzie.
    • melancho_lia Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 12:07
      Skąd wiesz, że nie będzie jadł? Bo w domu nie je? Toż to żaden argument. Mój starszak jak poszedł do przedszkola jadał kluski i mleko (nic innego nie chciał, albo w ogromnym trudem), po roku w przedszkolu jadał zupy, kanapki, obiady, warzywa i owoce. Nie wiem jak to panie robią, ale potrafią nawet niejadka nakłonić do jedzenia. I nie muszą go karmić.
      Nie bądź przerażona, dziecko z głodu nie zginie- najwyżej będzie nadrabiało w domu smile
    • leneczkaz Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 12:16
      Na początku zaleciłam paniom aby karmiły syna. Potem zaczął jeść sam to co lubił- płatki, ziemniaki, jabłka, produkty mączne, parówki...
      Aż tu nie wiadomo kiedy przestał jeść ziemniaki i zaczął mięso. Od 3 dni nawet keczup je (nie chodzi o cudowne wartości ożywcze ale o odwagę w próbowaniu).. Ostatnio zjadł ze mną melona. Je kila warzyw, zupy...

      Zostawić w spokoju i zachęcać do PRÓBOWANIA nowych rzeczy.
    • ma_niusia Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 12:22
      Mój niejadkiem nie jest, ale jest wybredny. Od miesięcy nie je w żłobku. Znaczy owszem, je ale jak widzę ile (sama mu gotuje i noszę wszystkie posiłki bo jest alergikiem)... Śniadanie jeszcze jako taki jak ma mleko, jogurt serek jajo lub szynkę, do tego oliwki lub ogórek kiszony. Zup w żłobku nie jada (chyba że dam rosół to trochę zje). Z drugiego zjada 2 cm mięsa, 1 łyżeczkę ryżu/makaronu/kaszy, warzyw nie je chyba że są brokuły lub szpinak. Podjada trochę owoców lub chrupek (bo ciocie się martwią że głodny i dają mu co zechce).

      Nie martwię się co będzie w przedszkolu. Zgłodnieje to zje, nie zgłodnieje to w domu i tak codzinnie jadamy sutą kolację na ciepło. Mój Młody w domu jada normlanie, cały talerz zupy czy obiadu, warzywa, mięso, ryby, wszystko. W żłobku wygląda tak jakby "nie miał czasu i głowy" zająć się jedzeniem bo tyle ciekawego się dzieje wink No na siłę nie wmuszą, jak zgłodnieje to zje, jak zgłodnieje za późno to na przyszłość się nauczy żeby jeść jak podadzą posiłek.
    • aasia77online Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 13:02
      jak posłałam swoją do przedszkola miała 2lata i 5 msc-y. Nigdy nie była głodna i nie chciała niczego jeść sama. Więc panie karmiły i były dumne jak im się udałosmile. Pomalutku zaczęła coś sama, ale: samą wędlinkę, samego kotlecika. TYlko mięso. Jak jest obiad bezmięsny tzn że nie ma obiadu.
      • kasikaka Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 13:35
        Moja młoda przed pójściem do przedszkola jadła tylko krupnik , a w porywach rosołek i nic więcej. Na początku w przedszkolu nie jadła nic. Panie codziennie mi mówiły, że mloda nic nie jadła. Po jakimś czasie zadowolone panie opowiadały mi jak to mała mięsko zjadła, zupki troszkę, banana, a jak moje dziecię zaczęła skubać ziemniaki w przedszkolu to panie były tak z tego dumne, że aż się śmieliśmy. Teraz mała je prawie wszystko, prawie, bo są rzeczy których nie tyka zarówno w przedszkolu jak i w domu.
        • 1maja1 Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 14:39
          MOj syn poszedl do zlobka w wieku 19 mcy i od tego momentu zaczely sie cyrki z jedzeniem (wczesniej jadl naprawde dobrze), nie wiem co bylo tego powodem, widok dzieci, ktore grymasily przy jedzeniu? I tak systematycznie z miesiaca na miesiac bylo coraz gorzej. Obecnie ma ponad 3 lata, chodzi do przedszkola, gdzie w grupie 20 dzieci jest JEDYNYM dzieckiem, ktore nie je nic, chyba ze jest spaghetti, to zje sam makaron z parmezanem, pizza to obgryzie brzegi ciasta, frytki lub troszke ryzu. Panie w szoku, bo to pierwszy taki przypadek w ich karierze (przedszkole babka prowadzi od ponad 20 lat). ryczec mi sie chce za kazdym razem, jak widze te umazane od jedzenia twarze innych dzieci, a moj siedzi jak taka sierotka. Jego jadlospis jest tak ubogi, ze gorzej juz chyba byc nie moglo, jest przerazajaco szczuply.
    • toya-123 Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 14:39
      Też jestem mamą niejadka, mój dziecko jest jak patyczek skóra, mięśnie i kości uncertain

      Byłam z nim na badaniach krwi wyszły ok i tego się trzymam i nadziei że kiedyś to minie i będzie jadł normalnie smile
    • zansibar Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 16:57
      W ogóle się tym nie przejmuj, nie przewidzisz w żaden sposób jak będzie. Niektóre dzieci jedzą wybiórczo, co im pasuje, są i takie, co dopiero w przedszkolu zaczynają jeść różnorodnie. Znam dziecko, które przez ok 6 miesięcy (w żłobku i w domu) jadło wyłącznie suchy ryż lub makaron - i nic więcej. Właśnie dowiedziałam się, że od kilku miesięcy je wszystko, znaczy cuda się zdarzają; tego się trzymam, bo i moje dziecko poza rosołem nie jadło by nic.
      • nika1310 Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 17:14
        niestety jestem mama takiego maxi niejadka. Nie wiem co go utrzymuje przy zyciu. W przedszkolu nie je wlasciwie nic, nigdy nie zjadl w przedszkolu obiadu- przez 3 lata uczeszczania. I to nie chodzi o to ze nie zje wszystkiego, on nawet nie probuje, oddaje cale nie ruszone dania. Czasem zje kanapke na podwieczorek. To samo w domu, placze i wymioty, wlasciwie nie lubi jesc niczego. nie ma zadnej ulubionej potrawy, czasem zje banana, nie jada poza nim zadnych owocow. Ma galopujaca anemie, od kilku miesiecy podaje zelazo w syropie, apetyt sie nie zmienil. nie widze poprawy sad Moze ktos sie spotkal z czyms takim ?
        • toya-123 Re: Niejadek w przedszkolu. 08.03.12, 08:06
          Może chodzi o jakaś nadwrażliwość w obrębie jamy ustnej?

          Niektóre dzieci nie lubią gryźć wolą płynną konsystencje. Konsultowałaś to z psychologiem lub logopedą?

    • karro80 Re: Niejadek w przedszkolu. 07.03.12, 18:47
      Moja akurat z tych jedzących, ale okazuje się, że niektóre dzieci nie jedzace w domu całkiem ładnie jedzą w przedszkolu i to same. A i panie pomagają jak trzeba<mojej pomagały przez pierwszy tydzień, bo myślały, że niejadek, bo chuda>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja