3 latek i wózek

    • malina.25 Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 09:42
      aga.bob napisała:

      > Witam
      > Mój syn 1 kwietnia skończył 3 lata jeździe jeszcze wózkiem i znajomi są zszokow
      > ani tym faktem czy jest to coś niezwykłego, pytam bo się pogubiłam, to trzylatk
      > i nie mogą smile

      Mój syn też w kwietniu skończył 3 lata smile Wózka nie używamy odkąd skończył 2 lata.

      Mnie nie szokuje 3 latek w wózku, choć czasami to śmiesznie wygląda wink

      No i jest różnica - czy wózek służy, aby dostać się do wybranego miejsca, czy cały spacer dziecko siedzi w wózku...

      Jak urodziłam drugiego syna, to przez rok używaliśmy wózka bliźniaczego. Ale starszy syn po 2 urodzinach nie chciał już nim jeździć, to przerzuciliśmy się na pojedynczy, a Starszak szedł obok.

      Jak szliśmy naprawdę daleko, to obaj siedzieli w pojedynczym (x-lander XA, więc spokojnie się zmieścili) albo starszy jechał na biegówce.

      Po 2 urodzinach Młodszego - on również nie chciał wsiąść do wózka. Więc zaczęliśmy chodzić za rączkę. Było super, wózki sprzedaliśmy wink jednak przeprowadziliśmy się i wszędzie mam daleko i nawet nie wiesz co bym dała, aby mieć teraz wózek wink Jednak na rękach nie noszę żadnego, bo dźwigać 18kg (x2), to nie na mój kręgosłup...
      • twitti Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 12:32
        Corka ma 2,5 roku. Teraz jezdzi tylko do babci, bo mieszka daleko. Bedzie jezdzic tak do wrzesnia, jak pojdzie do przedszkola. Potem wozek laduje w piwnicy. Mysle ze przedszkolakom juz nie wypada jezdzic w wozkusmile choc osobiscie nie mam nic przeciwko rodzicom, ktorzy swoje dzieci waza i dluzej. Ich sprawa.
        • karolina17w Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 13:02
          twitti napisała:
          > Mysle ze przedszkolakom juz nie wypada jezdzic w wozkusmile choc osobiscie nie mam
          > nic przeciwko rodzicom, ktorzy swoje dzieci waza i dluzej. Ich sprawa.

          Twoje zdanie - masz prawo tak twierdzić. Ale, mój syn w lipcu kończy 3 lata. Jeszcze jeździ w wózku. Na piechotę do przedszkola idziemy 30 minut (jego tempem) a jak nie ma czasu to do wózka i w 10 minut jesteśmy na miejscu. I z 10 dzieci pięcioro jeździ wózkami, 4 samochodem, 1 idzie na piechotę (jakieś pół kilometra). Jest 1 trzylatek i 1 4-latka - i też jeżdżą. Z drugiej strony - drugie przedszkole, przyjmuje dzieci od 3 lat i tam żadne nie przyjeżdża wózkiem tylko wszystkie, jak jeden mąż, samochodem.

          Kolejna sprawa ( tu już piszę ogólnie, do wszystkich) - nie wszyscy maja samochód. Zimno, nie zimno, deszcz nie deszcz - dziecko trzeba dostarczyć do przedszkola i samemu iść do pracy. Tu wózek ratuje życie - w miarę szybko, dziecko suche i nie zmarzło (jak były mrozy).

          I tak jak twitti pisała -" Ich sprawa". I ma rację. Kto chce, niech wozi. Kto ma taki kaprys (albo dziecko ma wink) niech zakłada czapę przy 15 stopniach. I rajtuzy przy 5. Ja się opinią ludzi nie przejmuję - moje dziecko, ma swoje prawa i może nie chcieć iść. Po to wózki chyba są?
          • twitti Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 13:20
            karolina17w napisała:

            > twitti napisała:
            > > Mysle ze przedszkolakom juz nie wypada jezdzic w wozkusmile choc osobiscie n
            > ie mam
            > > nic przeciwko rodzicom, ktorzy swoje dzieci waza i dluzej. Ich sprawa.
            >
            > Twoje zdanie - masz prawo tak twierdzić. Ale, mój syn w lipcu kończy 3 lata. Je
            > szcze jeździ w wózku. Na piechotę do przedszkola idziemy 30 minut (jego tempem
            > ) a jak nie ma czasu to do wózka i w 10 minut jesteśmy na miejscu. I z 10 dziec
            > i pięcioro jeździ wózkami, 4 samochodem, 1 idzie na piechotę (jakieś pół kilome
            > tra). Jest 1 trzylatek i 1 4-latka - i też jeżdżą. Z drugiej strony - drugie pr
            > zedszkole, przyjmuje dzieci od 3 lat i tam żadne nie przyjeżdża wózkiem tylko w
            > szystkie, jak jeden mąż, samochodem.
            >
            Ok, masz racje. Ja mam blisko do przedszkola, wiec rzeczywiscie nie ma sensu uzywac wozka. Ale jak ktos ma daleko, to wygodniej. Choc osobiscie wolalabym juz na rower wsadzic dziecko.
          • twitti Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 13:22
            Doczytalam - w zime rzeczywiscie rower odpadasmile
            • joshima Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 16:40
              twitti napisała:

              > Doczytalam - w zime rzeczywiscie rower odpadasmile
              Ale co to za różnica, czy wieziesz dziecko wózkiem czy rowerem?
              • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 16:49
                A nie chodzi o to, ze to dziecko jedzie rowerem? W takim wypadku różnicy chyba nie trzeba tłumaczyć wink
                • joshima Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 16:53
                  jul-kaa napisała:

                  > A nie chodzi o to, ze to dziecko jedzie rowerem? W takim wypadku różnicy chyba
                  > nie trzeba tłumaczyć wink
                  A co zrobisz z rowerem potem? Weźmiesz do pracy, czy będziesz niosła 2km do domu?
                  • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 16:56
                    A co robią z wózkami rodzice przywożący nim dzieci?
                    • hanalui Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 17:01
                      jul-kaa napisała:

                      > A co robią z wózkami rodzice przywożący nim dzieci?

                      Zostawiaja w przedszkolu? Przynajmniej ja zostawialam
                      • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 17:05
                        hanalui napisała:
                        > Zostawiaja w przedszkolu? Przynajmniej ja zostawialam

                        To wózek wolno zostawić, a roweru dziecięcego już nie...?
                    • joshima Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 17:01
                      jul-kaa napisała:

                      > A co robią z wózkami rodzice przywożący nim dzieci?
                      Zabierają do domu? W przeciwieństwie do roweru nie trzeba ich nieść.
                      • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 17:04
                        joshima napisała:
                        > Zabierają do domu? W przeciwieństwie do roweru nie trzeba ich nieść.

                        A jak idą prosto do pracy?
              • hanalui Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 16:55
                joshima napisała:
                > Ale co to za różnica, czy wieziesz dziecko wózkiem czy rowerem?

                No jak to jaka...rowerem, na wlasnym grzbiecie wypada, natomiast w wozku nie wypada.

                Swoja droga zaczynam rozumiec czemu sporo kobiet w PL wyglada na takie umeczone, zaniedbane: 4-6 km dziennie z 3 latkiem codziennie jak sie tu mamuncie chwala, od czasu do czasu taszczac go na wlasnym grzbiecie, kregoslupie, do tego jakies klamoty dzieciowe do parku, zabawki, przekaska, wody, plecaczki, jakies chusteczki, zapasowe odzienie bo bez tego z pewnoscia ani rusz. Potem po drodze moze jakies drobne zakupy...
                Nie dziwota ze potem w wieku 40 lat stan zdrowotny maja taki sam jak jej kolezanki z Europy w wieku 50-60 lat. No ta orka na wlasne zyczenie, taszczenie dodatkowego balastu (nie tylko otylosci) ale wlasnych potomkow musi sie kiedys odbic na kolanach, na kregoslupie, na sylwetce, a to pociaga daleje....
                A mozna prosciej...tylko co sasiedzi powiedza big_grin
                • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 16:59
                  Ale głupoty gadasz... Z moim dzieckiem chodzi mąż, ma ze sobą mały plecak z chusteczkami, pieluchą, butelką wody i waflami ryżowymi. Po co więcej klamotów? Dziecka na codzień nie nosi.
                  • hanalui Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 17:04
                    jul-kaa napisała:

                    > Ale głupoty gadasz... Z moim dzieckiem chodzi mąż, ma ze sobą mały plecak z chu
                    > steczkami, pieluchą, butelką wody i waflami ryżowymi. Po co więcej klamotów? Dz
                    > iecka na codzień nie nosi.


                    I tak codziennie na te 6 km? Nie pracuje? A do parku to jakis zabawek nie bierze? Jakas pillka, lalka, freesbi, hulajnoga, foremki? Moze to i nie ciezkie ale zajmuje miejsce.
                    • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 17:07
                      hanalui napisała:
                      > I tak codziennie na te 6 km? Nie pracuje? A do parku to jakis zabawek nie bierz
                      > e? Jakas pillka, lalka, freesbi, hulajnoga, foremki? Moze to i nie ciezkie ale
                      > zajmuje miejsce.

                      Jakbym pisała o sobie, to też byś zapytała, czy nie pracuję? Czy tylko po prostu nie potrafisz sobie wyobrazić ojca na wychowawczym?
                      Codziennie - jak policzyłam - robią 2,5-6km. Zabawki na placu zabaw są, hulajnogi dziecko nie ma, jeździ na rowerze, dwa sprzęty na jeden spacer to przesada. Piłka zmieściłaby się w plecaku, na dworze można bawić się dmuchaną.
                      • hanalui Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 18:00
                        jul-kaa napisała:
                        > Jakbym pisała o sobie, to też byś zapytała, czy nie pracuję?

                        Alez oczywistym jest ze ktoś urzadzajacy sobie 6km spacerki z dziecieciem za raczke codziennie, nie pracuje bo zwyczajnie by nie miał na to czasu

                        Czy tylko po prost
                        > u nie potrafisz sobie wyobrazić ojca na wychowawczym?
                        Potrafię, ale na tym forum byłby ewenement, stad zdziwienie

                • roksanka_3 Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 21:33
                  hanalui napisała:

                  > joshima napisała:
                  > > Ale co to za różnica, czy wieziesz dziecko wózkiem czy rowerem?
                  >
                  > No jak to jaka...rowerem, na wlasnym grzbiecie wypada, natomiast w wozku nie wy
                  > pada.
                  >
                  > Swoja droga zaczynam rozumiec czemu sporo kobiet w PL wyglada na takie umeczone
                  > , zaniedbane: 4-6 km dziennie z 3 latkiem codziennie jak sie tu mamuncie chwala
                  > , od czasu do czasu taszczac go na wlasnym grzbiecie, kregoslupie, do tego jaki
                  > es klamoty dzieciowe do parku, zabawki, przekaska, wody, plecaczki, jakies chus
                  > teczki, zapasowe odzienie bo bez tego z pewnoscia ani rusz. Potem po drodze moz
                  > e jakies drobne zakupy...
                  > Nie dziwota ze potem w wieku 40 lat stan zdrowotny maja taki sam jak jej koleza
                  > nki z Europy w wieku 50-60 lat. No ta orka na wlasne zyczenie, taszczenie dodat
                  > kowego balastu (nie tylko otylosci) ale wlasnych potomkow musi sie kiedys odbic
                  > na kolanach, na kregoslupie, na sylwetce, a to pociaga

                  ales ty durna...buehehe ale sie usmialam

                  ja jestem jeszcze sporo przed 30, dziecka nie nosze, otylosci lub nadwagi nie posiadam, i mam sie dobrze, ba nawet jako 40-cha bede laska tongue_outtongue_out

                  oj cos mi tu kompleksami smierdzitongue_out
          • mamatin Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 13:27
            w przypadku wózka dla 3-latka to chyba głównie chodzi o wygodę matki a nie dziecka.
            szybkie wyjście na zakupy do odległego sklepu,
            brzydka pogoda i trzeba skrócić czas wymuszonego spaceru,
            pokonanie długiej drogi do jakiegoś punktu rozrywki dla dziecka, aby potem miało siłę i ochotę korzystać z tej rozrywki.
            Trzylatek pewnie przejdzie kilka km na piechotę, tylko po co pokonanie drogi ma zajmować godzinę, jak można ją zrobić w 15 min i resztę czasu przeznaczyć na przyjemniejsze rzeczy niż sam marsz. Lepiej dłużej pobyć w parku niż dłużej do niego maszerować niż przebywac. Nie każda matka ma czas na "włoczenie sie" godzinami po mieście.
            Ja zazdroszczę matkom 3-latków, że ich dzieci godzą się na wożenie wózkiem, bo moje dziecko całkowicie odmówiło współpracy w tym temacie o wiele wcześniej i na widok wozka głosno krzyczy: na nózkach! wozka nie! i nawet siłą nie daje się włożyć.
            • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 13:47
              mamatin napisała:
              > Trzylatek pewnie przejdzie kilka km na piechotę, tylko po co pokonanie drogi ma
              > zajmować godzinę, jak można ją zrobić w 15 min i resztę czasu przeznaczyć na p
              > rzyjemniejsze rzeczy niż sam marsz.

              Moim zdaniem warto dziecko uczyć chodzić na dłuższych trasach, chodzenie to co innego niż zabawa na placu zabaw czy bieganie po parku. Wiele razy czytałam tu na forum opisy dzieci, które na wycieczce przedszkolnej nie są w stanie przejść kilku kilometrów, podobnie jest z dziećmi szkolnymi. Z pewnością są to po prostu dzieci, które z rodzicami nie chodzą. Widuję rodziców podjeżdżających pod park samochodem i wyjmujących wózek dla 2-4latka. Zupełnie nie wiem, po co, w parku są ławki, jeśli się dziecko zmęczy, może odpocząć.
            • roksanka_3 Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 21:39
              > Trzylatek pewnie przejdzie kilka km na piechotę, tylko po co pokonanie drogi ma
              > zajmować godzinę, jak można ją zrobić w 15 min i resztę czasu przeznaczyć na p
              > rzyjemniejsze rzeczy niż sam marsz. Lepiej dłużej pobyć w parku niż dłużej do n
              > iego maszerować niż przebywac. Nie każda matka ma czas na "włoczenie sie" godzi
              > nami po mieście

              a ja np uwielbiam spacerowac z synek, spacer nie zawsze musi koniecznie konczyc sie na placu zabaw, jezeli jest jakies miejsce docelowe daleko to wole samochodem zeby miec pozniej sile lazic po parku lub bawic sie z dzieckiem jesli towarzystwa brak w postaci dzieci,
    • anusia_magda Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 13:31
      a może jak dziecko już oduczymy wózkowania a nagle się zmeczy jakąś dlugą trasą, wystarczy zabrać ( zakupić wcześniej) ze sobą nosidełko..wrzucić dzieciaka na plecy i tyle..już lepiej niz na rękach dźwigać smile
      • mamatin Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 13:51
        3-latek to pewnie z 15 - 16 kg waży i tak go taszczyć na plecach? Jak zobaczy nosidełko w torbie to go coraz częściej nożki moga bolecsmile
        • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 14:05
          mamatin napisała:
          > Jak zobaczy n
          > osidełko w torbie to go coraz częściej nożki moga bolecsmile

          Powszechny mit.
          Mój dwulatek waży 12,5kg, mąż długo brał nosidło na spacery, a coraz rzadziej "nóżki bolały", teraz nosidła nie nosi, na dłuższy spacer byśmy wzięli.
        • jul-kaa Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 14:09
          A jak widzi wieziony pusty wózek, to nóżki częściej nie bolą?
      • malina.25 Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 16:10
        Ja dziękuję bardzo za noszenie 18kg na plecach....
    • kubanika1 Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 19:05
      moj ma 3,5 i nieraz jeszcze jezdzi
      na wakacje tym bardziej zabiore
      ale my nie jezdzimy autem do spozywczego oddalonego 500m jak wiekszosc tych, co sie szczyca, ze nie uzywaja wozka od pierwszych urodzin ;-D
    • darolisek Re: 3 latek i wózek 20.04.12, 21:50
      moja trzylatka nie jeździ już od zeszłego lata wózkiem Teraz na topie jest rowerek smile Moja w wózku nie chce jeździć i nie wyobrażam sobie jak teraz wyglądałaby mając ponad 100 cm wzrostu
    • klaudi007 wozek=wygoda 21.04.12, 03:01
      Dla mnie wózek to wygoda. Włożę torebkę, picie, zakupy coś do jedzenia wkładam małego przejeżdżam przez zatłoczony chodnik/ulice a w parku wysadzam młodego. W wózku spędza jakieś 1/5 czasu całego spaceru ale i tak nie zrezygnuje z wózka prędko. Młody ma 2lata i chodzi chętnie sam ale jak widze że zmęczony i marudzić zaczyna to wsadzam do wózka i fru do domu. Unikam półgodzinnej wędrówki rozmarudzonego dziecka (nie nosze go ze względu na swoje zdrowie).

    • aniaurszula Re: 3 latek i wózek 21.04.12, 12:20
      moja starsza corka tez jezdzila w wozku jako 3 latka, moze nie ciagiem og wyjscia z domu ale po dlugim spacerze tak zwlaszcza w terenie polno - lesnym , lepsze to niz niesienie dziecka na rekach
      • kubanika1 Re: 3 latek i wózek 21.04.12, 13:07
        a te rowerki dla dwulatkow to jakie posiadacie?
        te grajace pokraczne badziewia na 3 kolkach i z kijem?
        to dopiero obciach z czyms takim na miescie big_grin
        bo chyba nie puszczacie takiego dzieciaka samodzielnie na normalny 4 kolowy rower badz rowerek biegowy idac gdzies chodnikiem przy ruchliwej ulicy, chociaz widuje i takie mundre
        • joshima Re: 3 latek i wózek 21.04.12, 13:22
          kubanika1 napisała:

          > bo chyba nie puszczacie takiego dzieciaka samodzielnie na normalny 4 kolowy row
          > er badz rowerek biegowy idac gdzies chodnikiem przy ruchliwej ulicy, chociaz wi
          > duje i takie mundre
          A co w tym złego? Jeśli dziecko jest zdyscyplinowane i nie odjeżdża od rodzica to dlaczego nie miałoby jechać rowerem po chodniku?
        • hanalui Re: 3 latek i wózek 23.04.12, 11:36
          kubanika1 napisała:
          > bo chyba nie puszczacie takiego dzieciaka samodzielnie na normalny 4 kolowy row
          > er badz rowerek biegowy idac gdzies chodnikiem przy ruchliwej ulicy, chociaz wi
          > duje i takie mundre


          A mnie zastanawia gdzie te mamy laza te 6 km z tym dziecieciem?
          Bo jak byl watek na emamie o bieganiu to mamusie narzekaly ze nie ma gdzie bo wszedzie ruchliwe ulice z kupa spalin, chodniki, parkow niewiele i trzeba by go ciagle w kolko by sie smrodow nie nawdychac.
          Oczywiscie jak znam zycie to zaraz sie okaze ze kazda we wsi mieszka, za plotem ma las, 30 metrow do rzeki, a jak sie odwrocic to gory smile i te spacery to z dala od cywilizacji, na nieskalanym powietrzu itd wink
Pełna wersja