4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już

02.05.12, 19:02
po prostu już nie wiem co robić; syn mi się uwstecznił; 4 lata ma skończone - odpieluchowany już dawno, z sikaniem nie ma problemu (tzn. jak chce, to biegnie do łazienki i sam tam robi co trzeba), a z kupą od kilku miesięcy jest jakaś masakra; nie chodzi o to że on nie wie kiedy mu się chce i robi gdzie popadnie, o nie; młody jak mu się chce kupę, to ucieka gdzieś w kąt, żebym go nie widziała i robi z premedytacją w majtki; zanim ja się zorientuję co jest grane, to jest już po wszystkim; nie skutkują żadne tłumaczenia, że to nieładnie, że pupa brudna i że się odparzy i będzie bolała, że duży chłopiec już itp; najgorsze jest to, że nie wiem czym to jest spowodowane, bo tak jak pisałam te kłopoty zaczęły się niedawno, a wcześniej normalnie wołał, że chce mu się kupę; i nie wiem na dodatek jak ja mam na to reagować - bo normalnie para mi z uszu bucha i zagryzam zęby żeby nie wybuchnąć
    • bbuziaczekk Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 02.05.12, 19:23
      To moze mu cos obiecaj ? jakies drobne nagrody za robienie kupy do muszli ?
      Moj wprawdzie 3 latek jak sie odpieluchowywal to dluuugie miesiace nie umial zalapac kupy do nocnika a nie w matki i pdokutkowal dopiero system nagrod! Nagle cudownie po 2 dniach kazda kupa ladowala w nocniku a obiecae mial ze za kazda kupe dostanie 1 gume bamba.
      4 latek jest duzo bardziej kumaty od 2 latka wiec obiecaj mu ze cos mu tam kupisz co on chce ale warunek taki ze kupa do muszli.
      • kolteta Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 02.05.12, 20:20
        I jak długo dziecko ma dostawać coś za załatwienie się do toalety?? Nie wydaje mi się to być dobrym pomysłem. To toaleta jest miejsce do robienia kupy a ni kąt i majtki i 4 letnie dziecko łachy nie robi, że załatwia się normalnie a nie jak niemowlę. Ja bym nie modelowała prezentami, bo mały prędzej zapamięta prezenty a nie to, gdzie należy kupę robić. Jak nie rozumie gdzie się załatwić to go kiedyś z tą kupą w majtkach zostaw. Jak mu będzie przeszkadzała to sam z nią zrobi co trzeba i się oporządzi (chyba, że mało kumaty jest) i sam zrozumie, że nie należy tak robić. Jeśli chcesz lżejszą metodę to tłumacz, tłumacz, tłumacz, tłumacz.
        • bbuziaczekk Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 02.05.12, 22:31
          Tobie nie musi sie wydawac dobrym pomyslem, wazne ze na wiele dzieci dziala.
          Moj o te gumy upominal sie jakis 1-2 tyg a potem to juz o gumach zapomnial a kupa w nocniku byla zawsze.
          • kolteta Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 02.05.12, 22:56
            Nie wydaje mi się to dobrym pomysłem z tego powodu, że ro zwyczajne pójście na łatwiznę. Dziecko czegoś robić nie chce, to dam mu nagrodę za to, że to zrobi. Wielu rodziców stosuje tą metodę, bo zwyczajnie innych narzędzi nie mają, lub używać nie chcą. Świadczy to też o tym, że traktujesz dziecko "podrzędnie" a nie jako osobnika rozumnego i myślącego, który jest w stanie odpowiednio się zachować i zareagować w danej sytuacji a przede wszystkim sam na się nauczyć się pewnych rzeczy. Czyj to jest problem, że dziecko zrobiło kupę w majtki: rodzica, czy dziecka? Rodzic ma sucho i czysto w majtkach, to maluchowi najwyżej może to przeszkadzać i naprawdę on sam może ten problem rozwiązać. Należy mu tylko na to pozwolić a nie robić to za niego. Każdy oczywiście ma swoje metody, ale później wyrasta gromadka niemyślących i czekających tylko na nagrody ludzi, bo tak byli wychowywani. A wystarczy uświadomić sobie, że słyszane ciągle "on jest jeszcze za mały i nie rozumie" to bzdura i że należy dzieci słuchać i do nich mówić.
            • ger_berek Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 03.05.12, 00:21
              Właśnie sobie przypomniałam moje dziecko, które sobie ten problem samo rozwiązywało - zdejmowało zafajdane majty i spodenki, podrzucało mi je do pralki i ubabrane maszerowało do szuflady po czyste ubrania. O podmyciu i leczeniu odparzeń jakoś nie myslało. O tym, że może zostać usunięte z przedszkola (zgodnie z regulaminem dziecko powinno samodzielnie się załatwiać korzystając z toalety) również nie. W nosie miało zdenerwowane panie przedszkolanki, które mając pod opieką gromadkę dzieci, musiały się zajmować jego kupką. O rodzicach w ogóle nie wspomnę.
              Według założeń Koltety wszystko było ok - pytaliśmy, słuchaliśmy i tłumaczyliśmy. Trzeba było po prostu czekać, może kolejne tygodnie czy miesiące... Na porządne rany, a nie jakieś tam odparzenia, może udałoby się jakieś zakażenie załapać albo z przedszkola wylecieć? W końcu to problem dziecka, a nie nasz.

              Owszem, zgadzam się, że należy jak najwięcej tłumaczyć i słuchać. Autorka wątku robi to od kilku miesięcy, nam też sporo czasu zajęły ROZMOWY z dzieckiem na temat kupy w majtach, ale efekty były mizerne. Dziecko "łachy nie robiło", obiecywało poprawę, po czym strzelało nastepną kupę w majty. Wedle Koltety pewnie jest mało kumate i to pewnie wszystko tłumaczy - otóż nie, nie jest mało kumate, jest rezolutne (opinia psychologa), po prostu włączyła się jakaś blokada i konieczne było podjęcie innych działań oprócz rozmowy.

              Bo to małe dziecko jest...
              • kolteta Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 03.05.12, 00:36
                ger_berek napisała:

                > Właśnie sobie przypomniałam moje dziecko, które sobie ten problem samo rozwiązy
                > wało - zdejmowało zafajdane majty i spodenki, podrzucało mi je do pralki i ubab
                > rane maszerowało do szuflady po czyste ubrania. O podmyciu i leczeniu odparzeń
                > jakoś nie myslało.
                I brawo, to świadczy o rezolutności dziecka, jak najbardziej i o tym, że przejęłaś problem dziecka. jego brudna i odparzona pupa to jego problem, nie twój, bo to JEGO pupa. Ale rozumiem, większość rodziców ma tendencje do obrony dzieci przed całym złem tego świata bez względu na wszystko. A może ta odparzona pupa nauczyłaby dziecko załatwiania się jak trzeba szybciej? Moja 5 latka uparła się ostatnio iść na spacer w za małych sandałkach. Poinformowałam ją, że są za małe i mogą obetrzeć nogi, mimo to się uparła. Kiedy wróciłyśmy do domu i zobaczyła bąbla na jednej nodze sama spakowała buty do worka i wyniosła przy następnym wyjściu. Mogłam się upierać, walczyć, dac nagrodę za wyjście w butach innych, ale po co??

                O tym, że może zostać usunięte z przedszkola (zgodnie z regu
                > laminem dziecko powinno samodzielnie się załatwiać korzystając z toalety) równi
                > eż nie. W nosie miało zdenerwowane panie przedszkolanki, które mając pod opieką
                > gromadkę dzieci, musiały się zajmować jego kupką. O rodzicach w ogóle nie wspo
                > mnę.

                W tym momencie to stało się TWOIM problemem, nie dziecka i rozwiązałaś to jak umiesz.

                Na porządne rany, a nie jakieś tam odparzenia, może udałoby się jakieś zakażenie zała
                > pać albo z przedszkola wylecieć? W końcu to problem dziecka, a nie nasz.
                >
                Dramatyzujesz, dziecko załapało by dużo szybciej niż Ci się wydaje, trochę więcej wiary w swoje rezolutne dziecko wink

                > Bo to małe dziecko jest...

                Co nie znaczy, że ubezwłasnowolnione i nie potrafiące się samo nauczyć pewnych rzeczy na własnych błędach i doświadczeniach.
                • silje78 Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 30.06.12, 12:23
                  porównanie od czapy. pęcherz na stopie vs wywalenie z przedszkola. jestem pewna, że dziecko bardzo by się tym (JEGO) problemem przejęło, myslę, że przeanalizowałoby sytuację i doszło do wnisoku, że robiąc kupę w majtki utrudni życie sobie bo rodzic będzie musiał zrezygnować z pracy lub wynając nianię, tym samym zabraknie pieniędzy na zabawki itp. wierzę w tak dogłębną analizę przeprowadzoną przez dziecko. masz rację. to problem dziecka nie rodziców.
            • frustmama Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 29.06.12, 21:55
              Mój synek ma 3 lata i 8 miesięcy. Rok temu zaczynał ładnie robić kupy na nocnik. W tamtym okresie siusianie szło mu gorzej. Szybciej jednak załapał siusianie. Teraz sporadycznie moczy się w nocy i czasem, gdy twardo zaśnie - w dzień. Poza tym siusianie - SUPER! Nocnik, kibelek, w ostateczności "pod krzaczek." Jednak jesienią ubiegłego roku wycofał się z kup do nocnika (bez widocznej przyczyny). Gdy nie mógł wytrzymać w przedszkolu, robił do kibelka, w domu przestawił się na kupy nocne - w pieluchy. Zdjęłam więc pieluchy i wytrzymałam tydzień, może 10 dni. Kupa w majty niemal każdej nocy. Przeszliśmy na pieluchomajtki. Do tej pory tłumaczyliśmy z mężem cierpliwie, ale, bardzo mi przykro - cierpliwość mi się kończy. Gadam od przeszło roku. Rok temu było też wsparcie drobnymi prezentami, ale w pewnym momencie usłyszałam:"Nie chcę prezentów i nie zrobię kupy."
              Teraz im więcej tłumaczę, tym bardziej on się zacina - "nie, bo nie i koniec", ewentualnie"tak" i robi swoje.
              Podoba mi się pomysł z zostawieniem go z tym problemem sam na sam. Już mi to przeszło przez myśl. Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? Prosiłabym o sprawdzone rady. Teoretykiem też byłam świetnym przed urodzeniem dziecka.
    • ger_berek Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 02.05.12, 20:25
      Mieliśmy tak samo, 2 lata po odpieluchowaniu zaczęły się kupy w majty. Nie wiedzieliśmy dlaczego - ni z gruszki, ni z pietruszki. Szlag nas trafiał, ale nic to nie dało. Tłumaczenie - równie dobrze mogliśmy gadać ze ścianą smile Zadziałał konsekwentnie stosowany system motywacyjny - dziecię uwielbia naklejki, więc przygotowaliśmy specjalną tablicę i zestaw naklejek. Jesli kupa była w majtki, naklejkę przyklejał tata, a jeśli w ubikacji - dziecię. Za 4-5 naklejek wyznaczona była nagroda - niespodzianka. Często, gęsto przypominaliśmy o naklejkach. Koniec końców, dziecko nie za bardzo przejęło się nagrodami, ważniejsze były same naklejki i rywalizacja - tata ani razu nie załapał się na nagrodę smile Projekt "kupa do ubikacji" trwał kilka tygodni. W jego trakcie oczywiście zdarzały się wpadki, ale ich częstotliwość systematycznie malała smile
      Znajdź coś, co Twój synek lubi i spróbuj tym "pograć" i ... cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości. Powodzenia
      • ger_berek Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 02.05.12, 20:27
        Aha, po kilku tygodniach naklejki się znudziły, ale nawyk robienia kupy do ubikacji pozostał big_grin
    • ga-ti Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 02.05.12, 21:51
      A może sedesu się wystraszył?
      U mojej 4 latki zaczęły się właśnie jakieś strachy, wymyślane potwory itp.
      Może wróćcie do nocnika, tam nie ma wielkiej dziury, z której nie wiadomo co wylezie wink
      Pomysł ze zbieraniem naklejek, plusików itp. bardzo fajny i ta rywalizacja z tatą też. Uważajcie tylko, by młody się nie "zablokował" i do zaparć nawykowych nie doszło.
      • nonameuwb.eu Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 03.05.12, 09:09
        dzięki za podpowiedzi - spróbuję chyba z tymi naklejkami; bo jakoś samo tłumaczenie nie pomaga (na pytanie: dlaczego kupę w majtki zrobiłeś, moje rezolutne, bystre dziecko odpowiada: bo lubię);
        a pozostawiony sam sobie łazi z tą kupą i do głowy nie bierze; wyciera się (chociaż to trochę za dużo powiedziane - raczej przeciera) i przebiera dopiero, jak ja zauważę wpadkę;
        a za odparzoną pupę to ja podziękuję - ostatnio od dziadków wrócił z odparzeniem i pomimo smarowania i wietrzenia, dwóch nocy praktycznie nie przespał (i ja też), bo bez przerwy się wiercił i obcierał na nowo; tydzień czasu to leczyliśmy i żadnej nauki z tego nie wyciągnął
        • prestonka Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 04.05.12, 20:25
          Jak nic nie dziala to moze sprobuj go jakos odstraszyc od robienia kupy w gacie. Tak zeby mu sie zle kojarzylo jak znowu bedzie chcial sie schowac w kat. Taki czterolatek doskonale wie gdzie sie zalatwia( tym bardziej ze juz korzystal z sedesu). Chodzi sobie z kupa zadowolony bo lubi. No ok to skoro tak lubi to ty za kazdym razem rozbierz go wsadz do wanny i wymyj (jesli tylko masz taka mozliwosc) Po kazdorazowym takim zabiegu moze odechce mu sie walenia w majty jak zobaczy jakie to czasochlonne zeby doprowadzic pupe do porzadku. Dobrze zebys byla konsekwentna a woda delikatnie letniawink
          Mysle ze dzieciom szkoda czasu na takie pierdoly jak mycie pupy za kazdym razem po zrobieniu kupy wiec z czasem moze stwierdzi ze mu sie nie oplaca i woli usiasc zwyczajnie na kibelku i podetrzec tyleczek No chyba ze problem lezy gdzie indziej...
          Tak czy inaczej powodzenia
    • orinoko82 Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 03.05.12, 13:30
      Nie wiem czy to jest dobry sposób, ale już ktoś kiedyś o tym pisał, że właśnie tak robił...

      Trzeba powiedzieć dziecku, że jeśli zrobi kupę w majtki, to będzie musiało je wyprać.. i jak dziecko nie posłuchało i zamiast załatwić się do toalety, zrobiło w majtki to zostało wysłane do łazienki, nalano mu do miski wodę i dziecko miało swoje rzeczy wyprać..
      Tzn. wiadomo, że dziecko majtek na pewno dobrze nie wypierze, ale chodziło o to, żeby zobaczyło, że kupa to żadna fajna rzecz, że wcale tak łatwo się nie spiera, że nieładnie pachnie...
      Ponoć u osoby, która to pisała, to działanie poskutkowało.. ale ile osób to stosowało pojęcia nie mam.

      Można też- o ile dziecko ma swoje ulubione majtki z jakimiś tam wzorkami, postaciami z bajek itp.- powiedzieć, że jeśli je ubrudzi, to majtki zostaną wyrzucone.. bo kupa się nie spiera czy coś... i np. te majtki przepłukać w wodzie ręcznie, pokazać, że plama została i majtki do śmieci..
    • ponponka1 jakis rodzinny "idol"? 03.05.12, 13:55
      na moja podzialala wizyta 6 letniej kuzynki, ktora korzystala z toalety. Jak moja to zobaczyla to tez tak chciala. Troche pozniej pomogly nagrody w postaci gumy do zucia, ale one byly raczej na podtrzymanie entuzjazmu niz na zachete. Po miesiacu juz sie gum nie domagala po wizycie w toalecie smile
      • kaja-a Re: jakis rodzinny "idol"? 04.05.12, 18:32
        Mi sie wydaje, że 4 latek to już duży chłopiec i wie o co chodzi smile Tym bardziej, że sama piszesz, że leci w kąt i robi więc z tą zawartością przetrzymałabym go aż zacznie mu przeszkadzać!
        Dawno temu miałam podobną sytuację jak najmłodszego syna uczyliśmy nocnika to średni (miał chyba z 5 lat) też zaczął robić w majtki i jeszcze był z tego dumny. Żadne rozmowy nie pomagały a ja przebierałam, aż do momentu gdy narobił przy ubieraniu rajstop i byłam tak zła że naciągnęłam mu kombinezon i wyszliśmy z tą kupą na klatkę gdzie był taki płacz, że już więcej nie zrobił..
    • saszanasza Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 04.05.12, 20:20
      niektóre dzieciaki tak mają...moje na szczęście nie ale synek koleżanki robił kupę w majtki chyba nawet jeszcze w wieku 5 lat...po prostu, zdarza się...nie wiem dlaczego...myślę że musisz uzbroić się w cierpliwość...przejdzie mu z czasemsmile
      • eliszka25 Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 04.05.12, 21:06
        z moim starszym synem mialam podobny problem. siku robil ladnie do ubikacji, a z kupa wolal sie schowac i juz. cierpliwosc mi sie konczyla i pomysly tez. wtedy dostalam rade, zeby na robienie kupy w majtki absolutnie nie pozwalac. nie zmuszac do siadania na nocnik czy sedes, ale zaproponowac, zeby na kupe zakladal pieluche. chodzilo o to, zeby mlody nie chowal sie z kupa, tylko zameldowal sie zanim zrobi kupe. tak tez zrobilam. skonczylo sie chowanie po katach, przychodzil i meldowal, ze chce kupe, dostawal pieluche i robil. ja mialam mniej stresow, bo jednak latwiej wywalic pieluche niz prac majtki i spodnie, a syn byl "zmuszony" do meldowania za kazdym razem potrzeby. w koncu sam stwierdzil, ze on nie chce juz pieluchy, tylko woli zrobic kupe do ubikacji. od tamtej pory problemow z kupa wiecej nie bylo.
        • noneczka1983 Re: 4 lata - kupa w majtki! zwariuję i już 30.06.12, 22:54
          Mój syn tez miał z tym problem (tez myslałam, że zwariuję) siku zero problemu, a kupa w majtki, męczyłam się tak przez rok...az pewnego dnia sam poszedł do lazienki, polożył sobie nakładke na kibelek i zrobił kupkę. Oczywiście była oólna radość całej rodzinysmile a mały byl dumny jak paw, i od tego czasu już wszystko z " tymi sprawami" oksmile Myslę żetrzeba sie po prostu uzbroić w cierpliwość, a przedewszystkim nie zmuszać i nie krzyczeć, żeby dziecku jeszcze bardziej nie zaszkodzić (zaparcia, lęki)
    • camel_3d Niech sie sam przebierze i umyje... 30.06.12, 23:11
      Polecam....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja