Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszkola

05.05.12, 15:37
Mój syn nie dostał się do żadnego z przedszkoli sad.
Co byście wybrały.. Pensja w firmie, gdzie zarobiłabym jakieś 1500 zł miesięcznie (to normalny zarobek w moim mieście), z czego pewnie z 1000 zł musiałabym oddać niani, więc zostałoby mi jakieś 500 zł. Czy może samej pracować jako niania, zajmując się jednocześnie własnym synkiem na terenie swojego domu? W ten sposób zarobiłabym trochę więcej, ale nie wyszłabym do ludzi, no i nie pracowałabym na swoją emeryturę, bo podejrzewam, że byłoby to raczej na "czarno". Lubię dzieci, myślę, że mam do nich dobre podejście, ale czuję się trochę bezwartościowa przez to, że "nic nie robię", bo w gruncie rzeczy rola opiekunki, sprzątaczki i kucharki nie jest jakoś szczególnie doceniana. Już wcześniej podjęłabym pracę, ale syn miał różne problemy i musiałam zajmować się nim w domu, na szczęście jest to już przeszłość, problemów obecnie żadnych nie ma i bardzo żałuję, że do przedszkola nie dostał się, bo było to wskazane dla jego rozwoju.
No i jeszcze pytanie... Ile byście zapłaciły za opiekę nad Waszym skarbem biorąc pod uwagę, że pod opieką mam jeszcze synka, no i córkę, która do godziny 13-15 przebywa w przedszkolu.. ?
    • mama-ola Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:02
      A może sprawa przedszkola nie jest jeszcze stracona? Może możesz się odwołać? Do grupy przedszkolnej mojego syna dostało się kilkoro dzieci z odwołania; gdyby ich mamy nie zawalczyły, no to by się nie dostały...
      A co do głównego pytania. Ja bym poszła do pracy, bez względu na różnicę w zarobkach, bo to bardziej przyszłościowe. Moja przyjaciółka zarabia 1600 zł, niani płaci 1200 zł, jak odliczy paliwo na dojazdy do pracy, to wychodzi na to, że pracuje w zasadzie za darmo. Ale zdobywa doświadczenie, umie coraz więcej, będzie miała widoki na lepiej płatną pracę - i to jest ten zysk. Uważam, że to dobre podejście.
      Powodzenia smile
    • bbuziaczekk Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:02
      A nie ma u ciebie przedszkoli niepublicznych ? Jesli nie to ja bym chyba poslala do prywatnego i wieksza czesc pensji placila ale bylyby 3 plusy:
      1. Sama bym wyszla do ludzi, do pracy itp
      2. Dziecko byloby wsrod rowiesnikow, uczylo sie, bawilo itp
      3. Odpoiczelabym od dziecka a ono odemnie te kilak godzin. Ja bylambym wsrod swoich ludzi a dziecko wsrod swoich.
      • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:09
        Prywatne przedszkole? Do takiego jeszcze ciężej się dostać u nas w mieście. Mój syn nie dostał się do prywatnego przedszkola, nawet na liście rezerwowej się nie znalazł! Dzieci z 2006 postanowiły pozostać w przedszkolach (zerówek szkolnych nie ma), jedno przedszkole zamykają na rok (w sumie przedszkole mojej córki) z powodu wielkiego remontu, który będzie trwać niemal rok i z tego powodu naprawdę dużo dzieci nie podostawało się nigdzie, w tym także mój syn. Żałuję bardzo.
    • iskierka115 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:05
      W prywatnym przedszkolu tez nie ma miejsc? Napewno by wyszlo taniej niż niania.
      Może poczekaj aż się gdzieś dostanie i dopiero pomyśl o pracy?
      Nie piszesz w końcu o problemach finansowych więc może warto poczekać.

      Ogólnie to taki jest właśnie nasz kraj, cieżko tu żyć big_grin
      • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:12
        > Może poczekaj aż się gdzieś dostanie i dopiero pomyśl o pracy?

        Musiałabym kolejny rok czekać, bo we wszystkich przedszkolach rok zaczyna się od września i nie ma takiej możliwości, aby dziecko zaczęło tam uczęszczać w styczniu czy w maju. W prywatnym jeszcze jest gorzej z miejscami, a nam się nie udało ani w publicznym ani z prywatnym przedszkolem.
    • agnieszka77_11 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:10
      A czy my dożyjemy do tej emerytury, jak trzeba nam będzie pracować do tego 67 roku?
      Czasem lepiej pracować na swoje i oszczędności odkładać jakiś fundusz itp. Wtedy masz pewność, że jeżeli nie Ty to skorzysta z nich ktoś inny niż liczyć na to, ze może dostaniesz solidną emeryturę w wieku 67 lat harując 40 lat.

      Czy lepiej siedzieć w domu czy pracować za 1500 zł z czego 1000 zł oddawać opiekunce? To zależy co lubisz w życiu robić. Jeżeli Twoja praca będzie sprawiać Ci radość, będziesz się realizować może warto oderwać się od tego domowego harmidru i porobić coś innego. Jeżeli ma służyć tylko celom zarobkowym i zabezpieczeniu na starość w postaci emerytury to hmmm. W pracy też bywa różnie. Nie zawsze jest różowo. Są humorzaści szefowie i zawistne koleżanki oraz raczej nieelastyczny czas pracy.

      Ja pracuję i czasem chciałabym to wszystko rzucić, trafić 6 w Totka i leżeć sobie do góry brzuchem. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie siedzenia w domu, roznosi mnie. Lubię dzieci, ale nie aż tak, aby spędzać z nimi 24h/dobę.

      Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co da Ci ta praca. Choć niewątpliwie- chwilowe nawet - oderwanie się od domowych obowiązków jest relaksujące.
      • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:16
        > A czy my dożyjemy do tej emerytury, jak trzeba nam będzie pracować do tego 67 r
        > oku?

        w mojej rodzinie żyje się zwykle ponad 90 lat, nie zamierzam żyć krócej wink.
        Ale chyba rzeczywiście masz rację. Praca do której bym poszła raczej nie sprawiałaby mi szczególnej radości. Na pewno bym schudła, bo zwykle z 15 kg się tam zrzuca wink)).
        Aha, mogłabym też otworzyć własną firmę, jakiś sklepik, fundusze mamy, ale boję się, że to zbyt ryzykowne, nie chciałabym się później załamać jakby coś nie wyszło.
        • agnieszka77_11 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:21
          Napisałaś, że lubisz dzieci, a w Twoim mieście kiepsko z dostaniem się do przedszkoli prywatnych, więc może warto pomyśleć o czymś takim. Nie rozważałaś czegoś takiego? Można zacząć na początek od małej grupki, a później może coś by z tego wyszło większego.
          • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:42
            Biorę pod uwagę to, że mogłabym zająć się większą ilością dzieci. Zamieściłam ogłoszenie na stronie niania.pl i jeśli zdarzy się tak, że zgłosi się do mnie większa ilość osób (na razie mam nadzieję, że choć jedno dziecko ktoś mi powierzy), to myślę, że nie zaszkodzi spróbować. Z dwójką swoich tak czy inaczej sobie poradziłam, starsza 6-latka praktycznie już wychowana i bezproblemowa. Może z większą ilością dzieci też dam radę smile
          • agnieszka77_11 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:43
            Ale może warto spróbować z jakaś pracą. Zobaczysz jak jest. Może będziesz bardziej zadowolona, że nie siedzisz tylko w domu. A później zawsze możesz zmienić zdanie. Jeżeli do tej pory nie pracujesz to znaczy, że nie zmusza Cię sytuacja zawodowa.
            • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:49
              Masz rację. CV nie zaszkodzi w różne miejsca poskładać. Mam jedną pracę raczej pewnik, choć wiem, że jest też dość bardzo męcząca, choć może taka szkoła życia by mi się przydała wink.
            • sonrisa06 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 16:50
              W mojej pracy, takie pracowanie za darmo jest normalne. Koleżanki wracają do pracy, nawet jeśli całą ich pensję przejmuje niania. Żadna z moich koleżanek nie była na wychowawczym, po macierzyńskim wracają i swoją pensję oddaja niani. U nas jest tak ciężko o pracę, że każdy się boi. Jateż bym tak zrobiła, wróciłabym do pracy.
    • malina.25 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 17:48
      koza_w_rajtuzach napisała:

      > Co byście wybrały.. Pensja w firmie, gdzie zarobiłabym jakieś 1500 zł miesięczn
      > ie (to normalny zarobek w moim mieście), z czego pewnie z 1000 zł musiałabym od
      > dać niani, więc zostałoby mi jakieś 500 zł.
      W mieście w którym poprzednio mieszkałam byłam w podobnej sytuacji. Zarobek 1500zł, przedszkole 1200zł (za dwóch) i jeszcze obarczenie Babci odebraniem wnuków z drugiego końca miasta lub opieką nad nimi podczas choroby - nie byłam w stanie jej tego zrobić wink

      Teraz jesteśmy w jeszcze innej sytuacji. Mąż pracuje od 8 do 18. Przedszkola czynne od 6 do 16. Dostałam ofertę pracy od 8 do 16 - nie przyjęłam, bo:
      Musiałabym wziąć jeszcze kogoś do odbierania dzieci; do tego, aby ktoś był z nimi w soboty; do tego, aby był z nimi w czasie choroby. Nie mamy tu nikogo. A ciężko mi zaufać osobie z ogłoszenia....
      Znalazłam rozwiązanie - od poniedziałku idę do pracy na nocki - od 22 do 5.

      Jeśli dla Twojego zdrowia psychicznego lepiej będzie pracować i finansowo dacie radę, to czemu nie smile

      Czy może samej pracować jako niania
      > , zajmując się jednocześnie własnym synkiem na terenie swojego domu? W ten spos
      > ób zarobiłabym trochę więcej, ale nie wyszłabym do ludzi, no i nie pracowałabym
      > na swoją emeryturę, bo podejrzewam, że byłoby to raczej na "czarno".
      Ciężko znaleźć chętnych Rodziców, aby powierzyli swoje dziecko komuś, kto opiekuje się jeszcze swoimi - przynajmniej w moim mieście... ;/
      Ale warto się zorientować


      Może być tak, że w październiku zwolni się miejsce, bo ktoś wypisze dziecko...
      Myśmy się przeprowadzili w grudniu. Oczywiście brak miejsc w przedszkolach. Ale Mąż był w każdym, złożył papiery i prosił o kontakt w razie gdyby się coś zwolniło. Od kwietnia zwolniły się 2 miejsca, co prawda w dwóch różnych przedszkolach, ale zawsze.
      A nikt nie wierzył, ze się uda wink
    • mruwa9 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 17:57
      jesli lubisz dzieci , masz dobre do nich podejscie, to moze rzeczywiscie wlasny biznes pt. opieka nad dziecmi (moze wlasnie prywatne miniprzedszkole?) byloby pewniejszym poyslem na prace, niz tysieczny sklepik na osiedlu?
      Porownaj zarobki niani i swoje potencjalne.
    • basca_basca Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 18:06
      Przykro mi. U nas też był bardzo duży problem z przedszkolem. Nam się udało dopiero po dodatkowej rekrutacji. Ale słyszałam od innych mam, że w tych prywatnych czasami dzieci są puszczane od 2,5 roku i po miesiącu są zabierane z przedszkola, bo mają problem z adaptacją. Wiec na wszelki wypadek warto co jakiś czas (zwłaszcza we wrześniu/październiku) przedzwonić i popytać.
      Jeśli chodzi o główne pytanie, to myślę że warto spróbować (w przypadku kiedy finanse na to pozwalają) robić to, do czego się ma serce. Jeśli nie wyjdzie, to dopiero pracować tam, gdzie się nadarzy okazja.
      • magdalenas9 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 20:02
        jestem dokładnie tego samego zdania. W pracy spędza się tak dużo czasu, że po prostu warto robić to, co się lubi...
        Ja bym spróbowała z własnym biznesem, potem ewentualnie praca u kogoś.
    • blanus2202 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 05.05.12, 20:38
      Miałam ten sam dylemat co Ty...
      Co zrobię jeśli mała się nie dostanie. I chyba brałam pod uwagę bardziej opiekę nad innym dzieckiem. Za rok by się spróbowało raz jeszcze z przedszkolem.
      I.... nie dostała się!
      Ale po wielkim szoku, gdyż miałam pierwszenstwo do przedszkoli jako samotna matka , postanowiłam walczyć i... wywalczyłam.
      Także nie poddawaj się smile
      • mamamilenki2 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 07.05.12, 19:47
        A nie myślałaś nad tym , aby założyć własne przedszkole ?Przepraszam , nie miałam zamiaru się ujawniać , ale znam cię z widzenia i rzeczywiście uważam , że masz podejście do dzieci . Jeśli byś się zdecydowała, znam blisko kogoś kto mógłby ci pomóc od strony formalnej . Jestem z Leśnej i jest u nas przedszkole prywatne , w którym przez cały rok są wolne miejsca , a czesne całkiem przyjazne - ok 350 zł z wyżywieniem . Jeśli chodzi o opiekę w domu , to moja koleżanka zajmuje się w ten sposób kilkorgiem dzieci , ale ona ma własny plac zabaw i zrobiła sobie kurs pierwszej pomocy . Jeśli chcesz , to się dowiem ile to u niej kosztuje , a mieszka w Twoim mieście : )
        • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 08.05.12, 06:41
          smile))
          Chyba też Cię znam z widzenia, poznaję po imieniu córki smile). Sympatyczna blondynka z rynku, tak? smile
          Na razie co zamierzam robić, to odwoływać się jeszcze w przedszkolu, może syn dostanie się na listę rezerwową. Z przedszkolem w Leśnej niestety nie udałoby się, ponieważ jestem niezmotoryzowana, a mąż pracuje na dwa etaty, więc nie miałby możliwości przywozić i odwozić syna do przedszkola, więc musi to być w zasięgu moich stóp.

          Jeśli chcesz , to się dowiem ile to u niej kosztu
          > je , a mieszka w Twoim mieście : )

          Jeśli możesz to dowiedz się jej przy okazji jak ją spotkasz, ale nie naciskam, bo ostatecznie to nie wiem czy w ogóle będę opiekować się jakimiś dziećmi poza swoimi własnymi wink.
          • mamamilenki2 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 09:15
            Ja też cię poznałam po imionach dzieci . Tak , to ja . Rzadko się tu udzielam , ale jak mam cos ciekawego do napisania , to piszę . A jeśli chodzi o przedszkole w Leśnej , to raczej chodziło mi o to , że jak byś chciała spróbować otworzyć cos takiego , to dziewczyny by ci pomogły . Jest to punkt przedszkolny " Leśne Elfiki " i jest tam naprawdę super ,rodzice sa bardzo zadowoleni . Jest też niepubliczne przedszkole Montessori , ale z tym jest pewnie więcej roboty . W ogóle dziwi mnie , że w tak dużym mieście jest tak mało przedszkoli - 5 , a u nas na 5tyś mieszkańców są 3 . A dziewczynę widzę często i myślę że tez ja znasz , pewnie jej bliźniaki chodzą z twoją córka do przedszkola , ma na imię Ania > Jest osobą bardzo sympatyczną i kontaktową , a może to ona by zaopiekowała Twoim synkiem gdy pójdziesz do pracy ?Wydaje mi się , że to było 3,50 lub 4 zł za godzinę . Liczba godzin dowolna , może być nawet 2 godziny dziennie . Jak byś chciała pogadać , to zapraszam w piątek lub w sobotę , wiesz gdzie smile
            • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 09:44
              > A dziewczynę widzę często i myślę że tez ja znasz ,
              > pewnie jej bliźniaki chodzą z twoją córka do przedszkola

              Tak, wiem o kim mowa, w tamtym roku nasze dzieci rzeczywiście razem uczęszczały do grupy, w tym roku już ich drogi się rozeszły. Rzeczywiście kobieta sprawia sympatyczne wrażenie. Jest to jakaś opcja, a jeśli rzeczywiście taką opłatę pobiera za godzinę, to są to śmieszne pieniądze, nieadekwatne do ciężkiej pracy jaką wykonuje. Jest to też jakaś namiastka przedszkola.
              Hmm.. to wobec tego spróbuję zdobyć pracę i wtedy wiem do kogo się zgłosić smile. "Siedzenie" w domu zaczyna mnie już przerastać wink.
              • mamamilenki2 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 10:44
                Mam nadzieje że pomogłam . Teraz mogę tylko życzyć szybkiego znalezienia pracy . A dziewczynę mogę polecić z czystym sumieniem , moja Miluśka chodziła do niej , jak chciałam ja przyzwyczaić do przedszkola . Nie jest to typ osoby siedzącej non stop przy tv i puszczającej dzieciom bajki . Dzieci nawet jeździły razem zimą na sankach , kąpały się razem w basenach , no i własny plac zabaw też ma duży plus .
                • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 14:06
                  Jasne, że pomogłaś.
                  Tak naprawdę to nigdy nie byłam pewna czy mama bliźniaków ma tyle swoich dzieci, czy opiekuje się swoimi i obcymi jednocześnie. Oczywiście w końcu doszłam do wniosku, że chyba tylko trójka należy do niej, ale i tak nie wiedziałam na jakiej zasadzie to działa. Gdy znajdę pracę będę wiedziała już do kogo się zgłosić, bo wydaje się być ciepłą osobą, poza tym ją polecasz, to wierzę, że jest ok smile. No i w sumie jak dla mnie lepsza niania, która opiekuje się większą ilością dzieci niż miałaby się samym Stasiem zajmować.
                  • mamamilenki2 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 16:05
                    Polecam w 100 % !
    • monikaa13 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 07.05.12, 19:55
      Wybrałabym jedyne według mnie słuszne rozwiązanie i posłałabym dziecko do prywatnego przedszkola, bez względu na moją sytuację.

      Zarabiając 1500 zł wolałabym wydać 600 na przedszkole niż 1000 na nianię (czy nawet 500). Żadna niania nie zastąpi innych dzieci.

      Nie zapłaciłabym nic żadnej niani za opiekę, a już tym bardziej nie prowadziłabym dziecka do cudzego domu.
      • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 07.05.12, 20:55
        > Wybrałabym jedyne według mnie słuszne rozwiązanie i posłałabym dziecko do prywa
        > tnego przedszkola, bez względu na moją sytuację.

        Kilka razy już pisałam, że do prywatnego się nie dostał. W dwóch byłam, w pierwszym przyjęli zgłoszenie, w drugim od razu powiedzieli, że będzie 40 na liście rezerwowej, więc żadnych szans na dostanie się do nich. Może w większych miastach przedszkole prywatne to pewnik, tu gdzie mieszkam do przedszkola prywatnego jeszcze ciężej się dostać niż do państwowego.
        • monikaa13 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 08.05.12, 08:31
          A to sory, nie doczytałam ale to dziwne, myślałam, że do państwowego ale żeby do prywatnych się nie dostał. A może chociaż jakiś klubik, cokolwiek.

          Jeżeli faktycznie nie da rady zrezygnowałabym chyba z pracy. Po co płacić prawie całą pensję obcej osobie na dodatek nie wiadomo jakiej.
    • monika_a_b Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 07.05.12, 20:33
      Ja wprawdzie nie mieszkam w Polsce, ale miałam podobne dylematy. Gdy syn miał 6 m-cy, przyleciałam moja mama do pomocy, ale to nie było dobrym rozwiązaniem, ja poza tym nie miałam stałej pracy, tylko "on call". Gdy młody miał 10 m-cy poszedł do prywatnego mini-przedszkola, ale nie byłym z niego na 100% zadowolona, w dodatku przez tutejszą biurokrację etc. nie mogłam się na dlużej zahaczyć w żadnej szkole (jestem nauczycielką), więc pozostał tam tylko niecałe pół roku, a potem sama otworzyłam własne mini-przedszkole. Pomimo początkowych trudności, teraz jestem bardzo zadowolona z tej opcji, bo 1. mam syna przy sobie i widzę, jak się rozwija, 2. mogę uczyć go w ten sposób polskiego, i nie tylko jego, bo resztę dzieci również wink Polski jest dla nich dość egzotycznym językiem, a po 3. mam stałe dochody, po 4. co jest również ważne dla mnie, mogę uczyć Gabisia w sposób montessoriański, oraz zaoferować mu i reszcie ferajny zajęcia z muzyki dla najmłodszych. wink Tutejsze przedszkola są bardziej przechowalnią dzieci, niestety...

      Reasumując, jeśli masz możliwości oraz chęć do nauki o rozwoju psychicznym, fizycznym etc. dziecka, to zrób kurs pierwszej pomocy i załóż takie małe przedszkole! wink

      Tak, czy inaczej, życzę Ci powodzenia!
      Moni
    • aniasa1 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 08.05.12, 00:25
      Jesli pojdziesz do pracy to bedziesz mogla isc na zwolnienie w razie choroby dziecka? Czy od razu szef macha Ci wypowiedzeniem przed nosem?
      Jesli podejmiesz sie opieki nad innym dzieckiem co zrobisz jak Twoje sie rozchoruje? Lub to ktorym bedziesz sie opiekowala?
      Gdybym zdecydowala sie oddac dziecko dziewczynie ktora wychowuje swoja dwojke zaplacilabym polowe, ale nie wiecej niz 70 proc stawki godzinowej w miescie.
      Zycze powodzenia.
      • koza_w_rajtuzach Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 08.05.12, 06:56
        > Jesli pojdziesz do pracy to bedziesz mogla isc na zwolnienie w razie choroby dz
        > iecka?

        Nie wiem, zastanawiałam się nad tym i to rzeczywiście może być kłopotliwe. Czasem mąż mógłby wziąć wolne, czasem może teściowa zgodziłaby się zająć synem, czasem zapłaciłoby się sąsiadce, żeby popilnowała.

        > Jesli podejmiesz sie opieki nad innym dzieckiem co zrobisz jak Twoje sie rozcho
        > ruje?

        Uczciwie powiem, że moje dzieci praktycznie nie chorują. Ze dwa razy w roku mają katar, choć nic poważniejszego. Córka chodzi trzeci rok do przedszkola i tak jak w pierwszym roku zdarzyło jej się czasem chorować, tak np. w tym roku jakbym sama z siebie czasem jej wolnego nie zrobiła, to miałaby 100% frekwencji. W razie przeziębienia innego dziecka nie widziałabym przeciwwskazań do opieki nad tym dzieckiem, moje dzieci i tak w zdecydowanej większości nie zarażają się od innych, a gdyby tak się stało, to trudno. Inna sprawa miałaby się z jelitówką, w tej sytuacji nie zgodziłabym się opiekować dzieckiem.

        > Gdybym zdecydowala sie oddac dziecko dziewczynie ktora wychowuje swoja dwojke z
        > aplacilabym polowe,

        Czyli ile mniej więcej? Dodam jeszcze, że wyżywienie dziecka należałoby do mnie, kupno produktów i przygotowanie jedzenia, bo zajmowałabym się dzieckiem u siebie w domu.
        • joxanna Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 08.05.12, 12:05
          o chorowaniu.

          ja też mam takie egzemplarze, które praktycznie nie chorują. Ale ten mały katarek może przeszkadzać innym mamom, wiesz jakie u nas jest przewrażliwienie na punkcie 'małych katarków'.

          Jak powiedziałam mojej niani, ze może do mojego półtoraroczniaka przyprowadzać synka, który z powodu kataru, czy nawet gorączki nie idzie do przedszkola, to była w szoku. Ale raz się zdarzyło - jej synek wyzdrowiał, moje dzieci nie zachorowałysmile
    • upartamama co za dysproporcja 08.05.12, 11:16
      skoro w twoim mieście zwyczajowa płaca to 1500 zł to jakim cudem niańka bierze aż 1000? Straszna dysproporcja. W moim mieście zwyczajowa stawka dla kobiety między 1500 - 2000 netto. Niańka dostaje wtedy 500-600 i jest bardzo zadowolona.
      • koza_w_rajtuzach Re: co za dysproporcja 08.05.12, 11:24
        tak naprawdę nie wiem ile niańki biorą, tak wg ogłoszeń wywnioskowałam.. poza tym przecież nie każdy te 1500 zł zarabiają, są tacy, którzy zarabiają znacznie więcejwink
      • slonko1335 Re: co za dysproporcja 08.05.12, 11:29
        w moim mieście 2000 netto to jest taka ok pensja dla kobiety,bardzo często jest to mniej, nianię za 1000 znaleźć jest niełatwo...nie wyobrażam sobie chętnych do takiej pracy, tyle godzin za 500-600 zeta(pisze o całym etacie). Szukałam niani w zeszłe wakacje.
    • joxanna Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 08.05.12, 12:03
      Możesz odkładać na emeryturę - jak zarejestrujesz się w gminie jako niania, to gmina powinna płacić Ci ZUS.
    • makurokurosek Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 08.05.12, 13:32
      Koszty niani sa adekwatne do średnich zarobków w danym mieście. Tak więc jeżeli średnia pensja osoby wykształconej to 1500 , to koszty opiekunki sięgają średnio 500 zł . Jeżeli natomiast 1500 to zarobek pani na kasie to faktycznie cena opiekunki może sięgać 1000 zł ,ale wówczas zapewne rynek i tak by wymusił obniżkę z powodu zbyt dużej ilości niań (opieka nad dzieckiem jest zdecydowanie mniej męcząca niż praca przy kasie)
    • blue_romka Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 08.05.12, 13:35
      Nie wiem, co zdecydujesz, ale nie myśl o sobie, że "nic nie robisz". Przede wszystkim wychowanie dziecka to nie jest "niecnierobienie", tylko najważniejsze z zadań. Współcześnie wiele kobiet bez wstydu przyznaje: robię karierę jako mama. I to jest piękne. Że społecznie to niedoceniana rola? Może tak (choć mam wrażenie, że coraz mniej), ale co z tego? Ważne, jakie korzyści wyniesie Twoja rodzina i jak Ty się z tym będziesz czuła, a nie co powiedzą Kowalscy.
    • leneczkaz Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 09:26
      1500 normalny zarobek i 1000 niania?? Koszmar!
      W moim mieście nei zarabia się wiele ale nianie po ok 800 zł, czyli dzielisz sie z nianią na pół. I wtedy wróciłabym jednak do pracy.
      • nika1310 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 12:35
        w moim mieście niania bierze średnio 8-10 zł za godzinę. Przy 10 godzinach pracy codziennie to wychodzi 80zł dziennie razy 24 dni razem około 2000zł. Taniej jednie starsze kobiety, które mają określone wymagania, na 4 pietro nie wejdą, wózka nie zniosą, na spacery rzadko itd. Myślę że wchodzi u Ciebie opcja opieki nad cudzym dzieckiem na godziny, ewentualnie umówienie się ze znajomą osobą, że popilnujesz na zmianę dziecka raz ona Tobie raz Ty jej - nieodpłatnie i w tym czasie mogłabyś dorobić na pół etatu. Mozesz jeszcze pomyśleć o dorabianiu w domu, jakies przepisywanie prac na komputerze, korekta tekstow itp
        • mikams75 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 13:09
          ciezko z taka praca w domu - nie wiem czy jeszcze ktos daje prace do przepisywania...
          Co do starszych pan i ogolnie opiekunek - trzeba miec szczescie. U nas starsza pani bardzo chetnie wychodzila z trzeciego pietra bez windy (wozek byl na dole) bo jej sie w domu troche nudzilo. A inna duzo mlodsza zawsze znalazla wymowke (pada, wieje, zimno, cieplo itd.) i wlasne dziecko trzymala raczej pod kloszem.
      • mama_amelii leneczkaz 09.05.12, 18:32
        Znam takie nianie w naszym mieście,które zarabiają po 650zł i są zadowolone(jedna emerytka,a druga zaoczna studentka).
    • mikams75 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 09.05.12, 12:39
      opieka nad innym dzieckiem w domu jest niezlym pomyslem jesli to lubisz. Moja corka chodzila do takiej opiekunki i to bylo fajnym rozwiazaniem.
      Ale calosc szla dosyc oficjalnie przez stowarzyszenie rodzicow tzn. ja mialam umowe ze stowarzyszeniem, opiekunka byla u nich zatrudniona, na godziny. Z tymze mialam zagwarantowana opiekunke zastepcza w czasie urlopu czy choroby opiekunki lub jej dziecka, ja tez nie moglam jej z dnia na dzien odmowic, wowczas musialam placic. Wg mnie to bylo bardzo uczciwe rozwiazanie dla obu stron a ja mialam pewnosc, ze nie dowiem sie z dnia na dzien, ze jestem bez opiekunki.
      Bylo rowniez ustalone na pismie co robimy w czasie choroby dziecka i w jakich przypadkach opiekunka przyjmuje dziecko a w jakich nie.
      Z cennikiem nie pomoge, bo nie mieszkam w pl. Ale byla ustalona cena za godzine plus za posilki z tymze corka jadla u niej obiad a podwieczorek ja przynosilam. Mleko, pieluchy itp. tez ja dawalam.
      • aniasa1 Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 10.05.12, 23:50
        > Ale calosc szla dosyc oficjalnie przez stowarzyszenie rodzicow tzn. ja mialam u
        > mowe ze stowarzyszeniem, opiekunka byla u nich zatrudniona, na godziny. Z tymze
        > mialam zagwarantowana opiekunke zastepcza w czasie urlopu czy choroby opiekunk
        > i lub jej dziecka, ja tez nie moglam jej z dnia na dzien odmowic, wowczas musia
        > lam placic.

        to jest rozsadne rozwiazanie. Wilk syty i owca cala....
        • kanga_roo Re: Praca gdy dziecko nie dostało się do przedszk 11.05.12, 09:38
          w miasteczku, w którym pracuję, był problem z przedszkolami, te pięć państwowych plus jedno prowadzone przez siostry nie wystarczało. pojawiła się babeczka, która założyła przedszkole prywatne. funkcjonowało sobie rok czy dwa, po czym otworzyła kolejne - publiczne (właścicel prywatny, ale podlega pod gminę). i kolejne publiczne. inni poszli w jej ślady i w tej chwili naprawdę nie ma sytuacji, że dziecko "się nie dostało" w każdym razie do publicznego, nie wiem, jak sytuacja wygląda w państwowych.
          nie myślałaś o tym? skoro ona z trójką dzieci dała radę, to Ty też możesz smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja