sonrisa06
06.05.12, 20:29
Mam jedno dziecko i nie wiem jak sprawę ugrźć.
Córka w wakacje skończy 6 lat. Tak jak i w zeszłym roku chcemy zorganizować zabawę w bawialni. I nam rodzicom i córce najbardziej taka opcja pasuje.
W zeszłym roku impreza udała się świetnie, a w tym roku już mam problem. Córka zmieniła grupę przedszkolną i będziemy zapraszać inne dzieci. Problem w tym, że czworo dzieci ma młodsze rodzeństwo i córka tego młodszego rodzeństwa na urodzinach nie chce. Są to czterej chłopcy w wieku od 3 do 5 lat. Nie wiem co zrobić, bo rozmawiałam ostatnio z mamą jednej z koleżanek córki. Powiedziała, że albo przyjedzie na urodziny z dwójką, czyli także z młodszym synem, albo wcale. Nie wiem na pewno, ale obawiam się, że pozostałe mamy tak samo mi odpowiedzą. Albo nie będą miały z kim młodszego zostawić, albo nie będą chciały robić młodszemu przykrości, że nie idzie "do kulek". Mnie chodzi także o finanse, za każde dziecko się płaci. Córce chodzi o to, że ci chłopcy psują zabawę (więc nawet gdyby urodziny były w domu to córka nie będzie chciała ich zaprosić). Są głośni, nie umieją bawić się w grupie. Córka preferuje spokojne zabawy, bez popychania i krzyków i raczej z dziewczynkami, choć ma paru spokojnych kolegów, z którymi bardzo lubi się bawić. No i co tu zrobić? Te dziewczynki to jej najlepsze koleżanki. Problem komplikuje także fakt, że ja te wszystkie mamy znam i bardziej lub mniej się z nimi koleguję.