mummy83
10.05.12, 11:44
Moja corka (1,5r) jest ostatnio na etapie wymuszania wszystkiego krzykiem i placzem.Buntuje sie jak cos chce a tego nie dostanie,krzyczy,płacze,wrzeszczy....to jest straszne.Ostatnio w sklepach rzuca sie na podłoge i urządza dzikie sceny bo np.chce się bawić kubkami szklanymi,robić dziury w jogurtach czy zrzucać produkty z półek.Nie pomaga odwracanie uwagi,tłumaczenie itd."odciągana" od zakazanej czynności,zabawy,przedmiotu zaczyna drzeć się (tak,drzeć,nie płakać)często zanosząc się,rzuca się na podłoge,wygina w łuk itd.Jak ja mam na to reagować??????w nosie mam spojrzenia pełne litości i pogardy rzucane przez innych ludzi ale nie ukrywam,że czuję się bezsilna wtedy.....
Z reguły stoję tak nad nią jak dostaje "ataku" i czekam aż jej przejdzie,albo biorę ją na ręce i kiedy mogę to wychodzę z nią ze sklepu,krzyczącą,zapłakaną,czerwoną ze złości.
Jak reagować????Mała zaczyna niestety powoli włazić nam na głowę