nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacjach...

10.05.12, 11:44
Moja corka (1,5r) jest ostatnio na etapie wymuszania wszystkiego krzykiem i placzem.Buntuje sie jak cos chce a tego nie dostanie,krzyczy,płacze,wrzeszczy....to jest straszne.Ostatnio w sklepach rzuca sie na podłoge i urządza dzikie sceny bo np.chce się bawić kubkami szklanymi,robić dziury w jogurtach czy zrzucać produkty z półek.Nie pomaga odwracanie uwagi,tłumaczenie itd."odciągana" od zakazanej czynności,zabawy,przedmiotu zaczyna drzeć się (tak,drzeć,nie płakać)często zanosząc się,rzuca się na podłoge,wygina w łuk itd.Jak ja mam na to reagować??????w nosie mam spojrzenia pełne litości i pogardy rzucane przez innych ludzi ale nie ukrywam,że czuję się bezsilna wtedy.....
Z reguły stoję tak nad nią jak dostaje "ataku" i czekam aż jej przejdzie,albo biorę ją na ręce i kiedy mogę to wychodzę z nią ze sklepu,krzyczącą,zapłakaną,czerwoną ze złości.
Jak reagować????Mała zaczyna niestety powoli włazić nam na głowęsad
    • lianis Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 12:01
      ja najczesciej nie reaguje wogole, pozwalam sie turlac po podlodze, ziemii, tak dlugo jak dlugo nie robi sobie krzywdy (raz w zlosci walnal glowa o plytki, musialo zabolec bo wiecej nie probowal) zajmuje sie ogladaniem czegos na polkach, albo chociaz udaje ze ogladam, zeby mlody wiedzial ze nie zwracam na niego uwagi, wtedy on widzi ze jego proby wymuszania mijaja sie z celem, w okolicy babc, ktore na takie ataki reaguja panika i wyrzutem pod naszym adresem, ataki niestety sa czestsze i z lepszym osiagnieciem celu. Do ludzi ktorzy sie nam przygladaja z litoscia czy pogarda sie szeroko usmiecham.
    • rulsanka Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 12:03
      Jakiego wymuszania... jakie buntuje...
      Buntuje to się najwcześniej trzylatek i też większość wrzasków trzylatka nie jest wyrazem buntu.
      Półtoraroczniak wrzeszczy z powodu braku panowania nad emocjami i niedojrzałości.
      Rada: przeczekać. Najlepiej nie chodzić z dzieckiem na zakupy. Ten etap szybko minie.
      • bbuziaczekk Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 12:17
        Jest jeszcze cos takiego jak bunt 2 latka ktory zaczyna sie od mniej wiecej 18 m-ca zycia. Przerabialam to z moim obecie 3,4 latkiem.
        Moja corka 1,5 roczna zachowuje sie tak samo jak mala autorki watku. Tylke tylko ze w skepie (robimy zakupy w marketach) zawsze siedzi w wozku sklepowym w miejscu do tego przeznaczonym, albo swoim wozku. tez robu sceny rozne bo cos tam zauwazyla czy che isc na karuzelki i sie drze, probuje wychodzic. Wtedy odwracam jej uwage albo daje cos do zjedzenia np kupilam jej paluszki to oteiram i daje lub jakas rzecz z koszyka to trzymania.
        W dupie mam reakcje ludzi. Nie zwacam na to uwagi. Moj 3,4 latek tez czasami odstawia histerie to wtedy wytlumacze kilka razy co i jak i nie zwracam uwagi, tylko pilnuje zeby czegos nie narobil.
        W domu nie reaguje na nerwy mojej 1,5 rocznej tylko zostawiam i czekam az jej minie zlosc. Dzis np odstawila cyrk i rzucila sie na kafelki w kuchni, lezala i sie rzucala, takie miala nerwy. Nie reagowalam bo to jeszcze bardziej ja nakrecalo wiec przeczekalam. Po chwili wstalai przyszla usmiechnieta.
        • rulsanka Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 12:38
          Tylko, że bunt dwulatka nie jest buntem. To chwytliwa, ale zła nazwa. Określenie "bunt" implikuje celowość działania. Zaś histerie dwulatka wynikają z niemożliwości zapanowania nad własnymi emocjami, spowodowanymi skokiem rozwojowym. Po skoku rozwojowym dziecko jest aniołkiem, aż do następnego skoku i "buntu"
          W wieku 3 lat jest kolejny skok rozwojowy, zupełnie inny od "buntu dwulatka". I wtedy niektóre zachowania można nazwać rzeczywiście buntem. Przynajmniej u mojego syna tak było. Zaczął wtedy pyskować, sprzeczać się dla samego sprzeczania. Były też histerie takie dwulatkowe, z niepanowania nad emocjami.
          Teraz, po kilkumiesięcznej przerwie, syn ma kolejny skok rozwojowy i znowu jest niestabilny emocjonalnie.
    • el_elefante Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 12:14
      > np.chce się bawić kubkami szklanymi,robić dziury w jogurtach czy zrzucać pr
      > odukty z półek
      Bo to jest fascynujące a twoja córka odczuwa niepowstrzymany głód poznawania świata. Taki jogurt - niesamowita sprawa, można wbić palec do środka, a w środku takie gęste, białe i w dodatku pyszne. Gdyby cie ktoś odciągał od czegoś bardzo atrakcyjnego dla ciebie i wyjmował ci to z rąk mówiąc zostaw, nie wolno, to też byś się zirytowała.
      Ona tak ma, możesz unikać podobnych sytuacji, kiedyś jej to przejdzie. A jakiś jogurt albo kilka różnych owocowych kup jej i pozwól zmasakrować w domu. Daj jej do zabawy wszystkie kubki w domu, najwyżej któryś się potłucze, ojtam.
      Dziecko bierze różne rzeczy do rąk, poogląda, pobawi się i odłoży, bywa że rzuci i coś się zepsuje - normalna rzecz. Czasem lepiej popilnować jej przy tym, potrzymać, wytłumaczyć, poświęcić chwilę swojej uwagi niż zabrać i mieć sajgon przez 40 minut i poszarpane nerwy.

      Chcę powiedzieć, że nie warto toczyć wiecznej wojny i to z kim - z połtoraroczniakiem? Jej to za jakiś czas minie i zapomni a ty będziesz wspominać tą męczarnię przez lata. Im lepiej zrozumiesz JAK "działa" małe dziecko, tym mniej bezsilności i irytacji będzie w tobie. Powodzenia smile
      • rulsanka Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 12:42
        Podpisuję się pod tym, co napisał el_elefante.
        • paliwodaj Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 13:04
          >reakcje ludzi. Nie zwacam na to uwagi.
          naprawde ludzie reaguja na wrzeszczace dziecko w wieku twojego?
          • ciastolina84 Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 13:11
            Oczywiście że reagują! Sama byłam świadkiem jak pani na oko 60-letnia stojąc w kolejce komentowała płacz i histerie mniej więcej 2 latka, który chciał koniecznie zabawkę a mama nie chciała mu kupić. Oczywiście jak twierdziła sama takich problemów z dziećmi nigdy nie miała. Zapomiała tylko dodać, że jak jej dzieci były w tym wieku to nie było tylu sklepów i tylu zabawek w sprzedaży.
          • bbuziaczekk Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 15:11
            Nam sie np kazdy przyglada. Jedni nie zwracaja uwagi a inni sie przygladaja z dziwnymi minami
        • ciastolina84 Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 13:06
          Ja również się podpisuję pod powyższą wypowiedzią. Sama mam półtoraroczniaka w domu i czasami histerie są, ale nie wymagam aby było spokojne i opanowane bo na to jeszcze za wcześnie. Ba, niektórzy dorośli nie potrafią opanowac emocji we właściwy sposób, a 1,5 roczne dziecko ma to umieć? Ja nieczęsto zabieram dziecko na zakupy więc nie byłam w podobnej sytuacji. Może niech córka sie w domu porządnie wyładuje przed zakupami tzn skacze, babra się w jogurtach i tym podobnych to na zakupach bedzie miała mniejszą potrzebę wrażeń?? smile
    • kamelia04.08.2007 przede wszystkim przetrzymac 10.05.12, 13:09
      i nie wybuchnac, nie walnac, nie szarpac, nie bic.
      tak, człowiek jest bezsilny wtedy.

      człowiek jest ciekawy swiata, to ciebie kulki nie fascynuja, tobie nie sprawia frajdy wsadzanie palca do jofurtu. Przez to trzeba przebrnać....

      Ona nie wchodzi na głowe, po prostu jest zywa istota, ma własne potrzeby, to nie robot czy lalka, że robi wszystko na komendę.
    • mummy83 Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 13:35
      wiem,ze ona nie robi tego celowo,po to aby mnie zdenerwowac czy zrobic na zlosc,tylko ostatnio nie idzie z nia normalnie funkcjonowac,nic jej nie pasuje,nic sie nie podoba,ma byc tak jak ona chce i koniec.Wiem,ze nie panuje na emocjami,doroslym ciezko jest czasem panowac a co dopiero dziecku w tym wieku ale zycie jest zyciem i musze razem z moim dzieckiem znalezc wspolny jezyk-dlatego Was sie radze.
      Opcji nie chodzenia do sklepow nie ma.Mam taka sytuacje rodzinna,ze dziecko wiele rzeczy musi robic ze mna.
      Zastosje sie do rad abyn nie reagowac-moze faktycznie to pomoze,uzbroje sie w cierpliwosc i pooczekam,przeczekam,w koncu trwac jej fanaberie w nieskonczonosc nie beda,tylko tak trudno zachowac spokoj,bedac po 12 godzinach pracy,nieprzespanej nocy i trzymajac jedna reka zgrzewke wody,druga koszyk z zakupamiuncertain
      • aphoper1 Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 13:41
        Ja w tym mniej wiecej wieku dziecka robilam wiekszosc zakupow przez internetwink Wtedy wyjscie do sklepu moglo byc na spokojnie i bez pospiechu,a w sytuacji kryzysowej mozna bylo szybko wyjsc i juz. Poza tym warto dostosowac sie do rytmu dziecka - moja Mala zawsze byla i nadal jest bardzo ugodowa, jak sie wyspi, i wsciekla przed drzemka.
      • el_elefante Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 14:09
        Jasne.
        A może da się wybrać sklep(y) w których są wózki i wtedy spacyfikować młodzież do siedziska, zatkać bułą i załatwić zakupy zanim przestanie działać?
        Albo wykombinować mały koszyczek i pozwolić jej coś włożyć z półki - będzie sobie nosiła?
        Pozwolić wkładać do koszyka wskazane rzeczy?
        W razie alarmu pozostaje jedynie wyjść ze sklepu, przysiąść gdzieś na uboczu, poczekać, przytulić, poopowiadać, dać coś do zjedzenia (doładowanie bateryjek) i spróbować jeszcze raz.
        Niestety nie da się chyba nic więcej mądrego doradzić. Przynajmniej ja nie umiem.
    • mikams75 Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 13:48
      moja dokladnie w tym wieku tez sie tak zachowywala!
      I tez sie zastanawialam co robic - nie chodzic z nia do sklepu czy jednak chodzic. Jednak musialam, nie dalo sie nie chodzic do sklepu. Doszlam do wniosku, ze gdzies sie musi nauczyc jak sie zachowac w sklepie, wiec mimo afer bralam na zakupy, zreszta nie mialam innego wyjscia. Casem dzialalo wsadzenie w koszyk i zatkanie buzi bula juz przy wejsciu wink
      Olewaj, najwyzej wynos ze sklepu pod pacha wierzgajace dziecie. To minie. Bedzie troszke starsza to zajmiesz waznym zadaniem np. trzymaniem listy z zakupami czy szukaniem produktu itp. A teraz to tylko ziolka na uspokojenie przed kazdym wyjsciem do sklepu dla ciebie, zebys sie nie dala wyprowadzic z rownowagi.
    • guderianka Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 16:31
      Tak małe dziecko najlepiej podnieść i mocno z calej siły przytulić-sprawdza sie tez prz starszakach. Po prostu dzieci wpadając w histerię tak sie nakręcają, że traca kontrolę i nie panują nad soba, gubią się. Trzeba uspokoić układ nerwowy, mocno ścisnać. Działa.
      I oczywiście byc konsekwentym w swoim zamierzeniu,
      • bbuziaczekk Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 18:15
        Dziala ?? to chyba na twoje dzieci smile bo na moje napewno nie! Probowalam! I na mojej 1,5 rocznej i na ponad 3 latku. 3 latek ma taka sile ze sie wyrwie, skopie i wrzeszczy jeszcze bardziej wydzierajac sie "pusc mnie" itp a 1,5 roczna tez sie wyrywa i szarpie na wszystkie strony i wrzeszczy jeszcze bardziej jak sie ja probuje na sile przytrzymac, przytulic, uspokoic. Najbardziej pomaga zostawienie samej sobie i nie interesowanie sie nia. Wyladuje zlosc sama ze soba i po paru minutach jej przechodzi. Nikt jej dodatkowo nie podburza.
        • amy.27 Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 22:51
          mojego raz tak zostawilam histeryzujacego samego sobie to zmasakrowal dolne partie rossmana...

          teraz zasada jest prosta. sklep = siedzenie w sklepowym wozku. nie ma innej opcji, 3 razy sie buntowal, potem zaakceptowal i mam spokoj, w sklepie siedzi w wozku i koniec. moim zdaniem ujarzmic 1,5 roczniaka sie nie da, szczegolnie w sklepie, dla dziecka to przeciez jest totalny odlot i kopalnia pomyslow. zastosowalam jak zahaczyl o wazon za 60 zl w sklepie - od tej pory nie wojuje tylko mlody siedzi w wozku a ja sie uwijam w 20 min i spokoj.
    • mama-ola Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 10.05.12, 23:21
      Moim zdaniem, dziecko histeryzuje, jak jest zmęczone i/lub głodne. O zmęczenie w supermarkecie nietrudno. Takiemu małemu dziecku wystarczy tam wejść, a już moze je dopaść zmęczenie otoczeniem.
      Więc rada byłaby taka - w miarę możliwości nie chodzić tam z dzieckiem. A jeśli zawsze mała musi Ci towarzyszyć na zakupach, to skróć je do minimum. Żadnego spacerowania po sklepie, tylko na szybko bach bach do koszyka najpotrzebniejsze rzeczy i do widzenia. Najwyżej jutro pójdziesz znów...
    • karo.8 Re: nie wiem jak zachowywać się w takich sytuacja 11.05.12, 21:25
      ja na wszystko dziecku pozwalalam i pozwalam. a w tym wieku...jakie wymuszanie. podaruj jej cierpliwosc. wiem, jest to cholernie meczace, ale oplaca sie. bedziesz miala spokojne dziecko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja