monikaa13
14.05.12, 20:50
Może naprowadzicie mnie na coś, na lekarza np. bo nie wiem w sumie co robić.
Moja 5,5 letnia córka ma już od paru lat malusieńką kropeczkę na ręce. To jest taka jakby malusia, płytka dziurka, czerwona ale jest naprawdę malutka. Dookoła jest lekko zaczerwieniona i tyle. Ma już to praę lat. Pokazywałam pediatrze to mówi, że to jakiś naczyniak i nic z tym się nie robi.
Kiedyś, kiedyś jak się to pojawiło myślałam, że coś ją ugryzło ale to nie znikało. Być może coś ugryzło, nie wiem.
Nie swędzi, nic się z tym nie dzieje, nie czuć tego, tylko widać.
Naszło mnie tak dzisiaj, bo znajomi u swojego dziecka zauważyli kropeczkę czerwoną na ręce, ja jej nie widziałam ale oni twierdzili, że tak jakby coś ugryzło - mała kropeczka czerwona. Niby nigdy nic, a tu dzisiaj dziecko dostało z tej kropeczki krwotoku, krew nie leciała tylko tryskała do góry jak w horrorach o zombie. Nie mogli zatamować tego krwotoku, pojechali szybko na pogotowie.
I tak w związku z tą naszą kropeczką się zastanawiam teraz. Może wrzucę zdjęcie ale nie mam teraz.
Macie jakieś pomysły może?