Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dziecko

17.05.12, 10:31
Sprawa jak wyżej, piszę "prawdopodobnie", ponieważ dziecko jest jeszcze małe, nie wszystko jest w stanie opowiedzieć, ale z jej relacji wynika, ze w czasie obiadu pani uderzyła ją. Córka wczoraj była bardzo nieswoja, próbowała jakoś powiedzieć, co się stało, w końcu udało mi się ja nakłonić do częściowego opowiedzenia całej historii, reszty dowiedział się mąż, gdy ją kąpał. Podobno w trakcie jedzenia zupy pani uderzyła ją, córka się popłakała i było jej smutno.
Mała ma niecałe 2,5 roku, nie stosujemy wobec niej przemocy, więc zachowanie pani było dla niej szokiem, bardzo to przeżywała, dziś w nocy budziła się z płaczem.
Jestem wkurzona na maksa, mąż dziś rano wyjaśniał tę sprawę, ale tej konkretnej pani nie było, opowiedział innej "cioci", o co chodzi, ona również była zdziwiona, zapewniała, że takie rzeczy nie mają prawa się u nich zdarzyć, ze być może pani próbowała powstrzymać dziecko przed sięgnięciem po gorącą zupę i pacnęła ją po rączkach. Mąż oczywiście stwierdził, ze istnieją różnie inne sposoby powstrzymania dziecka w takiej sytuacji, ale "ciocia", z która rozmawiał, nie była świadkiem tego zdarzenia i nic więcej dodać nie mogła
W każdym razie mamy tę sprawę wyjaśniać dziś po południu z tą właściwa panią. Sama już nie wiem, nawet jeżeli istniało ryzyko, ze dziecko się poparzy, to przecież nie usprawiedliwia to zachowania pani. Ze żłobka do tej pory byliśmy zadowoleni, wiem, że ta pani nie cieszy się sympatią wśród rodziców, ktoś miał wcześniej pretensje, że krzyczy na dzieci.
    • krysiawa Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 10:43
      No cóż -porozmawiaj z Panią ,niech Ci wyjaśni całą sytuację .
    • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 11:04
      Są ślady?
      Dwulatki często lubią kłamać, fantazjować lub nie umieją nazwać prawidłowo tego co się stało, a może Pani po prostu złapała Małą po prostu za rączkę aby Mała nie sięgnęła po gorącą zupę.
      Lepsze zresztą nawet owe "pacnięcie" w rękę niż poparzenie gorącą zupą.
      Przestańcie histeryzować, prawdziwego oklepu i tak na pewno nie dostała bo byłyby widoczne ślady na skórze.
      A pacnięcie lub chwycenie za rękę aby ustrzec przed niebezpieczeństwem to normalna reakcja.
      Pani zresztą i tak na pewno się wyprze i nic nie zrobicie.
      Nauczcie lepiej swoją Małą, że w żłobku ma słuchać Pań opiekunek to nie będzie dostawać oklepu (o ile w ogóle była taka sytuacja, dzieci to małe kłamczuszki).
      • mrowkojad2 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 11:15
        Myślę, że nie kłamała, widać było, ze jest przygnębiona i że coś ją martwi. Ale masz rację, gazeta, że dzieci lubią fantazjować, więc nie robimy z tego żadnego halo, a jedynie próbujemy wyjaśnić sytuację.
        Córka jest ogólnie grzecznym dzieckiem, panie ją chwalą. Ma rzeczywiście spory apetyt i podejrzewam, że mogła być głodna i sięgnęła po tę zupę. Martwi mnie najbardziej nie samo to uderzenie.Uczymy dziecko, że bicie jest złe, ze się tego nie robi, u dzieci żłobkowych jest to tym trudniejsze, że one między sobą tak właśnie rozwiązują konflikty, tymczasem córka doznała przemocy (może nie jakiejś wielkiej, ale jednak) od osoby dorosłej, którą lubi i której ufa.
        • basca_basca Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 11:26
          Ja nie daje klapsów, ale przyznam że ostatnio moja córka wrzucała szklankę z piciem do dzbanka i w odruchu pacnęłam ją w rękę. IMO jeśli to się zdarzyło pierwszy raz to wydaje mi się że nie ma co robić wielkiego zamieszania w przedszkolu, zwłaszcza jeśli jesteś zadowolona z opieki. Każdemu może się zdarzyć.
          Co do nauki, to przecież na świecie nie istnieją ludzie idealni. Pani jej nie bije, tylko raz uderzyła. To duża różnica.
        • afro.ninja Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 11:34
          tymczasem córka doznała przemocy (może nie jakiejś
          > wielkiej, ale jednak) od osoby dorosłej, którą lubi i której ufa.

          Myslisz, ze dziecko, ktore widzi sytuacje gdzie ta pani krzyczy na inne dzieci pala do niej sympatia i jej ufa? surprised
          Nawet takie male dzieci swoj rozum maja...

      • koza_w_rajtuzach Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 11:39
        > Dwulatki często lubią kłamać, fantazjować lub nie umieją nazwać prawidłowo tego
        > co się stało

        Gazeto, a skąd Ty się tak dobrze znasz na dzieciach? wink Dwulatki przeważnie jeszcze nie kłamią, to tak naprawdę jeszcze bardzo małe dzieci, a kłamanie zaczyna się to mniej więcej w 3-im roku życia. Fakt jest faktem, coś się wydarzyło, dziecko ewidentnie przeżywa jakąś sytuacją. Być może pani nierozmyślnie coś zrobiła dziecku, niechcący, ale tak czy inaczej pewnie i tak się nie przyzna.
        Niektóre panie po prostu nie nadają się, żeby opiekować się dziećmi. Moja córka do żłobka nie chodziła, ale do przedszkola od 3-ego roku i zawsze szczęśliwie trafia na fajne panie, ale zawsze w grupie obok jest tragedia jeśli chodzi o traktowania dzieci, za drzwiami obok słychać dzikie wrzaski, jest to katorga dla uszu.
        • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 11:51
          Dziecko autorki ma 2,5 roku czyli już blisko owych 3-lat.
          • koza_w_rajtuzach Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 11:55
            wiesz, dziecko w tym wieku na pewno ma już bujną wyobraźnię, jednak wg autorki wątku mała to bardzo przeżywa, więc moim zdaniem raczej nie kłamie.
            • ciastolina84 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 12:08
              Ja na waszym miejscu rozmawiając z Panią która spowodowała ten problem nie obwiniałabym jej od razu o uderzenie dziecka. Zapytajcie może co sie takiego wydarzyło wczoraj że dziecko tak bardzo to przeżywa i budzi się w nocy. Jak jej zarzucicie że używa przemocy wobec dziecka to na pewno sie wyprze, a jak zadacie takie otwarte pytanie to może opowie swoją wersję wydarzeń. Poza tym jak sie dowie jak dziecko zareagowało na jej zachowanie i że macie ją na oku to może będzie się powstrzymywać na przyszlość przed nieprzemyślanymi reakcjami.
              • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 17:09
                >Poza tym jak sie dowie jak dziecko zareagowało na jej zachowanie i że macie ją na oku to może będzie się powstrzymywać na przyszlość przed nieprzemyślanymi reakcjami.

                I następnym razem aby nie być posądzoną o przemoc fizyczną wobec maluszka nie chwyci je za rączkę ani nie pacnie tylko pozwoli sięgnąć po wrzącą zupę.
                W końcu poparzenie drugiego stopnia jest dużo lepsze i powoduje dużo mniej lęków niż nawet nieco mocniejsze pod wpływem impulsu chwycenie rączki dziecięcia.
                • ciastolina84 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 21:43
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > I następnym razem aby nie być posądzoną o przemoc fizyczną wobec maluszka nie c
                  > hwyci je za rączkę ani nie pacnie tylko pozwoli sięgnąć po wrzącą zupę.
                  > W końcu poparzenie drugiego stopnia jest dużo lepsze i powoduje dużo mniej lękó
                  > w niż nawet nieco mocniejsze pod wpływem impulsu chwycenie rączki dziecięcia.

                  No ciekawi mnie tylko w jaki sposób wrząca zupa (czy cokolwiek innego) może znaleźć się w zasięgu ręki dziecka ?? Jeśli Pani stawia takową zupę w miejscu z którego dziecko może ją dosięgnąć to Pani powinna się pacnąć w czoło a nie dziecko po rękach.
                  >
      • illegal.alien Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 12:57
        Jezeli zupa, ktora byla na tyle goraca, zeby stanowic niebezpieczenstwo, byla w zasiegu dzieci, to panie tak czy siak popelnily blad. Taka sytuacja IMHO nie miala prawa miec miejsca, ze dziecko moze siegnac po goraca zupe i to jest zadanie pan, zeby takiej sytuacji uniknac.
        • ciociacesia tez na to zwrocilam uwage 17.05.12, 14:51
          goraca zupa powinna byc poza zasiegiem dzieciarni i juz
          • gazeta_mi_placi Re: tez na to zwrocilam uwage 17.05.12, 17:10
            Ale to może nie była wina tej nieszczęsnej Pani przedszkolanki tylko np. osoby z kuchni która tę zupę dostarcza.
            • illegal.alien Re: tez na to zwrocilam uwage 17.05.12, 21:32
              OK, ale nadal zostal popelniony blad - chociaz sytuacja juz jest zupelnie hipotetyczna, bo ponizej zostalo opisane co dokladnie zaszlo.
    • mama-ola Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 12:37
      W żłobkach nie podaje się dzieciom parzącej zupy. Nie ma takiej opcji, by postawili na niskim stole coś, co zagraża dzieciom. Nawet jakby włożyła całą rękę do wazy, nie ucierpiałaby. Więc to raczej nie to.
    • kanna Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 12:45
      Przypominam, że bicie dziec - w jakiejkolwiek formie, tez "prewencyjne" - jest w naszym kraju zakazane i stanowi przestępstwo.

      Porozmawiaj z panią, ale nie krzycz na nią, nie złość się, tylko powiedz "Usłyszałam od mojego dziecka to i to. Zaniepokoiło mnie to. Co pani na to?"

      2,5 latki rzadko konfabulują, to raz. Dwa - sposób, w jaki Mała Ci opowiedziała o sytuacji, jej rozdrażnienie i cała oprawa wskazują, że mówiła prawdę, lub to , co sadziła, że jest prawdą.

      Pochwal ją, że jest mądra i kochana, powiedz, że nikt nie może jej uderzać i ma ci o tym mówić.

      I na koniec: posłuchaj, co ta pani mówi i ocen, czy to ma ręce i nogi, czy nie.

      Warto zrobić jeszcze jedną rzecz: napisać relację o zajściu (czyli opis sytuacji domowej i słowa dziewczynki + ew. reakcja pani nauczycielki) i dać Dyrektorce. Niech Ci podpisze, ze otrzymała.

      Bo jeśli ta kobieta uderza dzieci, to jak Dyrektorka dostanie kilka takich relacji, to się zastanowi. Jeśli nie bije - będzie tylko twój opis.

      Nie zostawiaj sprawy, dokończ ja.
      • paliwodaj Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 12:55
        oczywiscie dzieci w tym wieku raczej jeszcze nie klamia, ale potrafia fikcje pomieszac z rzeczywistoscia.
        WIec tak stanowczo nie pisz ze Pani bila dziecko. W przypadku moich dzieci tez "kilka razy" zostaly uderzone przez Pania, raz mowilam Pani co dziecko powiedzialo, byla bardzo zdziwione.
        Z ostaniej niedzieli, przyjechali do nas na noc nasi dobrzy znajomi. Moj syn 10 lat dotknal ramienia 5 latki ( widzialam) a ona z krzykiem do taty ze W. ja bije.
        Moja 4 latka tez czasami dotyk okresla jako bicie, szczegolnie jak ktorys z braci cos przeskrobal.

        • kanna Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 13:09
          Nie nadpisałam, że pani bije, bo tego nie wiem.
          Zwróć uwagę, ze nie zachęcam do awantur, tylko do wyjaśnienia sytuacji.

          Tez co innego jest, jak dziecko mówi, że inne dziecko je bija, a co innego, jak nauczycielka.

          Niestety, bicie przez personel zdarza się w placówkach uncertain A zadaniem rodzica jest reagować, kiedy dziecko się skarży. Nie reagując dajemy przyzwolenia na przemoc.
          • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 17:14
            Ale tu nawet nie wiemy czy była jakakolwiek przemoc.
            • kanna Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 21:39
              Oczywiście smile ale zdarzyło się coś, co zaniepokoiło dziecko, więc sprawa wymaga wyjaśnień. Kto ma pomagać dziecku jak nie rodzic?
        • magdus-81 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 13:17
          U mnie niestety była ostatnio podobna sytuacja sad Wracając do domu samochodem, jeden synek tak z niczego powiedział że "Pani mi zrobiła kuj kuj w rączke" , sytuacja powtórzyła się po trzech dniach to samo powiedział że Pani zrobiła kuj kuj w rączkę. Jego braciszek-bliźniak to potwierdził że Pani zrobiła M. kuj kuj o tu w rączkę, to zwątpiłam sad to raczej prawda uncertain żłobek super nigdy nie było żadnych sytuacji podobnych, no może że pani krzyczy, ale to zrozumiem że przy 40 dzieci musi podnieść głos żeby posłuchały, ale bicie po rękach nie zdzierże. Wcześniej nie było takich stwierdzeń od dzieci że pani robi kuj kuj.
          Po pierwszej sytuacji stwierdziłam że może wymyśla że może coś przekręcił. Ale jak powiedział drugi raz to stwierdziłam że tego nie zostawie i porozmawiam z Panią. Niestety po tej sytuacji siedzimy w domu chorzy więc czekam na powrót do żłobka i wyjaśnienie sytuacji. Napewno przejde się również do P. Dyrektor w celu wyjeśnienia o co tu chodzi.
          Niestety jest pewnien problem bo nie wiem która to pani zrobiła. W sumie pokazali na zdjęciu że to ta i obaj wskazali na jedną panią ale w to raczej ciężko uwieżyć żeby aż tak rozumieli. Mają po 2,5 roku.
    • mrowkojad2 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 14:11
      Pani zadzwoniła do mnie cała roztrzęsiona, stwierdziła, ze absolutnie nie miała miejsca opisana przez córkę sytuacja, natomiast faktycznie krzyczała wczoraj na nią (podejrzewam, ze dość mocno) i córka się bardzo rozpłakała. Powodem było to, że córka i jej koleżanka właziły gdzieś, gdzie nie powinny, nie reagowały na polecenia i w pewnym momencie sytuacja zrobiła się groźna.
      W sumie nie mam powodu, żeby jej nie wierzyć, wiem, że córka jest bardzo wrażliwym dzieckiem, podejrzewam, że mogła być kiedyś świadkiem takiej obiadowej scenki, jaka nam opowiedziała, fikcja wymieszała jej się z rzeczywistością i taki jest efekt.
      • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 17:15
        Zatem sama widzisz, nie ma czym się przejmować, jeszcze niejedno kłamstewko Twojej córki przed Tobą.
    • el_elefante Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 14:17
      Nie chodzi o to, czy dziecko kłamie czy nie, i czy potrafi już kłamać czy nie. Opowiedziało o czymś, co stało się powodem negatywnych emocji. Swoimi słowami, na miarę swoich umiejętności i w oparciu o swoją własną, dwuipółletnią interpretację. I to jest sedno: czy mówiąc że pani ją uderzyła, właściwie zinterpretowała to co się stało?
      Nie jest możliwe na tej podstawie ocenianie postępowania wychowawczyni, a więc i potępianie również. Mówienie, że skoro ma taka opinię (nie lubiana) no to pewnie rzeczywiście uderzyła, jest niczym innym jak wyciąganiem wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek (irytująca cecha wielu ludzi).

      Tak jak ktoś pisał wcześniej - zapytać właściwą panią co zaszło takiego, że spowodowało obserwowana przez was w domu reakcję dziecka - bez obwiniania. Uważam, że źle się stało, że rozmawialiście z inną osobą. Jest wielce prawdopodobne, że teraz wychowawczyni będzie uprzedzona o tym, że rodzice obwiniają ją o uderzenie dziecka, co zdecydowanie utrudni rozmowę z nią. Jedynymi osobami z którymi należy w takiej sytuacji rozmawiać jest sama wychowawczyni oraz w razie potrzeby dyrekcja - w tej właśnie kolejności.
      • el_elefante Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 14:19
        No i wyjaśniło się w czasie gdy pisałem post smile
      • gemmi18 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 14:44
        Zawsze czytam Twoje wpisy, są bardzo dobre i z większością się zgadzam. Dają mi do myślenia, dają mi nowe pomysły i rozwiązania.
        • el_elefante Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 15:15
          Pani jest nazbyt łaskawa smile
      • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 17:12
        Cała ta sytuacja to popularne wśród niektórych współczesnych przewrażliwionych mamuś (to pierwsze dziecko i na razie jedyne, prawda?) strzelanie z armaty do wróbla.
        Nawet jeśli Pani pacnęła dziewczynkę to co takiego wielkiego się stało?
        • silje78 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 18:56
          > Nawet jeśli Pani pacnęła dziewczynkę to co takiego wielkiego się stało?
          to, że złamała prawo powinno być wystarczajace.
          czy jak do ciebie podejdę i pacnę cię w głowę bo mnie wkurzysz to będzie ok? w końcu to tylko pacnięcie.
          • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 18.05.12, 10:56
            Ja jestem dorosłą osobą, świadomą różnych zagrożeń np. że gorąca zupa może parzyć.
            Gdybym zaś była bezmyślnym przedszkolakiem wolałabym abyś mnie pacnęła w rękę niż żebym ową rękę np. poparzyła lub włożyła do kontaktu.
        • kanna Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 21:41
          Nawet jeśli Pani pacnęła dziewczynkę to co takiego wielkiego się stało

          Złamała prawo.
          • ciastolina84 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 21:51
            Każde pacnięcie dziecka przez wychowawcę jest złamaniem praw dziecka to rzecz pierwsza. Irytujące tu jest raczej to, że zamiast spokojnie podejść do sprawy przeprowadzono rozmowe z obcą osobą (tzn. inną wychowawczynią) i pretensje rodziców do pani która rzekomo uderzyła dziecko rozniosą się wśród innych pracowników. Zawsze swoje wątpliwości należy wyjaśniać u źródła. NIe dziwię się w sumie że pani zadzwoniła roztrzęsiona do rodziców bo przecież posądzenie o używanie przemocy wobec dziecka jest dosyć poważnym zarzutem.
            • mrowkojad2 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 22:27
              Gwoli wyjaśnienia, mąż chciał rozmawiać właśnie z tą konkretną panią, ale jej nie było, a inna, która akurat była zapytała go o co chodzi, więc jej powiedział dość oszczędnie w sumie, nie rozwodził się nad tym jakoś. Zrobił to tylko dlatego, że sądził, że być może ta druga pani była obecna przy tej sytuacji i coś wie na ten temat.
              Pani zadzwoniła do mnie cała w nerwach to fakt i mocno się usprawiedliwiała, ja tej sprawy roztrząsać nie chcę już więcej, bo wyjaśniłam sobie to i owo z nią i wiem, że więcej już raczej nie będzie na moją córkę wrzeszczeć. Sądzę, że przestraszyła się, że będę chciała iść z tym do dyrekcji czy coś, a ja nie miałam nawet takiego zamiaru, w sumie byłam pewna, że ona to jakoś racjonalnie wyjaśni.
              Nie jesteśmy jakimiś przewrażliwionymi rodzicami, wręcz przeciwnie, ale sytuacja była dla nas na tyle dziwna, że chcieliśmy ją jak najszybciej rozwikłać.
            • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 18.05.12, 10:53
              Jasne, najlepiej w ogóle nie dotykać, lepiej żeby dziecko np. poważnie się poparzyło niż żeby ta paskudna przedszkolanka zastosowała przemoc wobec dziecka.
              • illegal.alien Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 19.05.12, 13:31
                Nie - najlepiej tak przystosowac pokoj i procedury w zlobku/przedszkolu, zeby nie bylo potrzeby pacania - to pani nie dopilnowala swoich obowiazkow, a nie dziecko zawinilo. Zlobek czy przedszkole to ma byc miejsce bezpieczne dla dzieci.
        • haudrey Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 17.05.12, 23:21
          moze jakby ciebie pani w przedszkolu nie paciała to bys róznicę zauwazał.
          • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 18.05.12, 10:55
            Dostałam raz za bardzo brzydkie zachowanie wobec Pani przedszkolanki, zresztą Pani przedszkolanka od razu powiedziała o tym mojej Babci, która mnie odbierała z przedszkola.
            Moja Babcia nie poleciała z tym do dyrekcji bo i po co. Ani trauma, a poza tym należało mi się big_grin
            • kanna Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 18.05.12, 23:01
              Poruszyłeś bardzo ważny problem.

              Prawie każda osoba, która krzywdzi innych (jest sprawcą) sama w przeszłości doświadczała przemocy (była ofiarą).
              Jeśli więc (bo tego nie wiemy) ta dziewczynka została uderzona, to 1. uczy się, przemoc wobec słabszych jest ok; 2. Drastycznie wzrasta prawdopodobieństwo, ze będzie używała przemocy wobec innych (np. swoich dzieci) w przyszłości.
            • 1maja1 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 18.05.12, 23:06
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Dostałam raz za bardzo brzydkie zachowanie wobec Pani przedszkolanki, zresztą P
              > ani przedszkolanka od razu powiedziała o tym mojej Babci, która mnie odbierała
              > z przedszkola.
              > Moja Babcia nie poleciała z tym do dyrekcji bo i po co. Ani trauma, a poza tym
              > należało mi się big_grin

              bylas wychowywana w zacofanych czasach, nie wiem, co w tym takiego smiesznego, ze dostalas od przedszkolanki, po twoich tekstach widac, ze to wychowanie rzucilo ci sie na styl myslenia.
            • kanna Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 18.05.12, 23:23
              należało mi się

              Mylisz się, NIE należało Ci się. Tamta kobieta popełniła błąd, a drugi błąd popełniła Twoja babcia, że nie stanęła po Twojej stronie.
              Cokolwiek dziecko by zrobiło NIE należy mu się bicie.
              • paliwodaj Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 18.05.12, 23:40
                bicie kiedys bylo powszechne w szkolach, sama pamietam jak nauczycielki lamaly linijki i wskazniki na dzieciach.
                Odwrotna sytuacja dzis , niektorzy traktuja dzieci jak smierdzace jajka, nie zwracaja nawet im uwagi gdy robia cos karygodnego lub niebezpiecznego. ( Bo dziecku wolno) Dzis to zawsze nauczyciela wina, bo dziecko bedzie miec traume. Traume to pozniej ma rodzic, gdy nastolatkowie wpadaja w patologiczne srodowiska, dziewczynki zachodza w ciaze , synowie graja w sloneczka w gimnazjum, no ale im wolno, bo przeciez jak sie im powie ze tak jest "bee: to beda miec traume. Dzieciom dzis wszystko wolno i efekty tego sa widoczne za kilkanascie lat.
                Nie wiem jak strasznie , dlugo , okropnie przedszkolanka darla sie na twoje dziecko, ale nalezy tez wziac pod uwage przyczyne jej domniewanego krzyku , chociaz podzielona przez 20. Probowalas zastanowic sie nad zachowaniem corki???? i ewentulanymi efaktami braku posluszenstwa w przedszkolu???
                • illegal.alien Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 19.05.12, 13:33
                  Hm. Rozumiem, ze sa tylko dwa modele wychowania: albo mozna dziecko lac, albo na wszystko pozwalac? Po srodku nie ma absolutnie nic?
              • gazeta_mi_placi Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 19.05.12, 13:02
                Gdyby mnie uderzono "za nic" albo dlatego, że na przykład Pani przedszkolanka miała zły dzień to owszem rodzic czy Babcia powinien stanąć w obronie, ale w tym konkretnym przypadku Kochana należało mi się jak psu miska, zachowałam się bardzo niegrzecznie.
                Poza tym to były czasy gdy dzieci się wychowywało przy użyciu kar i nagród, a nie chowano jak obecnie pod kloszem, bez żadnych kar bo kara fizyczna (klaps czy pasek) to trauma i przemoc fizyczna, a podniesienie głosu na niegrzeczne dziecko to jeszcze gorsza przemoc psychiczna big_grin
                Zatem bachory robią co chcą, mam nadzieję że opamiętanie się przyjdzie na czas.
        • ona_bez_ogona Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 19.05.12, 06:59
          Nie brandzluj sie gazeta już.
          Zresztą muszę twoja sprawę zgłosić na policje, takie emocjonowanie się każdym postem w temacie bicia dzieci nie jest normalne.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 20.05.12, 00:06
            U trolli jest, to jeden z najbardziej awanturogennych tematów. Szkoda nerwów.

            Co do bicia, ja bym tego nie lekceważyła jednak. Wciąż pamiętam własne przedszkolne (żłobkowych akurat nie, ale przedszkolne) traumy i to, że mi nikt nie wierzył, jak mówiłam, że panie biją. sad
        • mamatin Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 20.05.12, 00:45
          wez juz przestan pisac te swoje bzdury.
      • mamatin Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 20.05.12, 00:55
        Uważam,
        > że źle się stało, że rozmawialiście z inną osobą.

        Ja też tak uważam. Straciliście jedyną okazję na zobaczenie jej reakcji, która mogłaby więcej powiedzieć niż sama rozmowa.

        Dziecko moze zmyslac, ale co to wogole jest? "pacnięcie w rączke? pewnie , kasie pacnie w rączkę, jasio dostanie w lebek, krzysio klapsika a zdzisio dostanie z plaskacza w buzie.
        jaka goraca zupa, poparzenie? jeśli w żłoku stawia się przed 20-tka dzieci wrzaca zupe, to chyba wystarczajacy powod aby przestac byc zadowolonym z tego zlobka.
    • makurokurosek Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 19.05.12, 10:47
      , nawet jeżeli istniało ryzyko, ze dziecko się poparzy, to prze
      > cież nie usprawiedliwia to zachowania pani.

      Osobiście wolę mieć dziecko pacnięte po rączce, niż poparzone.
      Chyba za bardzo nie przemyślałaś swojej wypowiedzi.
      • kanna Re: Pani w żłobku prawdopodobnie uderzyła moje dz 19.05.12, 20:49
        Osobiście bym wolała, żeby pani złapała dziecko za rączkę, niż je pacała :p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja