beat_girl
24.05.12, 09:03
Nie wiem co o tym myslec, mialam nie zwracac uwagi na zasadzie - samo przyszlo to i samo pojdzie, jak zreszta z wiekszoscia rzeczy w przypadku malych dzieci, ale chyba jednak nie uda sie tym razem tak latwo: corka moja od jakis 2 tyodni postanowila z powrotem robic kupe w majtki, chowa sie gdzies, na chwile stanie gdzies z boku - i kupa w majtkach. pierwsze kilka razy machnelam reka, zdarzylo sie, idziemy sie umyc, zmieniamy ciuchy i juz. To samo w przedszkolu, w tym tygodniu codziennie byla kupa w majtkach, jest myta przebrana, odbieram ja ok 15-15.30 i to samo (tak jakby dalszy ciag tej kupy, dorobionej juz na placu zabaw skad ja odbieram). rece mi troche juz opadaja, panie w przedszkolu twierdza, ze przypominaja jej co chwile, pytaja sie czy do lazienki nie chce isc itp.
Rozmawialam z corka, a ona w zasadzie nic sensownego nie odpowiada, a to, ze nie zdazyla, a to, ze wstrzymywala, ale sie nie udalo. Mam wrazenie, ze ona mysli, ze jak pojdzie do lazienki na te 2 minuty to ominie ja jakas super atrakcja.
zreszta z sikaniem jest podobnie, niby odpieluchowana juz ze 2 lata, ale wpadki zdarzaja sie bardzo czesto, nie wiem czy ona sie nie kontroluje do konca? nawet usg miala robione i wszystko ok.
dodam tylko, ze nic specjalnego sie nie wydarzylo, zmienilo, dzien jak codzien...
co robic, droga redakcjo?