jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu

25.05.12, 12:53
Mój starszy syn ma już za sobą 3 lata przedszkola i nigdy nie usłyszałam, że coś zepsuł czy zniszczył i mam w związku z tym naprawić bądź odkupić. A u młodszego syna (inne przedszkole) już się to zdarzyło ze 3 czy 4 razy w ciągu 2 miesięcy. Raz podarł pudełko od puzzli i dano mi do domu do podklejenia, innym znów razem połamał kilka bierek i miałam odkupić, a raz stąpnął na kołyskę i pękło jej dno.
Tak się zastanawiam, czy starszy syn był aniołem, który nigdy niczego nie zepsuł? Czy może przedszkole brało szkody na siebie?
A jak jest w przedszkolach Waszych dzieci? Mówią Wam o stratach spowodowanych przez Wasze dzieci i proszą o rekompensatę?
    • mikams75 Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 13:11
      hmmm nigdy nie myslalam o tym, jeszcze nigdy nie musialam za nic placic ani naprawiac, nawet nie wiem czy przedszkole bierze na siebie czy moje dziecko nie niszczy. Celowo po zlosci na pewno nie niszczy, ale wiadomo, ze czasem cos moze sie popsuc czy polamac, niechcacy.
      U nas maja chyba niezniszczalne zabawki, bardzo duzo drewnianych.
      Nie wiem, moze lepiej pilnuja dzeciaki? U nas jest duzo personelu (dodatkowo praktykantki) i wydaje mi sie ze upilnuja jak dzieciak zaczyna niszczyc.
    • melancho_lia Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 13:13
      U nas nigdy nie słyszałam by rodzice byli obarczani kosztem naprawy czy odkupienia zabawki. Może dzieci nie niszczą?
      wink
    • mw144 Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 13:31
      Nie słyszałam, żeby ktoś coś naprawiał, albo ponosił koszty, zepsute zabawki są wyrzucane. Nowe przedszkole kupuje z własnych funduszy, ew. raz w roku jest akcja, że jak ktoś ma niepotrzebne, sprawne zabawki, to może przynieść.
    • esr-esr Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 14:34
      masz w umowie z przedszkolem jakiś zapis o tym? jak nie to olej. to chyba normalne, że dzieci zużywają zabawki. a odnośnie bierek to ja bym się zapytała co to za zabawki, które 3 letnie dziecko może tak sobie połamać? zapytaj czy zabawki maja odpowiednie atesty. w ogóle kto daje takiemu maluchowi bierki do zabawy bez nadzoru? a jak będzie z nimi biegał i przewróci się? albo wsadzi innemu dziecku w oko?
      • 3-mamuska Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 27.05.12, 17:48
        esr-esr napisała:

        > masz w umowie z przedszkolem jakiś zapis o tym? jak nie to olej. to chyba norma
        > lne, że dzieci zużywają zabawki. a odnośnie bierek to ja bym się zapytała co to
        > za zabawki, które 3 letnie dziecko może tak sobie połamać? zapytaj czy zabawki
        > maja odpowiednie atesty. w ogóle kto daje takiemu maluchowi bierki do zabawy b
        > ez nadzoru? a jak będzie z nimi biegał i przewróci się? albo wsadzi innemu dzie
        > cku w oko?
        No wlasnie mlody moze celowo polamal , I przedszkole chce zeby Naprawde.
        Gdyby chlopiec bawil zgodnie z przeznaczeniem to by nie niszczyl
        • stara-a-naiwna Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 24.07.15, 17:15
          przeczytaj regulamin, czy gdziekolwiek jest napisane, że za zepsutą zużytą zabawę musicie płacić (i gdzie jest granica między zużyciem a zepsuciem)
          a dwa gdzie były opiekunki skoro pozwoliły mu bawić się tak, żeby zepsuł (i czy nie jest normalne, ze kiedyś coś w takcie użytkowania kończy swoją żywotność - psuje się właśnie bądź zużywa)

          ja bym nie płaciła (chyba, żebym wiedziała, ze mam dziecko "z problemami" które złośliwie z premedytacją coś psuje)

          mam dziecko żłobkowe
          nie wierzę, żeby w rękach nic mu się nie rozwaliło (albo że niczym nigdy nie rzucił) nigdy nie było ani słowa o tym, że mamy coś ODKUPIĆ (ani informacji, ze syn rozwalił)
    • mama_amelii Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 15:35
      Nigdy się z tym nie spotkałamsmileWyjątkiem są prywatne zabawki,kiedy dzieci przynoszą w dzień zabawki i ktoś zniszczy.Pani wtedy mówi danemu rodzicowi,że dziecko zniszczyło i ten zazwyczaj odkupuje(ja przynajmniej poczuwałabym się do tego).
      • mikams75 Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 15:46
        a u nas na spotkaniu w przedszkolu mowili, ze nie biora odpowiedzialnosci za przyniesione zabawki w razie zginiecia czy zniszczenia i rodzice maja to wziac pod uwage i lepiej nie dawac drogich czy kruchych zabawek. Nie posrednicza tez w konfliktach tzn. jakby moje dziecko cos innemu zniszczylo to bym sie zapewne o tym nie dowiedziala. Ryzyko wliczone w zabawe wink
        U nas moga przynosic kiedy chca i jeszcze nie bylo zniszczen. Owszem, zgubily sie czasem jakies drobiazgi (np. maly notesik) no ale mowi sie trudno. Niech pilnuje swojego.
        Ostatnio zabiera glownie maskotki. Nie pozwalam zabierac zabawek z drobnymi czesciami (moze sie cos latwo zgubic) czy cos delikatnego.
        Kazde dziecko ma swoj koszyk i w nim trzyma swoje zabawki. Dzieci sa nauczone nie grzebac w nieswoich koszykach.
        • batutka Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 16:26
          Wiadomo,że zabawki się zużywają, psują, to normalne i rodzice tego nie naprawiają. Ale zdarza się,że dziecko celowo coś zniszczy (ostatnio córki kolega podarł książkę). Oddał swoją książeczkę z domu. Generalnie chodzi nie o to,żeby rodzice odkupili zabawkę, ale aby dziecko w takim przypadku oddało jakąś swoją zabawkę, żeby poczuło konsekwencje swojego zachowania. Zepsułem coś, powinienem oddać.
    • madzialena22 Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 16:32
      Oczywiście, że rodzice powinni odkupić zepsute zabawki.. ale NIE W KAŻDYM PRZYPADKU i nie każdą zabawkę.

      Zepsute pudełko puzzli.. powiem tak, samo się nie podarło.. niechcący też ciężko to zrobić.. Trzeba je sobie wyrywać , albo nim rzucać od podłogę... jednak wiadomo jest to karton i z biegiem czasu się niszczy. Nigdy jednak żadne dziecko pudełka od puzzli czy gier dydaktycznych -tam gdzie pracowałam- nie zabierało do domu by skleić.. bez przesady.. albo się samemu to robi, albo wyrzuca. I problemu nie ma. Natomiast jest uwaga do dziecka, że jeśli jeszcze raz to zrobi, będzie miało zakaz na puzzle przynajmniej na jakiś czas (często dzieci sobie opakowania wyrywają i dlatego to się tak kończy).

      W miejscach, w których pracowałam, często się psują rożne samochody.. a to koło odleci, a to coś się połamie. To się wyrzuca i tyle.
      Natomiast ciężko mi sobie wyobrazić złamanie bierki przez przypadek.. tutaj ewidentnie dziecko nie przestrzegało zasad gry lub wykorzystywało je do zupełnie czegoś innego.

      Rodzic powinien przynieść zabawkę, którą dziecko zniszczy celowo (podepcze, rzuci, zamaluje książeczkę, wysmaruje mazakami lalkę, połamie bo będzie coś wyginał, siadał na tym itp.)

      W przedszkolu, w którym pracowałam był chłopiec, który miał co jakiś czas ogromne ataki agresji skierowanej przede wszystkim przeciwko dorosłym, a później też przeciwko dzieciom. Dzieciak był niebezpieczny.. no mniejsza z tym, to bardzo długa historia.. Ale podczas jednego takiego ataku chwycił za taką tablicę do pisania kredą, taką stojącą, dla dzieci.. rzucił nią.. połamała się. Mama musiała przynieść drugą.

      Musicie pamiętać, że w grupie jest niemal 30 dzieci. Dlaczego większość ma być poszkodowana i nie mieć zabawek tylko dlatego, że jakieś jedno, drugie czy trzecie dziecko zupełnie o zabawki nie dba? Że nimi rzuca, wykorzystuje nie do tego, do czego powinno być, łamie itp.

      Nie w każdym przedszkolu (zerówce) są pieniądze na zabawki. Nie zawsze zabawki są corocznie dokupowane. Grupy trafiają się różne. Jedne bardziej dbają, inne mniej. Trzeba nauczyć dziecko szanowania własności szkoły. Ciekawe czy dziecko byłoby skłonne łamać swoje samochody, swoje bierki, klocki, gubić swoje puzzle itp.

      Tutaj jednak to się coś często zdarza. Warto porozmawiać z wychowawczynią (a nawet z jedną i drugą, każdą podpytać), jak to jest z tymi zabawkami. Co konkretnie dziecko zrobiło, w jaki sposób zepsuło zabawkę.Czy inne dzieci też muszą przynosić inne zabawki w zamian itp.
      Jednocześnie warto się przyjrzeć swojemu dziecku, jak traktuje swoje zabawki, albo zabawki kolegów np. w piaskownicy. Czy sprząta po sobie, czy wie, do czego są przeznaczone czy wymyśla sobie takie zabawy, w których zabawki "same" się niszczą. Bo jak zepsuł kołyskę, że pękło jej dno? Prawdopodobnie do niej wszedł.. a do tego kołyska nie służy.
      • a_weasley Co na to kodeks cywilny 25.05.12, 21:01
        Madzialena22 napisała:

        > Oczywiście, że rodzice powinni odkupić zepsute zabawki..

        Oczywiście, że nie mają takiego obowiązku.
        Wbrew rozpowszechnionemu mniemaniu nie ma przepisu, że za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadają rodzice. Jest przepis (art. 427 k.c.), że:
        Art. 427. Kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można.
        Streszczając po ludzku: ogólnie z mocy ustawy odpowiadają rodzice, ale jeżeli oddaję dziecko komuś pod opiekę, to odpowiada ten ktoś - jako zobowiązany do nadzoru z tytułu umowy.
        Jeśli dziecko jest w przedszkolu, to nie oni sprawują nadzór, lecz personel przedszkola. Czyli za nic płacić nie mają powodu. Podobnie jeśli dziecko zbije w szkole szybę. Ba, jeśli stłucze koledze okulary, to powinna zapłacić szkoła, nie zaś rodzice kolegi.
        • a_weasley Re: Co na to kodeks cywilny 25.05.12, 21:11
          jest

          > jeśli stłucze koledze okulary

          winno być

          > jeśli kolega mu stłucze okulary
    • budzik11 Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 18:20
      Nikt nigdy nic mi nie kazał odkupować ani naprawiać. Dwoje dzieci chodziło do przedszkola, nigdy nawet nie słyszałam o czymś takim.
    • saguaro70 [...] 25.05.12, 19:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tijgertje Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 19:50
      U nas taka sytuacja bylaby nie do pomyslenia, bo przypuszczam, ze kazdy rodzic by jeszcze nauczycielke opieprzyl, ze zabawki byly niedostosowane do mozliwosci dzieci, albo wychowawczyni nie dopilnowala. Zadne tlumaczenia, ze grupa jest duza nie maja tu znaczenia. W przedszkolu czy szkole to nauczyciel jest odpowiedzialny za dzieci i chocby dziecko w domu rozwalalo wszystko, to w przedszkolu zadaniem nauczyciela jest ustalanie i egzekwowanie zasad. W ogole nie do przyjecia dla mnie sa sytuacje, gdy nauczyciel mowi do rodzica : "prosze cos z tym zrobic". Co zrobic? Przychodzic z dzieckiem do przedszkola i wyreczac nauczycielke??? pracowalam z roznymi dziecmi i wiem, ze dzieci sa nieprzewidywalne. Tyle, ze dobry nauczyciel szybko jest w stanie ocenic grupe i wie, na kogo trzeba zwracac szczegolna uwage. Jak dziecka nie da sie dopilnowac, to nie daje mu sie do reki potencjalnie niebezpiecznych zabawek. to grupa 3-latkow? Nie wiem w ogole co tam robily bierki???
    • koza_w_rajtuzach Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 20:19
      nigdy nie słyszałam o takiej sytuacji, wg mnie to bardzo dziwne, że obciążają Cię takimi kosztami. Z tego co pamiętam, to w przedszkolu mojej córki, przynajmniej w tych młodszych grupach, raczej nie było zabawek, które można byłoby połamać, zniszczyć, a jak już jakieś były, to położone wysoko i dzieci bawiły się nimi przy stoliku pod opieką pani, chyba właśnie dlatego, aby zapobiec takim zniszczeniom. Na widoku to były jakieś lalki, klocki, auta itp. Bierki dla trzylatków to w ogóle odpowiednia zabawka?
    • mama-ola Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 21:55
      Dzięki za wszystkie wypowiedzi smile
      Wspomniane pudełko od puzzli podkleiłam. Bierki... hmm... złamał 3 sztuki, a odkupić miałam całe pudełko. I to pudełko mi wręczono, było stare. Pomyślałam sobie: zniszczył małą część starego kompletu, a ja mam dać nowe. No dobra, dam, majątku nie kosztuje. Ale jakoś nie zdążyłam jeszcze odkupić, gdy wyszła sprawa kołyski, na którą stanął nogą (nie wiem, czy niechcący, czy specjalnie). Wręczono mi dno tej kołyski - złamaną dyktę o wymiarach 50 x 20 cm. Trochę zachodu ze znalezieniem i przycięciem czegoś, co by pasowało. Znów minęło trochę czasu, a mnie nad głową wisiały te dwie sprawy - naprawa kołyski i poszukanie takich samych bierek w sklepie.
      Wpadłam na pomysł, że dam klocki z domu. Zapytałam się w przedszkolu, czy przyjmą na poczet zaległych i przyszłych szkód. Zgodzili się bez problemu. Spakowałam torbę dużych klocków (dobrych jakościowo, niezniszczonych i w ogóle OK), ktore przedtem porządnie wyszorowałam mydłem i ciepłą wodą. No i mam problem z głowy...
      A jakiś taki niesmak mi po tych bierkach pozostał. Nie, nie były odpowiednie do grupy 3-latków, w żadnym razie. W dodatku pudełko mocno sfatygowane, na pewno już długo w tym przedszkolu były. A oni tak bez problemu zażądali odkupienia.
      • tijgertje Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 23:19
        Na twoim miejscu uprzedzilabym sytuacje i poszla do dyrektorki zapytac, jak to jest z tym odkupywaniem zepsutych zabawek? Co z ubezpieczeniem dziecka? kto jest odpowiedzialny za dzieci i ich bezpieczenstwo w czasie, gdy sa w przedszkolu? popros o wskazanie zapisu w regulaminie, ze za szkody wyrzadzone przez dziecko odpowiedzialni sa rodzice (ktorzy musza pilnowac maluchow chyba telepatycznie). Powiedz, ze nie zyczysz sobie wiecej tego typu sytuacji i chcesz miec pewnosc, ze dzieci sa bezpieczne, maja odpowiednie zabawki i sa wlasciwie nadzorowane podczas zabawy. Uprzedz, ze nastepnym razem nie zamierzasz pokrywac zadnych kosztow, a tych bierek to bym sie czepila. Co jesli by komus nimi wybil oko? gdzie byla pani??? Mysle, ze masz prawo wymagac bezpieczenstwa swojego dziecka a nie spelniac wszyskich widzimisie przedszkola z opuszczona glowa. Masz w ogole pewnosc, ze to twoje dziecko zniszczylo to wszystko? Na twoim miejscu pogadalabym jeszcze z innymi rodzicami i wspolnie podjela temat na zebraniu. Naprawde nie sadze, zeby taka sytuacja byla w porzadku.
    • semi-dolce Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 25.05.12, 23:37
      Nigdy mi nie powiedziano w przedszkolu, że mój syn coś zniszczył. Nie sądzę również, by moje dziecko po wejściu do przedszkola zmieniało się w anioła, myślę, że coś tam zniszczył na pewno. No ale to nie mój problem, w przedszkolu przebywa pod opieka przedszkolanek i to one mają pilnować i dziecka i zabawek. Bierek u nas w przedszkolu nie ma, to absolutnie nie jest zabawka dla trzylatka, zbyt łatwo można nimi wyjąć oko koledze, nawet zupełnym przypadkiem. Nie wzięłabym tez do domu pudełka do podklejenia i nie odkupowała niebezpiecznych zabawek.
    • ga-ti Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 26.05.12, 09:33
      Nie, nigdy nie kazano nam naprawiać żadnych zabawek. Choć moje dziecko do świętych nie należy.
      Ale też nigdy żadna z pań nie napomknęła nawet o szkodach, jakie dotknęły moje dziecko. I tu mam lekki niesmak. A to odbieram młodą z siniakiem, a to z zepsutą zabawką (w piątki przynoszą swoje i np. kolega przegryzł jej piłkę), a to z rozdartą spódnicą itp. I nie oczekuję, że przedszkole czy ktokolwiek inny odkupi, naprawi, zadość uczyni jakoś, ale brakuje mi informacji od nauczycielki, co się stało z dzieckiem, czy jego rzeczą. Informacji i tyko informacji.
      Też tak czujecie, czy przesadzam?
      • mojemieszkanie24 Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 26.05.12, 12:21
        u mnie w grupie jak dziecko z niszczy zabawkę to pan ,,złota rączka" to naprawia ale wiem,ze w przedszkolu było jedno dziecko ktore nagminnie niszczyło zabawki i mama odkupowala.
      • mikams75 Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 27.05.12, 02:18
        jak chcesz informacji, to sie pytaj.
        Jednak u nas maja zasade, ze nie "kabluja" na inne dzieci czyli np. moge sie dowiedziec, ze pewne dziecko nabilo guza mojemu. Mama agresora dowie sie, ze jej dziecko przywalilo pewnemu dziecku. A dzieci i tak powiedza kto to zrobil wink
        Ale nie ma co liczyc, ze beda znaly zrodlo kazdej dziury w ciuchu i siniaka.

        A zreszta mowimy o przedszkolu... a na spotkaniu takim polpracowym-polprywatnym, z rodzinami starsze dzieciaki zrobily kapcia z pilki mojej corki, bo zaczeli taka zwykla pilka grac w noge, rzucac sie na nia, siadac itd. Nie zauwazylam w pore, zeby odebrac, myslalam ze sie bawia, to ok. Przy czym slyszalam komentarze, ze dziadoska pilka, ze sie nie nadaje do kopania itd. A jak zniszczyli, to nawet nikt nie przeprosil. Rodzice tamtych dzieci udawali, ze nie widza. Ja bym nawet nie chciala zeby odkupywali, bo ta pilka to nie bylo nic wielkiego. Ale sam fakt, zeby sie choc poczuli do winy...
    • pamplemousse1 Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 26.05.12, 16:24
      To co Panie robią w tym czasie?
      Skoro zabawki są do oglądania, a nie do zabawy to należy je do gabloty wstawić.

      • mieciagk Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 18.07.15, 21:52
        Swieta prawda, ja pracuje w przedszkolu ok 13 lat. Co panie robią?????? Chyba to jakies tandetne przedszkole.
    • mia_siochi Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 27.05.12, 06:11
      Jesli u mojego dziecka w złobku ktoś odważyłby się na taki pomysł- wybuchnęłabym smiechem wink
    • reges Nie wiem, co Was tak bulwersuje 27.05.12, 10:27
      Moim zdaniem trzeba odróżnić umyślne zniszczenie od przypadkowego. To są zupełnie inne sytuacje. Jeśli pudełko się podrze "ze starości" akurat w rękach dziecka, to zbieg okoliczności- pudełko się podkleja i tyle. Jeśli dziecko się potknie i przewróci na łóżeczko dla lalek- naprawiamy albo idzie do odpisu. Jeśli jakaś "demolka" zdarzy się dziecku raz na jakiś czas - nikt nie robi problemu, ale...
      Dzieci niszczą też celowo. Miejcie na uwadze, że dzieci w sali jest ok. 25, a nauczycielka jedna. Nie ma mozliwości być obok każdego dziecka w każdej chwili. Na pewno zdarzyło się, że w Waszej obecności Wasze dziecko zepsuło coś w domu, coś rozlało, coś przewróciło. Skoro nie można zapobiec takim wypadkom mając jedno czy dwoje dzieci, to jak ja mam to zrobić mając 25? Czy jako rodzice nie chcecie wiedzieć, że Wasze dziecko: wrzuca puzzle do ubikacji (chyba nie przypadkiem), że skoczyło na pojemnik na klocki, bo miało taką fantazję, albo na łóżeczko dla lalek. Jak łamie kredki "na karate", drze kartki w książkach to też wolicie nie wiedzieć? Dla mnie jako matki to byłby bardzo niepokojący sygnał, może nawet przejaw agresji. Inną sprawą jest kwestia "zadośćuczynienia". U mnie w przedszkolu dotyczy ona jedynie zniszczenia lub zgubienia książek wypozyczonych z biblioteki- wtedy rodzice przynoszą inną książkę. Ale ja na przykład "wychowawczo" wzięłabym do naprawy taką zabawkę, odkupiłabym puzzle czy pojemnik na klocki, żeby dziecku pokazać, że każde jego zachowanie ma konsekwencje. Mieliśmy iśc do kina, ale musimy zapłacić za zabawkę, miałeś obiecane wesołe miasteczko, ale trzeba odkupić książkę czy puzzle. Dla mnie jako matki ważniejsza od tych 20zł byłaby lekcja dla dziecka, że za wyrządzone szkody się płaci.
      PS. W przedszkolu syna musiałam raz odkupić grzechotkę, bo zepsuł. Nie wnikałam jak to się stało, czy rzucił czy mu upadła. Odkupiłam (5zł) dziecko wie, że trzeba uważać i po sprawie
      PS2. Dodam jeszcze, że przedszkola nie sa w stanie na bieżąco wymieniać zabawek, bo mają bardzo ograniczony budżet. Na początku roku szkolnego jest powiedzmy 1 tys.- 2 tys. do podziału na wszystkie grupy (czyli ok. 300- 400zł),a potem "z pustego i Salomon nie naleje".
      • mojemieszkanie24 Re: Nie wiem, co Was tak bulwersuje 27.05.12, 12:09
        jakie pieniądze na zabawki ? nic tym nie wiem. u nas zabawki są stare, nikt nie kupuje nowych. Kolezanki po swoich dzieciach przynosza do przedszkola.
        • kunda77 Re: Nie wiem, co Was tak bulwersuje 27.05.12, 19:32
          u nas raz sie spotkalam z sytuacja ze dziecko w napdzie agresji rzucilo autkiem ktore sie polamalo i po rozmowie z mama...zawsze pani mowi mamie co sied dzieje ...uzgodnily ze dziecko przyniesie do przedszkola swoje autko i to takie ktorym sie bawi...to byl element kary..ale podjety wspolnie przez mame i pania...bardziej nawet przez mama...
      • bluea.nne Re: Nie wiem, co Was tak bulwersuje 27.05.12, 21:55
        ja też uważam, że jeżeli dziecko celowo zniszczy zabawkę, to należałoby się umieć zachować i ją odkupić; jeżeli dziecko nie przyswoi pewnych zasad, to potem juz tak będzie- w szkole, w pracy, na ulicy- nie moje, to mogę zniszczyć;
        • frestre Re: Nie wiem, co Was tak bulwersuje 28.05.12, 08:53
          a co to za nauka dla dziecka, że mama odkupi zabawkę?
          nauką byłoby oddałanie swojej zabawki do przedszkola
          • gazeta_mi_placi Re: Nie wiem, co Was tak bulwersuje 28.05.12, 11:58
            Albo nie kupienie obiecanej wcześniej dziecku zabawki bo "Kochanie Mama musiała odkupić zabawkę w przedszkolu którą zniszczyłeś i nie ma już pieniążków na prezent dla Ciebie", też powinno zadziałać, zwłaszcza jeżeli przedszkole wymaga aby zabawka była taka sama lub podobna.
            Nie można uczyć dzieci że im wszystko wolno i nie ponoszą konsekwencji.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: jak dziecko zabawkę zniszczy w przedszkolu 19.07.15, 18:57
      O, rany, nie strasz mnie uncertain Mój syn to uosobienie chaosu i zniszczenia. Dostajemy rzeczy po innych dzieciach, z którymi on się rozprawia w parę sekund. Ma wprawdzie dopiero 18 miesięcy, ale jak mu ten pęd do niszczenia wszystkiego nie przejdzie, to chyba się nie wypłacę na rachunki wystawiane przez przedszkole...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja