jestem_fajnou_mamou
07.06.12, 23:11
Jako, że jestem mamą na wychowawczym, która stara się ciągać swoje dziecię w różne atrakcyjne dla niego miejsca miałam okazję podpatrzeć kilka różnych przypadkowych przedszkolanek (wiem to są NP ale P-ka wychodzi krócej) w trakcie pracy.
Sytuacja 1, w bibliotece: grupa przedszkolaków (ok 4-5 lat) miała zajęcia w dziale dziecięcym. My akurat przyszliśmy wypożyczyć książeczki. Dzieci siedziały przy stolikach i były zajęte rysowaniem, były naprawdę grzeczne, wprawiły mnie w podziw. Ale pani co chwilę srogim głosem kogoś upominała: a to ktoś szeptał coś do ucha koledze, a to wstał nie wiadomo po co, kilka dzieci rysowała na kartkach ogólnodostępnych a nie na tej, którą dostały od pani etc Na koniec ani ochrzaniła dwoje dzieci bo źle zrozumiały polecenie, miały coś zilustrować a one coś napisały: „CZY JA MÓWIŁAM, ŻE MACIE COŚ PISAĆ?” itd. w ten deseń ruganko.
Sytuacja 2, w tetrze lalek na przedstawieniu było kilka grup przedszkolnych: panie ciągle fukały na dzieci, groźną miną mierzyły co bardziej wiercące się jednostki. Przy czym same ganiały z aparatami po całej widowni i cykały zdjęcia (w trakcie spektaklu) tym dzieciom co by potem pewnie na www umieścić. Ich zachowanie było bardziej rozpraszające niż wiercenie dzieci. W pewnym momencie jeden chłopczyk stanął sobie i oparł się o oparcie fotela przed sobą, podeszła pani i klepnęła go w bark i palcem wskazała mu jego miejsce, chłopczyk szybko usiadł i długo siedział ze spuszczoną głową.
Sytuacja 3: podsłuchałam (wiem brzydko) jak dwie przedszkolanki omawiały zbliżająca się wycieczkę i się oburzały, że kilka rodziców się zgłosiło do pomocy. One im odmówiły, że niby nie ma miejsc, a komentowały to w ten sposób, że przy rodzicach dzieci nie da się utrzymać w ryzach bo rodzic patrzy jak się zwracasz do dziecka, nie można ostrzej zareagować w razie niesubordynacji dzieci.
Kurczę nie wyobrażam sobie, że obca baba będzie mi tak dziecko traktować, zaczynam się martwic o jego za niedługo rozpoczynającą się karierę przedszkolaka.
A może przesadzam, a te sytuacje są ok? Chciałabym się dowiedzieć jak wy to widzicie.