gosia5981
12.06.12, 12:20
Jestem z tych osób która najczęściej zjada całą porcję z talerza i bardzo nie lubię wyrzucania jedzenia do kosza, oczywiście mówię o niepopsutym jedzeniu. A wiadomo że dzieci jadają różnie, moja zawsze coś zostawia na talerzu, bo akurat kasza nie smakowała tak jak zwykle albo skórki od chleba zostały (kiedyś jadła je chętnie, teraz faza minęła). Czasami jednak zostaje na talerzu całkiem sporo i nie zawsze da się to przechować/zamrozić/odgrzać później np. pół kanapki, jajecznica, itp. Ponieważ nie mamy psa (a to chyba byłoby najlepsze rozwiązanie) to zwykle dojadałam ja albo mąż. Ponieważ w ciągu roku przybyło mi parę kilo na wadze stwierdziłam, że należy skończyć z tym dojadaniem - wiem że od tego raczej nie schudnę, ale narzuciłam sobie pewne zasady i tyle. Czyli resztki jedzenia po dziecku do kosz....?