co robicie z niezjedzonym jedzeniem?

12.06.12, 12:20
Jestem z tych osób która najczęściej zjada całą porcję z talerza i bardzo nie lubię wyrzucania jedzenia do kosza, oczywiście mówię o niepopsutym jedzeniu. A wiadomo że dzieci jadają różnie, moja zawsze coś zostawia na talerzu, bo akurat kasza nie smakowała tak jak zwykle albo skórki od chleba zostały (kiedyś jadła je chętnie, teraz faza minęła). Czasami jednak zostaje na talerzu całkiem sporo i nie zawsze da się to przechować/zamrozić/odgrzać później np. pół kanapki, jajecznica, itp. Ponieważ nie mamy psa (a to chyba byłoby najlepsze rozwiązanie) to zwykle dojadałam ja albo mąż. Ponieważ w ciągu roku przybyło mi parę kilo na wadze stwierdziłam, że należy skończyć z tym dojadaniem - wiem że od tego raczej nie schudnę, ale narzuciłam sobie pewne zasady i tyle. Czyli resztki jedzenia po dziecku do kosz....?
    • jolkapo-2 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 12:22
      Zostawiaj mężowi
    • ma_niusia Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 12:42
      Pieczywo itp. zabieramy następnego dnia na spacer do parku i karmimy kaczki, ptaszki. Ciocia (mieszka dwa domu dalej) ma kota więc ten też co nieco dojada.
      Staram się szykować Młodemu małe porcje w miarę możliwości, ale i tak czasami zostaje. Jak już nie da się nic z tym zrobić, zamrozić, przechować w lodówce itp. to trudno, ląduje w koszu. Po zastosowaniu wcześniejszych rozwiązań z dokarmianiem zwierząt wink
    • tijgertje Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 12:56
      gosia5981 napisała:
      Ponieważ nie mamy psa (a to chyba byłoby najlepsze rozwiązanie)
      > to zwykle dojadałam ja albo mąż.

      Wrrr... Ja mam psa, ale jak cos zostaje i nie da przechowac, to sie wyrzuca. Pies ma swoje zarcie i juz. Kolezanka ma labradora, rasa odkurzaczy, moga jesc bez konca. ich pies ma 6 lat, wazy 40kg (mimo, ze mniejszy od mojej suczki, tez labek), weterynarz uwaza, ze do 8 lat nie dociagnie, choc powinien zyc jakies 12 lat. wszystkiemu winne dzieci, bo albo psa podkarmialy, albo dostawal to, co po nich zostalo. w ciagu roku przytyl prawie 10 kg. Jakby weterynarz ich nie opieprzyl to by go pewnie dalej dokarmiali, a tak to chociaz psiak dostaje do zarcia to co powinien i w ilosci, ktora jest w stanie przetworzyc.
      • silje78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 13:50
        u mmnie na stanei jest malamut i kundel (też spory). czasami dostają kanapkę, czasami sosem poleję im suchą karmę (malamucica robi łaske przy każdym posiłku). kot też czasami dostanie kawałek mięsa czy sera. jakoś rzadne z nich nie ma nadwagi. kundel to pies ze schroniska, z przeszłością. ten zje wszystko, łącznie z pomarańczą czy cytryną.
        • silje78 Re: oczywiście żadne, nie rzadne :D 12.06.12, 13:51

      • dzoaann Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 14:26
        u mnie malo zostaje, jakos tak gotuje, ze faktycznie resztek jest nieduzo i jesli sa zjadliwe dla psa to dostaje, nie ma to na nia jakos zadnego wplywu. Jesli domowego zarcia dostanie danego dnia wiecej, co zdarza sie sporadycznie, to wtedy dotaje mniej karmy. ale faktycznie pies to nie smietnik i nie powinien wciagac wszystkich resztek jak leci...
    • magata.d Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 13:16
      Niestety, kosz. Moje dziecko często zostawia jedzenie, chociaż nakładam mu mało, ale nie wyobrażam sobie żeby jeszcze raz odgrzewać takie rozgrzebane jedzenie. Staram się nie dojadać z tego samego względu co Ty. A mąz czasem doje, ale nie zawsze.
    • aleksandra1357 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 13:17
      Ja robię sobie minimalne śniadanie, bo wliczam sobie dojadanie po dzieciach. Daję dzieciom bardzo małe ilości, jak zjedzą, to dopiero dokładam. Np. robię jajecznice z 3 jajek dla mnie i dwójki dzieci. Jak zjedzą wszystko - to zjadam kanapkę z czym innym. Jak nie zjedzą, to zjadam całe 3 jaja smile
      Obiad takoż - moja porcja to dojadanie resztek. Jak pies big_grin
      • b.bujak Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 14:51
        aleksandra1357 napisała:

        > Ja robię sobie minimalne śniadanie, bo wliczam sobie dojadanie po dzieciach.

        ja tak samo - najpierw karmie dzieci, cos tam sobie skubiąc przy okazji, potem zjadam to, co zostawiają a potem w miare potrzeby jeszcze cos zjadam sama
        • zuwka Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 23:05
          u mnie to samo smile nie szykuję dwóch dań (dla siebie i dla młodej) tylko jedno, bo wiem, że i tak przyjdzie mi dojeść. Wyjątkiem są dwa jej ulubione danie, które WIEM, że zje smile
          a z niedojedzone pieczywo odkładam, bo mam "zaprzyjaźnione" konie. Kochają suchy chleb
    • silje78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 13:47
      nadwyżki dostają psy, tylko gdy jest to dla psa jadalne. dla jednego jadalne jest wszystko big_grin .
      jednak staram się nadwyżek unikać. wiem mniej więcej ile córka jest w stanie zjeść biorąc pod uwagę ile i co jadła wcześniej, choć czasami coś zostawi. ze skórką nie walczę, mała nie lubi skórki od spodniej strony chleb, więc ten fragment wycinam. resztę zjada, ja też czasami zostawiam kawałki skórki.
      nie dojadam po dziecku. czasami jak zostawi całą kanapkę to zjada ją tata, nadgryzione trafiają do psów.
    • aniko16 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 13:57
      Zdecydowanie lepiej do kosza niż z siebie czy z męża robić kosz. No chyba, że jesteś mega oszczędna, wtedy zostaw to sobie np. na śniadanie.
    • mikams75 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 14:03
      ja dojadam wylacznie to co sama bardzo lubie - kaszek i innych mdlych kluchow nie dojadam, skorek od chleba itp. resztek tez nie.
      Sporo mroze - zazwyczaj robie i tak wieksze porcje i zamrazam. Nakladam dziecku na talerz troche, jak chce wiecej, to doloze, reszta w zamrazalnik. A z odmrozonego jak zostanie to juz wywalam. Bywa ze pulpety itp. dojada maz. Corka zazwyczaj nie jada warzyw, wiec je dojadam.
      A zreszta moje dziecko zawsze twierdzi, ze zje pozniej - no i tak lezy sobie plasterek sera czy kawalek melona na talerzu az ja stwierdze, ze jest juz nieswieze i wywalam.
      • zonajana Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 14:06
        Wyrzucam.

        Do glowy mi nie przyszlo zostawiac cwiartke jajecznicy na nastepny dzien. Po sobie bym nie zjadla, a po dziecku tym bardziej.
    • pamplemousse1 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 14:03
      Mrożę w zamrażarce i wywożę dziadkom dla pieska-kundelka smile
    • gazeta_mi_placi Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 14:36
      To może spraw sobie kota?
    • karolina17w Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 14:45
      Dojadam ja lub chłop.
      Jeśli nie my - daje mojej mamie (mieszkamy razem) - zawsze chętnie zje i śmieje się, że ma z nami za dobrze big_grin
      W ostateczności:
      - skórki chleba do reklamówki i dla sąsiadki, ta wywozi na wieś do rodziny dla świń itd.
      - rozmemłany chleb/ bułka (syn często wygrzebuje środek) daje mojemu tacie, a on robi sobie przynęty na ryby
      - do kosza.
    • kondolyza Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 15:24
      od zawsze wyrzucam. nie ma tego dużo, bo nakładam małe porcje i ewentualnie dokładam.
    • saguaro70 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 17:22
      Nie znoszę dojadania. Nie wiem czemu, ale nie znoszę. A należę do osób szczupłych.
      Jak patrzę na moją teściową to włos mi się jeży. Ta, to nawet popsute mięso przerobi. Dojada po wnuczkach, i wazy prawie 150 kilo.
      Nie dojadam po swoim dziecku. Wywalam. Nawet nie dam psu, on ma swoje jedzenie, odpowiednie dla jego żołądka.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • mruwa9 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 17:32
      Resztki jedzenia laduja w kompostowniku i wszyscy sa zadowoleni.
      • najma78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 18:04
        Resztki jedzenia dostaje pies, kot i kurt, zadne, nadwagi nie ma ale to pewnie kwestia wybiegania. Odpadki organiczne ale nie obrobione termicznie laduja w kompostowniku o ile nie nadaja sie dla.swinek.
        • mruwa9 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 18:21
          u nas alternatywa jest jeszcze segregacja odpadow i smieci: resztki jedzenia tez podlegaja segregacji (osobne worki), potem lokalna firma energetyczna produkuje z nich biopaliwo, ktore tankuja miejskie autobusy (wyliczajac potem i podajac do publicznej wiadomosci, ile skorek banana potrzebuje autobus do przejechania 1km).
      • ponponka1 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 14.06.12, 09:05
        u mnie tez smile Mam duzy ogrod, roslinki tez chca cos jesc!
    • klubgogo Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 18:33
      Nie znoszę dojadania (nieapetyczne i pewnie tuczące) i nie znoszę wyrzucania jedzenia. Kupuję i robię tyle jedzenia by to zjeśc, wiem ile je moje dziecko i tyle dostaje, zjada, zostawia najwyżej jeden kęs kotleta, ziemniaka, czasami skórkę od chleba. Nie wyobrażam sobie dojadac obślinioną skórkę od chleba po dziecku.
      • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 19:58
        klubgogo napisała:

        >Nie wyobrażam sobie dojadac obślinioną skórkę od chleba po dziecku.

        Męża też całujesz przez folijkę, żeby Cię nie oślinił? wink
        • klubgogo Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 20:15
          Wiesz, z mężem jestem związana innym rodzajem miłości niż z dzieckiem, z dzieckiem się nie całuję, a po mężu też nie dojadam. Czy bycie matką według Ciebie powoduje, że z apetytem można zjadac obślinione kawałki jedzenia dziecka?
          • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 21:02
            Jak by nie patrzeć dziecko, w przeciwieństwie do męża, jest ze mną spokrewnione...
            • klubgogo Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 21:11
              Smacznego!
              • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 22:04
                Dziękuję.
                • dzoaann Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 23:08
                  mniamsmile
                  fobia slinowa mnie zadziwiasmile nie dojadam po dziecku, ale z innych powodow niz jego straszna slina na kanapce...
                  • klubgogo Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 10:08
                    To nie jest fobia, to sa względy higieniczne, no ale cóż, skoro ematki kąpią dzieci co drugi dzień, to i dojadac moga po domownikach.
                    • gazeta_mi_placi Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 13:52
                      E-matki w ramach oszczędności kąpią się w tej samej wodzie co wcześniej kolejno ich dziecko i mąż.
                    • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 14:54
                      Akurat przesadna dbałość o higienę to wynik fobii i powód różnych problemów.
                      • klubgogo Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 18:58
                        Codzienne mycie nazywasz przesadną dbałością? Dziwic się, że wszystko w koło śmierdzi i jest brudne.
                        • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 21:39
                          Nie. Twoje podejście nazywam przesadną dbałością i fobią.
            • gazeta_mi_placi Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 22:16
              Dziadek też jest z Tobą spokrewniony, dojadłabyś po dziadku?
              • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 00:37
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Dziadek też jest z Tobą spokrewniony, dojadłabyś po dziadku?
                Nie wiem. Mój dziadek nie żyje. Nie miałam okazji zastanowić się nad tym.
    • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 18:52
      gosia5981 napisała:

      > Jestem z tych osób która najczęściej zjada całą porcję z talerza i bardzo nie l
      > ubię wyrzucania jedzenia do kosza, oczywiście mówię o niepopsutym jedzeniu. A w
      > iadomo że dzieci jadają różnie, moja zawsze coś zostawia na talerzu, bo akurat
      > kasza nie smakowała tak jak zwykle albo skórki od chleba zostały (kiedyś jadła
      > je chętnie, teraz faza minęła). Czasami jednak zostaje na talerzu całkiem sporo
      > i nie zawsze da się to przechować/zamrozić/odgrzać później np. pół kanapki, ja
      > jecznica, itp. Ponieważ nie mamy psa (a to chyba byłoby najlepsze rozwiązanie)
      > to zwykle dojadałam ja albo mąż. Ponieważ w ciągu roku przybyło mi parę kilo na
      > wadze stwierdziłam, że należy skończyć z tym dojadaniem - wiem że od tego racz
      > ej nie schudnę, ale narzuciłam sobie pewne zasady i tyle. Czyli resztki jedzeni
      > a po dziecku do kosz....?
      Po prostu nakładaj sobie mniejsza porcję, żeby ewentualnie dojeść po dziecku bez powaznych konsekwencji wink
      • najma78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 22:35
        Dojadanie resztek po kims, nawet jesli to moje dziecko od zawsze bylo dla mnie obrzydliwe. Nie lubie marnotrawstwa ale wystarczy dziecku nakladac mniejsze porcje.
      • 3-mamuska Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 22:43
        Nie dojadam po dziecku,chyba ze syn raz ugryzie kanapke to wtedy juz sobie nie robie tylko zjadam jego.
        Nakladam dziecku malo,jesli zje dokladam jeszcze i tak czasem po lyzce ze 3 -4 razy ma dokladke.
        To co zostaje nie mroze ,bo nie lubie mrozonego jedzenia,najczesciej maz lub nastolatek zjadaja na kolacje.
        Gotuje male ilosci,ziemniakow kaszy coraz mniej,wiecej jemy miesa i warzyw.
        kanapki tez robie po 1 i dorabiam jak chca.
        Zreszta starsze sobie juz same robia najczesciej.

        My mamy specjalne wiadro na organiczne odpady i raz w tygodniu zabieraja,i u nas wlasnie na 5 osob zbiera sie jedno takie wiadro tygodniowo.najczesciej sa to obierki od owocow warzyw,czy kosci.Moze 1-2 kromki chleba sie tam znajda,czy 2 lyzki ziemniakow z objadu.

        Gotuje pod dzieci to co wszyscy lubimy i moze dlatego u nas sie nie marnuje jedzenia.

    • best-agulina Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 12.06.12, 22:35
      Serio pytasz?
    • bluemka78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 11:08
      Nakladam dzieciom raczej male porcje. Przed jedzeniem pokazuje co jest i pytam czy chca jesc to i to. Sa juz na tyle duze i rozumne, ze potrafia powiedziec jak czegos nie chca oraz pokazac co chca na pewno.
      Tak czy siak jedzenie nie raz zostaje, jesli jest jeszcze cieple i nie bylo wyplute z buzi dziecka to dojadam ja lub maz. Jesli jest juz zimne lub przezute to dostaje je pies. Dzieciom przygotowuje wszystko co najlepsze, na jak najbardziej naturalnych skladnikach, malo sole wiec psu nie zaszkodzi. A ze pies swoje zarcie dostaje na wieczor to dostaje odpowiednio mniej, jesli zjadl cos konkretnego po dzieciach. Zeby sie nikt tutaj z milosnikow zwierzat nie martwil, nie ma nadwagi, ma duzo ruchu wiec lyzka jajecznicy i skorka od chleba czy skorka z nogi kurczaka jej nie zaszkodzi.
    • carmita80 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 11:20
      Mozna nalozyc mniejsze porcje, tak aby resztek bylo niewiele. Skorki od.chleba do woreczka i na spacerze nakarmic nimi ptaki, kaczki, labedzie. Dojadanie po kims nawet wlasnym dziecku dla mnie niehigieniczne i dosc obrzydliwe.
      • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 14:56
        carmita80 napisała:

        > Mozna nalozyc mniejsze porcje, tak aby resztek bylo niewiele. Skorki od.chleba
        > do woreczka i na spacerze nakarmic nimi ptaki, kaczki, labedzie. [/quote]
        Akurat ptaków ani psów nie powinno się karmić chlebem. Innymi obiadowymi resztkami również.
        • bluemka78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 17:18
          joshima napisała:
          > Akurat ptaków ani psów nie powinno się karmić chlebem. Innymi obiadowymi resztk
          > ami również.

          Karmic nie, ale dorzucić odrobine do menu jeśli nie jest to stare czy mocno solone czemu nie.
          • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 21:39
            bluemka78 napisała:

            > Karmic nie, ale dorzucić odrobine do menu jeśli nie jest to stare czy mocno sol
            > one czemu nie.
            Bo im szkodzi?
            • bluemka78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 22:52
              Ale co szkodzi? Jajecznica na maśle psu zaszkodzi czy kotlecik mielony w sosie pomidorowym? A może rosół z makaronem?
              Mojej suce nie szkodzi, ma sie swietnie jak na swoje 7 lat, tymbardziej ze rasa krotkozyjaca niestety. Jedyne co może zaszkodzić to stare gotowane jedzenie i stale podawane mocno solone jedzenie. Ja dzieciom i nam zreszta tez mało sole, goście zawsze muszą sobie dosalac.
              • joshima Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 23:05
                bluemka78 napisała:

                > Mojej suce nie szkodzi

                Ciężko dyskutować wobec argumentów tego kalibru, więc sobie odpuszczę.
                • carmita80 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 14.06.12, 08:37
                  joshima napisała:

                  >
                  > Ciężko dyskutować wobec argumentów tego kalibru, więc sobie odpuszczę.

                  Faktycznie joshima, ciezko. Wiele osob przygotowuje samodzielnie posilki dla swoich zwierzakow, w tym i hodowcy, mam znajoma, bogata osobe, kochajaca zwierzaki, preznie dzialajaca w organizacji pomagajacej im, ktora jada to co im gotuje. Sklepowa karma to zade. Cod, to nic innego jak odpadki, produkty najgorsze, najtansze i do tego chemia. To jak z obiadkami dla niemowlat, choc nie produkowane z odpadkow to jednak na masowa skale i daleko im do domowych posilkow, zaden pediatra nie zaleci jako diety dla dzieci. Ten trend juz sie skonczyl.
                  Wracajac do zwierzat, to nie zaszkodzi im.domowe jedzenie, oczywiscie nie wszystko moze ladowac w ich misce, ale sporo owszem tak, zwlaszcza gotowane, duszone, parowane. A labedzie i kaczki karmione chlebem maja sie dobrze przynajmniej w mojej okolicy i zadnej masowej akcji walczacej z dokarmianiem nie zauwazylam.
                  • ponponka1 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 14.06.12, 09:14
                    a gdzie joshima pisala o suchej karmie? Pisala, ze psy i koty nie powinny byc dokarmiane/karmione jedzeniem przygotowanym i przyprawionym dla LUDZI. Dlaczego? To sie spytaj kolezanki co i jak gotuje dla swoich zwierzat.
                    • bluemka78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 14.06.12, 09:43
                      Ale z jej postu jasno wynika, ze to co dla ludzi nie nadaje sie dla psa. Pytam dlaczego? A odpowiedz, bo szkodzi jest zbyt ogolnikowa, wiekszosc jednak jest jak najbardziej odpowiednia dla psa, tymbardziej to co robimy dla dzieci. Dla dzieci chyba nikt nie soli zbyt duzo, a o to idzie glownie w szkodliwosci jedzenia dla psa. Pies moze i nawet powinien jedzenie miec odrobine posolone jodowana sola, ale tak jak gdyby dla nas bylo niedosolone. A ze ludziom tez sol nie sluzy to dzieciom wlasnie sie tak gotuje. Potrawy mocno smazone tez nie sa wskazane jako codzienne danie glowne co nie znaczy ze kawalek schabowego psu zaszkodzi. Inne przyprawy jak najbardziej sa wskazane dla psow, szczegolnie ziola.
                      Im naturalniej pies karmiony tym lepiej, nie ma nic szkodliwego w takich daniach.
                      Akurat temat psow jest moim konikiem, rowniez w kwestii ich zdrowego karmienia. Zadne gotowe psie zarcie nie dorowna tym "resztkom". Najzdrowiej jest karmic gotowanym lub surowym pokarmem tzw. dieta barf.
    • nena20 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 13:55
      wyrzucam do kosza
      nie dojadam ani dla nikogo nie zostawiam
      wkurza mnie jak ktoś częstuje młodego swoją herbatą albo napojem,
      ja też mu nie daję ze swojej szklanki
      uczę aby w przedszkolu jadł tylko ze swojego talerza i pił ze swojego kubka
      kiedyś byłam świadkiem sytuacji jak mama w swojej buzi zmieliła bułkę i podała dziecku – ohyda

      • eliszka25 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 15:25
        nikt po nikim u nas resztek nie dojada. dzieciom nakladam takie porcje, jakie sa w stanie zjesc. jak jest cos, co lubia bardzo, to wiem, ze moge wlozyc ciut wiecej, a jak nie jestem pewna, czy bedzie smakowalo, to nakladam po troszku i najwyzej doloze 2-3 razy, jak zasmakuje. czasem zdarza sie, ze ktorys z chlopakow zawola, ze chce dokladke, a jak juz ja ma na talerzu, to stwierdzi, ze jednak nie chce. wtedy ja czy maz przekladamy na swoj talerz, bo to w sumie nietkniete jedzenie no i nie jest tego duzo. ale to sporadyczne sytuacje. wiem, ze syn nie lubi ciemnych skorek, wiec odcinam, zanim mu dam. stary chleb susze i wynosze do rolnika, u ktorego kupuje jajka. zjadaja go zwierzeta. odpadki z kuchni trafiaja do worka na kompost, ktory wynosze do innego rolnika. do kosza ze smieciami jedzenie u nas w ogole nie trafia.
    • ophelia78 Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 13.06.12, 15:33
      W ogóle nie rozumiem dylematu... Kosz albo mój żołądek: czyli co, mój żołądek ma być zastępstwem dla kubła na śmieci...????? śmieciarką mam być....??????
    • lofmitender masz problem... :D 13.06.12, 21:07
      wywal, zjedz jak ci wygodniej smile
      mnie np rozwala jak sasiedzi wywieszaja w tzw altanie smietnikowej niezjedzony chlebek misternie wieszajac go w woreczku na kontenerze ( osiedle zamkniete) i licza ze chyba krasnoludki przyjda i zlakomia sie na pieczywko...bo przeciez wyrzucic nie mozna wink
    • beliska Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 14.06.12, 06:08
      Czasem dostają pies czy koty-jak mają chęć i jest to dla nich zdrowe. Reszta kosz. Jakoś nie widzę przyjemnosci z pochłaniania tego, co zostaje na talerzach. Brzydzi mnie to.
    • twitti Re: co robicie z niezjedzonym jedzeniem? 14.06.12, 09:40
      Oddaje mojemu psusmile dobrze miec takiego odpadkożercęsmile Okruchy z podłogi też "odkurzy"smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja