Zły wpływ innych dzieci na moje :(

13.06.12, 00:56
Mam bardzo żywego i ruchliwego 3 latka, z którym oprócz tego że ma dużo energii to nie mam żadnych problemów.
Ale... codziennie widuje się ze swoja rówieśnicą kuzynką, która mieszka tuż obok, jest ona totalnie rozbrykana, chaotyczna, dużo piszczy, skacze, mało co mówi, bo nie potrafi, ma głupie zagrywki, ogólnie jest irytująca.
Widze po moim dziecku że robi się takie samo, szlak mnie trafia jak widze te same głupie miny, wydurnianie się i ogólną głupote która w niego wstępuje. Jak jestem z nim,i to staram sie ich naprowadzać na jakieś konkretne zajęcia, ale i tak większośc dnia są pod opieką dziadka, który na nic nie reaguje.
Martwie się tym że na stałe może mi to popsuć dziecko, a niestety rozdzielić go z kuzynką się nie da. Czy ktoś miał może podobny problem i coś wymyślił?
    • mruwa9 [...] 13.06.12, 01:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • judytka01 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 01:15
        Dziękuję bardzo mądrej i inteligentnej forumowicze za dobrą poradę.
        A ty idź się wyżywać na kimś innym, bo widać kobito że jesteś sfrustrowana i nie potrafiszz sobie w życiu poradzic z jakimś problemem. Może psycholog tobie się przyda?
        • anetchen2306 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 09:37
          "A ty idź się wyżywać na kimś innym, bo widać kobito że jesteś sfrustrowana i nie potrafiszz sobie w życiu poradzic z jakimś problemem. Może psycholog tobie się przyda?" O, wlasnie udzielilas porady sama sobie. Taka odpowiedz powinnas otrzymac od rodzicow tej malej.
        • joshima Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 10:42
          judytka01 napisała:

          > Dziękuję bardzo mądrej i inteligentnej forumowicze za dobrą poradę.
          To bardzo dobra porada. Do przedszkola albo do szkoły, nie daj Boże, dziecka nie poślij. Wiesz czego tam się może nauczyć.

          > A ty idź się wyżywać na kimś innym, bo widać kobito że jesteś sfrustrowana
          No to raczej Ty jesteś sfrustrowana. I to głupotami.
      • aihnoa Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 10:10
        popieram... Współczuję dziecku takiej wrednej ciotki.
    • mamatin Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 01:16
      jak pojdzie do przedszkola zamiast siedziec z dziadkiem to bedzie mial 10 takich kuzynek, 10 kuzynow. Kto wtedy bedzie winny i odpowiedzialny za ogolna glupote i popsucie? Ciesz się, że ma kontakt z dzieckiem w tym samym wieku, bo jeśli będzie wychowywał się tylko z doroslymi to i ty i on bedziecie mieli pozniej problemy.
    • red-truskawa Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 07:05
      No tak, zawsze winne są cudze dzieci, nigdy własne. A pomyślałas może, ze matka tej dziewczynki za kazdym razem sobie myśli- co do cholery w nią wstapiło, zawsze taka mądra i rozsądna, a jak tylko spotyka się z tym chłopaczydłem to zwoje mózgowe jej się rozprostowują?
      Wspólczuje tej dziewczynce, ze jej ciotka ma o niej takie zdanie i już na wstępie ma przegrane, bo przecież nie jest kolejnym wcieleniem Einsteina jak kuzyn.
      Zapisz syna na uniwerek, to nie "zarazi" sie głupotą w piaskownicy od innych dzieci.
    • tijgertje Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 08:04
      judytka01 napisała:
      Martwie się tym że na stałe może mi to popsuć dziecko, a niestety rozdzielić go
      > z kuzynką się nie da.

      jak to sie nie da? Chlopak ma 3 lata, zapisz do przedszkola, gdzie poza glupimi minami nauczy sie miliona innych durnych rzeczy, po powrocie z przedszkola zajmuj sie dzieckiem sama, a nie zwalaj opieki na dziadka. Chyba nieciekawe relacje macie w tej rodzinie, ale tak to bywa, jak sie mieszka na kupieuncertain Dla ciebie twoje dziecko jest idealne, ale dla kogos innego, jak to okreslasz "zywy i ruchliwy 3-latek" moze byc wcielonym diablem.
    • kondolyza Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 08:09
      nie rozumiem Cię. piszesz że Twój jest "bardzo żywy i ruchliwy, ma dużo energii" a o dziecku kuzynki już negatywnie to samo, krytykujesz, że "rozbrykana" i "dużo skacze"...
      Ty jesteś do tej dziewczynki ewidentnie uprzedzona! Nie wiem, może jakiś konflikt z jej rodzicami, może dziadek dziewczynkę faworyzuje i to Cię drażni, może jej mama-Twoja kuzynka w czymś jest lepsza od Ciebie, powodów może być mnóstwo ale błagam-nie wyżywaj swoich frustracji poprzez niechęc na niewinnym dziecku.
      piszesz, że mało mówi-a Twój może gorzej rysuje, może słabszy w motoryce małej albo czymś jeszcze innym się różni... Jak można mieć niechęć do tak małego niewinnego dziecka. Przecież to nie jej wina, że mniej mówi. a że jest żywa i rozbrykana-to po pierwsze normalne-to etap rozwoju, chaos, piski, a po drugie trzeba się cieszyć że dziecko żywotne.
      Ponadto kontakt dzieciom na pewno dobrze robi, różnią się -tym lepiej, to doskonałe warunki rozwoju.
      "ma głupie zagrywki, ogólnie jest irytująca" - nie wiem co to znaczy, każdy inaczej oceni "zagrywkę dziecka" - dla Ciebie może to być głupie, dla innej osoby bedzie słodkie i błyskotliwe jak na 3latka.
      a co mają robić dzieci - podkreślam - 3 letnie - jeśli nie bawić się, robić głupie miny, wygłupiać się itp?
      powinno być ułozone, powściągać emocje, a każdy dzień zaczynać od łososiowych stron Rzepy i serwisu CNN? i uważam żeby nie usmiechnąć się zbyt wiele razy?
      no bo jak nie to znaczy że ogólna głupota wstepuje w dziecko. a w jego matkę to chyba wstąpiła, ale jakaś szczególna....nie tylko ogólna.
    • ola_mi Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 09:09
      zdecydowanie powinnaś odizowlować dziecko od reszty świata, aby złe moce nie miały na niego wpływu...
      a tak na powazne, jak sobie wyobrażasz czas kiedy dziecko pójdzie do przedszkola i w swoim otoczeniu będzie miało całe stadko takich irytujących dzieciaków, które będa stroiły minu, skały, będa zwyczajnymi dziećmi (ale w Twojej ocenie irytującymi smile)....
      chyba większy problem jest z Toba niz z dzieckiem
      • eliszka25 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 09:35
        coz, male dzieci zawsze maja na siebie "zly wplyw". zaloze sie, ze matka dziewczynki mysli podobnie o twoim synu, bo jej coreczka w pojedynke pewnie polowy tych pomyslow nie ma, co w obecnosci kuzyna. TO JEST NORMALNE, bo dzieci lubia popisywac sie przed innymi dziecmi (w pozytywnym sensie), zwracac na siebie uwage, bo w grupie wiecej glow, wiec wiecej pomyslow, nawet tych, twoim zdaniem, glupich. poza tym, jestes pewna, ze te "glupie pomysly" wyplywaja tylko ze strony dziewczynki? sama piszesz, ze twoj syn jest zywy itd. w twojej obecnosci ma inne pomysly, w obecnosci malej, tak samo rozbrykanej jak on kuzynki, pomysly sa z pewnoscia zupelnie inne.

        dziecka od swiata nie odizolujesz, wiec lepiej zacznij sie powoli przyzwyczajac, ze zanim twoj syn dorosnie, to jeszcze wieeeeele roznych osob bedzie mialo na niego "zly wplyw", a ty nic na to nie poradzisz.
    • pinkdot Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 09:30
      > Widze po moim dziecku że robi się takie samo, szlak mnie trafia jak widze te sa
      > me głupie miny,

      A jaki szlak cię trafia, taki w górach? Ciężko mi to sobie wyobrazićbig_grin.
      • eliszka25 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 09:36
        pinkdot, pewnie czarny szlak big_grin
    • frestre Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 09:48
      wiem o czym piszesz...teraz (ok 3 latka) nastał taki wiek - wspólnej dziecięcej "głupawki"
      dziecko od dziecka zgapia miny, zachowania.....im dla nas dorosłych głupsze tym dla dzieciaków śmieszniejsze....widać to np w szatni w p-lu jak chichrają się z byle czego big_grin

      nie przejmowałabym się za bardzo....dużo rozmawiaj z synkiem, tłumacz, zajmuj się mądrze a cały Wasz wkład w wychowanie nie przepadnie ;D za sprawą małej kuzynki....
    • w-za-duzym-swiecie Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 10:03
      Dzieci w tym wieku piszczą, skaczą i wygłupiają się. To się nazywa dziecięca radość życiasmile Oczekujesz od swojego dziecka, że będzie zdyscyplinowanym smutnym staruszkiem? Daj mu piszczeć i się wygłupiać. Tobie nie pozwalano?
    • betty842 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 10:16
      Nawet nie czytałam powyżczych wypowiedzi ale domyślam sie co ci co niektóre mamy odpisały.Ja również miałam podobny problem.To jest mój wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,575,133674148,133674148,Przedszkole_pani_poskarzyla_sie_na_mojego_syna_.html
      • judytka01 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 18:40
        No właśnie, mam podobny problem. Nie mam nic przeciwko wygłupom dzieci bo są potrzebne, ale to jest coś innego. Te ich zabawy nie mają zazwyczaj sensu, jakiegoś konkretnego przebiegu,
        nie jest to wspólna zabawa tylko wspólne wydurnianie. Może wymyślam, ale i tak mnie to nie pokoi. A jak u ciebie problem się rozwiązał?
        Mam wrażenie że większośćmatek po prostu nie wiem i nie zastanawia się nad tym jak ich dzieci bawią się i co te zabawy wnoszą w ich życie.
        • betty842 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 19:12
          Ja postanowiłam nic z tym nie robić bo też nie było opcji,zeby chłopców rozdzielić. Przed przedszkolem powtarzałam mu,ze ma słuchać pani. Potem kolega syna nie chodził do przedszkola prawie miesiąc i mój syn woógle nie sprawiał kłopotów. Niedawno kolega znów zaczął chodzić do przedszkola ale nie wiem jak jest.....Dowiem sie niebawem bo rozmawiałam z panią dyrektor na temat podziału dzieci w przyszłym roku przedszkolnym.Bo u nas są grupy mieszane i kilkoro dzieci zostanie w tej grupie wiekowej w której obecnie jest a reszta pójdzie do zerówki.Powiedzialam pani dyrektor,że jeśli pani (wychowawczyni) uzna że lepiej byłby chłopców rozdzielić to niech to zrobią i wtedy mój syn zostanie w tej grupie wiekowej w której jest.Pani dyrektor powiedziała,że jak kolegi syna nie było to z moim nie było żadnych problemów ale zobaczymy jak bedzie po jego powrocie.Tak wiec niebawem sie dowiem.
          Mimo,że wiekszość e-mam myśli sobie,ze pewnie zwalam wine na bogu ducha winnego kolegę syna,że tamten pewnie nie jest taki zły a tylko ja bronię swojego synusia,itd. ja wiem swoje.Moj syn (podobnie chyba jak twój) jest podatny na zachowanie innych.Z większością dzieci bawi sie ładnie ale jak trafi sie mu jakiś "agent" to chyba chce mu zaimponować i dostaje małpiego rozumu.Ale myśle,że nic na to nie poradzę.....Pozostaje mi jedynie rozmowa z synem i wychowanie go tak,żeby potrafił rozróżnić dobro od zła.Bo skoro jest taki podatny na innych to aż sie boję co bedzie jak kiedyś wpadnie w złe towarzystwo.....Ale tak jak już dziewczyny pisały-nie ochronię go przed całym światem.Wiem co czujesz widząc jak twój syn zachowuje się w obecności kuzynki....Niestety jak pójdzie do przedszkola wcale nie bedzie lepiej...Musisz sie z tym pogodzic i jednyne co możesz zrobić to rozmowa z nim na wszystkie tematy.Powtarzanie co jest dobre a co złe,co wolno a czego nie wolno robić.Nie chodzi mi o jakieś kazana lub musztrowanie.Po prostu trzeba z dzieckiem duzo rozmawiać.
        • joshima Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 21:33
          judytka01 napisała:

          > nie jest to wspólna zabawa tylko wspólne wydurnianie.
          Dla Ciebie to wydurnianie dla nich zabawa. Chciałabyś, żeby usiedli na dywanie i rozmawiali o potędze wszechświata?


          > Mam wrażenie że większośćmatek po prostu nie wiem i nie zastanawia się nad tym
          > jak ich dzieci bawią się i co te zabawy wnoszą w ich życie.
          Co wydurnianie wnosi w życie dziecka? Radość?
    • judytka01 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 18:34
      Wylałyście mi kubeł zimnej wody na głowę...
      Może faktycznie powinnam przejrzeć na oczy i nie oczekiwać od dzieci że będą idealnie się bawić, tak jak ja to sobie wyobrażam. Faktycznie chyba troche przesadziłam w tym opisie kuzynki tongue_out niesłusznie zrobiłam z niej małego potworka.
      • anusia_magda Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 09:56
        A ja Cie rozumiem..Natomiast nie rozumiem większosci komentarzy na tym wątku. Mój siostrzeniec w przedszkolu też był poddatny na wpływ jednego niegrzecznego kolegi , jak go nie było to problem znikał, we dwójkę rozrabiali.. Już nie pamiętam jak to się rozwiazało, ale trochę problemów było..Niestety są rodzice , którzy pozwalają na wiele dzieciom.. a potem będą ponosić tego konsekwencje. Myslę ze jeśli będziesz własnie duzo rozmawiać z synkiem to on w koncu zrozumie o co chodzi..ale etap zabawy z innymi nawet niegrzecznymi dziećmi musi przejść tak czy inaczej..
        --
        • hanalui Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 15:59
          anusia_magda napisała:
          M
          > ój siostrzeniec w przedszkolu też był poddatny na wpływ jednego niegrzecznego k
          > olegi , jak go nie było to problem znikał, we dwójkę rozrabiali.. Już nie pamię
          > tam jak to się rozwiazało, ale trochę problemów było

          W duzej grupie i my dorosli, i dzieci wybieramy sobie osoby do wspolpracy, do zabawy podobne sobie, o podobnych temperamentach, zainteresowaniach do naszych, tak wiec pewnie ten twoj siostrzeniec aniolem tez nie byl...tylko subiektywnie rzecz biorac inne zawsze winni big_grin
          • anusia_magda Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 15.06.12, 12:25
            Pewnie nie był, ale jak nie było "zadymiarza" obok to nie stwarzał problemów smile.Fakt z grupy wybrał sobie takiego a nie innego kolegę a u autorki wątku dziecko zdane jest na jedna osobę do towarzystwa.
    • saszanasza Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 18:55
      najpierw zły wpływ w piaskownicy, potem w przedszkolu, następnie w szkole...
      ....zaczął bluzgać bo kolega bluzgał, nie uważał na lekcjach, pewnie wina siedzącej obok koleżanki, biegał na przerwach pewnie dlatego że namówił go przyjaciel i wiele innych sytuacji w których winne są wszystkie inne dzieci oprócz własnego...ten aniołek normalnie...

      a prawda jest taka że dziecko dziecko napędza...gdyby nie chciał/gdyby mu się nie podobało to by tego nie robił...

      ale pocieszę Cię...to podejście jest uleczalne....z czasem Ci przejdzie (no chyba żeby nie)



      http://i45.tinypic.com/2qlvr4o.jpg
    • klubgogo Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 18:55
      A ja Ciebie rozumiem. Moja córka jest raczej grzecznym dzieckiem, nie narzekam, ma natomiast jedną koleżankę, pod wpływem której zachowuje się nawet głupio (wybiega na ulicę, czego nigdy sama i przy innych dzieciach nie robi). Nie zmienia swojego zachowania pod wpływem innych dzieci oprócz tej kompletnie według mnie niewychowanej dziewczynki, a ta jest żywcem opisana przez Ciebie. Krzyczy, mało mówi (ma 4 lata!), niewyraźnie, niszczy wszystko. Nie znam innych dzieci, które y się tak zachowywały. Na moje szczęście spotykamy ją rzadko, w twoim przypadku jest gorzej.
    • leneczkaz Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 19:27
      O Bosh.. skacze.. biega, robi miny!!!
      Patologia. Zgłoś do opieki społecznej.
      • alkaadam Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 19:48
        Ja myślę, że problem tkwi tutaj w fakcie, iż synek nie ma po prostu inego towarzystwa niż ta dziewczynka i jest niejako skazany na zabawę z wygłupami. A czy nie proponowałaś dzieciom innych zabaw, np. w piaskownicy, robienie wspólnie babek z piasku, budowanie zamków itp., albo na przykład budowanie wspólnie z klocków w domu? Może wtedy zabawy byłyby bardziej rozsądne. A czy nie myślałaś - zwracam się do autorki wątku - o zapisie do przedszkola? Zapewniam Cię, w przedszkolu Twój synek będzie skazany nie tylko na towarzystwo wygłupiających się, zawsze w grupie znajdą się dzieci spokojniejsze, które wolą bardziej ciche i stonowane zabawy, bez głupich min itp. Pytanie tylko, do których dzieci zechciałby przyłączyć się Twój synek.
        • paliwodaj Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 20:15
          >Mam wrażenie że większośćmatek po prostu nie wiem i nie zastanawia się nad tym jak ich >dzieci bawią się i co te zabawy wnoszą w ich życie.

          widze ze ty to wogole w dziecinstwie i okresie SZKOLNYM siedzialas w domu, bo piszesz strasznie. Nie masz pojecia o zabawie dzieci i o sensie tej zabawy, czasami wyglada to bez sensu dla powierzchownie myslacego doroslego, ale co wazne w tym wieku dzieci uczas sie zachowywac w spoleczenstwie tzw : social interaction. Jest to bardzo wazne, za chwile przyjdzie czas na nauke literek, cyferek i ich zastosowania, a tymczasem przez zabawe z rowiesnikami dziecko uczy sie czegos innego.

          Do autorki - dlaczego piszesz " innych" czyzby wszystkie inne dzieci sprowadzaly twoje zahukane dziecko na zla droge? Tak to widze, dziecko , ktore nie moze biegac, krzyczec, smiac sie , robic smieszne miny to dla mnie biedne zahukane dziecko.
          • hellusia Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 20:21
            daj spokój
            całe życie będzie miało zły wpływ na twoje dziecię
            nie unikniesz
            albo wyluzujesz albo bardziej się nakręcisz i zrobisz z twojego dziecka dziwaka
      • mruwa9 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 21:08
        jasne. Bo 3-latek to powinien siedziec wyprostowany na krzesle, raczki na kolankach,z zabaw dozwolone gry planszowe i szachy. A do judyty zwracac sie per "pani matko" i calowac w reke na powitanie.
        To moze, autorko (sorry, leneczkaz, ze sie pod twoj post podpielam) zaproponuj,kiedy w zyciu twojego dziecka mialoby byc miejsce na wyglupy i swobodna zabawe?
    • siisiiii Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 20:37
      A ja Cie akurat rozumiem, bo mam podobny problem. Moja 2latka ma kontakt z wieloma dziećmi i bardzo dobrze się z nimi bawi, dogaduje. Ogólnie bardzo lubi dzieci i często sama zagaduje obce. Ale też ma obok kuzynkę która można powiedzieć ma "zły wpływ" na zachowanie mojej. Po prostu moja się czasem gubi przy niej w ten sposób że wie że czegoś nie wolno,tamta to coś robi,moja jej mówi żeby tak nie robiła, tamta nie słucha i robi dalej,moja mówi mnie że tak przecież nie wolno ale za chwile sama chce to robić skoro tamtej wolno (zagmatwałam? ) A przecież ja nie będę upominać cudzego dziecka i powstaje dziwna sytuacja. I nie chodzi tu o głupoty tylko o ważne sprawy typu bieganie po ulicy, sypanie kogoś przydrożnym prochem, wyrywanie zabawek itp.

      Ja nie rozwiązałam tej sytuacji, staram się po prostu żaby córka mniej czasu z nią spędzała. Bo nie do mnie należy wychowywanie kuzynki, a widać że rodzice sobie nie radzą (wiem dlaczego ale to nie o tym mowa).
      • red-truskawa Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 22:05
        wie że czegoś nie wolno,tamta to coś robi,moja jej mówi żeby tak
        > nie robiła, tamta nie słucha i robi dalej,moja mówi mnie że tak przecież nie wo
        > lno ale za chwile sama chce to robić skoro tamtej wolno <

        to tez nauka, nauka wyborów jakich musimy dokonywać całe życie, nauka oceny sytuacji i wybrania tego własciwego drogi postepowania. Człowiek całe życie dokonuje oceny sytuacji i wybiera droge jaka bedzie postepował, całe życie jest narazony na "pokusy" tego niewłasciwego postepowania. Nauka wyborów i oceny sytuacji zaczyna sie już w tak wczensym dzieciństwie. Wtedy tez uczy sie jak życ w społeczenstwie, uczy się relacji miedzy ludzmi. Jako rodzice musimy wskazywac droge postepowania i dokonywania tych "dobrych" wyborów, ale nie możemy izolowac dzieci od takich sytuacji, bo nigdy nie naucza sie same oceniac. Normalne ze mały człowiek chce czegos spróbowac, bo w en sposób sie uczy.
      • judytka01 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 09:46
        Dobrze że przynajmniej niektóre choć nieliczne matki mnie rozumieją...
        Ktoś napisał że ja mam coś przeciwko skakanie, śmianiu się, czy bieganiu otóż nie.
        Moje dziecko zawsze mogło biegać wspinać się, skakać po łóżku, chodzić po drabimie czy bawić się nożyczkami. Po prostu uważam że coś jest nie tak, a większość tutejszych matek ochrzciła mnie dziwolągiem.
        A ponadto bardzo zaskoczyła mnie ta olbrzymia tolerancja w polskim społeczeństwie matek do niegrzecznych dzieci....
        • conena Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 15.06.12, 12:50
          judytka01 napisała:
          > Moje dziecko zawsze mogło biegać wspinać się, skakać po łóżku, chodzić po drabi
          > mie czy bawić się nożyczkami.

          nożyczkami? używając twojej własnej nomenklatury - tak, jesteś dziwolągiem.
    • justyna.pie Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 13.06.12, 22:28
      Wiesz,ja mam podobny problem z synkiem sąsiadki...Choć gdyby ten problem ograniczał się do takich zachowań,jakie opisujesz jako naganne,to nawet bym się tym nie przejęła.Mój ma ponad cztery lata,a jak zobaczyłam jak zachowuje się z rówieśnikami w przedszkolu...to masakra smile
      U mnie jego ukochany kolega (6 latek) z podwórka jest chowany "bezstresowo" głównie przez ojca,który kompletnie nie zwraca synowi uwagi na większość złych zachowań.Więc dzieciak robi co chce,chodzi gdzie chce itd. I niestety moj naśladuje uncertain Oddycham z ulgą,kiedy kolega wraca do domu,a my zostajemy z innymi dziećmi smile
    • jagienka75 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 08:02
      Matko, jak najdalej od takich, jak ty.
      Przecież to dziecko, więc jak ma się zachowywać? Jak 60latka???
      • judytka01 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 09:51
        Nie chcesz zrozumieć mojego problemu i tyle, jakbyś spojrzała na to trochę pod innym kątem być może byś mnie w ten sposób nie oceniała.
        Ale jak widać elastyczność i dystans to cechy tylko co poniektórych matek.
        Uważacie siebie za takich świetnych psychologów, jakby tak było to dałybyście mi dobrą rade i tyle, a nie demonizowały mnie jaką matke i ciotke.
        • jagienka75 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 10:05
          > Ale jak widać elastyczność i dystans to cechy tylko co poniektórych matek.
          > Uważacie siebie za takich świetnych psychologów,


          Przestań, nie ośmieszaj się już.

        • doti_2 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 10:40
          zlinczowali cię tutaj, a dla mnie jest różnica pomiędzy żywym dzieckiem i żywym dzieckiem.

          mój syn jest spokojnym dzieckiem, bardzo lubi się bawić w towarzystwie kuzyna i jednego kolegi z przedszkola. Z jednym i drugim wariuje, szaleje, zachwuje się całkiem inaczej - to normalne że w grupie zachowanie się zmienia.
          Obaj ci chłopcy są energiczni, żywiołowi, głośno się zachowują ... no dzieci, po prostu dzieci.
          Ale ten z przedszkola jak się rozbryka bije dzieci, gryzie, popycha, jak on się uderzy nie powie "ała" tylko małpiego rozumu dostaje, skacze na dzieci rozpycha się. Też można powiedzieć, że po prostu dziecko, a jednak uważam że każde dziecko powinno znać jakieś granice i bardzo bym nie chciała aby mój syn też się tak "bawił".

          Ja przy głupawce próbuje wciągać dzieci w określoną zabawę. Jak maja konkretne zajęcie to głupawka mniejsza wink
    • 1yna-taka Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 13:45
      Hej, nie da się uniknąć konfrontacji dziecka z dzieckiem. Kiedyś twój mały pójdzie do szkoły gdzie spotka się naprawdę z mieszanką religijną kulturową i społeczną. Nie uchronisz go przed rozrabianiem, przeklinaniem, czy obracaniem się w towarzystwie dziecka z klasy np z rodziny patologicznej czy nadpobudliwością jego koleżanki. Twoje zadanie polega na tym by jak najbardziej mądrze to dziecko wychować, możesz wtedy liczyć na to że twoja nauka nie poszła w las a dziecko samo będzie potrafiło wybrać sobie swojego towarzysza zabaw. Nie wychowuj go na egoistę bo ten mądry a tamten głupi, bo ten biedny a ten bogaty, bo ten się lepiej uczy a tamten gorzej, bo ten ma adhd a ty jesteś normalny. Twoja postawa źle o tobie świadczy, zacznij zmiany od własnej osoby, a pomożesz nie tylko dziecku, ale i sobie.
    • ewcia1980 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 15:29
      A ja wiem o co ci chodzi i doskonale cię rozumiem
      (chociaż post zabrzmiał trochę niefortunnie)
      Ja też tak mam, że niektóre dzieci z którymi bawią się moje irytują mnie i denerwuje mnie ich sposób zabawy.

      Nie wymagam od nikogo żeby dzieci siedziały na kanapie i dyskutowały o filozofii.
      Ale jest zabawa i zabawa.
      Bieganie i bieganie

      co zrobić??
      raczej nic
      odpuścić i ... wyluzować

      • q_fla Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 14.06.12, 16:23
        Wyolbrzymianie i koloryzowanie niektórych matek jest ogromne. Najlepiej zamknijcie swoje dzieci w domach, zorganizujcie nauczanie indywidualne, bo przecież wszędzie, od każdego i z dala od rodziców na dziecko czyha samo zło.

        Mam siedmioletnią córkę, mieszkam w dużym mieście, na dużym osiedlu z dużym placem zabaw, gdzie zwykle bawi się ok setka dzieci i jeszcze nigdy nie spotkałam się z opisanymi incydentami. Owszem było kilka spięć: jak młoda była malutka zawsze interweniowałam, teraz radzi sobie sama z lepszym, lub gorszym skutkiem, ale na tym właśnie polega nauka życia i asertywności. Wasze oczekiwania, że zawsze i wszędzie wszyscy będą mili dla waszych dzieci, że będą one na swej drodze napotykać tylko ułożonych ludzi jest po prostu utopijne i awykonalne.
    • kociak.b Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 15.06.12, 12:21
      Ja też doskonale Cię rozumiem. Niektóre mamy komentują, że chcesz zrobić z dziecka staruszka, ale to nie o to chodzi. Mam syna 4,5 roku, jest żywy, rezolutny i strasznie rozbiegany. Od razu mówię, że chodzi do przedszkola, więc mam porównanie. Mamy w rodzinie 8-latka, który jest na poziomie - nawet nie wiem jakim. Nie za bardzo umie mówić (matka nie widzi problemu i nie chce się jej iść do logopedy),a jedyny sposób zabawy jaki zna to niszczenie wszystkiego, przezywanie innych i bieganie bez celu z popychaniem. I żeby nie było - nie mam pretensji o to do dzieciaka jaki jest, bo dla niego jest to norma. Dziwię się matce, która stosuje całkowicie bezstresowe wychowanie, nie poświęca małemu w ogóle uwagi i nie widzi skutków tego. Mój syn po zabawie z tym chłopcem też dostaje głupawki totalnej. Mąż nie widział problemu, dopóki nie usłyszeliśmy, że jesteśmy głupkami, bo wyłączyłam telewizor z bajkami. Bo przecież tamten chłopiec może wszystko. Ja na szczęście mogę ograniczyć te kontakty i tak też ostatnio robię - od razu jest lepiej. A Tobie życzę wytrwałości w rozmowach ze swoim dzieckiem i pokazywaniu mu, że dobra zabawa to nie koniecznie takie zachowania o jakich piszesz.
      • kociak.b Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 15.06.12, 12:24
        I jeszcze jedno - możesz spróbować wciągnąć małą w zabawy z Wami i pokazac, że można inaczej spędzić czas. Ja próbowałam, ale niestety nie mogę poświęcić dzieciakom tyle czasu ile bym chciała, a ten chłopiec po powrocie do domu i tak wpadał w tradycyjne nawyki. Może mała załapie jeszcze, że dzieci mogą wyładowywać swoją energię w bardziej cywilizowany sposób wink
        • tosia2012 :((((((((((((((((((((( 16.08.12, 22:49
          O Dzissas!!

          Oby TWOJE następne dziecko nie bylo takim dzieckiem jak dziecko Twojej kuzynki...

          Warto miec w życiu troche pokory a przede wszystkim TOLERANCJI!
          Zamiast klepac na forum o tym co zrobic aby uchronic twoje "BIEDNE" dziecko, poczytaj moze jak pomoc tej dziewczynce wykorzystać czas kiedy dzieci sa razem.

          Jak spotykam takie matki ktore na widok np dziecka z Downem zabieraja swojego aby mu coś nie zrobil to naprawdę zastanawiam sie co się z tym światem dziejesad(((((((

        • batutka Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 16.08.12, 23:07
          Moje córki też bywają głośne, wygłupiają się, piszczą, bywają chaotyczne, lubią się wydurniać. I jestem z tego powodu szczęśliwa. Mam szczęśliwe, radosne dzieci, pełne energii i chęci do zabawy.
          Przesadzasz i to grubo.
          • dagmara-k Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 17.08.12, 00:02
            mam taka sasiadke, bardzo fajna babke, ktora ma niestety podobny tok myslenia do twojego. np jej dziecko ciut mlodsze od mojego nauczylo sie od mojego:
            - uciekac w las i na ulice w wieku 1,5 roku
            - nie pozwalac sie ubierac w wieku 2 lat
            - trzymac sie maminej kiecki w wieku 2,5


            no straszne to moje dziecko, a jej byloby takie idealne, gdyby moje go nie napuszczalo na te zmiany....

            odpusc tej malej
            • betty842 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 20.08.12, 22:03
              Ja akurat autorke wątku rozumiem doskonale.I to wcale nie jest tak jak co niektóre piszą,ze dziecko autorki jest biedne bo nie może sie powygłupiać czy że przesadza z tym,ze dziewczynka ma zły wpływ na jej dziecko.Moj syn do 4 lat był "fajnym dzieckiem".Umiał sie fajnie bawić ale umiał też szaleć,biegać itp. Nie musiałam mu czegoś powtarzać kilka razy (że ma coś zrobić lub ma czegoś nie robić). No ogólnie fajny chłopak.I wcale nie uważam,że był jakiś biedny bo nie mógł sie powygłupiac czy poszaleć.Owszem robił to i uwazam,że był szczęśliwym dzieckiem.No ale w wieku 4 lat zaczał przynosić z przedszkola różne "mądrości" od innych dzieci.Mówi np."dupa" czy "kupa" i śmieje sie z tego jakby powiedział dowcip roku.Czasem pytam go o coś a on odpowiada mi:"oooo! kupa!" i się smieje.Ciągle robi młodszemu bratu na złość ale nie dlatego,żeby mu dokuczyć tylko traktuje to jako zabawę.Chce sie z nim wygłupiać ale młodszy nie chce i płacze a ten nic sobie z tego nie robi..W tej chwili proszę go o coś po kilka razy ale jak grochem o ścianę.Obie babcie też zauważyły,ze syn bardzo sie zmienił na gorsze.Tak wiec to nie jest tak,ze ja sobie to wymyślam,że moje dziecko było cacy a inne dzieci były be.Mój syn był normlanym dzieckiem-fakt -były dzieci bardziej spokojne czy bardziej brykające.Mój syn był taki "po środku".No ale teraz czasem mam wrażenie,ze ktoś mi dziecko podmienił.Zadaję sobie pytanie:gdzie sie podziało moje dziecko?
              No ale co ja mogę na to poradzić? Przecież nie zabiorę małego z przedszkola.Trudno.Staram sie go wychowywać najlepiej jak potrafię chociaż czasem ciężko jest mi pogodzić sie z tym,ze moje dziecko przeszło taką metamorfozę.Pocieszam sie tym,ze może ma taki etap,że teraz fascynują go takie słowa jak "dupa" czy "kupa" (uzywa ich nagminnie) i z czasem to minie.Nie oczekuję,ze bedę miała ułożone i grzeczne dziecko.Może sie wygłupiać do woli,moze biegać i krzyczeć.Tylko denerwują mnie te jego niektóre zwroty i "hasełka". Sytuacja:syn bawi sie z kolegą,kolega mówi:jedziemy traktorkami,na co mój syn odpowiada: "pojedziemy traktorkami na pole i zrobimy kupe!"-i smieje sie jak z najlpeszego żartu.Nic na to nie poradze ale denerwują mnie te durne teksty. Co mam robić? Upominać go że takie mówienie jest brzydkie czy olać to i czekać aż mu to minie?
              • kondolyza Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 21.08.12, 01:30
                po pierwsze dziecko głupieje nie od rówiesników ale od nadmiaru "wychowawców"-sama piszesz: ja i dwie babcie...
                a po drugie to klasyk-dziecko niedomaga psychicznie z kwestiami odpieluchowania, pierwsze przychodzi na myśl - syndrom ściśniętej dupy bo za wcześnie odpieluchowany (czytaj u prof. psych. Aichelbergera), lub po drugie-może nie za późno, ale dla dla niego jednak za szybko, zanim zaspokoił oralne instynkty małego dzicka, może z innych powodów.
                • betty842 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 21.08.12, 08:52
                  kondolyza napisała:

                  > po pierwsze dziecko głupieje nie od rówiesników ale od nadmiaru "wychowawców"-s
                  > ama piszesz: ja i dwie babcie...

                  Mieszkamy sami.Z babciami widzimy sie raz w tygodniu.

                  Dalszej kwestii nie za bardzo rozumiem....Co to są oralne instynkty dziecka? I co ma odpieluchowanie do tego?
                  • betty842 Ps 21.08.12, 09:11
                    Dodam jeszcze,że syn ma 5 lat.Został odpieluchowany jak miał rok i 10m.Zaznaczę też że był gotowy do odpieluchowania.Po jego zachowaniu poznałam że jest gotowy.Zdjełam mu wtedy pileuchę,wytłumaczyłam,że jak bedzie chciał siku czy kupke to ma wołać bo teraz już nie ma pieluszki wiec jak sie zesika to bedzie miał mokre majteczki.Zakumał od razu,choć zdarzała sie jedna wpadka na dzień przez pierwsze 3-4 dni,potem już wpadek nie było.Już sie spotkałam osobami (na tym forum) które wmawiały mi że moje dziecko nie było gotowe do odpieluchowania ale nie rozumiem czemu tak myślą.Może nie wierzą w to że dziecko może być gotowe do odpieluchowania tak wczesnie? Wiekszość dzieci jest gotowa do odpieluchowania miedzy 2.a 3.rokiem życia ale są i takie które są gotowe przed 2.rokiem życia jak i takie które są gotowe po 3. roku życia.i to jest normalne. Mój syn był akurat w grupie dzieci które były gotowe do odpieluchowania przed 2.rokiem życia.I nie wierze,ze jego odpieluchowanie ma wpływ na jego dzisiejsze zachowanie.
    • camel_3d najgorsze sa takei "ulozone" dzieci.. 17.08.12, 09:28
      ktore nie potrafia sie spontanicznie wyglupiac kiedy maja na to czas. sa takie nuuuuudne...jak flaki z olejem..ciagle grzeczne, ciche....

      daj sie dzeicku wyszalec... moze dla neigo ty tez wygldasz idiotyzcnie kiedy napijesz sie wina i masz dobry humor.

      skoro nikomu to nie przeszkadza oprocz ciebie to moze nie jest tak zle..tylko chcialaby dziecko jak z ksiazki miec...
      • bbuziaczekk Re: najgorsze sa takei "ulozone" dzieci.. 17.08.12, 10:13
        Jezuuuuuu biedne to twoje dziecko jest crying zal mi go strasznie bo sie dziecko wyzyc i powyglupiac nie moze.
        • camel_3d Re: najgorsze sa takei "ulozone" dzieci.. 17.08.12, 12:17
          moje?????
          • bbuziaczekk Re: najgorsze sa takei "ulozone" dzieci.. 17.08.12, 13:46
            Nie twoje tylko autorki watku wink
    • ola33333 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 17.08.12, 11:22
      wyslij dziecko do przedszkola wtedy kontakty z kuzynka beda ograniczone.
      • camel_3d Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 17.08.12, 12:18
        > wyslij dziecko do przedszkola wtedy kontakty z kuzynka beda ograniczone.


        a tam to sie dopiero nauczysmile)) hehe...
        moje wszystkei wyglupy przynioslo wlasnie z przedszkola..lacznie z zasmiewaniem sie na slowo "pryk"... i nazywanie ludzi po drodze "prykaczami"... po niemeicku oczywiscie..
        • agni71 Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 21.08.12, 10:12
          a jak jest "pryk" po niemiecku? wink
    • mama-ola Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 21.08.12, 11:21
      Mówi się, że tłum jest głupszy niż najgłupsza osoba w tym tłumie. To się sprawdza także w grupach 2-osobowych. Moje dzieci (7-latek i 3-latek) razem zachowują się gorzej niż 3-latek sam - wydurniają się, popychają, biją, paplają bzdury. Osobno każdy z nich jest fantastycznym, inteligentnym chłopcem, z którym można robić dużo ciekawych rzeczy i sensownie pogadać.

      > Martwie się tym że na stałe może mi to popsuć dziecko
      Nie, raczej nie.
    • black-cat Re: Zły wpływ innych dzieci na moje :( 21.08.12, 12:34
      Przesadzasz. Dziecko inaczej będzie się bawić z dorosłymi (którzy najczęściej kierują zabawą) i inaczej z rówieśnikami. To, co dla nas nie ma sensu, dla dzieci ma. Uczą się przebywać ze sobą, odkrywają co ich bawi, co nie. Czasami warto poobserwować zabawy dzieci. Chociażby po to, żeby zobaczyć co cieszy / śmieszy nasze dzieci.
      Koleżanka śmieje się z wygłupów Twojego dziecka, więc synek próbuje tymi samymi żartami rozśmieszyć Ciebie. Możesz mu wyjaśnić, że Ciebie to nie śmieszy i zaproponować swoją zabawę. I raczej nie rysowanie, bo rozbawione dzieci raczej ciężko będzie namówić do rysowania, czy innych, wymagających skupienia "atrakcji". Być może spodobałaby im się gra w berka, ciuciubabkę, w chowanego, w ciepło-zimno, itp., i to też raczej na krótkosmile Jeżeli nie chcą, pozwól im się bawić tak jak chcą, możesz co najwyżej poprosić, aby zachowywały się ciszejsmile
      Dlaczego kuzynka miałaby popsuć Ci dziecko? Czy jest agresywna, przeklina, bije itp.? Jeżeli jest tylko "rozbrykana" to daj im się wygłupiać, skoro tak lubią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja