drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy gorzej?

14.06.12, 09:34
Chodzi mi głownie o roznice wieku conajmniej 4 lata. Czy będąc już przyzwyczajonym do wygody posiadania starszego dziecka łatwo podjęliście decyzję o drugim dziecku?Jak wasze życie się zmieniło po narodzinach drugiego dziecka? Na lepsze czy gorsze? jak wasze starsze dzieci przyjęły nowego członka rodziny? Czy nieraz żałowaliście, ze nie zostaliście przy jednym? A jak z dzieleniem czasu dla dzieci z taka spora roznicą wieku?
    • joshima Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 09:44
      twitti napisała:

      > Chodzi mi głownie o roznice wieku conajmniej 4 lata. Czy będąc już przyzwyczajo
      > nym do wygody posiadania starszego dziecka łatwo podjęliście decyzję o drugim d
      > ziecku?
      Ja taką decyzje podjęłam kiedy moje starsze dziecko miało nieco ponad dwa lata i wtedy jakoś nie miałam z tym problemu. Kiedy się urodziło drugie miałam już w domu odpieluchowaną, samodzielną trzylatkę z którą się świetnie dogaduje. No i pielęgnując teraz miesięczne niemowlę myślę czasem o tym jak to fajnie było mieć takie już odchowane i niewymagające stałej obsługi dziecko.

      > Jak wasze życie się zmieniło po narodzinach drugiego dziecka?
      Tak jak po narodzinach każdego dziecka. Moim zdaniem nie ma znaczenia czy to pierwsze czy drugie. Potrzebuje stałej opieki i wszystko trzeba przy nim zrobić a na dodatek trzeba zadbać, żeby opieka nad niemowlęciem nie spowodowała odsunięcia starszaka.

      > jak wasze starsze dzieci przyjęły nowego członka rodziny?
      Na razie kolizji nie ma. Pewnie głównie dlatego, że drugie dziecko mam z promocją, dużo śpi, nie ma kolek więc nie wisi na mnie non stop. Starsza córka traktuje młodszą trochę jak interaktywną lalkę.

      > Czy nieraz żałowaliście, ze nie zostaliście przy jednym?
      Powiem szczerze, że w chwilach maksymalnego zmęczenia przemyka mi to przez myśl.

      > A jak z dzieleniem czasu dla dzieci z taka spora roznicą wieku?
      A tu to nie wiem, bo u mnie jednak różnica wieku mniejsza.
      • twitti Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 09:53
        Dziekuje za odpowiedz i czekam na kolejne. Robie sobie takie badanie statystycznesmile choc nie ukrywam, ze mysl o drugim dziecku kielkuje u mnie juz od dluzszego czasusmile
      • dzoaann Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 14:12
        gratuluje joshimasmile
        • joshima Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 21:47
          dzoaann napisała:

          > gratuluje joshimasmile
          A dziękuję, dziękuję.
    • anusia_magda Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 11:35
      Nie rozumiem dlaczego 4 lata róznicy to sporo..a 8 lat ( tak jak ja i siostra)? Ja np. nie wyobrazam sobie 1-2 lat różnicy czyli dwójka dzieci w pieluchach i to absolutnie nie gwarantuje tego ze będą sie dogadywać kiedyś..Moja ma teraz prawie 20 -m-cy i nie usiedzi 5 sekund..ciekawe jak miałabym za nia latać z niemowlakiem na piersi..?
      Moja siostrzenica jest 5 lat starsza od mojej córki i swietnie sie bawią..Juz mozna ją o wiele rzeczy poprosić, pomoże nawet..a moja jest w nia wpatrzona.. Uważam że to idealna róznica 4-5 lat..
    • pysia_35 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 12:01
      mam co prawda na razie jedno dziecko ( 2,6), ale blisko dwie koleżanki z dziećmi niemalże rok po roku i to jest horror dla matki ! Jak obserwuję to sie zastanawiam czemu kobiety same sobie robią pod górkę ? Nie warto poczekać rok-dwa dłuzej i mieć czas na normalne życie a nie 2 lata hardkor ? Ja mam starsze o 6 i 9 lat rodzeństwo i moja mama wspomina, że to było idealne roziwązanie taka różnica wieku a ja i moje rodzeństwo bardzo fajnie wspominamy młode lata i nasze relacje mimo dużej róznicy wieku były i są świetne. Nie rozumiem tego pędu do rodzenia dzieci jednego po drugim. Pare lat wyjęte z życiorysu dla matki...nie ma gwarancji, że dzieci będą razem dobrze funkcjonować - w przypadku mojej koleżanki chłopcy ( 2 lata różnicy) tłuką sie nawzajem na każdym kroku, bawią sie 3 minuty i zaraz kłótnia, sa obaj razem nieznośni a kolezanka u kresu wytrzymałości...Na dodatek moze sie trafic naprawde trudny egzemplarz (jak u mnie 6 miesiecy non stop wycia, lekarzy, noszenia na rekach) i wtedy ogarniecie jeszcze starszaka, który jeszcze jest sam maluchem to jest masakra. No chyba ze ktoś ma do dypozycji na stałe babcie, nianie, i męża duzo w domu to oczywiście jest inna para kaloszy...
      • twitti Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 12:10
        Bo tak sie utarlo ze mala roznica to dobre relacje. oczywiscie zgadzam sie z tym, ze na wplyw maja cechy charakteru i praca rodzicow, a nie wiek dzieci. Ja mam co prawda brata z mala roznica wieku, z ktorym mam super kontakt. Ale osobiscie sama nie zdecydowalam sie na takie wyjscie. Do tej pory prawie w ogole nie bralam pod uwage drugiego dziecka,a maz byl zupelnym przeciwnikiem. A czas pokarze co bedzie dalej. Piszcie dalejsmile
        • twitti Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 12:11
          Piszcie jak zmienilo sie tez wasze zycie po pojawieniu sie drugiego dzieckasmile
      • anusia_magda Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 12:30
        pysia_35, dobrze napisane..co innego jeśli los zadecyduje o tym ze bedzie dziecko po dziecku, ale nie rozumiem starań podejmowanych ze swiadomością. Przeciez nasze małe szkraby ciągle potrzebuja 100% uwagi..i powiem ze jest jeszcze dorzej niz jak były niemowlaczkami..Mnie też nikt nie pomagał więc byłabym sama z dwójka takich maluchów..i nie widze tego.. nawet jeszcze 3letnia różnica jest trudna jak dla mnie a potem wydaje mi sie że jest już lzej..
        • asia.xyz Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 10:40
          Ja mam roznice miedzy pierwszym a drogim 13,5 roku a za 3 tyg oczekujemy trzeciego. Druga ma prawie 5lat. Sama jestem ciekawa jak to bedzie. Starsza pomaga przy mlodszej i nigdy nie zalowalam ponownego wpakowania sie w pieluchy. To po tylu latach bylo naprawde przyjemne. Osobiscie nie wyobrazam sobie dzieci rok po roku czy co dwa lata. Nie jestem typem kury domowej i lubie porzadek i dobra organizacje a przy jednym mluchu zawsze latwiej sie zorganizowac i opieke znalezc jak sie chce wyjsc. Ze spaniem tez latwiej wstawanie do dwojki w nocy jawi mi sie jako koszmar. Zreszta to zalezy co kto lubi. Dla mnie dzieci to nie przerwa w zyciorysie. Zyjemy normalnie moze troche niewyspani. Ja mam nienormowany czs pracy i sama ustalam ile pracuje wiec po twoch tygodniach wracam do pracy chociaz na pol dnia w tygodniu a bycie w domu wykozystuje na rozne kursy i doszkalanie.
      • joshima Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 21:50
        pysia_35 napisała:

        > mam co prawda na razie jedno dziecko ( 2,6), ale blisko dwie koleżanki z dziećm
        > i niemalże rok po roku i to jest horror dla matki !
        Moja siostra ma bardzo niewymagające dziecko i sama ją namawiam na kolejne już teraz. Właśnie, żeby szybciej wyjść z okresu kiedy dziecko trzeba we wszystkim obsłużyć. Jak bym miała takie dziecko spokojne jak moja siostrzenica to szybciej bym się zdecydowała na drugie. Niestety moja starsza córka była bardzo absorbująca .
      • batutka Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 17:31
        pysia_35 napisała:

        > mam co prawda na razie jedno dziecko ( 2,6), ale blisko dwie koleżanki z dziećm
        > i niemalże rok po roku i to jest horror dla matki ! Jak obserwuję to sie zastan
        > awiam czemu kobiety same sobie robią pod górkę ?

        Niekoniecznie jest tak jak piszesz u każdego. Ja mam dwie córki rok po roku. Teraz mają 4 i 5 lat. Na początku pomagała mi teściowa - ale tylko na spacerach. Wychodziła ze mną na dwór, a w domu już sama sobie świetnie radziła. Wieczorem mąż wracał z pracy i doskonale sobie radziliśmy. Tak jest do dziś. A korzyść z posiadania dzieci z tak małą różnicą wieku jest ogromna. Moje córki świata poza sobą nie widzą.
        Aczkolwiek Ty też masz rację - jeśli ktoś nie ma (tak jak ja) pomocy, to może być ciężko, bo o ile w domu spokojnie można dać sobie radę z dwójką, to spacery mogą być dużym problemem.

        Pare lat wyjęte z życiorysu dla matki...

        Tu się nie zgodzę, bo ja zaledwie rok dłużej byłam na urlopie wychowawczym, a więc nie 3, a 4 lata. Teraz pracuję, moje dziewczyny chodzą do przedszkola. Ja już dzieci więcej mieć nie zamierzam, więc lata beztroskiej pracy przede mną wink
        Natomiast moja koleżanka z pracy ma już 3-letniego synka, wróciła po 3 latach wychowawczego do pracy, popracowała dwa lata i znów zaszła w ciążę, niedługo znów przerwie pracę, znów zabawa z pieluchami i nieprzespanymi nocami i pożegnanie z pracą na 3 lata. Czyli lat wyjętych (jak to ujęłaś) z życiorysu, jest u niej więcej.
        i
        > ...Na dodatek moze sie trafic naprawde trudny egzemplarz (jak u mnie 6 miesi
        > ecy non stop wycia, lekarzy, noszenia na rekach) i wtedy ogarniecie jeszcze sta
        > rszaka, który jeszcze jest sam maluchem to jest masakra.

        Prawda. Ja na szczęście miałam dzieci spokojne. Młodsza całe noce przesypiała, kolek nie miała, prawie w ogóle nie płakała. No i starsza nie była zazdrosna o małą, bo za mała na takiego rodzaju emocje.
        Pisałaś coś o kłótniach między rodzeństwem - akurat tu nie ma znaczenia wiek, niezależnie od różnicy wieku rodzeństwo może się kłócić smile
      • magdalenca78 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 18:55
        Myslę, że po prostu część kobiet chce mieć szybko "z głowy" temat ciąż, bo człowiek przyzwyczaja się do dobrego i potem trudno się znów wmanewrować w pieluchy i nocne wstawanie smile Inna przyczyna może być związana z uciekającym czasem - coraz więcej kobiet rodzi swoje pierwsze dziecko po 30-tce, jeśli się chce mieć więcej niż jedno trzeba się pospieszyć....Pokolenie naszych mam zaczynało rodzić dzieci wcześniej, niż my teraz.
    • pa-ti11 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 12:14
      4 lata- bardzo dobra różnica
      ja mam różnicę 20 miesięcy i miałam hardcore do potęgi- nie polecam nikomu (byłam sama z dwójką rok)
      Sytuacja: starsze dziecko w przedszkolu -jest doskonała więc 4 lata różnicy polecam jak najbardziej
    • panna.sarabella Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 12:25
      u mnie różnica to 6,5 roku. Bardzo fajna smile
      Starsza córka już w szkole, samodzielna, kanapkę sobie zrobi w razie potrzeby, zabawi małą, nie wymaga takiej uwagi - bawi się sama najchętniej, rozumie ze młodsza nie potrafi sama nic zrobić i dlatego muszę się nią zajmować. Poza tym uwielbia młodszą smile jak byłam w ciąży to całowała brzuch, nie mogła sie doczekać. Od momentu urodzenia całuje młodszą, lubi mieć ją na rękach, lubi do niej mówić i zabawiać ją. A i trzeba przyznać ze młodsza - obecnie 2 miesięczna - jak tylko starszą usłyszy to się od razu za nią rozgląda. I to właśnie starszą uraczyła swoim pierwszym uśmiechem w życiu smile - ewidentnie bardzo się lubią.
    • 1yna-taka Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 13:22
      mi osobiście po 4-6latach nie chciałoby się znów zachodzić w ciąże ze względu na wygodę
      • pysia_35 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 14:50
        a mi nie chce sie po niecałych 3. Przez rok miałam hardcor z maluchem, potem przez rok dochodziałm do siebie psychicznie i fizycznie. Teraz moge wreszcie skupic sie na pracy troche bardziej niż w poprzednich 2 latach. Za jakieś 2-3 lata jesli bedzie taka mozliwośc urodzę 2 dziecko i znowu zrobie sobie oddech od życia zawodowego na chwilę...
    • monikaa13 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 14:17
      Siostra urodziła córeczkę w zeszłym roku. Jej najstarsza córka ma lat 16. Pomiędzy jest jeszcze syn 11 lat.

      To jest dopiero luksus smile Najmłodszą wychowuje starsze rodzeństwo, głównie 16 latka. Mama normalnie ma luzik jakby dziecka nie było.
      Fajnie, choc moim zdaniem trochę duża różnica.
    • dzoaann Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 14:18
      u mnie miedzy pierwszym, a drugim 3 lata i 9 miesiecy przerwy, a miedzy drugim a trzecim 7smile nada sie?
      ja nigdy nie zalowalam, ze zdecydowalam sie na kolejne dziecko, moze tylko jak cora-trzecia z kolei, miala na poczatku gorsza noc, to przemknelo mi przez mysl, ze znow sie w to wpakowalamsmile ale to taka refleksja raczej bylasmile
      chlopcy zawsze mieli miedzy soba dobry kontakt, wspolne zabawy itp, chlopcy i cora tez sie dogaduja na ile to mozliwe, wyglupiaja sie razem, sredni wprost szaleje za siostra i duzo czasu razem spedzaja...
      zazdrosci tez nie bylo i nie ma zadnej, zadnych bojek, agresji, szarpania, fajnie jest miec trojkesmile
      • bialasek75 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 20:33
        Córcia ma 3,5 roku. Za trochę ponad 3 miesiące na świat przyjdzie synek. Nie wiem jak to będzie, ale jestem dobrej myśli. Mała jest dość samodzielna, sama korzysta z toalety, sama zje, ubierze się z pomocą, zasypia bez problemu i przesypia całe noce. Dużo potrafi się sobą zająć, dobrze, jak jest mama obok, ale nie potrzebuje non stop mojej uwagi. Czeka na braciszka z niecierpliwością i myślę, że mały będzie też dla niej atrakcją. Planowaliśmy mniejszą różnicę wieku, ale się nie udało.
        • dzoaann Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 20:50
          dla mnie taka roznica jest supersmile starszak kumaty, samoobslugowy, juz duzo wytlumaczysz, pogadasz. Bedzie dobrzesmile
    • kanna Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 20:44
      ja mam z moim bratem różnice 4 lata, mąż - 5. Mamy wrażenie, ze to dwa różne światy, z bratem dogadywałam się trochę na początku w podstawówce, potem - jak on był w liceum, ja na studiach.

      Miedzy moim dziećmi jest różnica 2 lata 2 miesiące. Wg mnie - super, Jeszce bym mniejszą chciała. maja teraz 7 i 9 lat i świetnie się dogadują. Zawsze się dogadywały i mam nadzieje, ze tak im zostanie smile
    • slonko1335 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 20:48
      Moim zdaniem bardzo wygodna jest sytuacja gdy starsze dziecko jest w przedszkolu. Im mniejsza różnica wieku tym ciężej na początku dzieci ogarnąć, za to z mniejszą różnicą wieku dzieci mają więcej wspólnych spraw.
    • kiniox Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 14.06.12, 21:50
      U mnie 2 lata i 3 miesiące różnicy. Decyzję podjęłam, bo się zaczęło robić za łatwo i uznałam, że teraz albo nigdy, bo jak się zrobi jeszcze łatwiej, to mi się już nie będzie chciało sobie życia utrudniać. Teraz syn ma 3 lata, a córka 10 miesięcy i już się razem bawią (np. ganiają w kółko pod stołem, albo rozmazują farby po papierze, albo turlają piłkę itp.). Jest fajnie i nie chciałabym większej różnicy wieku. Ale mnie np. ominęły podwójne pieluchy, bo syn był już odpieluchowany, jak się córka urodziła, więc było łatwiej. Co nie znaczy, że było po prostu łatwo. Trudno było. Np. nie przesypiam nocy od ponad 3 lat. Jestem jednak przekonana, że każda zmiana konfiguracji w rodzinie jest trudna, bo trzeba sobie życie codzienne zorganizować na nowo. Ta różnica wieku to dla mnie trochę taki dylemat, jak która pora roku najlepsza na urodzenie dziecka. Każda dobra na swój sposób, każda ma wady i zalety, zależy od preferencji rodzica.
      • elan-o100 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 10:23
        4 lata to bardzo dobra różnica wieku. Starsze już w przedszkolu i masz czas dla młodszego.
        U mnie taka jest różnica i naprawdę jest nieźle. Starszy syn już jest samodzielny, dużo rozumie, choć wiadomo, ze nadal to małe dziecko i wymaga uwagi ale jednak to coś innego niż kiedy miał 2 lata i był ie do opanowania.... Jakbym wtedy miała jeszcze niemowlę w domu to chyba bym zwariowała.
        A czy się będą dogadywać to się okaże. Na razie wszystko jest w porządku.
        • mama_amelii Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 10:44
          U mnie są 4 lata i na początku starsza była potwornie zazdrosna o młodszą(tak ok 6 m-cy,był płacz,że już jej nie kochamy,że już jej nie chcemy itpsadPrzeszło i jest super,dziewczyny fajnie się bawią,ganiają,razem rysują.Czasami starsza zamyka się w pokoju i nie wpuszcza młodszej,ale wiadomo potrzebuje troche prywatności i zawsze zabieram młodszą,żeby jej nie przeszkadzała.
          Starsza idzie do szkoły,młodsza za rok jako niespełna 3 latka do przedszkola,a my zaczynamy starania o trzecie dzieckosmile
          Uważam,że różnica wieku między dziećmi powinna wynikać z gotowości rodziców do posiadania kolejnego dziecka,a nie dlatego,że taka,czy inna różnica jest najlepsza.
          Z rodzeństwem różnie bywa,albo będzie się ze sobą bawić,albo nie.
          • fantomka44 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 11:46
            Wg psychologów żeby mieć rodzeństwo, a nie tylko dwójkę dzieci (chodzi o wzajemny kontakt dzieci) to maksimum 6 lat. Myślę, że 4 jest oki. Jeszcze dzieci mają szansę się ze sobą dogadać. Osobiście wolałabym przerwę 3 lata, ale niestety na razie nie mogę - i to mnie martwi bardzo. Już prawie 5 rok a rodzeństwa brak ;-(
            • paliwodaj Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 13:39
              > mam co prawda na razie jedno dziecko ( 2,6), ale blisko dwie koleżanki z dziećm
              > i niemalże rok po roku i to jest horror dla matki !
              no tak, biedne te twoje kolezanki, wszystkie maja dzieci z gwaltu zapewne i wieku nastoletnim. Sierotki nie mogly sobie poradzic z wlasnymi dziecmi, obstawione zapewne zastepem dziedkow i babc

              Co do roznicy , to nie zawsze bedziesz tak miala jak matki z forum, wszystko zalezy "jakie" dzieci maja charakterki i czy sa zdrowe. Latwiejsza sytuacja gdy pierwsza jest dziewczynka, one bardziej sa zainteresowane malymi bobasami i bardziej sie nimi zachwycaja niz chlopcy.
              Sa tez dzieci skrajnie zazdrosne o rodzicow.
              Nie znajdziesz gotowej recepty na swoja sytuacje
              • twitti Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 14:15
                paliwodaj napisała:

                . Latwiejsza sytuacja gdy p
                > ierwsza jest dziewczynka, one bardziej sa zainteresowane malymi bobasami i bard
                > ziej sie nimi zachwycaja niz chlopcy.
                > Sa tez dzieci skrajnie zazdrosne o rodzicow.
                > Nie znajdziesz gotowej recepty na swoja sytuacje

                Na dzien dzisiejszy (oczywiscie moze sie to zmienic) corka nie interesuje sie niemowlakami, a nawet lalkami. Ma zapedy do bicia innych, kiedys mnie bila, teraz potrafi sie wyładowac na naszym psie .. Ale poniewaz nie ma nawet 3 lat, licze ze z wiekiem przejdzie.
    • anula56 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 14:47
      Zawsze chciałam mieć dwoje dzieci i uważałam, że najlepiej będzie dla mnie i dla nich kiedy różnica wieku nie przekroczy 3 lat. Każdy sobie kombinuje po swojemu, tak jak jemu pasuje - różnicę większą lub mniejszą, dziecko jedno lub więcej - reszta zależy od zdrowia, możliwości finansowych rodziny, skutecznego planowania rodziny, temperamentu dzieci, rodziców...
      Mam dwoje dzieci z różnicą 2 i 8 m-cy i jestem zadowolona. Kiedy syn miał 4 m-ce, córka poszła do przedszkola. Przez ten czas zdążyła oswoić się z sytuacją, była bardzo samodzielna, jest bardzo niezależna i świetnie się poczuła w przedszkolu. Bywało, że musiałam poświęcać uwagę maluchowi, a jej wtedy było smutno, jednak dość szybko udało się nam dobrze zorganizować. Mąż zbyt dużo pracował, żebym specjalnie mogła liczyć na jego pomoc, nie mam rodziny, która by mi pomogła, ale nie narzekałam. Raz radzę sobie lepiej, raz gorzej - w sumie jestem bardzo zadowolna z naszych decyzji prekreacyjnychsmile Wg mnie zupełnie naturalne jest to, że każdy inaczej podchodzi do tematu, nie da się odpwowiedzieć jednoznacznie na tak postawione w tytule wątku pytanie.
    • mama-ola Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 15:35
      Między moimi dziećmi są 4 lata różnicy i bardzo sobie to chwalę smile

      > Czy będąc już przyzwyczajonym do wygody posiadania starszego dziecka
      > łatwo podjęliście decyzję o drugim dziecku?
      Bardzo łatwo smile Zaistnienie w przyszłości drugiego dziecka było u nas oczywistą oczywistością.

      > Jak wasze życie się zmieniło po narodzinach drugiego dziecka? Na lepsze
      > czy gorsze?
      Znów macierzyński, znów wychowawczy, znów mniej pieniędzy w związku z tym - to po stronie minusów. A poza tym radość ze spełnionego marzenia o posiadaniu drugiego maluszka. Sam maluszek okazał się fantastycznym brzdącem. Ogólnie plusów więcej smile

      > jak wasze starsze dzieci przyjęły nowego członka rodziny?
      Bardzo dobrze, z miłością, z dumą smile

      > Czy nieraz żałowaliście, ze nie zostaliście przy jednym?
      Nigdy.

      > A jak z dzieleniem czasu dla dzieci z taka spora różnicą wieku?
      W większości sytuacji robimy podział rodzic + dziecko, czyli ja zajmuję się jednym synem, a mąż drugim, np. wieczorem pada zwyczajowe pytanie (mąż pyta mnie lub ja męża): to którego dziś bierzesz? I jak już wiem którego, to się tylko na nim skupiam: jedzenie, mycie, czytanie itp., a drugiego do kultury doprowadza mój mąż.
      Ale dwójką naraz też potrafię się zająć, jak trzeba smile
    • milosza_mama Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 18:16
      U mnie różnica 2,2. Uważam że idealna, wg mnie max 3 lata. Nie powiem bywało bardzo ciężko, pomimo pomocy babci, (kolki młodszej) ale teraz jak patrzę na dzieci to łezka mi się w oku kręci ze wzruszenia. Czasami starszy szarpnie młodszą, nie powiem, ale jak oni sie razem smieją, jak gadają, wymyślają własne słowa (młoda już mówi zdaniami), chichrają sie w łóżku po obudzeniu, no miód cudsmilesmile dla mnie ważne były dwie rzeczy, po pierwsze chciałam być z młodszą w domu i mieć jeden wychowawczy, a nie wrócić do pracy, popracować i znowu przerywać prace zawodową...
      po drugie wymyśliłam sobie że jak poślę starszego do przedszkola to młodsza będzie miała rok i nie będzie już tak chorować, co się sprawdziło. Starszy poszedł do przedszkola po roku wspólnego docierania sie i nie poczuł się odtrącony to była kolejna sprawa.
      Tak mniej więcej sobie wymyśliłam i jest oksmile choć jak każda mama 2 małych dzieci, czasami mam ochotę zahibernować dzieci, ale to szybko mija
    • cibora Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 19:53
      Jestem właśnie w drugiej ciąży. Nie mieliśmy problemów z decyzją, wiedzieliśmy oboje z mężem, że oboje chcemy drugie dziecko, mąż chciał wcześniej smile Jak drugie się urodzi syn będzie miał cztery lata i kilka miesięcy. Na razie, jak dla mnie to jest świetny czas. Syn rozumie już to, że muszę odpocząć w ciągu dnia. Wie, że go nie mogę podnosić, uważa na brzuszek. Tuli się i gada do brzucha "Kocham Cię dzidziusiu" smile Nie mam już pieluch, ciągłej nerwówki, jest coraz bardziej samoobsługowy.
      Zobaczymy co będzie, jak się drugie urodzi. Ale mam wrażenie, że żadna różnica wieku nie gwarantuje porozumienia między rodzeństwem, porozumienie gwarantuje wychowanie.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      • francicha Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 20:11
        u nas równe cztery latka - nie planowaliśmy, ale chcieliśmy smile;
        no i strzał w 10 - syn uwielbia siostrzyczkę, a ona jego, żadnej zazdrości ;
        polecam
    • ppaskuda Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 20:58
      U mnie różnica rocznikowa to 4 lata,ale ogólnie to 3lata i 2miesiące. Starsza córka od razu szalała za młodszym bratem. Jasne,że chwilami była zazdrosna,tym bardziej,że to typ wszędobylski,przylepny i gaduła smile Ale z bratem kochają się baaardzo,co nie oznacza,że się nie kłóćą czy nie biją,ale uważam,że to normalka. Młodszy bawi się z nią lalkami,a Starsza z nim autami. Przy starszej Młody bardzo szybko zaczął dużo rozumieć,mówić,lepiej i szybciej się przy niej rozwijał. Starsza umiała już zająć się chwilkę sobą,lubiła mi pomagać przy Młodym,bardzo cieszyła się,że będzie miała rodzeństwo. My właśnie planowaliśmy różnicę 3-4 lat,bo nie wyobrażałam sobie mieć tak absorbującą dwulatkę z klasycznym buntem i do tego niemowlaka. a tak to już było o wiele lepiej. Teraz myślę o trzecim,ale jeśli już to za jakieś 2 lata,Młody będzie miał 5 lat,Starsza 9,zobaczymy....
    • betty842 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 15.06.12, 21:02
      Ja mam dwóch synów z róznicą 3 lata i 9miesięcy.W teorii miało być 4 lata róznicy ale nie spodziewaliśmy się że zajde w ciązę już w pierwszym cyklu starań.Powiem tak,taka różnica jest idealna dla rodziców.Dla rodziców tak ale już dla dzieci ciut mniej.Trochę żałujemy,ze jednak nie zrobiliśmy sobie 3 lat różnicy bo mój pierwszy syn jako dwulatek był juz dosyć "ułożonym" dzieckiem.Jak miał rok to nawet o drugim dziecku nie chciałam słyszeć bo tak nam dał popalić...Ale potem mi sie odwidziałosmile.Zdecydowaliśmy sie z mężem na 4-letnią różnicę.Tak wiec starszak przyjął małego bardzo fajnie.Nie był wogóle zazdrosny.Wpatrzony w młodego jak w obraz i ciągle powtarzał,że zawsze marzył o małym braciszku i bardzo sie cieszy,że mu go urodziłam.Młodszy na szczęście był mniejszym krzykaczem niż jego starszy brat (dzieki bogu nie miał też kolek),wiec jako tako nie było tak źle.Starszy umiał sie juz sam sobą zająć wiec mogłam poświecić uwagę młodszemu.Nie powiem czasem myśle sobie,że jakbyśmy nie mieli tego drugiego to bym teraz miała luzik ale jednak nie żałuję ani trochę ,ze jednak jest. Teraz chłopcy mają 5 lat i 15miesięcy (rok i 3m).Starszy kocha młodszego bardzo,chce go przytulać ale niestety młodszy tego nie lubi i zaraz piszczy.Ale są też sytuacje kiedy muszę interwieniować.Starszy niby sie wygłupia i myśli sobie,ze młodszemu sie podoba.Młody protestuje a starszy jakby tego nie widział,wiec musze go pouczać,że ma tak nie robić.Są sytuacje kiedy wyrywają sobie zabawki (głownie to starszy zabiera młodszemu).Czasem sobie myśle,że jakby był jeden to miałabym teraz świety spokój i nie musiałabym czasem gardła zdzierać.Ale jednak wiecej jest sytuacji,że cieszę się ,że mam ich dwóchsmile
      Podsumowując ja uwazam,ze te 4 lata to jest maksymalna różnica miedzy dziećmi-tak,żeby jeszcze miały jakiś kontakt ze sobą.Fakt,fajnie jest jak starsze pomaga przy młodszym ale przy róznicy wiekszej niż 5 lat to już jest wg mnie dwóch jedynaków.Moja teściowa miała dzieci co 4 lata (troje) i dlatego też chcieliśmy taką różnicę miedzy naszymi dziećmi.Ale ja czasem żałuję,że nie mamy 3-letniej różnicy.No ale teraz już po ptokachwink.
      Ale ogólnie dużo zależy tez od samych dzieci i czasem od płci dziecka.Wydaje mi sie,ze przy wiekszych róznicach wiekowych lepiej jest jak pierwsza jest córka bo jest taką "mamką" dla młodszego,opiekuje sie itp.Ale jak jest chłopak to juz jest ciut inaczej (chociaż zalezy od dziecka)-nie jest "mamką" tylko raczej....hmmmm.....no bratem po prostu.Już ma inne zabawy niż dziewczynka,bardziej takie łobuziarskie,chłopięce.Czasem proszę starszego aby powoził młodszego w wózekczu (takim do ciągniecia jak przyczepka) ale kawałek przejedzie i koniec.A dziewczynki to by woziły,opiekowały sie itp.Oczywiscie nie twierdzę,że to jest jakaś reguła! Wszystko zależy od dziecka.Wiec czasem nie ma znaczenia jaka jest różnica wieku miedzy rodzieństwem bo kazde dziecko ma inny charakter,inne usposonbienie.Czasem może być tak,ze jedno rodzeństwo z 4-letnią różnicą wieku swietnie sie dogaduje a inne ciągle sie kłoci.Ale ogólenie myśle,że jak jest wieksza róznica wieku to lepiej jak dzieci są jednej płci...Nie wiem ale tak sobie myśle,ze lepiej sie dogada powiedzmy dwóch chłopców z 4-letnią różnicą wieku niz brat i siostra z róznicą 2 lat...Sama mam braci:2 lata starszego i 5 lat młodszego.Ani z jednym ani z drugim nie jestem jakoś specjalnie zżyta.Z tym starszym jeszcze coś pogadam ale z młodszym nie mam zbytnio o czym.A oni dwaj dogadują sie super mimo,że jest miedzy nimi 7 lat różnicy.No ale róznie to bywa i chyba nie ma na to zasady.Ale sie rozpisałam....
      • eliszka25 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 16.06.12, 19:25
        powiem tak: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. poniewaz ja mam daleko rodzine i oprocz meza nie moglam liczyc na nikogo, natomiast maz jest prawie caly dzien poza domem, wolalam miec roznice wieku ok. 3 lata. nie chcielismy czekac zbyt dlugo, ale chcialam, zeby starszy byl juz choc troche samodzielny, zebym nie musiala np. z brzuchem pod brode nosic starszego po schodach itd. zupelnie przypadkiem wyszlo tak, ze mlodszy urodzil sie tydzien po trzecich urodzinach starszego. czekalam na mlodszego synka z radoscia. starszy byl zupelnie bezproblemowym dzieckiem i mielismy niemalze sielanke rodzinna, ktora skonczyla sie w momencie urodzenia drugiego synka. mlodszy byl strasznym placzkiem jako niemowlak. do tego doszly problemy z karmieniem (spowodowane najprawdopodobniej moim stresem zwiazanym ze zdrowiem maluszka, bo urodzil sie z wada ukladu moczowego), brak pokarmu, ktorego nie chcialo przybywac chyba przez stres. przez ciagle placze mlodszego nie mialam czasu zupelnie na nic, nawet siku chodzilam z dzieckiem w nosidle. do perfekcji opanowalam robienie wszystkiego jedna reka, z dzieckiem przy piersi. nawet obiad tak gotowalam, bo inaczej sie nie dalo. przez to, ze maly byl na mnie uwieszony wlasciwie 24/dobe starszy stal sie strasznie zazdrosny, choc cieszyl sie na poczatku z braciszka. pierwsze pol roku, to byl dla mnie jeden horror i nie wyobrazam sobie nawet, co by bylo, gdybym zamiast dosc samodzielnego i kumatego 3-latka miala w domu np. 1,5-roczniaka. chyba bym skonczyla z glowa w piekarniku albo co.

        teraz chlopaki maja prawie 3 i prawie 6 lat. jest juz lepiej, bo sie nawet dosc dogaduja, starszy potrafi wymyslec fajne zabawy dla mlodszego, uwielbiaja sie razem wyglupiac no i mimo tej poczatkowej zazdrosci jest miedzy nimi chyba silna wiez. w kazdym razie zawsze jak np. jeden cos dostanie, to pyta, czy dla drugiego tez mamy, mlodszy pyta o starszego, kiedy ten jest w szkole, urodziny chca miec wyprawiane razem. poza tym takie drobne niby gesty, jak np. kiedy starszy zbieral sobie etykietki od takiego popularnego u nas sera. trzeba bylo zebrac iles tam, wyslac na podany adres i dostawalo sie pilke do skakania. pilka okazala sie ogromna i mlodszy byl bardzo zawiedziony, bo nie mial szans, zeby na niej poskakac. starszy przyniosl wtedy pilke, ktora dostal chyba 2 lata temu na urodziny, duzo mniejsza i powiedzial, ze teraz ta pilka bedzie mlodszego, zeby tez mial na czym skakac. w takich momentach serce mi rosnie, jak na nich patrze. choc kiedy sie kloca, to mam ochote lebki poukrecac czasami wink.

        niestety, rodzinnej sielanki wciaz nie mamy, bo mlodszy pozostal placzkiem i maruda. ryczy o wszystko, jeczy o byle co i ogolnie mam z nim ciezko. na poczatku chcialam trojke dzieci i gdyby mlodszy choc w polowie byl taki, jak starszy brat, to pewnie trzecie by juz bylo, albo bylabym w ciazy. niestety, odkad mam mlodszego, trzeciego mi sie odechcialo. moze za jakies 2 lata mi sie zachce, a moze juz nigdy. czas pokaze. nie zaloje, ze go mam, ale czasem mam go dosc po prostu.

        jesli chodzi o idealny wiek do dogadywania sie rodzenstwa miedzy soba, to chyba nie ma takiego. ja odkad zapamietam, najlepszy kontakt mam z siostra 12 lat starsza ode mnie. w wieku nastoletnim byl okres, kiedy dobrze dogadywalam sie tez z mlodszym o 2 lata bratem. to byl jednak przejsciowy okres i teraz znow nasz kontakt sie popsul. za to z siostra niezmiennie bliski i serdeczny kontakt.
        • eliszka25 Re: drugie dziecko po min4 latach - lepiej czy go 16.06.12, 19:28
          matko, ale byk mi sie strzelil! zaluje mialo byc smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja