tempera_tura
17.06.12, 21:23
Jak u Was i Waszych dzieci? Mój syn do tej pory zostawał z babcią nawet na tydzień i nie wspominał o nas (rodzicach) ani słowem. Nie tęsknił, nie było dramatów przy rozstawaniu itp.
Dziś pierwszy raz się popłakał, krzyczał, smucił itd. Mama mówił mi że raz na jakiś czas "przypomina" mu się że nas nie ma i się smuci. Nie płacze ale jest bliski.
Ma 2,5 roku. Teraz już tak będzie? Kiedy przywyknie i zacznie się na nowo w pełni cieszyć z czasu z babcia? Nie wiem czy mam po niego jechać i czego się spodziewać w przyszłości.
Jak było/jest u Was?