co do jedzenia w upały?

19.06.12, 21:30
czym karmić dziecko jak są takie upały jak teraz i kompletnie nie ma ochoty na jedzenie? mój synek właściwie mógłby nie jeść nic w ogóle w tej chwili... ogólnie jest bardzo wybredny, ale kilka rzeczy na krzyż je, teraz wypija butelkę mleka rano lub zjada jakiegoś owoca, zjada zupę przed spaniem, bo jest głodny po spacerze, jak wstaje nie ma mowy o zjedzeniu obiadu i ewentualnie zjada owoca. na kolację jest kasza, bo chłodniej, a i kilka godzin na zewnątrz spędza po południu, więc znów trochę tego apetytu wraca... ale kilka posiłków dziennie sobie wyeliminował, no i trochę mnie martwi, że będze niedożywiony albo cos... aha, on ma 20mies. ja go w sumie rozumiem, bo mi też się nie chce jeść, jak tak gorąco, no ale ja mogę nic nie jeść i nic mi nie będzie, a on przecież musi chociaż jakieś minimum zachować... chociaż właściwie to co on jadał do tej pory to było minimum, no ale.. wink nie może przecież chodzić całymi dniami bez jedzenia...
    • klubgogo Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 21:39
      Można, głodne dziecko zje, w upał nie musi, ważne, zeby dużo piło. Dużo wody.
    • oregano1 Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 21:41
      Zauważyłam,że mój świeży 2-latek(dzis ma urodzinki),który do tej pory był przykładem dla innych bąbli -jadł pieknie wszystko-od wczoraj przestał,2 danie(je obiady 2 daniowe z przerwa 3-4 godz,) nie podobało mu sie wcale,chociaż wczesniej podobne wsuwał jak "ta lala",nawet pozwolił niezjedzonym poczęstowac psa co do tej pory było nie do pomyslenia.Albo spowodował to panujący "gorąc",albo mój wnuczek wchodzi w fazę "niejadka"Ciezko mi będzie się z tym pogodzić bo do tej pory,nie było z jedzeniem żadnego problemu,ale wiem,że tak bywa.
    • mia_siochi Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 21:56
      Młode, małe ziemniaczki z masłem i koperkiem, do tego kubek kefiru. Wchodzi jak złoto.
      Truskawki (tak, raz zastąpiły obiad wink )
      • galwaygirl Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 23:30
        mia_siochi napisała:

        > Młode, małe ziemniaczki z masłem i koperkiem, do tego kubek kefiru. Wchodzi jak
        > złoto.
        > Truskawki (tak, raz zastąpiły obiad wink )

        nie jada ziemniakow, a truskawki, jak widzi to mi oddaje... wink (mowilam, wybredny xD) ale moze z kefirkiem przejdzie? to mam juz jakis pomyslsmile graziesmile
    • ironia-losu11 Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 22:07
      Chłodnik, jogurt z młodymi ziemniaczkami i np. jajecznicą, makaron z truskawkami i jogurtem/śmietaną, naleśniki z lodami i owocami - mało pedagogiczne, ale za to jakie dobre wink , warzywa w różnych postaciach , zupa owocowa (np. z czereśni albo wiśni), hiszpańskie gazpacho (coś w rodzaju zupy na zimno ze zmiksowanych pomidorów, papryki, ogórkow, oliwy i co tam jeszcze chcesz dorzucić). A tak w ogóle, to się nie martw - synek na pewno sie nie zagłodzi i nie będzie niedożywiony, nawet jeśli chwilowo zrezygnowal z części posiłków smile
      • galwaygirl Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 23:37
        ironia-losu11 napisała:

        > Chłodnik, jogurt z młodymi ziemniaczkami i np. jajecznicą, makaron z truskawkam
        > i i jogurtem/śmietaną, naleśniki z lodami i owocami - mało pedagogiczne, ale za
        > to jakie dobre wink
        eh, z tych dan rowniez nie jada nic... chlodnik moge sobie sama jesc (serio, ostatnio mialam caly gar dla siebie....), jajecznca od pewnego czasu fe, jak rowniez makaron, do ziemniakow i truskawek jego zdanie przedstawilam w poscie wyzej, nalesniki probowalismy wczoraj z brzoskwiniami, to brzoskwinie a i owszem- nalesnikow nie jadal nigdy... zycie byloby latwiejsze, jakby Mlody lubil bardziej zroznicowane menu... smile
        , warzywa w różnych postaciach , zupa owocowa (np. z czereś
        > ni albo wiśni), hiszpańskie gazpacho (coś w rodzaju zupy na zimno ze zmiksowany
        > ch pomidorów, papryki, ogórkow, oliwy i co tam jeszcze chcesz dorzucić).

        gazpacho musze sprobowac, chyba powinno przjescsmile
        A tak
        > w ogóle, to się nie martw - synek na pewno sie nie zagłodzi i nie będzie niedoż
        > ywiony, nawet jeśli chwilowo zrezygnowal z części posiłków smile

        i wlasnie ta nadzieja bede sie zywic rzez najblizsze upalywink
    • dzoaann Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 22:20
      jedzenie w upaly, zwlaszcza kaloryczne jest zbedne i organizm dziecka wie co robi... pilnuj, zeby pil, dawaj duzo owocow i tyle...
    • ela4591 Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 22:20
      galwaygirl napisała:

      rano lub zjada jakiegoś owoca,

      zjada OWOC, a nie owoca - matuchno kochana
      • galwaygirl Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 23:47
        wiem o tym, ale, jak z pewnoscia wiesz, wiele osob przeksztalca lub modyfikuje slowa, odmiane, pisownie, co nie znaczy, ze nie wie, jak go poprawnie uzywac. czy np u Ciebie w domu nie bylo zwrotow, slow charakterystycznych i zrozumalych tylko dla domownikow? jest roznica miedzy zrobieniem bledu, a celownym/swiadomym pominieciem zasad gramatyczno-fleksyjno-ortograficznych.
        jak ktos pisze "fejsbuk" a ne "facebook", czy inne "jor czojz" nie oznacza, ze nie zna angielskiego lub chociaz poprawnej pisowni- matuchno kochana.
        • angazetka Re: co do jedzenia w upały? 20.06.12, 09:15
          > jest roznica miedzy zrobieniem bledu, a celownym/swiadomy
          > m pominieciem zasad gramatyczno-fleksyjno-ortograficznych.

          A skąd mamy wiedzieć, że osoba odmieniająca "owoca" robi to celowo?
          • galwaygirl Re: co do jedzenia w upały? 20.06.12, 16:53
            bo chyba nikt, kto skonczyl chociaz 6 klas podst. nie mialby problemu z poprawna odmiana. rozumiem, ze byloby to slowo na poziomie "margrabia", ale "owoc" ????
    • magata.d Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 22:55
      No, ale jak cały dzień bez jedzenia? Przecież wypije to mleko/owoc, zje zupę, i kaszę? Trzy posiłki, to mało, i to jeszcze w upał? To ile on jadł posiłków, skoro poza trzema kilka wyeliminował? Jak moje dziecko tak zje, to ja uważam że to w porządku. Ale ja nie wciskam w niego dwóch dań każdego dnia, bo i tak by ich nie zjadł. Odpuść.
      • galwaygirl Re: co do jedzenia w upały? 19.06.12, 23:55
        magata.d napisała:

        > No, ale jak cały dzień bez jedzenia? Przecież wypije to mleko/owoc, zje zupę, i
        > kaszę? Trzy posiłki, to mało, i to jeszcze w upał? To ile on jadł posiłków, sk
        > oro poza trzema kilka wyeliminował? Jak moje dziecko tak zje, to ja uważam że t
        > o w porządku. Ale ja nie wciskam w niego dwóch dań każdego dnia, bo i tak by ic
        > h nie zjadł. Odpuść.
        on jada male porcje, stad tyle posilkow. normalnie je kasze, jak wstaje, potem przed spacerem drugie sniadanie, przed spaniem zupe, jak wstaje obiad, na spacerze dostaje jakas bulke/owoc, kasze przed spaniem i w lozku jeszcze butelke mleka... z tym ze, u niego czasem drugie sniadanie wyglada tak, ze wrabie samego ogora i jest happy wink albo np kaszy zje 2 lyzki, dlatego mial sporo posilkow... takim glownym, glownym posilkiem byl zawsze obiad, dzis na przyklad dostal paste na zimno i byl jeden wielki krzyk, zebym to zabrala...
        odpusic, wiem, ze musze troche, zwlaszcza, ze jak wczesniej wspomnialam, ja go doskonale rozumiem. ba. mi nawet sie nie chce jesc jak jest zimno, hehe wink takze niestety synek pod tym zwgledem wzial rzyklad z mamusi i nie dosc, ze wybredny, to jeszcze do glodomorow nie nalezywink tylko balam sie, zeby nie bylo sytuacji, ze on nic nie je, a poza tym przyzwyczaja sie do opcji, ze moze nic ne jesc, bo trudno go przestawic znow na tryb jedzacy-wiecej wink
        • magata.d Re: co do jedzenia w upały? 20.06.12, 13:45
          No i właśnie dlatego, że ma sporo posiłków, je mało. Wychodzi,że ciągle coś pojada, a nic nie zje porządnie. Sama napisałaś, że jak rano zje owoc/kasze i nic więcej do obiadu, to potem zje dużo zupy. Dla mnie do dużo lepsze niż ogórek na drugie sniadanie i dwie łyżki zupy na obiad. Wiem co mówie, bo moje dziecko też wybredne, nie chce jeść konkretnych posiłków, obiadu tylko parę łyżek (jak zupa) lub parę kęsow (jak drugie, o dwóch daniach nie ma mowy, w życiu nie zje). Dlatego ja robię dłuższą przerwę przed obiadem (nawet 4-4,5 godziny bez jedzenia) i jest lepiej. JEdzenie co 3-2,5 godziny nie każdemu odpowiada, dziecku też nie. Z tego co piszesz, wynika że ty chcesz żeby twoje dziecko jadło 5 razy dziennie posiłki, w ilości jak napisali w książce. Wyluzuj. Uwierz dla mnie, jak moje dziecko zje kaszę, zupę, kanapke na kolację to juz jest w porządku (czasem i tego nie chce, szczególnie obiadu, bywa że cały dzień jest bez obiadu, albo i dwa, bo nie chce i już). Najważniejsze że zdrowy, żywy, szczuplutki ale wysoki. Zyczę Ci więcej luzu smile
          • galwaygirl Re: co do jedzenia w upały? 20.06.12, 16:54
            smile ok, postaram siewink
    • kondolyza Re: co do jedzenia w upały? 20.06.12, 08:16
      kochana, 2 porcje mleka w tym jedno z kaszą, owoc, zupa-wszystko gra, żadne tam niedożywienie czy problem. porcja warzyw jest, porcja mleka razy 2, porcja zbożowa też więc żadnych powodów do zmartwień. dziecko samo się nie zagłodzi.

      moja 14 mcy zjada rano tylko zimny jogurt naturalny prosto z lodówki, bez owoców, wypluwa.
      potem kawałek grahamki do zupy-zupy nie zjada, mimo że chłodniki kremy itp. upalne. do obiadu kawałek pomidora, ogórki małosolne, na noc mleko.

      więc jej dieta upalna sprowadza się do małosolnych, pomidorów, ogórków, jogurtów i kawałka grahamki.
    • mama-majki Re: co do jedzenia w upały? 20.06.12, 13:55
      przerabiam ten sam problem (o ile to w ogóle jest problem)....

      własnie znalazłam takie artykuły może pomoże smile ja w każdym bądź razie spróbuje

      www.edziecko.pl/jedzenie/1,79378,5409964,Jadlospis_na_lipiec.html
      www.edziecko.pl/jedzenie/1,79378,2906293.html
      • joalma Re: co do jedzenia w upały? 20.06.12, 14:17
        u mojego synka w takie upały: wędzona ryba z lodówki i gotowany przestudzony makaron z chłodnym sosem warzywnym. od początku upałów na razie tylko to sobie życzy wink
    • camel_3d czy ty myslisz... 20.06.12, 15:23
      ze jakies dziecko zaglodzilo sie juz na smierc z wlasnej woli?

      moze nie chce, bo jak wiele mam wpychasz mu ciagle zarcie... bez zastanawainia sie czy jest glodny czy nie...

      zostaw dzieciaka w spokoju, jak bedzie glodny zje tyle ile bedzie potrzebowal.
      • magata.d Re: czy ty myslisz... 20.06.12, 15:26
        he, he, camel Ci dosadnie powiedział, to co Ci już niektóre mamy (w tym ja) wyżej delikatnie sugerowały wink
        • galwaygirl Re: czy ty myslisz... 20.06.12, 17:02
          no tak, ok, ale problem w tym, ze czesto bywa tak, ze on jest glodny, ale nie chce, bo nie ma na to ochoty i tyle... i wiem, ze tak mozna dlugo ciagnac, bo sama tak mam i rowniez jesli w domu nie ma nic, co chcialabym zjesc, to wole byc glodna, niz jesc to, na co nie mam wenywink
          on ma tak, ze nie chce jesc (np obiadu), po czym wstaje od stolu i leci w strone chlebaka, zeby dac mu kromke chleba, bo glodny.... (tzn, to tak ogolnie, nie tylko w upalywink )
          ale tak czy inaczej dziekuje wszystkim za pomysly na letnie posilki, mam nadzieje, ze cos mu z tego wszystkiego przypadnie do gustuwink smile
    • budzik11 Re: co do jedzenia w upały? 20.06.12, 17:43
      Gotuję normalnie. Jak dzieci nie są głodne to albo nie jedzą, albo jedzą mniej. Oczywiście menu jest inne niż zimą, bo gotuję sezonowe warzywa i owoce (kalafior, fasolka szparagowa, bób, zupa owocowa, makaron z truskawkami, pierogi z jagodami itp) ale nie dlatego, że jest gorąco, tylko dlatego, że są te sezonowe warzywa i owoce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja