aniasa1 24.06.12, 15:46 Bo nie ukrywam ze mi tak. miałam jescze gorsze wyobrażenia. Czesto o tym myslalam. Ciesze sie ze jednak udalo sie rozwiazac ta sprawe............ A Wy? Jakie macie odczucia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pacynka27 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 15:55 Myślę o nim od wczoraj. Tak, dobrze się stało że już nie jest bezimiennym dwulatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaturek0409 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 15:56 A czemu miało mi ulżyć? Bo wiadomo, kto zabił to dziecko i kim było? Fajnie, że znaleźli sprawców że poniosą karę,ale cierpienia i śmierci dzieciątka już nikt nie cofnie. Dziwi mnie tylko, że dopiero teraz sąsiedzi się zainteresowali skoro portret chłopca znany był w całej Polsce a podobny chłopiec mieszkał obok i przestali go widywać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 16:31 Podobny chłopiec w podobnym wieku był synkiem córki tej kobiety, więc niewykluczone że co pewien czas brała go do siebie i sąsiedzi go "widzieli", sama przyznała, że na kontrolę przez dzielnicowego pożyczyła dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
martusia81 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 15:57 Tak jakby, aczkolwiek niewiadomo kto go tak kopnal czy udezyl do tego stopnia, ze zmarl;/ pomyslcie o bolu... Jako matka niepojete dla mnie to wszystko. Matka socjopatka tak jak katarzyna w. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 16:22 nie ulżyło, bo, podobnie, jak przy Madzi z sosnowca wiedziałam, że to rodzice/rodzic jest odpowiedzialny... a policjantom dwa lata to zajęło, żenujące szkoda dziecka i szkoda, że jego ciała pozbyto się jak starej opony, to świadczy o tym, jaką wartość dla tych kretynów to dziecko miało - na poziomie śmiecia Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 16:24 Tak, ulzylo mi i to bardzo! Bo ciagle ta sprawa chodzila mi po glowie i nie dawala spokoju. Bardzo czekalam wkoncu na jakis slad. Teraz juz odetchnelam! Jeszcze tylko chodzi mi po glowie sprawa Madzi. Czekam teraz na ten final. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 16:36 jak przy Madzi z sosnowca wiedziałam, że to rodzice/r > odzic jest odpowiedzialny... a policjantom dwa lata to zajęło, żenujące Jasnowidz! Kuna jasnowidz! Jakie beda cyfry przy najblizszej kumulacji totka? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyjkama Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 16:46 Ja też poproszę te cyfry na priw, tylko nie do najbliższej kumulacji bo ta jest dla Aniasa. Na kolejną poproszę Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 16:50 aniasa1 napisała: > jak przy Madzi z sosnowca wiedziałam, że to rodzice/r > > odzic jest odpowiedzialny... a policjantom dwa lata to zajęło, żenujące : > | > Jasnowidz! Kuna jasnowidz! Jakie beda cyfry przy najblizszej kumulacji totka? Dlaczego tak się oburzyłaś? To nie ma nic wspólnego z jasnowidzeniem. Poczytaj statystyki - w przypadku śmierci/zaginięć małych dzieci winę najczęściej ponoszą (lub są zamieszani) rodzice. Niestety, taka jest smutna prawda Policjanci dobrze o tym wiedzą, tylko problem w udowodnieniu winy. Tak czuje większość myślących logicznie ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 16:58 > Dlaczego tak się oburzyłaś? To nie ma nic wspólnego z jasnowidzeniem. Poczytaj > statystyki - w przypadku śmierci/zaginięć małych dzieci winę najczęściej ponosz > ą (lub są zamieszani) rodzice. Niestety, taka jest smutna prawda dziękuję, to właśnie miałam napisać, to wynika ze statystyk właśnie, a im bardziej "zawikłana" śmierć tym większe prawdopodobienstwo, że to rodzice maczali w tym paluszki i powtórzę za tobą, taka jest smutna prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 17:01 Noemi czuc a wiedziec to roznica.......... nie oburzylam sie. raczej zdziwilam ze taka pewnosc. Mi jednak dalo to pewnego rodzaju spokoj Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 17:04 powiem ci tak, kiedy matka Madzi strzelała szopkę w TV, że jej dziecko porwał tajemniczy ktoś i napisałam na FB, żeby przestała kręcić to niektórzy wieszali na mnie psy, tydzień później musieli to odwoływać statystyki dają mi bardzo dużą dozę pewności "wiedzenia", nie czucia właśnie, jakbym czuła to bym była jasnowidzką, ale nie jestem i w dodatku wcale nie chcę być Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 17:16 eeeee, jasnowidz ma wlasnie wizje - widzenie a nie czucie.......... Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 17:18 wręcz przeciwnie, ale nie będę ci opowiadać, jak to wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 16:50 deelandra napisał(a): > nie ulżyło, bo, podobnie, jak przy Madzi z sosnowca wiedziałam, że to rodzice/r > odzic jest odpowiedzialny... a policjantom dwa lata to zajęło, żenujące Policja pewnie też widziała, nie trzeba być geniuszem, żeby na to wpaść. Brakowało tylko tożsamości dziecka i rodziców, więc teraz to się wyjaśni(ło). W pewien sposób mi ulżyło. Życia to dziecku nie wróci, ale wyjaśniła się przygnębiająca tajemnica, teraz to bardziej racjonalne i mam nadzieję, że rodzice odpowiedzą za to, co się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 18:16 nie ulżyło, bo, podobnie, jak przy Madzi z sosnowca wiedziałam, że to rodzice/r > odzic jest odpowiedzialny... a policjantom dwa lata to zajęło, żenujące serio myślisz, że policjanci tego nie wiedzieli...znaleziono martwe dziecko którego nikt nie szukał przecież to oczywiste, że był tego powód... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 08:31 deelandra napisał(a): > nie ulżyło, bo, podobnie, jak przy Madzi z sosnowca wiedziałam, że to rodzice/r > odzic jest odpowiedzialny... a policjantom dwa lata to zajęło, żenujące lol, naprawdę wiedziałaś, że to ta konkretna rodzina jest za to odpowiedzialna? trzeba było zgłosić. Odpowiedz Link Zgłoś
paartycja Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 17:23 ulgę przynosi świadomość,że te bydlaki poniosą karę co do pewności kto zabił-miałam przeczucia ale była też hipoteza,że to dziecko jakiejś wschodniej prostytutki,zabite przez bandziorów.i to też do mnie przemawiało. mam nadzieję,tak całkiem nie po katolicku,że "rodzice" zgniją w piekle zaznawszy przedtem koszmaru za życia.tego im życzę Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 24.06.12, 18:17 Niespecjalnie bo to niestety nie zmieni tego co się stało. Cieszę się natomiast, że znaleziono odpowiedzialnych za to i mam nadzieję , że zostaną surowo ukarani. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 08:44 Nie ulżyło w żaden sposób. Przez 2 lata nikt się nie zorientował, że zniknęło dziecko. Co za chory kraj!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vjann Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 09:23 święta prawda naomi - w głowie się nie mieści, że można to ukrywać tak długo.... Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 10:26 Przynajmniej teraz chłopczyk doczeka się nagrobka z pełnym imieniem i nazwiskiem. Może i zdjęcia zrobionego za życia bo to wygląda strasznie. Też się dziwię,że nikt się nie zainteresował brakiem dziecka przez 2 lata.Dla mnie to nie pojęte. Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 10:55 A mnie zastanawia jedno! Bedzin do Ślask a na calym slasku byla akcja sprawdzania dzieci/chlopcow w podobnym wieku! Wiec sie zastanawiam czy ta policja u tych "Panstwa" nie byla ? zeby pokazano im dziecko ? Ja jestem ze Ślaska i u mnie policja byla w domu! Musialam im pokazac mojego synka ktory mial wtedy 1,5 albo troche ponad 1,5 roku. Musialam go policjantom przyniesc pokazac! Wiec cos im chyba ta akcja nie wyszla albo nie sprawdzali dokladnie! Niewinnych ludzi oblecieli a do winnych napewno nie zajrzeli nawet! Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 15:23 Nie chce nikogo usprawiedliwiac, ale z tego co jest podane to ta rodzinka pokazala si ez dzieckiem swojej corki. Problem polega na tym ze nie kazdy taki 1,5-2 latek potrafi mowic wiec policjant mogl sie nie zorientowac.......... Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 16:24 No tak tylko ze akcja pokazywania dzieci trwala dluzszy czas a policja nie mowila kiedy przyjedzie. Przyjechali z zaskoczenia. Wiec co ? to wypozyczone dziecko bylo u nich kilka m-cy 24 h na dobe ? Rozumiem ze wypozyczyli syna corki do szczepienia bo to ida raz wtedy kiedy im pasuje. A policja sie nie umawiala na dzien i godzine. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 15:23 > Wiec sie zastanawiam czy ta policja u tych "Panstwa" nie byla ? ze > by pokazano im dziecko ? Rodzina pożyczyła dziecko w podobnym wieku, a ono rzecz jasna nie wygadało, że jest podstawione, bo było za małe. Policjant odnotował, że w tej rodzinie dziecko jest. Moim zdaniem, policjanci dobrze pracowali. Trudno, żeby podejrzliwie patrzyli na 40 tys. rodzin albo przy każdej wyskakiwali z blefem "coś pani kręci!", patrząc, czy się matka nie zarumieni. > Ja jestem ze Ślaska i u mnie policja byla w domu! Zostałaś uprzedzona o dniu i godzinie ich przyjścia czy przyszli z zaskoczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 16:20 Przyszli z zaskoczenia. Poprostu ktoregos dnia zadzwonili i chcieli aby im pokazac dziecko ... (wymienili imi i nazwisko dziecka) Potem pytali o sasiadow bo 2 razy u nich byli i nikt nie otworzyl. Powiedzialam ze dziecko jest ( 3 m-ce mlodszy chlopak od mojego) ale pomimo moich zapewnien ze dziecko w domu maja i tak nie do konca uwierzyli bo przyjechali znowu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 15:19 Nie ulżyło, poczułam się zdruzgotana. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 25.06.12, 16:13 tak, ulżyło, że to żaden handel dziećmi, żadne porwanie dla pedofilów itp. Natomiast wyrzucenie ciała dziecka jak śmieci jest dla mnie strasznie przygnębiające. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 26.06.12, 09:37 Nie ulżyło, nic nie zmieni tego co się stało, jedyne co jest pozytywne to to że ktoś będzie ukarany, ale winnych jest tu o wiele więcej jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d nie do konca.. 26.06.12, 09:49 skoro tak latwo mozna wykiwac organiy panstwowe, lekarzy itd... pomyslec co by bylo gdyby ta rodzina wpadla na pomysl i wyjechala za granice. zbrodnie (czy wypadek) nigdy by nie wyszly na jaw. ale NIGDY NIGDY NIGDY nie zrozumiem jednego..jak mozna wlane dzeicko.. i wogoel jakiekolwiek dziecko po prostu wrzucic do stawu..i zostawic... Odpowiedz Link Zgłoś
gaga-sie Re: nie do konca.. 26.06.12, 13:41 camel_3d napisał: . > ale NIGDY NIGDY NIGDY nie zrozumiem jednego..jak mozna wlane dzeicko.. i wogoel > jakiekolwiek dziecko po prostu wrzucic do stawu..i zostawic... > Dla mnie to też jest najbardziej poruszająca informacja, zarówno w tej sprawie, jak i w sprawie Madzi. Ta świadomość pozostawienia dziecka w stawie, czy pod kamieniami. Nie wiem co trzeba mieć z psychiką, żeby potraktować własne dziecko jak śmiecia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: nie do konca.. 26.06.12, 15:24 Te sprawy Madzi i Szymona nie są wyjątkowe, niestety. Niedawno w "Polityce" był artykuł na ten temat, tzn. na temat krzywd doznawanych przez dzieci od rodziców. Takich przypadków opisano tam wiele. Można wspomnieć choćby dzieci w beczce albo porzucane po porodzie w lesie czy na śmietnikach, albo te pobite na śmierć czy katowane latami. Panuje powszechne przekonanie "urodzi, to pokocha"... A tymczasem w niektórych wypadkach taki mechanizm zupełnie nie zachodzi. I wtedy się wszyscy dziwują i w komentarzach wypisują, że sucz, że do pierdla, że zabić taką owaką. Myślą chyba, że wybiją wszystkie sucze, a pozostała reszta będzie swoje dzieci kochała. Nie byłabym taką optymistką w kraju, gdzie jest państwowy nakaz rodzenia, jak się już w ciąży jest. Pozwoliłabym na wolny wybór w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
makacjam25 Re: nie do konca.. 27.06.12, 12:20 Myślą chyb > a, że wybiją wszystkie sucze, a pozostała reszta będzie swoje dzieci kochała. N > ie byłabym taką optymistką w kraju, gdzie jest państwowy nakaz rodzenia, jak si > ę już w ciąży jest. Pozwoliłabym na wolny wybór w tej kwestii. Mieszkam w UK, gdzie aborcja jest legalna. Myslisz, ze tutaj nie ma dzieci w domach dziecka? Ze nie ma wyrzucanych na smietnik? Katowanych? Sa !!! A aborcja daje przyzwolenie gowniarzom, na olewanie antykoncepcji (gdzie antykoncepcja jest darmowa!!!) i skrobanie sie na potege, ot tak, bo przeciez to legalne, czyli... normalne. Nienormalni ludzie sa wszedzie i ani darmowa antykoncepcja ani legalnna aborcja niezapobiegnie niestety temu bestwialstwu. Uswiadamiac, uswiadamiac i jeszcze raz uswiadamiac ! Teraz sasiedzi placza, mowia, ze to sucz, ale gdyby glosno powiedziala, ze usunela ciaze, bo nie chciala tego dziecka, tez by byla morderczynia, gdyby dziecko oddala do adopcji tez bylaby wrachowana, zimna. I ja wiem, ze adopcja, nawet aborcja bylaby lepsza dla tego dziecka, ale wieksza czesc tego porabanego spoleczenstwa nie, cokolwiek by sie nie stalo i tak doszyja swoja metke. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 26.06.12, 17:10 Ulżyłoby mi, gdyby się okazało, że cała sprawa była bajką sfingowaną dla sensacji przez cynicznych dziennikarzy i w rzeczywistości żadnego zabójstwa nie było, żadne dziecko nie zostało zamordowane. To byłby jeden jedyny przypadek, gdyby mi ulżyło. Ale raczej nie ma na co liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
oregano1 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 26.06.12, 21:24 Nie chciałam czytać i nie czytałam ,tego co poniżej,opuszczałam ten wątek.Jestem w szoku,co się dzieje,że tak wiele tragedii w naszym społeczeństwie dotyka bezbronnych dzieci.Dzisiaj dowiedziałam się,że Mały cierpiał przed śmiercią ,normalnie ,nie moge sobie z tym poradzić,mam wnuka w podobnym wieku, którego kocham ponad życie i nie wyobrażam sobie,zeby mu się stała najmniejsza krzywda.Nie moge pojac tego okrucieństwa.Gorzej co z naszymi służbami pomocy społecznej ,to twór dla grupy osób,której płaci państwo za nic nierobienie,jak ci ludzie mogą funkcjonować ,spać,żyć,wiedząc,że nie sprawdzili "ileś tam sytuacji"co z ich sumieniem-tragedia.Wiem,że ich jest mało,ale nie wyobrażam sobie jak można dopuścić,żeby "wywiad środowiskowy" nie wykrył nieprawidłowości.Co za sąsiedzi?jak tak można?!!Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.sarabella wywiad środowiskowy to bzdura 27.06.12, 08:39 tak sie oburzacie na sąsiadów. W mojej klatce mieszka 3-latek - gdybym go samego na ulicy zobaczyła to bym go nie poznała. Po prostu. Więc nie wieszajcie tak bardzo psów na sąsiadów. Co do wywiadu środowiskowego: wiecie jak on wygląda? Pracownik MOPSu dzwoni do delikwenta, umawia się na dzień i godzinę, przychodzi o oznaczonej godzinie, rozmawia z delikwentem który mówi mu to co chce powiedzieć (oczywiście pod odp. karną, ale jak sprawdzić ukryte dochody np.?), zapisuje i wychodzi. Nie ma prawa zapytać o nic sąsiadów, delikwent jest w stanie przygotować mieszkanie do wizyty (np. ukryć wartościowe rzeczy, żeby się nie wydało ze kasę jednak ma). I co? I nic. Ustawa jest tak debilnie skonstruowana. Wg mnie wywiad środowiskowy to bzdura, którą można by sobie podarować bo i tak nic z niego nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: wywiad środowiskowy to bzdura 27.06.12, 10:39 Zgadzam się z Tobą. Sąsiedzi mają swoje życie, swoje problemy, swoją pracę zawodową. Jeżeli nie było słychać krzyków, pijaństwa jak sama opieka społeczna stwierdziła nie było, oboje pracowali (czy też dorywczo) to sąsiad mógł domniemywać że wszystko w porządku. Nie wiem czy pamiętacie, ale jak się pojawiały pierwsze informacje o znalezionym chłopcu były one z wyraźną sugestią, że dziecko raczej z lepszego domu, zadbane, nie było innych urazów świadczących np. o regularnym katowaniu, ładne ciuszki. Sama na oko znam tylko dzieci z własnego piętra, przy czym np. na ulicy z inną osobą niż sąsiadka pewnie bym je niespecjalnie skojarzyła, wszystkie małe dzieci są mniej więcej do siebie podobne, za wyjątkiem może wyjątkowo urodziwych/szpetnych czy w inny sposób się wyróżniających. Rzygać mi się chce jak tak piszą o sąsiadach, następnym razem nawet pełen dobrej woli sąsiad w ogóle nigdzie nie zadzwoni żeby nie musiał wysłuchiwać : "a czemu dopiero teraz", " jak śmiał wychodzić do pracy/sklepu w innych godzinach niż sąsiadka wychodziła z dziećmi i ich nie kojarzyć" i inne tego rodzaju brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo A jednak tak. 27.06.12, 13:23 "Więc nie wieszajcie tak > bardzo psów na sąsiadów." Owszem na sąsiadach można w tym przypadku wieszać psy. Znam miasto, znam ulicę, znam kamienicę- tam wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą- zwykła ludzka znieczulica i brak reakcji ze strony ludzi. To nie jest moloch w Warszawie, gdzie sąsiedzi z naprzeciwka może tylko z nazwiska się znają. Odpowiedz Link Zgłoś
fazlik Re: A jednak tak. 27.06.12, 13:44 Tak bardzo mi ulżyło, że dowiedziąłam się, że dziecko cierpiało kilka godzin, co za głupi post, aż brak mi słów. Co do sąsiadów, to Polska jest krajem, gdzie wyrośliśmy w przeświadczeniu, że kto donosi ten zły. Za komuny tak było i u starszych ludzi tak pozostało. Gdybym ja widywała sąsiadkę, która ma dziecko i nagle zaczyna ona przez dłuższy czas chodzić sama, bez dziecka, to bym się zapytała: co się dzieję z dzieckiem. Gdyby mi mówiła, że w szpitalu itd. a dziecka nie byłoby przez kolejne dni, tyg, miesiąc. Zadzwoniłabym na policję. Niestety niektóre kobiety mają cieczkę 24h dzień w dzień i swoje dzieci mają gdzieś lub mają silne zaburzenia emocjonalne i często nie była to ich wina, a wina środowiska, że tego nie zauważyła. Tak jak np. tu nasygnale.pl/kat,1025343,title,Matka-wypchnela-dzieci-z-15-pietra-Mialam-ich-dosc,wid,14705926,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: A jednak tak. 27.06.12, 20:41 > Tak bardzo mi ulżyło, że dowiedziąłam się, że dziecko cierpiało kilka godzin, c > o za głupi post, aż brak mi słów. Sory ale glupia to Ty sama jestes bo kontekstu ni ezlapalas. A post krotki byl 3 zdaniowy. I to Cie przeroslo nawet. Wiec napisze drugi raz Tylko dla Ciebie: ja mialam gorsze skojarzenia, np dziecko z handlu. Bto ze cierpialo ( i to nie kilka godzin jak mowisz a kilka dni to wiedzialam od poczatku) to oplakalam duzo wczesniej. Czytaj Rozumuj Odpisuj! Odpowiedz Link Zgłoś
panna.sarabella Re: A jednak tak. 27.06.12, 14:45 wiesz co, ja mieszkam w 20tyś. mieście, w moim 4-piętrowym bloku są 4 klatki, a i tak nie znam dzieciaków nawet z widzenia. Wiec gdyby ktoś mi powiedział ze mogłam skojarzyć - otóż nie, ja nawet bym nie skojarzyła ze jakies dziecko przestałam widywać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jednak tak. 27.06.12, 15:57 W sumie trzeba mieć świetną pamięć aby pamiętać wszystkie dzieci z jednej ulicy, w dodatku w takim wieku gdzie kilka miesięcy i powierzchowność może się dość sporo zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: A jednak tak. 01.07.12, 14:23 A byłeś na tej ulicy- mieszkałeś w Będzinie ? Znasz ludzi ? Wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: A jednak tak. 30.06.12, 20:39 No fakt, ja bym może skojarzyła , że przestałam widywać dzieci bywające u mnie na klatce (wnuki sąsiadów, są u nich praktycznie codziennie, a ja wpadam na nich raz na tydzień-dwa) ale szanse na to, że rozpoznałabym je na jakimkolwiek zdjęciu są bliskie 0. I faktem jest, że żadna świetna pamięć wzrokowa i nadzwyczajne wścibstwo jakiejkolwiek sąsiadki po fakcie nikomu życia by nie przywróciła. Więc może nie ma sensu jeździć po tych sąsiadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: A jednak tak. 01.07.12, 14:30 Nie "jeżdżę" po sąsiadkach, nie twierdzę, że łatwo jest rozpoznać to dziecko na zdjęciu- stwierdzam fakt- dziecko zniknęło i jakoś wszyscy łatwo dali się zbyć. Wścibstwo to nie moja domena ale.....gdyby nagle znaleziono zwłoki dziecka do których nikt się nie przyznaje, a w tym samym mniej więcej czasie zniknęło dziecko sąsiadów to jednak by mnie to zastanowiło- co najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jednak tak. 01.07.12, 15:40 To Ty jesteś sąsiadką która teraz dała znać o całej sprawie? Czy też zwykła plotkarą? Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: A jednak tak. 01.07.12, 14:22 No widzisz ty piszesz o sobie- ja piszę o ludziach z tej ulicy i konkretnie z tej kamienicy- i nie wymyślam czegoś z sufitu- piszę jak to tam wygląda bo wiem- reszty się domyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A jednak tak. 27.06.12, 15:56 Skąd to wiadomo? Ty też jesteś jedną z owych sąsiadek skoro niby tak świetnie jesteś zorientowana? Odpowiedz Link Zgłoś
justek1 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 28.06.12, 09:30 Dobrze, że mordercy zostali zatrzymani. Mam teraz nadzieję na sprawiedliwy proces i wysokie kary, chociaż z tego co pamiętam "matka" czterolatka utopionego w Wiśle została uniewinniona, więc w naszym państwie trudno o sprawiedliwość. A co do chłopczyka, nie, wcale mi nie ulżyło. Czytam i słucham o tym jak konał w męczarniach, o tym że wcześniej ta k.... pastwiła się nad nim, patrzę na moja dwuletnią córeczkę i nie moge sobie wyobrazić cierpienia tego dziecka i pojąć jak można być takim zwyrodnialcem. gdyby w Polsce była kara śmierci, to ja mogłabym ją wykonać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 28.06.12, 15:07 Widocznie były poważne przesłanki dla policji i prokuratury, specjalistów zajmujących się takimi sprawami aby ją uniewinnić, a Ty wiesz wyłącznie tyle ile wyczytałaś o tej sprawie kilka lat temu w "Fakcie". I do Twojej wiadomości, nie tylko została uniewinniona, ale także dostała odszkodowanie. Widocznie prokuratura się pomyliła, wiele takich pomyłek jest i będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
justek1 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 29.06.12, 09:06 Widocznie były, może teraz też będą... Jakbym nie doczytała kiedyś w "Fakcie" jaki będzie finał tej sprawy, to zgłoszę się do Ciebie, jako najlepiej poinformowanej w każdym temacie. Ton Twoich wypowiedzi pozostawię bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 28.06.12, 14:26 nie wiem, dlaczego miałoby ulżyć. dziecko jak nie żyło, tak nie żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatin Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 01.07.12, 00:39 Nie, a dla czego miałoby mi ulżyc? gdyby dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku... gdyby go szukano, a tak, co ma przynieśc ulgę? Że matka zakatowała 2-letnie dziecko? Że tak długo cierpiało? A jeszcze wszyscy są winni...mops, policja, przychodnia, sąsiedzi, pani ze spożywczego..., wszyscy, tylko mmamusię się oszczędza w komentarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 01.07.12, 15:19 Czytaj, Rozumuj, Odpisuj Wiekszosc to potrafi. Nie pytalam o odczucia wzgledem cierpienia........... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatin Re: Chlopiec z Cieszyna - ulżyło Wam? 01.07.12, 18:04 "Bo nie ukrywam ze mi tak. miałam jescze gorsze wyobrażenia. Czesto o tym myslalam. Ciesze sie ze jednak udalo sie rozwiazac ta sprawe............ A Wy? Jakie macie odczucia?" - kto to napisał? chyba nie ja. Rozumuję, że dla ciebie to tylko zagadka kryminalna i wyszło na twoje. Nie musisz odpisywać. Odpowiedz Link Zgłoś