Ulubione ubranie mojej córki...

24.06.12, 21:48
Moja córka uwielbia tylko legginsy.Ewentualnie takie legginsy do kolan. Żadnych spodni (nawet dresowych), spodenek, spódnic.
Rozumiem, że jest Jej w tym najwygodniej ale co rano ten sam cyrk.
Dziś dała się namówić na krótkie spodenki i sama mówiła że są bardzo wygodne, ale jutro do p-kola mają być legginsy.telko tenisówki.
Czy minie ten etap? Wasze dzieci też tak mają?
Nauczyłam się już olewać komentarze innych mam, że 30 st na dworze a moje dziecko w getrach i tenisówkachsmile
    • ella_nl Re: Ulubione ubranie mojej córki... 24.06.12, 21:55
      ella_nl napisała:

      >
      > ltelko tenisówki.
      Miało być: to samo z butami. Żadnych sandałek tylko tenisówki.
    • slonko1335 Re: Ulubione ubranie mojej córki... 24.06.12, 22:29
      Mojej nie mija niestety...na szczęście nosi legginsy każdej długości.
      • merci77 Re: Ulubione ubranie mojej córki... 24.06.12, 22:46
        u nas prawie tak samo, legginsy najlepsze, dresow nie znosi, spodnie ubierze czasem ale tez wybrane, z 10 sukienek i z 12 spodniczek lezy w szafie i za chiny nie ubierze, rano wybiera bluzki,majtki,skarpetki...sandaly nosi smile w dodatku nie da sobie uczesac kitka,warkocza, wiecznie rozpuszczone "piora" ,wlosy sie kreca i po jakims czasie wyglada jak czupiradło, dodatkowo nie zalozy spinki by nie wlazily na oczy.
        • ella_nl Re: Ulubione ubranie mojej córki... 24.06.12, 22:48
          Z włosami było u nas tak samo, ale podpatrzyła u dziewczynek z p-kola ładne spinki i gumki i problem zniknął.
          • merci77 Re: Ulubione ubranie mojej córki... 24.06.12, 22:53
            a mojej nie obchodzi,ze inne dziewczynki noszą spinki,gumki,tez widzi, ale w nosie to masmile
            spinki i gumki ma, ale lezakująsmile
    • illegal.alien Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 07:50
      Ciesz sie, ze nie kalosze i przeciwdeszczowka wink Moje dziecko ma swoje zdanie na temat ubran, nie ubierze sie w nic innego niz to, co sobie wymyslila. No i przy 30 stopniach ostatnio maszerowala w kurtce przeciwdeszczowej na polarze i kaloszach - jak lubi, to prosze bardzo.
    • mood_indigo Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 09:24
      smile Mogłabym sama założyć taki wątek. Teraz jest faza na legginsy właśnie, ale muszą być do kostek, jak są w praniu akurat - mogą być rajstopy i tylko (!) rajstopy. Na dwór daje się ubrać jak człowiek, pod warunkiem, że to są długie spodnie, w domu niech sobie łazi w rajtach.
      No i koszulki: zmieniane 5 razy dziennie. Komoda z ciuchami jest w ciągłym użyciu, heh. Liczę na to, że jej się znudzi, nie zabraniam, niech się przebiera bo robi to sama, więc przy okazji szkoli się przed przedszkolem smile
    • angazetka Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 09:29
      A na czym polega niewłaściwość lubienia legginsów?
      • mood_indigo Legginsy. 25.06.12, 09:31
        U nas polega na tym, że bywa w nich za gorąco i bywają w praniu smile
        • melancho_lia Re: Legginsy. 25.06.12, 10:24
          He, he dokładnie.
          na dodatek dla mojej córki istnieje tylko sukienka z krótkim rękawem, chocby i na zewnątrz było -30 to będzie awantura ze ona chce sukienkę z krótkim rękawem.
      • ella_nl Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 15:02
        angazetka napisała:

        > A na czym polega niewłaściwość lubienia legginsów?

        Na niczym.
        Jestem ciekawa, czy inne dzieci też tak mają, ale widzę że nie jestem samasmile
        Szkoda, tylko czasem tych wszystkich innych ubrań, których córka nigdy nie założy.
    • thorgalla Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 10:27
      Maja córka ma fazę na sukienki i spódnice.
      I na ozdoby we włosach bo wcześniej to za cholere nie chciała big_grin
      • paliwodaj Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 15:04
        u mojej corki istnieje zasada " tylko nie spodnie i spodenki" Krolewny tego nie nosza.
        I nie ma mocnych . Gdy sama zakladam spodnie, ona mnie pyta " mama, czy ty jestes krolewna?"
        • ella_nl Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 15:08
          big_grin
        • ophelia78 Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 17:00
          Powiedz, ze jesteś królewiczem big_grin
        • silje78 Re: Ulubione ubranie mojej córki... 28.06.12, 20:16
          big_grin u nas codziennie po przedszkolu zakłada sukienkę balową ksieżniczki, ostatnio kupiłam jej śnieżkę na wyprzedaży i tą też nosi :d do tego korona, różdżka i pląsa po domu wink
          • monisienek Re: Ulubione ubranie mojej córki... 29.06.12, 11:05
            Ha ha haaa...

            A u mnie I-DEN-TY-CZNIE!!! Też mam pełnoetatową wystrojoną księżniczkę. smile
        • zuwka Re: Ulubione ubranie mojej córki... 02.07.12, 08:55
          o paliwodaj, możemy sobie podać rękę smile tekst, że "księżniczki tego nie noszą" słyszę bardzo często. Ostatnio tak wiało, a ona skręciła mi awanti o sukienkę na ramiączkach... księżniczkową
    • marika012 Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 17:46
      Moja z kolei tylko sukienki i spódnice. Spodnie i leginsy są ble...
    • klubgogo Re: Ulubione ubranie mojej córki... 25.06.12, 17:56
      Do przedszkola musi byc sukienka, którą długo i starannie wybiera, ale nie awanturuje się, jeśli w deszcz proponuję spodnie. Na plac zabaw wie, że najlepiej w spodniach/spodenkach. Wystarczy wytłumaczyc, że na dworze jest upał i najlepsze będą szorty i koszulka na ramiączkach. To ja decyduję, czy mi dziecko zmarznie, bo chce spódniczkę na mróz, albo się zgrzeje , bo na 32 stopnie wymyśla półbuty. Córka decyduje w kwestii krojów, kolorów, wybierając ubrania w sklepie, zawsze pytam, które woli.
    • minerwamcg Re: Ulubione ubranie mojej córki... 28.06.12, 19:23
      U nas tolerowane są dwie, słownie dwie sukienki i od biedy jedna spódniczka. Poza tym królują portki. Bojówki, dżinsy, szorty - byle były wygodne. Dziewczyna jest raczej z gatunku "Kaśka Wybijokno", więc jej ten styl pasuje - ale dość mamy już tekstów "o, jaki dzielny chłopczyk!"
    • silje78 Re: Ulubione ubranie mojej córki... 28.06.12, 20:11
      a ja się nie dziwię. legginsy są miękkie, wygodne i można wybierać w kolorach. moja córka też je bardzo lubi i ma kilkanaście par. do tego ładna tunika i można skompletować strój od średnio eleganckiego do sportowego/domowego. przyznam, że ja najczęściej córkę ubieram tak na codzień.
      a jak jest bardzo ciepło to są krótsze legginsy. co do trampke, moja córka do przedszkola chce tylko trampki, żadnych sandałów bo wkurza ją piasek. tak samo na placu zabaw, trampki lub kryte buty.
    • amarulla Re: Ulubione ubranie mojej córki... 29.06.12, 00:26
      Tymek co rano wyciąga kalosze, kapelusz / czapkę z daszkiem, po czym przychodzi w tym cudnym zestawie (+ majtki i koszulka w której śpi) do mnie oznajmiając, że jest gotowy do wyjścia... a, i jeszcze kąpielówki musialam schować, bo notorycznie ściągał spodnie, majtki i zakładał kąpielówki, bo 'w paski' wink raz nawet poszedł w tych majciochach na spacer bo nic innego nie dał sobie założyć...
      wolałabym już legginsy ;p
      • joalma Re: Ulubione ubranie mojej córki... 29.06.12, 08:36
        a u nas przejściowo była wielka moda na aplikacje na ubrankach, synek nie włożył niczego gładkiego. Każda koszulka, spodnie, skarpeki musiały mieć: dinozaura, potwora, ewentualnie pojazd lub znaną postać z bajki, inaczej nie było mowy o założeniu. na szczęście na razie minęło.
        upodobanie do spinek do włosów i kolczyków też przeżyliśmy wink)))
    • pszczolka1020 Re: Ulubione ubranie mojej córki... 29.06.12, 10:48
      Hej, tak czytam o waszych córeczkach i ich dylematach ubiorowych, ja mam to samo z moim synkiem, od roku ( a ma teraz trzy latka) sam wybiera sobie rzeczy,teraz już da się przekonać do wielu rzeczy ale na początku był bardzo uparty i chciał krótkie spodnie i koszulki z krótkim rękawem nosić non stop, jako jedyny w przedszkolu chodził całą zimę w krótkim rękawku, inne dzieci miały coś na długi a mój wiecznie na krótki, ale za bardzo z nim nie walczyłam, pozwoliłam żeby sam sobie wybierał, oczywiście w granicach rozsądku, nie krótkie spodnie w zimie, wolałam to niż poranne kłótnie co ma włożyć, taki model z niego, dobiera sobie kolor skarpetek do koszulki , bo te nie pasują mamo, czasami się uśmieję z niego, ale czasem wyprowadza mnie z równowagi, jak wybiera koszulkę 15 minut. Jedno widzę , że z czasem przekonuje się do różnych ciuchów, bluzy przez głowę , bo wcześniej jak bluza to tylko na zamek z kapturem itp. Tak że mam nadzieję , że z wiekiem dojrzeje do innych rzeczy. Z kolei starszy to włoży wszystko co mu dam, pozdrawiam
    • monisienek Re: Ulubione ubranie mojej córki... 29.06.12, 11:13
      U mnie podobnie się zaczęło ostatnio... Jako, że ja zawsze przygotowuję wieczorem rzeczy do ubrania, to rano starsza zaczęła się buntować: "Mamo, ja nie chcę ubierać tej brązowej sukienki..."
      Po rozmowie okazało się, że nie ubierze jej ani jutro, ani pojutrze, ani nigdy i nigdzie, więc do szafy i czeka na młodszą.

      Natomiast nie mam problemu, żeby starsza (4,5 lat) sama wybierała sobie ubrania, o ile:
      - robi to wieczorem, a nie rano (bo nie ma czasu, poza tym siostra śpi w pokoju), jak chce, to niech pamięta wieczorem - po kilku razach już pamięta
      - ubranie jest adekwatne do pogody

      Ustaliłyśmy to od razu na początku i nie mam teraz problemów. Pani w przedszkolu się nieco dziwiła czasami, ale uświadomiłam ją o co chodzi, więc już się nie dziwi.

      I wszyscy są zadowoleni. smile
      • paliwodaj Re: Ulubione ubranie mojej córki... 29.06.12, 16:04
        a ja moja chce przyzwyczaic do spodni. Corka chce, jak sasiadka chodzic na gimanstyke, ale nie moze w spodnicach i sukienkach.
        Probowalam namowic ja do spodenek , ale sie poddalam, ona ma jakad blokade psychiczna przed spodenkami. Niby zalozyla, ale nie chciala w nich wyjsc z domu, plakala , a pozniej poszla na gore i wrocila w spodnicy.
        Domyslam sie ze to jaj minie ok 10 roku zycia ;-(
        • mamatin Re: Ulubione ubranie mojej córki... 01.07.12, 00:52
          moja ma ostatnio fazę na kieszenie. dobre jest wszystko co ma 2 kieszenie, w które mozna wpakować ręce.
        • monisienek Re: Ulubione ubranie mojej córki... 02.07.12, 14:14
          Ale co za problem z gimnastyką?

          Albo ubierze spodnie i pójdzie albo nie ubierze i nie pójdzie. Koniec tematu.
          Skoro płacze, to nie ubierze i nie pójdzie.

          Nie przejmowac się za bardzo, to samo przejdzie. Im więcej awantury, tym dłużej te cyrki trwają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja