amy.27
25.06.12, 07:44
Mam pytanie - kiedy jest sens uczyć dziecko witania się? Mój synek ma dwa lata - jak wychodzimy to super się żegna, daje każdemu łapkę, robi papa, albo buziaka - zależne oczywiście od sytuacji i stopnia zażyłości z gościem.
Natomiast słowo dziękuje czy dzień dobry nie przechodzi mu przez gardło - nawet jak przychodzimy np na spotkanie rodzinne - lata po domu, poznaje gdzie jest i nie za bardzo interesuje go przywitanie się z kimkolwiek. WIem że jest malutki, dlatego nie wiem czy z uporem maniaka uczyć - w końcu to podstawy, czy odpuścić.
MNie osobiście irytują dzieciaki, nie wiem już powiedzmy 4 letnie które stoją w progu i nie potrafią wykrztusić "dzień dobry". Nie chcę przegapić momentu, jednocześnie nie chcę go męczyć jeśli jest za mały.
Kiedy jest sens wprowadzać takie podstawowe zasady? Teraz nawet jak próbuję go zatrzymać i przekonać do powiedzenia dzień dobry to ucieka - ale nie ze wstydu tylko po prostu jest zaaferowany ze jest w nowym miejscu i chce wszystko oglądać. W jakim wieku wasze dzieci zaczęły sie witać i ile trwało nauczenie ich tego? Bo tak sobie myślę że skoro żegna się jak cywilizowany człowiek to witać też powinien się umieć