w przedszkolu od początku na 8h

26.06.12, 11:20
Corka idzie we wrzesniu do przedszkola. Duzo osob radzi zeby dziecko na poczatku posylac tylko na pare godzin. Nawet wychowawczyni tez tak proponowala. Ale co jesli rodzic nie moze?Ja pracuje do 16, do przedszkola mam 5 minut drogi. Raczej nie uda mi sie nikogo znalezc zeby dziecko wczesniej odbieral. Moge wziac sobie 1, gora dwa dni wolnego i ewentualnie wychodzic z pracy godzine wczesniej. Ale ogolnie dziecko i tak juz na starcie byloby caly dzien w przedszkolu.
Czy sa tu mamy, ktore od poczatku posyłały dzieci na cały dzien? Jak wasze dzieci to przyjęły?
    • mruwa9 Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 11:33
      tragedia.
      Wez koniecznie wolne na pierwsze dni. Jestes samotna matka? Jesli nie, niech tata tez sie zmobilizuje i wezmie kilka dni wolnego.
      • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:08
        Mam mezasmile jakbysmy sie sprężyli to moglibysmy tylko tydzien odbierac corke wczesniej (wziac wolne na te dni). ale czy tydzien tez by wystarczyl..
        • melancho_lia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:25
          Spokojnie, nie panikuj. Wiele dzieci bez szkody dla ich psychiki i rozwoju zostaje na pełen etat od razu. Ważne żebyście Wy do tego podchodzili spokojnie. A jakies zajęcia adaptacyjne będą?
          • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:44
            melancho_lia napisała:

            > A jakies zajęcia adaptacyjne będą?

            Jestesmy wlasnie po pierwszych. Bedą jeszcze w sierpniu. Ogolnie az tak sie nie boje, tylko wszyscy zachecaja do wczesniejszego zabierania..
            • melancho_lia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:47
              a ja uwazam, że lepiej od razu w miarę na pełen czas zostawiać. Nie mąci się potem dziecku w głowie. No ale tu wiele zalezy od dziecka. Zostawałaś w sali czy mały zostawał sam?
              • mruwa9 Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 14:25
                nic sie nie maci, za to umozliwia miekki start. Syna zostawialam od razu na pelna dniowke (tak, polskie przedszkole i ten sam kit wciskany rodzicom przez personel, ktory cytujecie) i to byla tragedia, co rano histerie i wczepione w moja nogawke dziecko, jakbym je na galery skazywala. Corki mialy dwutygodniowy okres adaptacyjny, przez pierwsze dni chodzilysmy tylko na 2 godziny, a ja zostawalam z nimi przez caly czas, potem tez na 2 godziny, ale wychodzilam po chwili. krotki czas pobytu w przedszkolu pozostawial dzieciom niedosyt (nie zdazyly sie wybawic ), wiec tym chetniej wracaly nastepnego dnia, zeby dokonczyc przerwana zabawe, jednoczesnie oswajajac miejsce, personel i pozostale dzieci. Potem nie mialo dla nich wiekszego znaczenia, czy odbiore je po dwoch godzinach, czy po szesciu, a caly proces adaptacyjny odbyl sie zupelnie bezbolesnie.
                Zostawianie dziecka od razu na pelna dniowke to jak rzucanie osoby, ktora nie potrafi plywac , na gleboka wode i oczekiwanie, ze musi sobie poradzic.
                Nie robi sie tego wlasnemu dziecku sad
                • melancho_lia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 14:38
                  Można dziecko odpowiednio przygotować. Opowiadać o przedszkolu pokazywać, a przede wszystkim nie panikować samemu. jakoś moje dzieci nie wczepiały się we mnie w panice, nie płakały w przedszkolu (corka marudziła przez pierwsze dni po drzemce). No faktycznie wielką krzywdę im wyrządzono.
                  W naszym przedszkolu większośc dzieci (zdecydowana większość) szybciutko się zaaklimatyzowala. Moze Ty nie potrafiłaś się z dzieckiem rozstać i stąd dorobienie ideologii do krótszych pobytów?
                  • mruwa9 Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 19:19
                    Mozna przygotowac? Tylko czesciowo.
                    Przypknij sobie swoje pierwsze tygodnie po orodzie. Czy mozna sie bylo przygotowac NAPRAWDE do macierzynstwa? Do krzyczacego niemowlaka, wiszacego calymi dniami na piersi (o ile karmilas), do tego, ze kazdy inny pacjent po operacji brzusznej w szpitalu moze odpoczac i dojsc do siebie, a poloznicy, obolalej po cesarce czy wymeczonej po 30-godzinnym porodzie przynosza noworodka i z marszu kaza sie nim opiekowac? Bylas tak naprawde niewyspana, mialas baby blues? Doswiadczylas takiej autentycznej bezsilnosci, nie mogac pomoc placzacemu godzinami niemowlakowi z kolka? Czy naprawde da sie do tego teoretycznie przygotowac? Bo moim zdaniem- nie. Trzeba doswiadczyc na wlasnej skorze, nawet, jesli przed porodem wydawalo ci sie, ze pozjadalas wszystkie rozumy i bylas swietnie przygotowana teoretycznie, obczytana i uzbrojona we wszelkie gadzety.
                    Tak samo z przedszkolakami in spe- mozna je przygotowac tylko czesciowo, uprzedzic, ale dzieci dopiero na wlasnej skorze doswiadcza, co znaczy pelny etat w przedszkolu, wsrod obcych ludzi i w obcym miejscu, do ktorego nawet nie zdaza sie przyzwyczaic, tylko zostana porzucone same.
                    I chyba zartujesz, ze nie potrafilam sie rozstac z dzieckiem, pracowalam od 4.miesiaca po porodzie i zupelnie nie jestem typem matki-kwoki, ktora najchetniej trzymalaby dziecko pod kiecka do pelnoletnosci.
                    • melancho_lia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 19:49
                      Jeżeli sama postrzegasz przedszkole jako ciemne straszne, obce miejsce to się nie dziwię, ze dziecko Ci płakało.
                      jak matka jest źle nastawiona to i dziecko będzie się bało.
                      jakoś u nas w przedszkolu najbardziej płaczliwe i trzymające się spódnic matczynych były te dzieci z którymi to rodzicowi było trudno się rozstać.
                      • mruwa9 Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 21:53
                        znowu pudlo: sama poszlam do przedszkola jako dwulatka (repetowalam w maluszkach) i mam bardzo fajne doswiadczenia wlasne jako przedszkolak (moja pamiec siega bardzo daleko i swietnie pamietam ten okres). Jestem wielkim zwolennikiem przedszkoli, co nie przeszkadza mi jednoczesnie widziec w tym wszystkim dziecka i jego uczuc, jak ono moze postrzegac cala sytuacje . Po prostu od zawsze mam bardzo mocno rozbudowana empatie i potrafie wczuc sie w sytuacje innych ludzi, a zwlaszcza wlasnych dzieci. takie to dziwne?
                        (moje najmlodsze dziecko poszlo do przedszkola w wieku 15 miesiecy i dzieki adaptacji, o jakiej pisalam wyzej, obylo sie bez jednej lzy)
                        • melancho_lia Re: w przedszkolu od początku na 8h 27.06.12, 07:20
                          Moje dzieci poszły do przedszkola a wczesniej do żłobka na pełen etat od razu. I jakoś tez nie płakały przy rozstaniu i chętnie chodziły. Też mam rozwiniętą empatię i wiem, ze krzywda im się nie stała.
                • ma_niusia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 14:58
                  mruwa9 napisała:


                  > Zostawianie dziecka od razu na pelna dniowke to jak rzucanie osoby, ktora nie
                  > potrafi plywac , na gleboka wode i oczekiwanie, ze musi sobie poradzic.
                  > Nie robi sie tego wlasnemu dziecku sad


                  Nie jestem psychologiem, ale nie porównywałabym tych dwóch rzeczy. Tzn. zależy od przygotowania do tego przedszkola. Ok, nie wszystkie dzieci są po żłobku, dla niektórych przedszkole to pierwsze rozstanie z mamą. Ale mając do dyspozycji: książeczki, filmy o przedszkolu, zajęcia adaptacyjne, możliwość codziennych spacerów w okolice przedszkola, możliwość zapisania dziecka na jakieś inne zajęcia gdzie przez okres wakacji np. będzie pozostawał w grupie dzieci bez mamy. Najważniejsze jest jednak i kluczowe nastawienie Rodziców. Jeśli ci się nastawiają na problemy, prowadzą dziecko z bólem serca i sami niemal płaczą, to jak to dziecko odbiera wyjście do przedszkola? Jak karę jakąś! W przedszkolu początki mnie dopiero czekają, ale przeżywałam to "rozstanie" kiedy Młody szedł do żłobka, więc znam to z doświadczenia!

                  Ja nie jestem wyrocznią i nie wiem czy to ma odniesienie do KAŻDEGO dziecka, czy rzucacie dzieci na głęboką wodę, ale po zastosowaniu najróżniejszych dostępnych sposobów i własnym pozytywnym nastawieniu to nie musi być żaden problem.
                  Mój Syn (choć momentami się smuci, że będzie tam bez mamy, ale bez scen) nie może się doczekać kiedy pójdzie do przedszkola, juz wybiera jaki będzie miał worek na kapcie i czego ciekawego się tam nauczy smile
                  • ma_niusia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 15:36
                    Dla rozluźnienia atmosfery dodam historyjke opowiadaną nam na zebraniu przez przedszkolną panią psycholog.
                    W ramach przygotowania dziecka do przedszkola rodzice oczywiście powiedzili mu, że po wakacjach pójdzie do przedszkola. No i dzieciak spokojnie, z uśmiechem powędrował 1 września, był cały dzień, super się bawił, wrócił. Następnego dnia mam go budzi do przedszkola, a on zdziwiony odpowiada:
                    - Przecież już byłem.

                    Mój Syn w ramach przygotowania do przedszkola (mimo że żłobkowy i całe dnie beze mnie) był wczoraj z wizyta u mnie w pracy, żeby zobaczył, że mamy praca jest daleko (godzina dojazdu), że jest tam nudno, nie ma dzieci ani zabawek, że nie ma obiadku i cały dzień by tu nie wytrzymał jakby zamiast do przedszkola miał chodzić z mamą do pracy wink Sprawdził na własnej skórze, przyznał mi rację, chce od września chodzić (nie iść wink) do przedszkola.
            • emuriel Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 14:07
              czy to przedszkole na Bródnie w Warszawie? Tak pytam bo mi sie terminy zajeć adaptacyjnych skojarzyły i to odradzanie zostawiania na cały dzień od poczatku wink
              My ściągniemy na pierwszych kilka dni babcię albo sami weźmiemy urlop ale to tylko pierwszy tydzień później będzie w przedszkolu jakieś 8,5 h. Teraz mlody chodzi do prywatnego żłobka i tam tez tak zrobiliśmy - kilka pierwszych dni był odbierany wcześniej a potem juz normalnie. Zresztą szybko sie zaadaptował.
    • ma_niusia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 11:44
      Mój będzie tak chodził. Ale ja właśnie jestem samotną matką. Poza tym mój jest "żłobkowy" więc pozostawanie w "instytucji" ma już obczajone, choć dotąd był w prywatnym klubiku kameralnym gdzie jest w sumie 10 dzieci, a w przedszkolu w grupie 25... tu ma 4 ciocie w przedszkolu 1 nauczycielka...
      Tak, biorę 2 dni wolnego na wszelki wypadek, ale idzie na 10 (a nie 8 godzin, bo 8 ja pracuję, z dojazdem po godzinę w jedna stronę) godzin, pierwsze dwa dni będę w pogotowiu pod ręką po prostu. Zresztą w naszym przedszkolu wszyscy, nawet dyrektorka, radzili od początku zostawiać dzieci na tyle czasu ile docelowo mają być, żeby im nie mieszać w głowie, że jak to dziś po zupie odbieramy a potem już po drzemce, a potem po podwieczorku a w końcu docelowo to o 17ej... i dziecko nie ma stabilności i pewności bo nie wie ile tu będzie siedzieć. Coś w tym jest. Oczywiście to zależy od dziecka, jak dotąd nigdy nie było w grupie dzieci pod czyjąś opieką to nie wiadomo jak będzie, ale nasze panie z przedszkola powiedziały, że dadzą sobie radę, że one takich "pierwszych dni" to przezyły już tysiące i w 99% umieją sobie znimi radzić, a w sytuacji naprawdę krytycznejk zawsze dzwonią do rodziców smile
    • aniakoles Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:13
      obie córki od początku zostawały na 9 godz. w przedszkolu. młodsza wcześniej chodziła do opiekunki, też na 9 godz. oboje pracujemy i nie było innej możliwości. córki w pierwszym miesiącu ok, dopiero potem były małe dramaty rano, już w przedszkolu. trwało to ok. tydz. przy odbieraniu tez płacz-bo nie chciały wychodzić jeszczewink
    • melancho_lia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:24
      Moi od początku na pełen etat chodzili. Starszak to takie cygańskie dziecko- wszędzie by został byleby były dzieci i zabawki- zero problemów.
      Młodsza chodził wczesniej do żłobka, więc w przedszkolu tez większych problemów nie było.
      • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:47
        Ogolnie corka codziennie jest 8 godzin u babci. Wlasnie ok 4 jest odbierana, tak jak bedzie z przedszkola. Dlatego myslalam ze tak bedzie chodzic. Ale nawet wychowawczyni zacheca do wczesniejszego odbioru to sie troche zmartwilam.
        • melancho_lia Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:48
          To że wychowawczyni zachęcała to dziwne.
          • joanna_poz Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 13:25
            u nas wychowawczyni wręcz odradzała.
            stwierdziła ze dziecko od razu przyzwyczaja się do określonego trybu dnia, a rozwiązanie typu: "najpierw się odbieramy wczesniej po kilku godzinach, a potem to już full etat" - moze być wrecz odbierane przez dziecka jako kara.
            stwierdzila, ze bedziemy się martwic, jesli dziecko eweidentnie od początku żle by znosiło ten całodzienny pobyt.
            ale się nie bylo potrzeby, takze od poczatku syn był nawet ciut ponad 8 godzin.

    • slonko1335 Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 12:52
      U nas też wszyscy zachęcali do odbierania wcześniej w tych pierwszych dniach i tak rzeczywiście było 99 procent rodziców tak zrobiło i odbierało po obiedzie przed drzemką. Jak możecie ten tydzień wygospodarować żeby dziecko wcześniej odbierać to tak bym zrobiła choćby właśnie ze względu na to, że w przedszkolu zostawać dłużej będą pojedyncze sztuki i takim musi być bardzo niefajnie jak widzą, że większość idzie do domu a one nie. Pierwsze dni przedszkola to najczęściej ogromny stres dla dziecka, nawet jak ono nie wyje, wyje 90 procent pozostałych...
      • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 13:06
        A co potem z nastepnym tygodniem? juz na 100% bedzie musialo chodzic na 8h.. Sa rodzice ktorzy moga stopniowo wydluzac ten okres.. u nas to nie mozliwe, po tygodniu na gleboka wodesmile mam nadzieje ze dziecko rozumie to wtedy i latwiej sie przystosowuje. Moja mama za to uwaza ze panikuje i od razu powinnam corke dac na 8h tak jak kiedys to sie robilosmile
        • bbuziaczekk Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 13:10
          Moj bedzie chodzil od poczatku na 7 godzin. Od 1 dnia. Bedzie chodzil od 8 do 15
        • slonko1335 Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 13:12
          Mój też po tygodniu na pełen etat poszedł, 1 września był w czwartek, w czwratek i piątek poszedł do obiadu, w poniedziałek został na drzemkę i odebrałam od razu po zupie, wtorek też z tego co pamietam(we wtorek zaczęły się schody-spodziewałam się że tak będzie po dniu wktóym zostanie na drzemkę) a potem już normalnie po podwieczorku był odbierany. Masz tydzień to przez ten tydzień stopniowo wydłużaj czas. Większość rodziców nie może sobie pozwolić na wolne tak długo a wiec po tygodniu już sporo dzieci zostawać będzie na dłużej.
    • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 13:09
      czekam jeszcze na wpisy rodzicow, ktorzy zostawili dziecko na dluzej w pierwszych dniachsmile
      • mood_indigo Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 13:22
        Napiszę Ci jak były n-el przedszkola i matka trzylatki debiutującej we wrześniu: jeśli dziecko od początku musi zostać na cały dzień, to po prostu musi i tyle. Przygotuj malucha na to, wytłumacz i nie stresuj się bardziej, niż zwykle stresuje się matka świeżego przedszkolaka (czyli i tak już na maksa). Ja też doradzałam rodzicom, by - jeśli maja taką możliwość - stopniowo wydłużali czas pobytu w p-lu, ale myślę, że ten "krótszy" pobyt też musi być w miarę porównywalny do docelowego, właśnie po to, żeby nie mieszać. "Krócej" czyli godzinkę - półtorej, a nie 4 godziny wcześniej.

        Wdech, wydech. Będzie dobrze! smile
      • male_a_cieszy Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 13:50
        Moja córa od razu zostawała na 8h. Że tyle czasu spędzi w przedszkolu wiedzieliśmy już wcześniej. Zaopatrzyliśmy się w taką książeczkę i pokazywaliśmy małej co będzie się w przedszkolu działo. Jest tam też pokazane, że niektóre dzieci wychodzą z przedszkola przed leżakowaniem, a niektóre dopiero później, więc od razu mówiliśmy jej, że ona będzie właśnie odbierana później. Że będzie jadła podwieczorek, potem trochę się pobawi i my po nią przyjdziemy. Rozmawialiśmy spokojnie, bez przekazywania dziecku jakichś lęków. Młoda od pierwszego dnia zostawała w przedszkolu chętnie i płacz jak się pojawiał to właśnie przy odbieraniu bo chciała być jeszcze bo np. ulubiona koleżanka jeszcze jest. W ogóle to Młoda czuła się taka wyróżniona, że już może chodzić do przedszkola, bo tłumaczyliśmy jej, że nie wszystkie dzieci mogą tam chodzić bo niektóre są za malutkie i trzeba być odpowiednio dużym.
        • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 14:11
          male_a_cieszy napisała:

          > Moja córa od razu zostawała na 8h. Że tyle czasu spędzi w przedszkolu wiedzieli
          > śmy już wcześniej. Zaopatrzyliśmy się w taką książeczkę

          Tez mamy ta ksiazeczke, mysle ze jest bardzo dobra i pomaga przekazac dziecku to co najwazniejszesmile
      • joxanna Re: w przedszkolu od początku na 8h 27.06.12, 13:56
        ja zostawiałam moje dzieci od razu na cały etat (bo chodziły tak od 8 do 15.30-16), żeby od razu załapały o co chodzi. Nie przypominam sobie żadnych dramatów. Dużo dzieci tak robiło.

        Natomiast znajoma czekała, aż dziecko samo zechce zostać na leżakowanie - i nie zechciało do dziś. Przez rok tata nie pracuje, zeby dziecko odbierać o 13 z przedszkola. To jest jedyna para, którą znam, która sobie może na to pozwolić, chociaż ja w ich sytuacji uważałabym, że nie mogę sobie pozwolićsmile
    • klubgogo Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 13:56
      Dziecko oddałam na placówki w wieku 11 m-cy, stopniowo od 2 godzin zaczynając, więc gdy jako 3-latka przechodziła do przedszkola, po 3 zajęciach adaptacyjnych i 2-letniej praktyce w pierwszy dzień poszła na 4 godziny, w drugi zastrzegła, że ma byc cały dzień i tak zostalo, czyli 8 godzin.
    • mw144 Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 14:18
      Chodziło od początku na 8 h, bo inaczej wyło, że za krótko. I tak czasem był problem, żeby wyrwać z przedszkola.
    • camel_3d przezyje.. 26.06.12, 14:56
      moje bylo od 10 miesiaca zycie w zlobku na 8 godzin..7,5 i ma sie dobrze...
      byly 2 okresy kiedy byl po 5 godzin..ale to wyjatki,
    • piccola_donna Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 14:59
      Nasz syn chodził od pierwszego dnia na 8 godzin.

      I powiem Ci jedno: zalezy od dziecka.

      Generalnie z opinii psychologa, ktora prowadziła spotkanie dla rodziców "nowych dzieci" i nauczycielek przedszkola chłopcy adaptują się gorzej.Statystycznie oczywiście, nie ejst to regułą.
      Mój syn nie płakał, to taki "amerykanin" zawsze zapytany o samopoczucie mówi "świetnie" nawet jak wymiotuje wink
      Nie plakał, ale wychowawczyni powiedziala że był tak smutny az sie serce krajalo.
      Bylo jeszcze ciepło więc odbieralam go z ogrodu- siedział taki spokojny, grzeczny, czasem coś rysował. Cały czas w jednym miejscu. No kupka nieszczęścia

      Trwało to kilka dni. Potem zaczał mówić ze nie chce chodzić. Pytalismy czemu, to odpowiedzial że się boi jak dzieci tak placzą, bo czy to znaczy że cos im się dzieje złego i jemu też się to stanie?


      Tłumaczylismy że dzieci płacza bo tęsknią za rodzicami, ze może wczesniej nie rozstawały się na taki czas z mamą i tatą.

      Po ok 1,5 tygodnia problemu juz nie było.

      Jednak drugi raz bym tak nie postapiła.
      Nie pozowliłabym żeby tak się smucił 8 godzin.
    • aaola moj od razu.... 26.06.12, 15:23
      zostawał po 8h tyle że sam chciał Jak przyszłam w pierwszy dzień wczesniej to kazał mi iść bo przyszłam za wczesnie Miał wtedy 3.5r Najchętniej by zamykał przedszkole smile dzieci są różne Moze u ciebie tez tak bedzie
      powodzenia
    • mama-ola Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 15:49
      Moje dziecko poszło od razu na 8 godzin i kwadrans (przedszkole blisko pracy).
      Synek to dobrze zniósł, bo jest otwarty, pogodny, ekstrawertyczny na maksa.
      Mnóstwo zależy od usposobienia dziecka smile Oby Twoje dobrze się tam czuło,
      a wytrzyma i 8 godzin.
    • jestem_fajnou_mamou Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 18:34
      Ja mam dylemat o tym, ze dobrze, żeby odbierać szybciej i potem wydłużać czas pobytu, ale tez, ze lepiej, żeby dziecko od początku przebywało tyle ile ma docelowo przebywać. Głowa mała. Pewnie zależy od dziecka.
      Polecam serwis przedszkolak.pl dla zestresowanych mam (takich jak ja) smile
      • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 27.06.12, 08:46
        jestem_fajnou_mamou napisała:

        > Ja mam dylemat o tym, ze dobrze, żeby odbierać szybciej i potem wydłużać czas p
        > obytu, ale tez, ze lepiej, żeby dziecko od początku przebywało tyle ile ma doce
        > lowo przebywać. Głowa mała. Pewnie zależy od dziecka.
        > Polecam serwis przedszkolak.pl dla zestresowanych mam (takich jak ja) smile

        TO TAK JAK JAsmilesmile
    • bozia_prus Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 19:53
      hej, hej
      dziś byłam na zebraniu w p-kolu i sama dyrektorka zachęcała aby wrzesień potraktować jako okres adaptacyjny. Z rodzicami dzieci przychodzą 27, 28, 29 sierpień, następnie już normalnie. Ja planuje pierwszy tydzień 2 do 3 godzin, później jak będzie ok. to trochę dłużej.
      Jeśli Twoją córka zajmuje się Babcia to chyba nie będzie problemu aby tydzień czy dwa przychodziła wcześniej po wnuczkę do p-kola.
      • saszanasza Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 20:39
        dzieci są różne...są takie które pomimo okresu adaptacyjnego przez kolejne pół roku kurczowo wczepiały się w spodnie rodzica tuż przy sali przedszkolnej a są takie, które bez problemów adaptowały się w przedszkolu...nie wiem jakie predyspozycje ma twoja córka ale myślę że tydzień czasu w zupełności wystarczy aby dziecko "wprowadzić" w funkcjonowanie przedszkolne...czy dziecko się zaadoptuje zależy tak naprawdę od dziecka, jego psychiki, osobowości.
        • saszanasza dodam.... 26.06.12, 20:43
          że poświęciłabym ten tydzień na wcześniejszy odbiór i uważam że na tym koniec...dziecko niestety musi przyzwyczaić się do nowych realiów bo nie ma wyjścia...Ty jedynie możesz starać się tłumaczyć mu zaistniałe zmieny.
    • frestre Re: w przedszkolu od początku na 8h 26.06.12, 20:58
      synek jako 3,5 latek pierwsze dni zostawał do 15.00
      nawet przez myśl mi nie przyszło odbierać wcześniej...np przed spaniem
      tak wygląda dzień w p-lu, że u nas było spanie, więc nie ma co mieszać
      po kilku dniach był ryk....że chce być później odbierany, bo po 15.00-tej idą do innej grupy...a tam inne zabawki i jest suuuper!

      miał kryzys kilkudniowy w grudniu, ale niewielki i minął
      grunt to pozytywne nastawienie! i powtarzanie...jutro będzie lepiej wink jeśli początki nie będą kolorowebig_grin
    • ola33333 Re: w przedszkolu od początku na 8h 27.06.12, 07:28

      moja poszla w wieku 2 i pol roku do przedszkola, pierwszy miesiac byla krocej, a potem to juz od ok. 9:00 do 16:30. Bardzo chetnie chodzila i chodzi do przedszkola i problemow nigdy nie bylo choc jako dwulatka i trzylatka byla bardzo zmeczona po poludniu, bo w przedszkolu nie chciala czesto spac i zasypiala mi w samochodzie o tej 16:30.
    • pagaa Re: w przedszkolu od początku na 8h 27.06.12, 08:18
      hej, każde dziecko jest inne i niestety nie przewidzisz jak akurat Tweoje zareaguje, ale trzeba samemu podejść do tematu pozytywnie, z usmiechem opowiadać o przedszkolu, pokazać wcześniej i w ogóle, mój też idzie od września, ale mam nadzieję, że trafi mu się w grupie chociaż jeden kolega ze żłobka, zawsze to raźniejwink a z doświadczenia sąsiadki: jej córka pierwsze dwa czy trzy tygodnie pięknie chodziła, od razu jej sie spodobało, ale potem już zabawki się oklepały, dotarła do niej szara rzeczywistość i w tym trzecim, czy czwartym tygodniu zaczęły się histerie "ja nie chcę" , "zabierz mnie do domu" ryki i kwikiuncertain przeszło oczywiście, ale widzisz, czasem nie początki są najgorszeuncertain
      • mama9908 Rady dla rodziców 27.06.12, 08:48
        RADY DLA RODZICÓW
         Nie przeciągaj pożegnania w szatni; pomóż dziecku się rozebrać, pocałuj je i wyjdź.
         Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu; jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.
         Nie obiecuj: jeśli pójdziesz do przedszkola, to coś dostaniesz; kiedy będziesz odbierać dziecko możesz dać mu mały prezencik, ale nie może to być forma przekupywania.
         Kontroluj się co mówisz. Zamiast: już możemy wracać do domu, powiedz: teraz możemy iść do domu. To niby niewielka różnica, a jednak pierwsze zdanie ma negatywny wydźwięk.
         Nie wymuszaj na dziecku, żeby zaraz po przyjściu do domu opowiedziało, co wydarzyło się w przedszkolu, to powoduje niepotrzebny stres.
         Jeśli dziecko przy pożegnaniu płacze, postaraj się żeby przez kilka dni odprowadzał je do przedszkola tato, rozstania z tata są mniej bolesne.
         Pamiętaj: żegnaj i witaj dziecko zawsze z uśmiechem!
        • mama9908 Będę przedszkolakiem 27.06.12, 08:50
          Będę przedszkolakiem – R. Dąbrowska
          - Dokąd dzisiaj, mamusiu, pójdziemy na spacer?
          - To na razie niespodzianka.
          Ale poznasz już niedługo miejsce bardzo ciekawe, w którym stale będziesz bywał. Tam z innymi dziećmi będziesz się bawił, śpiewał, rysował, jadł posiłki i odpoczywał.
          -Czy może już się domyślasz, jak to miejsce się nazywa?
          -To przedszkole!
          -Tak, Karolku, to przedszkole, do którego będziesz wkrótce chodził. Są tam też inne dzieci, którym na wesołych i ciekawych zabawach czas szybko leci. Chcesz poznać przedszkole? wejdźmy więc do środka....
          -Witam cię, Karolku, w naszym przedszkolu. Jestem nauczycielką, która dziećmi się opiekuje, kiedy ich mama i tata pracuje. Mam na imię Maria, lecz dzieci do mnie mówią pani Marysia. Umówiłam się z twoja mamą, że pokażemy ci przedszkole dzisiaj.
          -To jest szatnia, takie miejsce w przedszkolu, gdzie wszystkie dzieci zostawiają swoje kurtki, płaszczyki, czapki i bereciki. To tutaj pantofle zmieniają i buty w swoich workach wieszają. Popatrz, tutaj są szafki –jest ich tyle, ile wszystkich dzieci.
          -A jak swoje szafki poznają?
          -Mądre pytanie, Karolku. Każdy przedszkolak ma na swojej szafce znaczek. Znaczki są różne: zwierzęta, pojazdy, zabawki, czasem napisane są nazwiska i imiona dzieci. Po wybranym przez siebie znaczku poznasz, która szafka jest twoja.
          -To jest sala zabaw. Tutaj wszystkie dzieci się bawią, pracują, psocą, rozmawiają i z klocków domy układają. Słuchają też baśni i bajek, pomagają sobie w różnych sprawach i kłopotach nawzajem.
          -Cześć, jestem Justynka, a to Jaś i Weronika.
          -A ja nazywam się Karolek
          -Przyszedłeś poznać nasze przedszkole? pokażemy ci więc salę i o przedszkolu wszystko ci powiemy.
          -Tutaj jest nasz kącik klocków, z których domy budujemy. Pomysłów mamy wiele i gdy tylko wielki dom powstanie jest on dla nas jak nowe mieszkanie.
          A tu jest kącik pluszaków, takich misiów do przytulania dla wszystkich dzieciaków. Kiedy zatęsknisz za rodzicami lub będzie ci źle, do pluszaka zawsze przytulić możesz się.Obok jest królestwo lalek. Razem z Weroniką gotujemy im obiady, przebieramy, kładziemy spać i cały czas o nie bardzo dbamy.
          Dalej jest kącik z pojazdami, łódkami, ciężarówkami, samolotami i pociągami. Kiedy karetki jadą, to dzieci rączki na uszy kładą. Pani woła: „Gwałtu, rety!, a my na to: „Zdarzył się wypadek, niestety”.
          Troszeczkę ciszej jest w kolejnym kąciku, gdzie książek jest bez liku. Znakiem sowy oznaczone są trudniejsze gry i zabawy. Znajdziesz tu domina, historyjki z obrazków do układania, puzzle i łamigłówki oraz labirynty do rysowania. Czasami coś może być trudne do rozwiązania, wtedy z panią Marysią siadamy i nad naszą zagadką wspólnie się zastanawiamy.
          A tutaj można znaleźć kredki, farby, plastelinę, kartki, nożyczki, klej i modelinę. To miejsce – kącikiem plastycznym zwane – jest bardzo przez nas lubiane. Tu malujemy, rysujemy, wycinamy, a potem naszymi dziełami salę ozdabiamy.
          Andrzej, Krzyś, Marysia „muzykują” nie od dzisiaj. Wzięli właśnie z szafek instrumenty, grają na nich i śpiewają, bo rodziców występy wkrótce mają. Kiedy pani na pianinie gra, każdy z ochotą śpiewa „tra la la”. I tańczy przedszkolnego walczyka lub w takt melodii wesoło bryka.
          A gdy słońce pięknie świeci, do ogrodu idą dzieci – maluszki, średniaki i starszaki. Wszyscy razem się bawimy i biegamy, bo jak bracia i siostrzyczki się kochamy.
          Po powrocie z ogrodu, przed obiadem, łazienkę odwiedzamy, gdzie włosy czeszemy i ręce dokładnie myjemy.
          Ręczniki na znaczkach takich samych, jak w szatni wieszamy i tylko w swój ręcznik po myciu się wycieramy. W łazience są umywalki i ubikacje niziutkie, by z nich mogły korzystać dzieci malutkie.
          Karolku, pierwszego września w przedszkolu na ciebie czekamy i mile cię tutaj przywitamy. Pamiętaj, ze każda pani w przedszkolu jest przyjacielem dziecka. W potrzebie pomoże, pochwali przytuli. I będzie z tobą i innymi dziećmi przez cały czas, zanim rodzice z przedszkola nie odbiorą was. Dzień z kolegami szybko ci upłynie, a gdy do domu wrócisz, opowiesz, co robiłeś, jak wesoło się bawiłeś, czy kłopoty jakieś miałeś, czego się nauczyłeś i o czym rozmawiałeś. Noc prześpisz, a rankiem, kiedy słońce znów zaświeci, do przedszkola wrócisz, tak jak inne dzieci.
          W przedszkolu, Karolku, możesz spotkać:
          -Panią dyrektor, która całym przedszkolem kieruje
          -Panie nauczycielki, które z dziećmi pracują
          -Panią która zakupy robi dla dzieci
          -Panie, które o czystość dbają
          -Panie, które w kuchni posiłki dla dzieci przygotowują
          -Pana dozorcę, który przedszkola w nocy pilnuje, a czasem popsute zabawki i sprzęty dla dzieci zreperuje.




    • mamciunia_kamciunia2 Re: w przedszkolu od początku na 8h 27.06.12, 15:20
      bjedne to twoje dziecko ja bym mojego syncia nie zostawiła w przeczkolu nawet na minute a co dopiero na osiem godzin przeczkole to najmniej odpowiednie miejsce dla dziecka miejsce dziecka jest przy matce a nie w przechowalni
      • mama9908 Re: w przedszkolu od początku na 8h 17.08.12, 23:06
        szkoda mie Ciebie i Twojego dziecka
    • pinkdot Re: w przedszkolu od początku na 8h 18.08.12, 08:10
      Moj syn 3 dni byl nieco krocej w przedszkolu, potem zostawal juz od 7 do 15.30. Nie bylo problemow z placzami i tesknota.
      • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 18.08.12, 13:32
        Po waszych wypowiedziach postanowila wziac 2 dni wolnego i maz 2 dni zeby wczesniej odbierac corke i stopniowo wydluzac czas w pierwszym tygodniu. Kolejny niestety juz na 8 h.
        • naomi19 Re: w przedszkolu od początku na 8h 18.08.12, 20:40
          Tylko namieszasz dziecku w głowie. Tak małe dzieci rozumieją to tak- mama odbiera mnie coraz później, przyjdzie taki dzień kiedy mnie nie odbierze. Takie dzieci zawsze będą miały taki lęk w tyle głowy. Najlepiej ustalić godziny i poinnformować dziecko- wytłumaczyć plan dnia, i w którym momencie mama na pewno się zjawi. To daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Moja trzylatka rok temu taką instrukcję dostała, teraz po roku, nie potrafi się doczekać września, żeby spotkać swoich przyjaciół, jako jedyne dziecko z grupy nie płakało, od początku dobrze się bawiła, wiedziała dokładnie dlaczego tam się znalazła, co tam będzie robiła, jakie są plusy i minusy oraz KIEDY PRZYJDĘ.
          Spytałam córkę dlaczego inne dzieci płaczą w przedszkolu, córka powiedziała: boją się, że mama po nich nie przyjdzie, ale ja wiem, że ty po nie zawsze przyjdziesz mamo, szkoda, że oni tego nie wiedzą smile
          To zdanie wszystko ilustruje.
    • wrzesniowamama07 Re: w przedszkolu od początku na 8h 18.08.12, 21:15
      Mój synek poszedł do przedszkola jako 4latek, pierwsze dwa dni do obiadu, potem już na cały etat. Mógł iść od razu na cały, ale była adaptacja na którą chodził z nianią, więc bez sensu było ich trzymać osiem.

      Najważniejsze to umówić się z dzieckiem, kiedy się ma spodziewać odbioru - ja np. mówiłam, że zje podwieczorek, jeszcze się trochę pobawi i przyjdę po niego (odbieram ok. 16.00). Jeśli kiedyś miał pretensje, to o to że "dopiero się zacząłem bawić i już muszę wychodzić?" wink
      • twitti Re: w przedszkolu od początku na 8h 19.08.12, 12:30
        Myslalam o tym jak lepiej, ale jesli wychowawczyni radzi zeby wydluzac czas to chyba wie lepiej niz ja. A przynajmniej taka mam nadzieje. Staram sie jej tlumaczyc ze pierwszy tydzien bedzie krocej a potem juz do 16
        • naomi19 Re: w przedszkolu od początku na 8h 19.08.12, 20:45
          Bo dla wychowwczyni jest lepiej, jak zabierzesz dziecko wcześniej, to chyba logiczne, ale dla niektórych to zbyt brutalna prawda big_grin .
    • claara77 Re: w przedszkolu od początku na 8h 19.08.12, 22:58
      My specjalnie na tę okazaję odkładamy urlop. Mąż bierze urlop na początku września i będzie odprowadzał synka przez pierwszy tydzień i odbierał przed spaniem, potem ja biorę dwa tygodnie urlopu i to ja będę go odbierała przed spaniem - w sumie trzy tygodnie mamy na przygotowanie małego do szoku przedszkolengo smile...
      W naszym przedszkolu powiedziano, że dwa, trzy dni to bez sensu bo dziecko nie załapie o co chodzi tylko będzie się martwić że jest coraz dłużej i kiedyś w ogóle nie wrócicie ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja