karolina17w
27.06.12, 17:54
Mój sn ma 3 lata, chodzi do grupy maluchów (są tam dzieci w wieku od 1,5 roku do ok 3 lat).
W przeciągu ostatnich dwóch tygodniu 2 razy pogryzł go ten sam chłopiec. O ile za pierwszym razem wychowawczyni była zdziwiona, bo syn nie płakał ani nie skarżył się to dziś nie zdążyła temu zapobiec. Syn ma porządnego siniaka ok. 4 na 5 cm.
Z relacji wychowawczyni syn bawił się jakąś zabawką, tamten chłopiec podbiegł i zaczął mu wyrywać. Mój się nie dał więc tamten w odwecie go ugryzł.
Matka chłopca została poinformowana o tym incydencie. Zdaniem wychowawczyni ten chłopiec stwarza problemy - jest nadpobudliwy, często gryzie dzieci ale to go nie usprawiedliwia (moim zdaniem). Dodatkowo opiekunka grupy mówiła mi, że starają się by inne dzieci mimo wszystko (dla świętego spokoju = by nie zostały pogryzione) oddawały wyrywane zabawki przez tego chłopca, co moim zdaniem też nie do końca jest sprawiedliwe.
Mój syn nie jest przebojowy. Tłumaczę mu, by oddawał innym gdy go zaczepią, ale on nie rozumie/nie umie.
Nie wiem co robić w takiej sytuacji?