koala0405
05.07.12, 18:05
Dzisiaj wybrałam się z dziećmi na basen. Nie dotarłam, bo wyciągając dwulatka z auta zauważyłam, że jest dziwnie rozpalony. Wróciłam do domu, zmierzyłam mu temp i miał 39 stopni. Poszłam do lekarza bo od wczoraj nie miał apetytu. Okazało się, że to jednak zapalenie gardła i dostał antybiotyk. Na dworze żar się leje z nieba, temp 35 stopni a mojemu synkowi nadal rośnie temp. Ma już prawie 40 stopni. W domu ciepło, maluch marudzi. Co robicie w takich sytuacjach?