odpychanie mamy

25.06.04, 14:57
Mam kolezanke (nie ma netu , wiec tak w jej imieniu) Ma ogromny problem jej
syn 2,5 roku od jakiegos czasu ok roku jest bardzo przywiazany do taty .
Wrecz chorobliwie , tylko Tata tata przytuli , tata przyjdzie w nocy ,
ubierze nakarmi itp Dochodzi do sytuacji ,ze kiedy mama bierze go na rece on
ja bije i odpycha krzyczac tata .Czy ktos mial podobna sytuacje lub slyszal o
czym takim . Nie musze chyba mowic ,ze dziewczyna jest przejeta i jest jej
poprostu przykro . Pozdrowienia
    • gonia1000 Re: odpychanie mamy 25.06.04, 15:06
      Ha, ja mam podobny problem, ale w przypadku teściowej. Mały widzi ją raz w
      tygodniu, ale wtedy chce tylko do Niej na ręce.Mnie odpycha i płacze jak go
      biorę, no to sobie wyobraź jak mi jest przykrosmile w dodatku teściowa zawsze
      jeszcze dowali,ze to dlatego,ze on kocha tylko babcię i wszystkim to pokazuje w
      taki sposób: Trzyma Go na rękach i mówi: chcesz iśc do mamusi? i depreche mam
      potwornąsmile No ale nie przejmuję się, dziecko ma różne etapy w życiu. Wierzę,że
      koleżance jest przykro,ale myśle, że to minie. Gorszy jest problem gdy dziecko
      chce tylko mamę i mamę, wtedy nawet do kibelka nie może mama spokojnie pójść.
      • marianna72 Re: odpychanie mamy 25.06.04, 20:43
        Do Verdana
        Mama rowniez nie przebywa z dzieckiem bo maly chodzi do zlobka ( chociaz mama
        nie pracuje) Maly poszedl do zlobka kiedy mial 1.5 a problem zaczal sie jakis
        miesiac wczesniej . Wiec nie jest to chyba spowodowane niewidzeniem taty bo
        mama tez nie jest specjalnie obecna .
        Pozdrowienia
    • polusiewka Re: odpychanie mamy 25.06.04, 15:37
      Moja 2,5 letnia córka podobnie zachowuje sie w przypadku swijej mamy
      chrzestnej, kiedy ona do nas przychodzi ja schodzę na drugi , a czasami nawet
      myślę, że i trzeci plan. Na początku strasznie mnie to wnerwialo i byłam wręcz
      zazdrosna, ale potem przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku ,że to ja
      zachowuję się jak dziecko , będąc zazdrosną o tą relację między nimi. Teraz po
      prostu towarzyszę im , nie narzucając się za bardzo, a czasami jest to po
      prostu moment kiedy można odetchnąć od dziecka, bo bawi się z ciocią. Twojej
      koleżance radziłabym żeby starala sie uczestniczyć w zabawach męża i syna ,
      ale nic na siłę i nie ma co sie przejmować,
      • verdana Re: odpychanie mamy 25.06.04, 19:06
        A czy tata często zajmuje się dzieckiem? Bo jesli cały dzień pracuje, a tylko
        czasem bywa w domu, to reakcja synka jest dla mnie zrozumiała. Paradoksalnie,
        tata jest dla niego gościem (jak teściowa i mama chrzestna). Przez krótki czas,
        gdy tata jest, chce go mieć dla siebie i maksymalnie wykorzystać.
        Jesli tata jest długo w domu, to rozwiązanie oczywiście odpada. A jak jest w
        sytuacji mama+inna osoba? Chce do mamy, czy nie?
    • adrianna_c Re: odpychanie mamy 25.06.04, 20:10
      Mam w domu to samo tylko że synek odpycha tatę i tylko mnie pozwala cokolwiek
      przy sobie zrobić; gdy chce to zrobić tata - odpycha go, krzyczy, bije płacze...
      Trwa to już jakiś czas, ale mam nadzieję, że niedługo minie. Dodam że jestem w
      domu z synkiem, a tata pracuje więc syn prawie cały swój czas spędza ze mną.
      Powiedz koleżance, że dzieci po prostu tak mają, za jakiś czas sytuacja może
      być odwrotna. Pozdrawiam! Ada - mama Michałka
      • gusia29 Re: odpychanie mamy 25.06.04, 22:22
        Ja mam to samo co Adrianna, tez czekam, az mlodemu przejdzie zachwyt mama i
        wreszcie tata bedzie cos mogl z nim robic, a ja sobie odpoczne wink
Pełna wersja