czy rzeczywiście jest problem??

16.07.12, 12:20
Witam. Wiem że było tysiąc takich tematów ale...

Rodzina mojego męża uważa że moje dziecko (skończone 2 lata) ma jakieś problemy z zębami bo jeszcze jej nie wyszły dwójki dolne ( ma już jedynki górne i dolne, dwójki górne, a przez ostatnie 3 tygodnie wyszły trzy czwórki i idzie ostatnia) i że trzeba ją wysłać na badania (igła, prześwietlenie itd). Moim zdaniem jest to chore żeby ją tak męczyć, bo w końcu zęby wychodzą a że nie po kolei to już chyba taka jej uroda.
Potrzebuje kilku słów otuchy, nic więcej.

Dodam że córce zęby zaczęły wychodzić coś koło 15 miesiąca, więc późno. Ma już ich w końcu 9. Byłam z nią u dentysty przed pierwszymi urodzinami i kazała czekać. To samo mówi nasz pediatra, ale mam już dosyć zrzędzenia rodziny i sama zaczynam wierzyć że coś jest nie tak.
    • 2plusik Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 13:04
      Skoro dentysta i pediatra mówią, że nie masz się czym martwić i czekać, to tak zrób!!! smile

      A słowa rodziny wiesz gdzie miej.... wink
      • paliwodaj Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 13:55
        przeswietlenie na pewno nie zaszkodzi.
        Dentysci i pediatrzy mowia rozne rzeczy, nie konieczne prawde
        • 2plusik Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 14:31
          Gdybym miała z taką nieufnością podchodzić do słów pediatry i stomatologa, to chyba leczyłabym dzieci na własną rękę, albo każda decyzję konsultowała z czterema innymi lekarzami, a i tak robiła swoje...
    • gemmi18 Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 14:06
      U dentysty byłaś ponad rok temu, przydałoby się skonsultować to jeszcze raz, teraz. Poza tym dla swojego spokoju zrobiłabym prześwietlenie, lekarze różne rzeczy mówią, niekoniecznie zgodne z prawdą.
      • xarea Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 14:36
        Mam obawy przed prześwietleniem bo raz już miała robione w tym roku, co prawda rtg płuc ale jednak. Pójdziemy do dentysty i się może odemnie odczepią a ja się uspokoje.
        Dodam jeszcze że wydaje mi się że widzę te zęby, takie kreski na dziąśle ale to już jakieś 4 miesiące. Zobaczymy co powie dentysta.
        Dzięki za wszsytko.
        • mag_pie Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 16:18
          może stomatolog wcale nie zaleci prześwietlenia, także nie martw się na zapas.
          Obejrzy szczękę, dziąsła i może wystarczy.
          Występuje coś takiego jak wrodzony brak zawiązków i czasem mlecznych nie ma ale są zawiązki stałych zębów.

          Skoro rodzina zasiała w Tobie wątpliwości to dla siebie idź smile
          • monisia900 Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 16:53
            ja od urodzenia nie mam czworek-ani mlecznych, ani stalych. tez mi mialy wyjsc... ale tak mowili ponad 30 lat temu. aczkolwiek pomysl, co zmieni rentgen w sytuacji, gdyby zeby faktycznie mialy nie wyjsc? ja np teraz wiem ze nie mialam zalazkow tych zebow. i co-mieliby mi zalazki wszczepic?smile
    • angelmr Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 17:10
      Po prostu czekaj spokojnie, wyjdą albo i nie. Rtg można zrobić, pokaże czy zawiązki są, czy nie. Pytanie- co zrobisz, jak już będziesz wiedzieć, że np.brak zawiązków? Odpowiedź- nic, bo z mleczakami w tym temacie nic się nie robi. Ze stałymi można kombinować, z mleczakami nie. Zdjęcie rtg więc nic nie wnosi poza wiedzą, z której i tak nic nie wyniknie.

      Odpuść i olej gadanie familii. Niech się każdy zajmie swoim własnym uzębieniem-tak będzie najlepiej!
      • ola33333 Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 17:14
        dokladnie mialam wlasnie napisac to co angelmr, jakby mi w myslach czytala smile
    • minerwamcg Re: czy rzeczywiście jest problem?? 16.07.12, 22:55
      Powtórzę swoje ulubione powiedzenie: w świecie ząbków nie ma porządków. Na pociechę mogę Ci powiedzieć, że nie słyszałam o człowieku, który nie miałby zębów, bo mu nie wyrosły. Owszem, jakichś tam można nie mieć, ale większość jednak człowiekowi wyrasta. Więc Twojej córce wyrosną też, prędzej czy później. A rodzinę miej w nosie.
      • mruwa9 Re: czy rzeczywiście jest problem?? 17.07.12, 00:48
        oj, to niewiele widzialas,niewiele slyszalas i niewiele wiesz.
        Zdarzaja sie braki zawiazkow zebow, zeby zatrzymane, ale nie sadze, zeby w tym przypadku bylo to aktualne. Takoz nie spieszylabym sie z rtg, tylko cierpliwoc, obserwacja.
        Jesli zebow brak byloby u 3-latka, mozna zaczac diagnostyke (rtg, ale trudno utrzymac w spokoju i bezruchu podczas ekspozycji tak male dziecko, a poruszone zdjecie ma zerowa wartosc diagnostyczna, wiec szkoda napromieniowywac malucha tylko dla samego napromieniowywania). Dlatego z rtg , o ile nie ma wskazan zyciowych,a tu na 100% nie ma, lepiej poczekac , az dziecko bedzie choc troche wspolpracujace. Zreszta sadze, ze w miedzyczasie sprawa rozwiaze sie sama i zeby wyrosna.
        • amy.27 Re: czy rzeczywiście jest problem?? 17.07.12, 09:46
          no dobra a przy najczarniejszym scenariuszu że mleczaków brak albo nie rosną po prostu to co się robi? co ta wiedza da?
          • mruwa9 Re: czy rzeczywiście jest problem?? 18.07.12, 00:44
            co ta wiedza da? Jesli wiadomo, ze zebow nie ma i nie bedzie, mozna zrobic protezy. Nawet malemu dziecku, ale wtedy trzeba je czesto zmieniac, bo dziecko rosnie. I zawsze opieke nad dzieckiem powinien sprawowac ortodonta, przy mnogich brakach zawiazkow zebow warto przeprowadzic diagnostyke genetyczna, bo takie stany najczesciej maja podloze genetyczne i sa elementem szerszego zespolu (np. dysplazja ektodermalna. ). Wowczas tez caly zespol specjalistow (np.pedodonta, ortodonta, protetyk) planuje cale dalsze lecznie dziecka, zarowno w wieku rozwojowym, jak i po zakonczeniu wzrostu, z uwzglednieniem tych zebow, ktore sa (i jak wygladaja).
            Na szczescie takie sytuacje sa bardzo rzadkie, natomiast braki zawiazkow pojedynczych zebow zdarzaja sie calkiem czesto, ale wyjatkowo rzadko dotyczy to uzebienia mlecznego, najczesciej brakuje zawiazkow zebow stalych (osemki- zeby madrosci, gorne dwojki, dolne piatki - tych zebow brakuje najczesciej).
            Ale nie sadze, zeby problem dotyczyl dziecka autorki.
    • budzik11 Re: czy rzeczywiście jest problem?? 17.07.12, 10:04
      xarea napisała:

      > Rodzina mojego męża uważa że moje dziecko (skończone 2 lata) ma jakieś problemy
      > z zębami

      Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy stresować się tym, co sądzi rodzina mojego męża na temat zębów moich dzieci. Czy na jakikolwiek inny temat. A niech sobie "uważają że" cokolwiek, co mnie to obchodzi?

      A co do samych zębów - nawet jeśli by się okazało, że z jakiegoś powodu te dwójki nigdy nie wyjdą (nie ma ich w dziąsłach czy coś) - to co, rodzina każe wstawić sztuczne? Co dadzą badania?
    • deelandra Re: czy rzeczywiście jest problem?? 17.07.12, 10:39
      jak dla mnie to tez dziwne, skonsultowalabym się z dentystą jeszcze raz, badanie rok temu? pol zycia dziecka temu uwazasz za miarodajne? - litości
      • xarea Re: czy rzeczywiście jest problem?? 17.07.12, 14:25
        Uważałam za miarodajne, bo dentysta kazała się nie przejmować a zęby wyszły jakiś miesiąc po wizycie. Do tej pory zęby wychodziły od czasu do czasu, jak chciały, więc nie chodziłam na dalsze wizyty bo nie widziałam potrzeby.

        Co do tego co by dało jeśli na prześwietleniu nie byłoby zawiązków, to bym w końcu wiedziała co i jak. Ale nie będę tego robiła tylko dla samej siebie.

        Poczekam jeszcze trochę, wybiorę się do dentysty, a w miedzy czasię się pewnie okaże że zęby wyjdą tak jak to bywało z innymi rzeczami co się martwiłam.

        PS. Mężowi zęby też tak długo nie wychodziły, tez coś koło roku zaczęły, tylko teściowa już tego nie pamięta ile czasu to trwało, a na moją urąga. A pies to miał.

        Jakoś nie widzę żeby małej to przeszkadzało. Wczoraj zapomniała że ma już czwórki i po raz kolejny się ugryzła bo ciągle pcha palce do buzi. To też o czymś światczy, że coś tam się dzieje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja