Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci?

16.07.12, 13:27
Witam! Mam nadzieję, że wyjdzie mi krótko wink

Wczoraj. Plac zabaw. Mąż i ja. Naszych dwoch synów. Jakieś 15ścioro innych dzieci. Po 40 min Młody podbiega pod huśtawki, kładzie się tam, nie zwraca uwagi na nasze tłumaczenia, więc Mąż zabiera go do domu. Ja zostaje ze starszym. Dwie sytuacje:

1. Chłopiec w wieku mojego syna (ponad 4 lata) co chwilę robi mu boksa, popycha. Mój oczywiście oddaje. Podchodzę do nich i mówię, że nie wolno się bić. Za chwilę mój krzyczy (już bez oddawania): "Mamuś, on mnie uderzył!". Mówię, że ma mu powiedzieć, że nie wolno bić i nie ma się z nim bawić. Rodzice tamtego chłopca siedzieli sobie na ławeczkce pod drzewkiem, z papieroskiem i nic.

2. Starszy chłopiec zaczyna się bić z moim. Podchodze, rozdzielam i mówię, że nie wolno się bić. Tak ze 2 razy. Mówię do mojego - jeszcze raz i idziemy do domu. Mój odpuścił, ale widzę, że tamten podchodzi i go tłuczę. Podchodzę, rozdzielam i mówię, że nie wolno. Chłopak wbiegł na zjeżdżalnie, zaczął popychać inne dzieci, jedno uderzył. Kobietka siedząca na ławce mówi, co za niegrzeczny chłopiec. Ja - kto to widział, żebym musiała upominać czyjeś dziecko, gdzie są rodzice? A Mamusia stoi z wózeczkiem i czuje się zwolniona z obowiązku opieki nad starszym. Tata się błąka po placu i nie reaguje na zachowania swojej trójki dzieci...

Ludzie, zajmijcie się swoimi dziećmi, a nie liczcie, że inni zrobią to za Was!

No to wyplułam :p
    • paliwodaj Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 16.07.12, 13:52
      pilnowac nie musisz, ale srodowisko warto byloby zmienic, dla dobra swoich wlasnych dzieci.
      Od 10 lat jestem potrojna mama i nigdy obce dziecko nie probowalo bic sie z moim na placu zabaw.
      Swiata nie uzdrowisz apelem na forum
      • 2plusik Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 16.07.12, 14:21
        Nie łatwe zadanie, bo to plac, który mamy najbliżej. Poza tym pierwszy raz się to zdarzyło. Co nie zmienia faktu, że zaskoczyli mnie tacy "olewający" rodzice.

        Świata nie uzdrowię, ale może choć jedna mama więcej pomyśli na placu zabaw... wink
    • gemmi18 Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 16.07.12, 14:02
      No, są tumany. Nie reagowałam na dzieci takich rodziców, dopóki nie odbijało się ich zachowanie na mojej córce. Ale sytuacja się zdarzyła: rodzice ze znajomymi na ławce, nie zwracają uwagi na dziecko w ogóle, a chłopiec (ok. 5 lat) okropny, zmora placu zabaw - najpierw ściągnął za rękę dziewczynkę z huśtawki i sam się zaczął huśtać, non stop kogoś popychał, inni rodzice zwracali mu uwagę, poprosili jego rodziców o zajęcie się chłopakiem, ale bez efektu. Aż tu nagle wbiegł do piaskownicy, gdzie moja córka sama się bawiła, wziął wiadro, nasypał piach i wszystko wysypał ze śmiechem na moją małą! Nie wytrzymałam, córka w ryk, piach w oczach - niczego się nie spodziewała, złapałam go za rękę i mówię 'przeproś'! - a tu śmiech i pluje do piachu, więc krzyczę 'wynocha bachorze', zadzwoniłam na policję, która zjawiła się w mig (powiedziałam, że chłopiec bez opieki rodziców wandalizuje plac zabaw), spisali rodziców i wypisali upomnienie. Mnie ulżyło, rodzice nawet słowa nie powiedzieli, ale to taki typ ludzi, którzy nic z tego nie zrozumieli...
      • 2plusik Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 16.07.12, 14:22
        Hardcore. Mam nadzieję, że nie nie spotka taka sytuacja.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 16.07.12, 15:01
        Dobre z tym bachorem big_grin
        Cud, że w dzisiejszych czasach rodzice bachora nie założyli Ci sprawy o naruszenie nietykalności cielesnej bachorka.
        Cud też że policja przyjeżdża do takich zgłoszeń (znaczy jestem za jak rodzice nie reagują).
    • boo-boo Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 16.07.12, 14:04
      Nie-nie musisz pilnować nie swoich dzieci. W takiej sytuacji jak opisujesz ja najzwyczajniej w świecie pytam się dziecka gdzie jest jego opiekun, idę do takowego i klaruję grzecznie sytuację- żeby pilnował swojego dziecka skoro tak, anie inaczej się zachowuje.
      • 2plusik Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 16.07.12, 14:24
        Tylko, że ja wiem, kto był jego opiekunem. Powiedziałam to dosyć głośno "czy ja mam pilnować cudze dzieci? Gdzie jest mama tego chłopca?". A mama stała 3 metry ode mnie i udawała głuchą... uncertain Ale masz rację - następnym razem (choć mam nadzieję, że nie będzie takiej sytuacji) zwrócę uwagę bezpośrednio Rodzicowi.
        • kanna Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 17.07.12, 10:12
          Mów do ludzi, nie w przestrzeń :p To raz. Dwa: konkretnie opisz, co Ci przeszkadza: proszę o pomoc, pani syn bije mojego.

          na przyszłość: naucz dziecko się bronic.

          Mały prywatny OT: Zapisałam syna na aikido, jak miał niecałe 5 lat. Po roku potrafił już powstrzymać atakujące go dziecko.
          Kiedy w świetlicy jakiś chłopak mu dokuczał, pozwoliłam mu się bronić i położyć tamtego. Stał w kącie, jak przyszłam go odebrać. Opisał sytuacje - tamten chłopka go popychał, syn odchodził raz, i drugi, tamten dalej go popychał, syn złapał go za rękę, zastosował dźwignię i położył na ziemi. Pani świetliczanka potwierdziła, ale powiedziała tez, że musi obu ukarać, bo bić się nie wolno.
          Odpowiedziałam: proszę pani, syn od dwóch lat trenuje aikido. Uczę go, że nie wolno atakować, ale pozwalam mu się bronić.

          Owszem, bicie jest niedobre. Ale dzieci musza umieć się obronić - słowami, lub rękami, jeśli nie ma innej drogi.

          Nie zawsze będziesz stała obok swojego dziecka, żeby go pilnować. Daj mu szansę, żeby samo uczyło się rozwiązywać konflikty. Rozdzielając spierające się dzieci, zabierasz dziecku szanse na samodzielne rozwiązanie konfliktu.

          I jeszcze jedna historyjka, o konieczności NIE interweniowania.

          mama była z córeczka, lat 5 na placu zabaw. inna dziewczynka sypała tej, Zuzi, dajmy na to, piasek na plecy. Sypie, sypie.. Zuzia wychodzi z piaskownicy, tamta bierze pełne wiaderko, łopatkę, idzie za Zuzią i dalej jej sypie.
          Matka Zuzi nie wytrzymała, zerwała się i podleciała do tamtej dziewczynki "Nie pozwalam sypać piasku na moja córeczkę!" Tamta poszła, a matka mówi do córki "Widzisz? tak trzeba było powiedzieć tej dziewczynce!"
          A Zuzia odpowiada "No właśnie się zbierałam mamo, żeby jej to powiedzieć..."
          • 2plusik Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 17.07.12, 10:30
            Nie do końca mnie zrozumiałaś. Mój syn potrafi się bić i bronić (ma młodszego brata, który powoli zaczyna go przerastać, więc walki są na porządku dziennym).
            Co nie zmienia faktu, że jak jestem obok, to nie pozwolę się bić. Jak widzisz bójkę na ulicy, to nie reagujesz? Ja dzwonię po policję....

            Co innego prać się, a co innego rozwiązywać konflikt....
            • kanna Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 18.07.12, 19:46
              Ja tez nie pozwalam się dzieciom bić. Moje dzieci nie bywają agresorami. Ale pozwalam się synowi BRONIC, jeśli ktoś go atakuje. To znaczy - nie lecę i nie rozdzielam. Chyba, ze sytuacja się zaostrza w sposób niebezpieczny.
              Dzieci musza się uczyć bronienia.
    • magdalenas9 Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 17.07.12, 10:46
      święta racja, podpisuję się smile
    • camel_3d a moze bylo dzeicko chore... 18.07.12, 17:16
      no..i mialo ADHD..jaka ty niewyrozumiala jestes wink

      • 2plusik Re: a moze bylo dzeicko chore... 18.07.12, 17:51
        Że tak brzydko powiem - gó**o mnie to obchodzi wink
        • dzoaann Re: a moze bylo dzeicko chore... 18.07.12, 18:01
          oooo, jakas ty mila...
          • drop.s18 Re: a moze bylo dzeicko chore... 18.07.12, 19:58
            jeszcze jedna anegdotka:
            "mama z synkiem jadą autobusem. synek kopie starsza panią siedzącą naprzeciwko. Pani zwraca uwagę mamie i dziecku, a mama na to mój syn jest wychowywany bezstresowo. Pani zamilkła. Chwilkę później mama dostaje z plaskacza po głowie odwraca sie i zwraca uwagę młodemu chłopakowi- co pan robi, a on na to ja też byłem wychowywany bezstresowo i chcę usiąść"

            Mama tamtego chłopca bedzie taka twarda dopóki ktos jej bachorowi lania nie spuści i wtedy ona się będzie czepiać i chciałabym zobaczyc jej minę jak rodzice jej odpowiedzą, że wczoraj pani synek bił na placu naszego młodszego i pani nie reagowała, więc dziś przyszliśmy ze starszym.))
            • 2plusik Re: a moze bylo dzeicko chore... 18.07.12, 20:18
              drop.s18 napisał(a):

              > Mama tamtego chłopca bedzie taka twarda dopóki ktos jej bachorowi lania nie spu
              > ści i wtedy ona się będzie czepiać

              To niestety podpada pod patologię uncertain
            • camel_3d tu masz 19.07.12, 23:02
              www.youtube.com/watch?v=4C9U3HbgI84
          • 2plusik Re: a moze bylo dzeicko chore... 18.07.12, 20:16
            Straszne.

            Po 1. Nawet jeśli ten chłopiec miał ADHD (w co wątpię), to w niczym nie usprawiedliwia to "olewającej postawy" Rodziców.

            Po 2. Idąc takim tokiem myślenia. Kobieta ma się dać maltretować Mężczyźnie (i bliscy mają na to przystać), bo on jest chory psychicznie? uncertain
    • kol.3 Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 18.07.12, 21:11
      Część rodziców wychodzi z założenia że nie należy od razu lecieć dziecku na pomoc, niech dziecko nauczy się samo sobie dawać radę. Moja sąsiadka, której dwuletni syn poskarżył się, że kolega coś mu tam zabrał w piaskownicy, nawet nie drgnęła, tylko powiedziała "To odbierz, rąk nie masz?".
      Sytuacje mogą być nieporównywalne bo jeśli ktoś starszy bije młodsze dziecko to trzeba reagować, ewentualnie opieprzyłabym rodziców.
      • 2plusik Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 18.07.12, 21:21
        To jest oczywiste! Nie biegnę z każdym pierdołem, aby "ratować" dzieci. Mówię podobnie jak sąsiadka, albo "powiedz, że nie ma Cię bić, bo nie będziesz się z nim bawił" itp.

        cyt: "Część rodziców wychodzi z założenia że nie należy od razu lecieć dziecku na pomoc"
        owszem, ale jak moje dziecko by atakowało kilkakrotnie, to nie zostawiłabym tego tak. Bo co innego się bronić, a co innego atakować.
    • kunda77 Re: Czy ja muszę pilnować czyjeś dzieci? 19.07.12, 16:44
      nie musisz...nastepnym razem podejdz do rodzica i zwroc uwage
Inne wątki na temat:
Pełna wersja