klubgogo
17.07.12, 18:48
Czytam sobie o tych różnych problemach i zastanawiam się, czy są wśród waszych posłuszne dzieci? Nie rozumiem, kiedy czytam, że dziecko samo odpina pasy, nie rozumiem, że dziecko maltretuje pępek, nie rozumiem, że dziecko bije inne dzieci. Przecież to jest mowa o 3-4-latkach, które przecież bardzo dużo rozumieją, którym wystarczy powiedziec NIE....bo to i tamto i przyjmują do wiadomości, to co rodzic - autorytet powie. A może to forma przekazu rodziców nie skutkuje? A może to tylko moje dziecko jest takie, że jak powiem NIE, to rozumie wydźwięk tego słowa. Wie, że pasów się nie odpina, że nie bije się innych. Do tej pory myślałam, że to norma, kiedy dziecko przyjmuje do wiadomości, że to rodzic wytycza granice, że rodzic mówi co jest bezpieczne, ważne, ale może jednak to nie jest norma?