reakcja dziecka na żłobek

19.07.12, 22:49
Jak w tytule - jestem ciekawa jak aklimatyzowały się Wasze dzieci w żłobku (i w jakim wieku posłane do żłobka). Ile to trwało, jakie reakcje na pożegnanie z rodzicem w żłobku i powitanie przy odbiorze. Jak dziecko zachowuje się w domu wieczorem itp.
    • niunia19851 Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 06:55
      Moja mała idzie do żłobka (do gr. 2,5 latków) więc to jeszcze przed nami i też się zastanawiam jak to będzie...
      • anulajc Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 08:21
        Ja posyłałam moje dziecko jak miało rok i 2 miesiące. Poszła jak burza, jak zobaczyłą kolorową salę to się nawet nie popatrzyła za siebie. Przy odbiorze było gorzej, ryczała bo nie chciała iść do domu smile I tak praktycznie było cały czas.
    • malwina_wawa Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 12:34
      Reakcja dziecka na żłobek jest taka sama jak na przedszkole. Pamiętam, że koleżanka poleciła mi zabrać mojego synka na zajęcia adaptacyjne. Początkowo wahałam się, myślałam, że to tylko niepotrzebny stres dla Witusia. Faktycznie za pierwszy, drugim i trzecim razem kończyło się na płaczu. Ale już kolejne spotkania w klubie malucha pomarańczowej ciuchci zaczęły przebiegać w pozytywnej atmosferze. Potem zawiązały się pierwsze znajomości. I tak prawie każdą sobotę na dwie godziny chodziliśmy na zajęcia. I wreszcie przyszedł ten dzień - pierwszy dzień przedszkola. Wiedziałam, że Wituś zna już to miejsce, nauczycieli, zabawki itp., ale mimo wszystko i tak bałam się tego dnia. Okazało się, że nie było czego. Jeśli więc w żłobku jest też taka możliwość, to radzę Ci z niej skorzystać wink
    • illegal.alien Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 12:48
      Moje dziecko zaczelo zlobek w wieku 13 miesiecy. Mieszkamy w UK, wiec tutaj kazde dizecko zaczyna osobno - nie ma rozpoczecia roku szkolnegosmile Do tego jest jedna pani na 3 dzieci.
      Corka dwa pierwsze tygodnie plakala (a ja razem z nia smile), ale potem sie przyzwyczaila, teraz chodzi do zlobka chetnie (chyba, ze ma gorszy dzien, ale to wiadomo).
      Na moj widok rzuca wszystkie zabawki i biegnie po trupach wink Ale w ciagu dnia nie placze, nie teskni, bawi sie i jest zadowolona. Ma swoja ulubiona pania, jak jest jej gorzej to sobie u niej siada na kolana czy sie przytula i daje rade smile
    • buduje Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 13:47
      Według mnie w miarę możliwości powinno się unikać aklimatyzacji razem z 24ką innych dzieci. Dzieciaki się nakręcają nawzajem, Pani ma pełne ręce roboty. Tak się zdarzyło, że moje dzieci zawsze dołączały do grupy (same lub z 2ką innych dzieci). Starsze dziecko - do żłobka poszło w wieku dwóch lat - nie płakało wogóle. Pani zaproponowała, żeby stopniowo wydłużać czas pobytu i w pierwszym dniu odebrać po jednej godzinie. Jak przyszłam, to chciało jeszcze zostać. Więc pierwszy tydzień był 3 godzinny, drugi 5, potem "cały etat". Płacz był tylko jeden raz, w 3cim miesiącu chodzenia, po 3-tygodniowej chorobie. Młodszy jak miał rok z przedszkola nie chciał wyjść, jak miał 1,5 roku nie chciał zostać i miał okres, że sporo płakał. Potem znowu było ok, teraz zmieniał przedszkole i po rozwiązaniu kwestii leżakowania jest super, natomiast wizja leżakowania doprowadzała go do porannych histerii.
      Za to obydwoje przez pierwsze 2-3 miesiące prawie wogóle nie jedli - tyle żeby zaspokoić pierwszy głód. Po przyjściu do domu rzucali się na jedzenie, więc rano przed wyjściem z domu dostawali też obowiązkowo śniadanie.
      • zonajana Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 15:33
        Moja corka poszla do zlobka jak miala niecale 5 mcy, najpierw na 2 dni w tygodniu, jak skonczyla roczek na 3, obecnie chodzi 4 dni.
        Nigdy nie bylo zadnego dramatu, no, po ostatnich wakacjach troche marudzila rano, ze woli zostac z mama i tata.
        Mysle, ze fakt, ze tak szybko zaczela, spowodowal, ze dla niej zlobek/pkole (bo u nas to jest jedna instytucja, grupy sa mieszane wiekowo) jest dla niej naturalnym srodowiskiem. Jest przywiazana do kolezanek i kolegow i pan. Potrafi za nimi bardzo tesknic.
    • klubgogo Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 19:00
      Bardzo normalna reakcja, żadnego płaczu, żadnego odreagowania. Zostawiałam córkę, gdy skończyła 10 m-cy, najpierw 2 godziny - 4-6-8-10. Czasami nie chciała wracac do domu wink
      Ale są dzieci, które ryczą pół roku przez godzinę-dwie każdego dnia.
    • bianna Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 20:36
      Właśnie przez to przechodzę i jestem załamana. Moja córka do żłobka chodzi od dwóch tygodni, ma 1,5 roku. Żłobek publiczny, nie było zajęć adaptacyjnych, ale poradzono mi, abym początkowo puszczała na 2-3 godziny góra. W zeszłym tygodniu była przez 3 dni, potem się rozchorowała. Byłam zaskoczona, ze tak szybko ją dopadło, tym bardziej, że nie należy do dzieci chorowitych, a tu proszę - w pierwszym tygodniu. Od początku cały czas płacze, na razie odprowadza ją tata i odbiera niania, z której awaryjnie nie zrezygnowałam. W tym tygodniu była od 8-12, przez bite 4 godziny jest płacz. Panie niby próbują coś robić, poleciły przynieść przytulankę, ale cały czas ją trzymają na smoczku, bo przecież są też inne dzieci. Do tego twierdzą, że córka nie umie jeść, dziś mi zarzuciły, ze karmię ją papkami. A mała od początku jest BLW, nigdy nie miała w budzi papki, nigdy się nie krztusiła. A w żłobie i owszem, powiedziały mi, że nie będą jej podawać nic innego poza zupką dopóki nie nauczy się jeść bo się boją. A jak ma jeść, gdy płacze. Koło się zamyka.
      Doradziły,by na razie puszczać ją do max godziny 12.00, na te kilka godzin, bo wygląda na to, że się nie zaadaptuje łatwo.
      I mam zagwozdkę co robić: walczyć jeszcze (płacę i za żłobek i niani, co bardzo boli moją kieszeń), czy odpuścić. A tak liczyłam, że się szybko zaaklimatyzuje i trochę odetchnę finansowo. Ile taka adaptacja może trwać?
      • buduje Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 22:54
        Chyba nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi, bo każde dziecko jest inne. Ale tak jak pisałam, mój jak miał 1,5 roku to pomimo chodzenia do przedszkola od pól roku, zaczął płakać i za bardzo nawet zabawić się go niedalo. O jedzeniu czy spaniu nie było mowy. I poniekąd z musu odpuscilam - starsza pociecha rozchorowala się i musiałam i tak siedzieć w domu (3 miesiące), więc mały siła rzeczy też siedział. Po 3 miesiącach był już steskniony dzieci i problem się rozwiązał. Nie wiem czy to kwestia specyficznych potrzeb dzieci 1.5 rocznych, czy zbieg okoliczności, ale zarówno mi, jak i paniom, serce pekalo jak nagle się taki zapłakany zrobił.
        • mysz1978 Re: reakcja dziecka na żłobek 20.07.12, 23:00
          chyba latwiej jest jak dziecko zacyzna wczesniej bo nie jest swiadome rozstaniaa - moj syn zaczal jak mial 5 miesiecy i nie bylo zadnego problemu. Potem jak zaczal jzu kumac, to musialam sie bardziej wymykac cihcem zeby nie widzial momentu mojego wychodzenia.
          Chodzil przez 2 lata, od pazdziernika idzie do przedszkola i tu sie o wiele bardziej boje...
      • drzewachmuryziemia Re: reakcja dziecka na żłobek 31.07.12, 13:23
        Nie wiem,czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale narażasz dziecko na uraz psychiczny, ktorego skutki moze odczuwać całe życie. Poza tym dorosły człowiek po tak intensywnym stresie mogłby sie powaznie rozchorowac, a co dopiero dziecko. Nie zdziw się, jak Małej tak spadnie odporność, ze bedzie ciągle chora. Nie zdziw się też jak się zacznie cofac w rozwoju. Przepraszam, ze tak drastycznie i wprost piszę, ale tak uważam jako psycholog (naprawdę nie jakiś nawiedzonysmile
    • julia_kowalska Re: reakcja dziecka na żłobek 31.07.12, 12:12
      Moje dziecko na początku bardzo niechętnie szło do placówki, z każdym kolejnym dniem sytuacja jednak bardzo się zmieniała. Teraz na samą myśl o przedszkolu bardzo się cieszy smile Myślę, że to zasługa wychowawców z pomarańczowej ciuchci smile
    • zuzinkas Re: reakcja dziecka na żłobek 31.07.12, 13:48
      ITA zlobek prywatny..
      i syn i corka w wieku 7 miesiecy.. zaczyna sie od 1 godziny pierwszego dnia a konczy na ok 4 godzinach w piatek (z obiadem bez mamy).. od drugiego tygodnia dziecko spi juz w zlobku + podwieczorek.. taki standard, ew. modyfikuje sie dla dziecka ktore ma problemy adaptacyjne..
      oboje bez problemowo.. zadnych lez, zadnych scen przy rozstawaniu.. zadnych kryzysow pozniej..
      corka niestety miala kryzys ostatnio, po jakichs 2 miesiacach w nowym panstwowym zlobku (przeprowadzilismy sie).. poczatkowo byla zachwycona, adaptacja super ale pozniej przestalo sie jej podobac.. ale to pewnie podejscie pan' bo ja widze roznice w sposobie odbierania i oddawania dzieci w zlobkach panstwowych i prywatnych, wiec pewnie w trakcie dnia to podejscie tez takie bedzie.. nawet mnie pytala czy moze isc do starego zlobka do Lelli a nie chodzi tam juz od pol roku.. teraz ma 2,5 roku.. jestem w szoku ze tak dlugo pamieta stary zlobek pomimo ze my staralismy sie wogole o nim przy niej nie mowic..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja