ifaka78
20.07.12, 21:32
I tu moje pytanko. Kto odpowiada za dziecko sąsiadów, które przychodzi bawić się do mojej córki? Ja czy rodzice dziecka? Dodam,że często dziecko pojawia się bez pytania o pozwolenie czy może wejść na posesję (samo przychodzi). Przychodzi nawet jeśli na podwórzu nie ma żadnego dorosłego, tylko moje dzieci, ma na to zgodę swoich rodziców. Dzieci mają po 5 lat. Szczerze powiedziawszy mam już tego dość, kilka razy sugerowałam matce dziecka,że przegina....ale jak grochem o ścianę. Dziecko potrafi wpadać do nas 3 -4 razy dziennie...Muszę kombinować i wypraszać je. Martwię się, że jak się coś stanie to ja za to odpowiem, bo to moja posesja....Dziś przyszła z matką, mamusia chyba coś wyczuła i zapytała łaskawie czy można, powiedziałam że tylko na 30 minut....a ona zostawiła dziecko na 1,5 godziny a sama w tym czasie kosiła trawkę....Nieźle co?