zostawienie dziecka na lotnisku

21.07.12, 13:54
Przeczytałam informację że rodzice zostawili swoją 2 letnia córkę na lotnisku (ktoś miał przyjechać i ją odebrać) bo w trakcie odprawy okazało się ze jej paszport jest nie ważny i sami pojechali na wakacje.
Abstrahując od tego że takie sprawy jak ważność dokumentów sprawdza się wcześniej, to co Wy zrobilibyście w takiej sytuacji??
Bo czytałam komentarze pod artykułem i ja jestem przerażona. Większość osób nie widziała w tym nic złego. A dla mnie osobiście jest to nie do pomyślenia. Sama mam 2 latkę, z którą byliśmy na wakacjach na początku lipca. Moze nie bardzo rozumiała sens słowa "wakacje" ale na widok samolotu na niebie przez 2 miesiące krzyczała WAKACJE WAKACJE i wszystkim wokól opowiadała że jedzie. Więc jakbym mogła ją potem spakować, zabrać na lotnisko a potem oznajmić ze ona jednak zostaje a mama i tata jadą. Jak dla mnie zachowanie rodziców skandaliczne.
    • dzoaann Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 15:39
      zgadzam sie z toba, dla mnie nie do pomyslenia... i tez jestem w szoku ilu ludzi nie widzi w tym nic zlego.
    • 2plusik Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 16:46
      1. nie pojechałabym na wakacje bez dzieci
      2. nie zostawiałabym dziecka na lotnisku pod opieką obcych ludzi


      nie do pojęcia dla mnie sad
    • mika_p Duzy wątek na temat jest na emamie 21.07.12, 17:05
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,137621872,,na_wakacje_jednak_lecimy_bez_dziecka.html?v=2
    • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 17:31
      Jeżeli po dziecko przyjechaliby moi rodzice to bym zostawiła. Wiem, wiem. już dawno się przyznałam, żem wyrodna. Rodzice pewnie wybulili kupę kasy, nastawili się... A dzecko. Za 5h. już by nie pamiętało ocb w afekcie zabawy z dziadkami.
      • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 17:33
        Doczytałam, że ją zostawili ZANIM ktoś przyjechał. To nie.. nie zostawiłabym dziecka bez upewnienia się, że jest pod dobrą opieką. BTW .. niania miała z tym dzieckiem ZAMIESZKAĆ na ten czas?
        • 2plusik Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:38
          Niania zawiozła ją do Dziadka.
      • noemi29 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 19:30
        Nie zostawiłabym MOJEGO dziecka. Może inne zapomną za 5 godzin, moje nie i strasznie by to przeżywało. Moje dziecko pamięta, to co było rok temu! Byliśmy w tym roku na plaży, wcześniej na tej samej plaży byliśmy rok wcześniej i to tylko raz. Mój synek popluskał się w wodzie, a potem powiedział: chodźmy na huśtawki. Opadły nam szczęki, ponieważ on pamiętał, że ROK temu bujał się na huśtawkach, które stały na drugim końcu plaży, oddzielone wielkim żywopłotem (więc z naszego koca nie było ich widać). Jeżeli pamięta taką rzecz, to co dopiero taką sytuację jak ta na lotnisku.

        Nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego własnemu dziecku. Mój syn bardzo duzo rozumiał w wieku dwóch lat i to chamsko-nieludzkie jest, najpierw dziecko spakować i nastawić na wyjazd (bo chyba każdy rodzic opowiada dziecku gdzie jedzie i co będzie robić?), a potem w stresie i pośpiechu zostawić. Bo przecież za 5 godzin zapomni, tiaaa
        • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:35
          No ale i tak nie 'popluskało' by się w wodzie bo by nie poleciało!
          • siisiiii Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:39
            ale co innego PLANOWAĆ wyjazd BEZ dziecka a co innego go porzucić na lotnisku i pojechać. Ty byś była zadowolona jak ktoś by Ciebie tak potraktował??

            Słyszałam wypowiedź pracownika lotniska, który powiedział że dziewczynka histerycznie płakała i biegła za matką a tamta po prostu uciekła przed nią!!! Nadal uważasz że to jest w porządku??
            • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 08:02
              No to nie.. Jakby płakała to nie..
              Także wiele elementów na to się składa.
              Jakby przyjechali moi rodzice i wytłumaczyłabym synkowi, że nastąpiła zmiana sytuacji, obiecała inny wyjazd, dała dziadkom $ na atrakcje na miejscu, przygotowała choć trochę ich i jego, to bym zostawiła.
            • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 12:30
              Często takie sceny dzieją przy zostawianiu (zwłaszcza pierwszy raz) dziecka w żłobku lub przedszkolu i nikt szat nie rozdziera i nie zmusza matki aby jednak nie poszła np. do pracy i zabrała dziecko ze żłobka lub przedszkola.
              Rodzice to też ludzie i też mają prawo do odpoczynku.
              • 2plusik Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 15:02
                Ale głupoty wypisujesz uncertain
              • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:37
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Często takie sceny dzieją przy zostawianiu (zwłaszcza pierwszy raz) dziecka w ż
                > łobku lub przedszkolu i nikt szat nie rozdziera
                Ale to sa sytuacje zaplanowane. Dziecko wie, że idzie do żłobka, często nie z powodu widzimisie rodziców, tylko z powodu tego, że mama musi wrócić do pracy. Tymczasem tu dziecko jechało na lotnisko nastawione na podróż i przygodę a zostało porzucone jak te nieszczęsne psy w podwarszawskich lasach.
                • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 08:29
                  Ok, tłumaczę ja. Tłumaczysz Ty..
                  Ale ile mamusiek nie tłumaczy..?
                  Ile zwiewa? Nauczonych przez nasze matki "to ja teraz się wymknę co by Maksio nei płakał" (bo jak powszechnie wiadomo, jak się 'wymknie' to dziecko amnezji dostaje, że ktoś był).


                  Nie takie rzeczy się dzieją na co dzień.


                  Czy ja bym zostawiła Lene/Maksia na lotnisku? NIE.
                  Ale ja sprawdzam paszporty, dokumenty, PRZYGOTOWUJĘ się kilka m-cy wcześniej.

                  Natomiast zbiorowy lincz za takie coś?
                  Daleka jestem.
                  • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 13:34
                    leneczkaz napisała:

                    > Natomiast zbiorowy lincz za takie coś?
                    > Daleka jestem.
                    Ja również. Wyrażam tylko swój kompletny brak zrozumienia dla takiego postępowania.

                    A wracając do żłobka. Mama zostawia tam dziecko nie dlatego, że wybiera się na majówkę i w ostatnim momencie zadecydowała, że jednak dziecka nie weźmie. To zupełnie inna kategoria powodów zostawiania. Choć rzeczywiście styl może czasem być podobny.
                • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 10:35
                  Co do owych nieszczęsnych psów to słabe porównanie, jakbyś chciała odnaleźć bardziej właściwą danej sytuacji analogię to można to porównać do sytuacji gdy ktoś ma zamiar wyjechać z psem, ale naraz zmienia zdanie, zostawia psa pod OPIEKĄ danej osoby na 30 minut, a potem psa ma odebrać na resztę wakacji i nim się zajmować zaufana osoba.
                  • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 13:36
                    Rzeczywiście dwuletnie dziecko jest tak głupie jak pies i nie rozumie, że miało się świetnie bawić na wakacjach, ale nie będzie, bo nastąpiła zmiana planów. Już Ci z resztą napisałam co o Tobie myślę.
                  • anna11921 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 26.07.12, 00:39
                    zdaje się ze pomijacie kwestię psychiki tego dziecka. ono ma 2 lata! uwazacie ,ze rozumie co się dzieje? a może wie tylko ,ze tatus i mamusia zostawiaja ja w tłumie ,z obcymi a sami znikają ? zdajecie sobie sprawę jaka to trauma ? i tłumaczenie nic tu nie da! tak małe dziecko absolutnie tego nie zrozumie. a co do wakacji, z doświadczenia wiem, ze dla takiego malucha kazde miejsce jest dobre byleby czuło sie bezpieczne.
                    widzę tu ogrom egoizmu i bezmyslność dorosłych.. no bo przeciez duzo kasy zapłacili ... to trzeba było sobie kilka wycieczek wykupic a nie dziecko robić !
                    • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 26.07.12, 07:37
                      anna11921 napisała:

                      > zdaje się ze pomijacie kwestię psychiki tego dziecka. ono ma 2 lata! uwazacie
                      > ,ze rozumie co się dzieje?
                      Tak uważam. Moja córka miała 2 lata całkiem niedawno. Dwulatki wiele rozumieją, ale też są bardzo słabo rozwinięte emocjonalnie i sobie z emocjami bardzo słabo radzą. Tak więc uważam, że dwulatek może zrozumieć, że miał gdzieś jechać z rodzicami ale nie jedzie, natomiast raczej nie jest w stanie zrozumieć dlaczego.

                      > zdajecie sobie sprawę jaka to trauma ?
                      Ja sobie zdaję sprawę.
                    • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 26.07.12, 17:07
                      A psychika rodziców i drugiego dziecka się już nie liczy? Jak myślicie jakie będą konsekwencje tego niepotrzebnego szumu medialnego dla tej rodziny? Wcale bym się nie zdziwiła jeśli po takiej nagonce medialnej matka skończy w psychiatryku, a starsze dziecko z nerwicą jak mu dzieci z tej samej wsi zaczną dokuczać i nabijać się z jego rodziców.
                      Wy widzicie tylko co teraz i tu, nie widzicie długofalowych skutków dla całej tej rodziny, znerwicowania matki (to ma po tej całej medialnej nagonce jak w banku), a podobno szczęśliwa spokojna matka to szczęśliwe dziecko, zniszczyliście na całe lata życie tej przypuszczam może nie idealnej, ale i nie patologicznej rodziny, nie wykluczam że po tym wszystkim cała rodzina będzie musiała się wyprowadzić, albo starszy jak pójdzie teraz do szkoły (ma 6 lat) będzie wyśmiewany przez rówieśników, dzieci (zwłaszcza w małych miejscowościach) wiedzą o sobie i swoich rodzinach dużo.
                      Dla mnie medialna nagonka na tych całkiem zwyczajnych rodziców to największa bezmyślność.
                • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 15:05
                  Tak, zwłaszcza jeśli to jest 8-miesięczne niemowlę w żłobku, a i takie są do żłobków oddawane.
                  Takie 8-miesięczne niemowlę to już wszystko rozumie.
                  • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 20:14
                    Twoja zdolność rozumowania jest poniżej dna. Mowa jest o 2-letnim dziecku.
                  • camel_3d Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 23:48

                    > Takie 8-miesięczne niemowlę to już wszystko rozumie.

                    ty zarujesz prawda?
      • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 00:11
        leneczkaz napisała:

        > Jeżeli po dziecko przyjechaliby moi rodzice to bym zostawiła.
        No coś Ty? Przeciez akurat Ciebie to byłoby stać, żeby odżałować tę kasę wybuloną na te wakacje.
        • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 08:04
          Oj Ptyniu.. Zależy gdzie lecisz.. Czy Egip czy Australii, Indonezji czy na Hawaje..
          Ale tak.. Ty nie masz takich dylematów.. big_grin
          • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 09:56
            leneczkaz napisała:

            > Ale tak.. Ty nie masz takich dylematów.. big_grin
            Ale skąd Ty możesz o tym wiedzieć?
            • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 11:04
              Z wykopalisk Josh.
              • 1maja1 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 11:46
                leneczkaz napisała:

                > Z wykopalisk Josh.

                hahaha, dziewczyny, uwielbiam wasze utarczki slownebig_grin Leneczka, dobre, dobre...;D
              • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:35
                To widać jakieś prehistoryczne dane masz wink
              • kijek82 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 25.07.12, 11:48
                leneczkaz - BRAWO. Dopiero co sie natknelam na to cos(joshima)i nie moge wyjsc z podziwu.
                Rowniez nie rozumiem rodzicow, ale daleka jestem od masowej histerii (media) i linczu.
    • kanna Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 20:03
      Wyobrażam sobie - bez problemu - wyjazd BEZ dziecka, ale nie coś takiego sad
      Technicznie rzecz biorąc, to jest porzucenie - zostawienie dziecka bez opieki - i jako takie jest karalne w naszym kraju.
      • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 12:37
        Jeżeli pracownicy lotniska odmówili opieką nad Małą, to tak, ale jeśli się zgodzili to nie jest to porzucenie, tym bardziej, że o wyznaczonej godzinie faktycznie przyjechała po Małą jej matka chrzestna.
    • klubgogo Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:01
      Po co dublujesz wątki?
      • siisiiii Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:35
        jak nie masz nic do powiedzenia w temacie to się po prostu nie udzielaj. To że podobny wątek został utworzony na innym forum to ktoś inny nie może założyć podobnego w innym miejscu?? Ja nie siedzę na emamie tylko tutaj wiec nie mam obowiązku wiedzieć o istniejących tam tematach.
        • klubgogo Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 12:06
          A jednak wiesz, że był na emamie tongue_out
          • dzoaann Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 16:13
            bo w tym watku byla o tym mowa, ktos nawet zalinkowal, nie trzeba osobiscie leciec na ematke
          • siisiiii Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:37
            bo czytać umiem jak ktoś mi linka wysyła
    • mama-ola Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:19
      Uważam tych rodziców za wyrodne kanalie. Może trochę ostro mi to wyszło, ale trudno.
      • 1maja1 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:22
        nie zostawilabym mojej corki czy syna w takiej sytuacji, serce by mi chyba peklo. a ci ludzie, ciekawe czy sie dobrze bawiauncertain jak dla mnie to dno.
        • 2plusik Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:37
          W wiadomościach słyszałam, ze Malutka wpadła w histerię, bo Mamusia szybciutko uciekła jej, aby na samolot się nie spóźnić.... ja pier**** uncertain
          • annajustyna Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 21:58
            Ciekawe, czy oni w tym hotelu w Grecji ogladaja polska TV... uncertain
            • 2plusik Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 22:03
              Co Ty... przecież pojechali odpocząć i się relaksować... gnidy uncertain
    • mruwa9 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 22:03
      mysle, ze to bylo uknute przez tych "rodzicow" od siedmiu bolesci..podejrzewam wrecz, ze nawet dziecku nie wykupili miejsca na wyjezdzie. Postanowili postawic opiekunke przed faktem dokonanym, bo wyjazd bez dziecka zaplanowali wczesniej. Ot, kolejna mama Madzi czy rodzice chlopczyka z Cieszyna. To ta sama kategoria rodzicow.
      Kazdy normalny czlowiek sprawdza waznosc paszportow przed wyjazdem i nigdy nie stawia wczasow przed bezpieczenstwem dziecka.
      Dobrze, ze sprawa zostala skierowana do sadu rodzinnego. W koncu nie kazdy musi miec dzieci. Jak widac, niektorzy wrecz nie powinni.
      • annajustyna Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 22:25
        Miejmy nadzieje, ze sad dokladnie sprawdzi, czy miejsce dla dziecka bylo wykupione...
        • magnefar Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 22:38
          ciekawe czy dobrze się bawią na tych wakacjach... w głowie mi się nie mieści
    • anusia_magda Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 23:15
      niestety zarówno dzieci jak i np. prawo jazdy może mieć każdy de...il więc potem tyle nieszczęść uncertain
      • annajustyna Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 23:33
        Ale juz nie kazdy de...il da rade obsluzyc sprawnie skrzynie biegow wink. Tak samo jest z wychowaniem dziecka sad.
      • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 12:34
        Ale jakie nieszczęście tej Małej się stało? Jest pod opieką kochających dziadków, jak wiele dzieci gdy ich rodzice są w pracy lub na urlopie we dwoje.
        • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:38
          Ty jesteś naprawdę głupia.
          • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 15:10
            A Twoje dziecko i tak ma traumę i to niejedną sad
        • anna11921 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 26.07.12, 00:43
          twoje komentarze swiadczą ze nigdy nie powinnaś mieć dzieci- dla ich dobra
          jedno cię usprawiedliwia- ze piszesz te głupoty dla pieniedzy, moze rozum gdzies tam spi
    • oregano1 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 21.07.12, 23:40
      Jestem w szoku co sie dzieje z dzisiejszymi rodzicami?,planujac wczasy w ogóle nie myśleli o dziecku,bo jak wytłumaczyc,że nie wiedzieli o "przeterminowanym" paszporcie,Jak mogli zostawić dziecko na lotnisku samo?!Bezmyslnośc,brak odpowiedzialnosci ,po prostu brak słow na takie ich zachowanie!!!
      • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 12:33
        Nie samo, ale pod opieką pełnoletnich osób, pracowników lotniska od których za niecałą godzinę miała odebrać go matka chrzestna i przekazać dziadkom.
        • annajustyna Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 13:51
          To nie byla opieka - przypadkowa osoba w sensie prawnym nie stanowi opieki i tym samym dziecko jest traktowane jako bez opieki.
          • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:05
            Bzdury gadasz, siedź w tych Niemczech i nie zawracaj głowy.
            Prokuratura nie dopatrzyła się w działaniach rodziców przestępstwa, ale Ty wiesz lepiej bo nie zaszłaś w ciążę jak normalna kobieta od pierwszego strzała i teraz się trzesięsz jak rasowa kwoka i typowa późna matka po przejściach.
            • annajustyna Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:11
              Jestes normalna czy Lipcowa ukradla Ci haslo do nicka?
              • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:25
                Jest korelacja pomiędzy trudnościami z poczęciem a późniejszą kwoczowatością i solidną nadopiekuńczością, często połączoną z jedynactwem.
                • annajustyna Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:35
                  Nie podawaj argumentow nie majacych nic wspolnego z rzeczywistoscia. Proponuje isc na 5-letnie studia prawnicze na prestizowej uczelni, a wtedy bedziemy mogli dyskutowac jak rowny z rownych (chociaz nie - przeciez kultury osobistej tam niekoniecznie Cie naucza). A teraz Cie wygaszam.
                  • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 10:37
                    Jakbym miała rodziców lub w rodzinie prawnika to bym poszła, spróbuj cwaniaro w Polsce bez żadnych znajomości wśród prawników, zwłaszcza w rodzinie postarać się o aplikację.
                    • nikki30 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 26.07.12, 14:27

                      Ja bez żadnych znajomości dostałam sie lata temu na aplikację ba nawet ją skończyłam i prowadze" wziętą" kancelarię. I takich ja ja było wielu.Do egzaminu wystarczyło się solidnie przyłożyc z naciskiem na solidnie!Sama przygotowywałam się dwa lata.
                      Gazeta za dużo bajek czytaszwink
        • nikki30 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 26.07.12, 14:38

          gazeta_mi_placi napisała:

          > Nie samo, ale pod opieką pełnoletnich osób, pracowników lotniska od których za
          > niecałą godzinę miała odebrać go matka chrzestna i przekazać dziadkom.

          To że Pani stoi za ladą w punkcie obsługi lotniska nie świadczy że jest pracownikiem i tu jest pies pogrzebany. Kilka lat temu w Wawrszawie facet podjechał pod myjnię samochodową , podszedł do niego chłopak poprosił o kluczyki podając się za pracownika myjni i tyle samochód widziano. Sąd uznał ze nie ma podstaw do wypłaty odszkodowania bo kierowca nie dochował nalezytej staranności we własciwym zabezpieczeniu swojego mienia. Tu jest podobnie. Rodzice podlecieli do punktu , wręczyli zaskoczonej Pani dziecko i polecieli. Już nie mówię że taka sytuacja powinna byc uzgodniona z przełozonymi pracownika lotniska bo do obowiązków pracowniczych tej Pani z pewnością nie należała "opieka" nad pozostawionym dzieckiem.
          Rodzicom grozi do 5 lat pozbawiania wolności. Prokuratura i sąd na podsatwie zebranych dowodów ocenia w jakim stopniu rodzice narazili dziecko na utratę życia i zdrowia.
          -
          Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
    • joann_80 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 10:31
      zastanawiam się jakim trzeba być bydlakiem ,żeby zrobić coś takiego własnemu dziecku. Niech im się K*** dobrze odpoczywa teraz . Jezu co za kraj uncertain
    • mummy83 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 11:06
      ja pewnie tez bym nie zostawila ale z drugiej strony staram sie wczuc w sytuacje rodzicow-moze zbierali na te wakacje kilka lat?
      Jesli zadzwonili do innego opiekuna i dziecko zostalo pod opieka obslugi lotnicka na np.pol godziny/godzine to chyba nie jest to jakas dla dziecka trauma.Tez zalezy jakie to dziecko jest,jesli lekliwe to bylaby to masakra jesli nie to moze nawet i przygodawink
      • joann_80 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 12:02
        no faktycznie przygoda życia, patrzeć jak matka ucieka przed tobą i zostawia Cię wśród obcych ludzi na lotnisku. Istny survival uncertain
        • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 12:32
          Na lotnisku nie ma czasu na cackanie się całymi godzinami. Na wezwanie pasażerowie muszą stawić się do samolotu, nikt nie będzie na nich specjalnie czekał bo im dziecko histeryzuje.
      • joshima Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 21:41
        mummy83 napisała:

        > ja pewnie tez bym nie zostawila ale z drugiej strony staram sie wczuc w sytuacj
        > e rodzicow-moze zbierali na te wakacje kilka lat?
        Może, ale. Zobacz jak mało istotne jest dla nich to dziecko skoro nie zadbali nawet o to by miało ważne dokumenty.

        > jesli nie to moze nawet i przygodawink
        No rzeczywiście, przygoda. Rodzice jadą na wakacje za granicę a dziecko zostaje samo w obcym miejscu a resztę wakacji spędza tam gdzie zwykle
      • anna11921 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 26.07.12, 00:47
        o tak ,przygoda ,widziałam zapis kamery, matka biegiem spi***** , a mała biegła za nią . jak wakacje wazniejsze od córki to niech im ją zabiorą, duzo rodzin marzy o dziecku
    • hop_angel Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 11:45
      Rzadko się tu wypowiadam ale teraz ciśnienie mi skoczyło. abstrahując od durnych wypowiedzi loli - mam nadzieję, że to prowokacja zachowanie rodziców skandaliczne!
      Swoją drogą ciężko muszą byc zaburzone relacje w tej rodzinie skoro starsze dziecko spokojnie wsiadło z ojcem do samolotu, moja córka jest prawie w tym samym wieku i gdybyśmy my jako rodzice wpadli na tak durny pomysł gwarantuję, że starsi synowie okupili by dużym wrzaskiem i protestami zostawienie siostry samej w takiej sytuacji, szczególnie najstarszy syn, który jak wychodzimy razem i najmłodsza ma np. zostać pod opieką babci 10 razy się dopytuje czy na pewno babcia zostanie z małą, co do reszty w 100% zgadzam się z verdaną!
    • camel_3d Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 12:45
      nie polecialbym
      • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 17:09
        bo byś SAM musiał lecieć i nie masz DZIADKÓW którzy mogliby się dzieckiem zająć na miejscu.
    • iziula1 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 13:37
      Relacje w tej rodzinie są z pewnością zaburzone. Hierarchia ważności rodziców także.
      Jestem w stanie zrozumiec,że rodzice z roztrzepania, głupoty, niedbalstwa przegapili ważnośc paszportu. Ok, zdaża się. Ale odpowiedzialnym zachowaniem jest pozostanie jednego rodzica z dzieckiem na lotnisku, przekazanie go rodzinie i dolecenie na wakacje innym połączeniem.
      Samoloty latają codziennie, szczególnie w miejsca turystyczne.

      Poza tym paszport dziecka jest ważny 5 lat. O wpisach dzieci do paszportów że traca ważność w tym roku w czerwcu mówia w każdym biurze, jest to nawet w umowie z biurem plus telewizja, radio i internet!
      • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 17:15

        > Poza tym paszport dziecka jest ważny 5 lat. O wpisach dzieci do paszportów że t
        > raca ważność w tym roku w czerwcu mówia w każdym biurze, jest to nawet w umowie
        > z biurem plus telewizja, radio i internet!

        Ot i proszę.. I z taką wiedzą zostawiasz dziecko na lotnisku..
        • kasiazj31 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 23:45
          Paszport dziecka ważny jest na rok, dowód na 5 lat. Mój synek urodził się w 2009r i wtedy też miał robiony pierwszy paszport. Koleżanka ze swoim dzieckiem jeszcze załapała się na stare przepisy i mają paszport na 5 lat a ja robiłam paszport synkowi dosłownie jakieś dwa tyg po niej i już się nie załapałam. co roku wyrabiamy dziecku nowy paszport. Dopiero po 5 roku życia jest na dłuzej. terminu ważności paszportów biometrycznych wydawanych na żądanie rodziców dla dzieci do 5 roku życia - dokumenty te są wydawane z 12 miesięcznym terminem ważności
          www.msw.gov.pl/portal/pl/380/31/Informacje_paszportowe.html,
          • leneczkaz Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 08:30
            A widzisz.. Ni wiedziałam, że dowód na 5 lat. Czyli puki poruszamy się w EU to dowód jest jednak lepszym rozwiązaniem...
    • aniasa1 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 17:54
      W życiu never! Gdybym w jakims amoku lub niedogadaniu z M nie sprawdzila paszportu przed wylotem to w zyciu nie zostawilabym swojego dziecka nawet wlasnej matce. Jestem przekonana ze moj M tez by bez nas nie polecial....... Przyznam ze trudno mi zaakceptowac takie zachowaie
    • magdalenas9 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 22.07.12, 18:32
      też sobie tego nie wyobrażam. totalnie, choć jestem z tych bardziej "rodzicielskich rodziców" (a nie "dzieciowatych rodziców") smile
    • camel_3d po przemysleniu... 23.07.12, 10:41
      jezeli faktycznie dziadek czy babcia zobowiazaliby sie do zabrania malucha z lotniska, a opsluga przyzeklaby ze zajmie sie myluchem do tego czasu, to moze fatycznie bylo to uzasadnione. Przeciez oni nie powiedzieli do dziecka siadaj tu i czekaj... i nie rszaj sie z miejsca..my lecimy...

      Moze to byly ich wakacje zycia... ciulali pieniadze przez rok zeby sobe na tydzien do grecji poleciec...

      Mysle, ze dziadkowie zobowiazali sie przyjecac i odebrac mala.. i jezel tak bylo to bym chyba nie demonizowal sytuacji... Bo nie sadze, ze zostawili dziecko na pastwe losu na lotnisku.
    • shellerka Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 14:05
      ha! i to jest plus dla niemówiącego dwulatka tongue_out
      moje dzieci w wieku dwóch lat nie mówiły.
      więc nie mogły wykrzykiwać wakacje wakacje big_grin
      do tej pory moja trzylatka mówi na samolot fufu smile a pojęcia wakacji nie zna, bo jestem z nią od tych trzech lat w domu i generalnie wakacje ma non stop. Twoja pewnie żłobkowa, to i przyśpieszony rozwój miała.

      coś co dla ciebie jest nie do pomyślenia, dla innego jest normą, z kolei coś co dla ciebie jest normą, dla innego może być dziwadłem.

      spróbuj ogarnąć fakt, że każdy inaczej wychowuje swoje dziecko, a co więcej każde dziecko jest inne.

      nie, po głębszym przemyśleniu tematu, nie zoztawiłabym dziecka tak hop siup na lotnisku.
      obcym ludziom.
      zostawiłabym tylko, jeśli opiekunka dotarłaby przed moim wylotem. tak, żeby ominąć obcych oszołomów, którzy zawiadamiają policję, straż miejską, służbę celną i media.

      tak, zostawiłam dwulatka z moimi rodzicami i poleciałam na dwa tygodnie w tropiki.
      tak, tęskniłam, ale przeżyliśmy ja, mąż i dziecko, a syn nie ma w związku z tym traumy.

      pozdrawiam i życzę wrzucenia na luz.,
      • jul-kaa Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 14:23
        Te, ale skoro nie mówi, to jest na bank opóźnione, więc w ogóle nie kapowało, o co biega z tymi wakacjami, pewnie w ogóle nie wiedziało, co to lotnisko, samolot i takie tam. I może w ogóle nie kapowało, że zostało z obcymi ludźmi. Ponoć pies intelektualnie jest właśnie na poziomie takiego 2-3letniego dziecka, ale raczej mówiącego, nie? Nie mówcie więc, że zostawienie takiego niemówiącego dziecka to jak zostawienie psa, bo obrażacie inteligencję psów!
        • shellerka Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 15:16
          ja tam psa zostawię z "obcymi ludźmi" i na tydzień udam się sama z dziećmi (męża też ola boga zostawię) na tydzień wakacyjnego relaksu wink
          • jakw Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 20:55
            shellerka napisała:

            > ja tam psa zostawię z "obcymi ludźmi" i na tydzień udam się sama z dziećmi (męż
            > a też ola boga zostawię) na tydzień wakacyjnego relaksu wink
            Wakacyjny relaks to może być z samym mężem, ale nie z samymi dziećmi wink.
        • camel_3d Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 20:36
          jul-kaa napisała:

          > Te, ale skoro nie mówi, to jest na bank opóźnione,

          chyba zartujesz...

      • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 15:08
        Na pewno Twoje dziecko ma traumę, nawet jeśli tego teraz nie widać to nie oznacza, że za np. 10 lat owa trauma się nie ujawni.
        Pamiętaj, jak nastolatek będzie Ci sprawiał problemy, podpijał alkohol i palił papieros to będzie z tego powodu, że jako dwulatka zostawiłaś go na dwa tygodnie pod opieką dziadków aby prażyć tłuste dupsko na plaży tongue_out
        Zaprawdę powiadam Wam egoistyczne matki dzieci 0-3 lata, wszystko zostanie Wam zapamiętane i w odpowiednim wieku wykorzystane!
        • shellerka Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 15:17
          muszę to zapamiętać, żeby wszelkie wybryki dziecka zwalać na dwa tygodnie w malezji wink (mąż mnie ciągnął na siłę w zasadzie), a nie że ja zła matka byłam i nie potrafiłam wychować przez resztę spędzonego z nim czasu smile))
          • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 15:40
            Na pewno ma ono do Ciebie głęboki żal, porozmawiaj szczerze ze swoim dzieckiem i dowiedz się jak się wtedy czuło, porzucone jak zbędny balast sad, gorzej od psa, bo nawet psy ludzie biorą ze sobą na wakacje sad
            • shellerka Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 15:47
              gazeta_mi_placi napisała: > sa, bo nawet psy ludzie biorą ze sobą na wakacje sad
              >

              hmm... nie jaaa..... tongue_out
        • kijek82 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 25.07.12, 12:09
          Zaprawdę powiadam Wam egoistyczne matki dzieci 0-3 lata, wszystko zostanie Wam zapamiętane i w odpowiednim wieku wykorzystane! pięknesmile
      • siisiiii Re: zostawienie dziecka na lotnisku 23.07.12, 22:07
        wiem że nie każdy 2 latek mówi ale 3 latka nie umie powiedzieć samolot?
        moja córka nie chodziła do żłobka, jestem z nią w domu i mówiła ogromną ilość słów jak miała ok. 1,5 roku. i wcale nie uważam żeby to było jakieś nadzwyczajne. bardzo wiele rozumie i jest wszystkiego ciekawa. i ma doskonałą pamięć co mi wiele razy już udowodniła. więc na pewno pamiętała by że ja na lotnisku zostawiłam i pojechałam sama.
        2 letnie dziecko to nie jakiś przygłup który nie ma kontaktu ze światem.
        siedzenie w domu non stop to żadne wakacje, to siedzenie w domu.
        a wakacje od początku planowane bez dziecka to zupełnie inna sprawa.
        • batutka Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 00:36
          Nigdy bym nie zostawila dzicka w taki sposob. Jesli chcialabym wyjechac bez dziecka, ok, umawiam sie z dziadkami, przygotowuje do tego dziecko. Robie to wszystko wczesniej.
          Sytuacja tak jak ta jest dla mnie nie do pomyslenia.
          Teraz analogoczna sytuacja: zona ma leciec z mezem gdzie tam na wakacje, okazuje sie, ze zona ma niewazny paszport. Ale nic: maz postanawia leciec sam, zeby sie wakacje nie zmarnowaly.
          Durni ci rodzice i tyle.
        • gazeta_mi_placi Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 09:42
          Dla dziecka do czasu pójścia do szkoły lub przedszkola w zasadzie wakacje trwają cały rok.
          Nie potrzebuje ono wypoczynku w innym miejscu. Zaś rodzice po całym roku ciężkiej pracy jak najbardziej powinni sobie wypocząć w miłym otoczeniu.
          Dziecko nigdy nie będzie miało praw i obowiązków dorosłego (jedne wynikają z drugich), podobnie jak dorosły praw i obowiązków dziecka. Nie można porównywać dziecka do dorosłego.
        • 2plusik Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 11:31
          siisiiii napisała:

          > wiem że nie każdy 2 latek mówi ale 3 latka nie umie powiedzieć samolot?
          > moja córka nie chodziła do żłobka, jestem z nią w domu i mówiła ogromną ilość s
          > łów jak miała ok. 1,5 roku.

          Bzdury piszesz. Ale trzeba Ci wybaczyć, bo masz chyba jedno dziecko i żadnego kontaktu z innymi.
          • siisiiii Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 13:22
            owszem mam jedno dziecko, ale oprócz mojej córki w naszym sąsiedztwie jest jeszcze 9 dzieci w podobnym wieku (2-3lat) więc widzę jak się rozwijają, żadne nie chodzi do żłobka. I wszystkie do których rodzice dużo mówią, tłumaczą, opowiadają bajki, wierszyki zaczęły szybko mówić. Jedne bardziej, inne mniej wyraźnie, ale widać że próbują. Te do których rodzice i otoczenie "ciućka" i oprócz tego wcale nie rozmawia z dzieckiem, nie mówią nic oprócz "mama, tata, baba, tak, nie, nie ma".
            • 2plusik Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 13:51
              Widocznie masz niezróżnicowaną grupę reprezentatywną.

              Mam dwóch synów
              - starszy zaczął mówić jak miał 2,5roku i ruszył do przedszkola (wcześniej używał zaledwie 4 słów)
              - młodszy zaczął mówić, jak miał 3lata i ruszył do przedszkola (wcześniej używał może z 10 słów, ale które rozumiałam tylko ja)

              Teraz starszy (ponad 4 lata) nawija makaron na uszy, Młodszy (ponad 3 lata) mówi, owszem, ale rozumiem go ja, Mąż i Babcia.
              Pistolet - pi-ole
              muszla, mucha - mu-a
              drzwi - dzi
              biszkopt - bi
              i tak cały dzień....

              Znam mnóstwo dzieci, które zaczęły szybko mówić, ale znam też kilka, które pierwsze słowa powiedziły w wieku lat 4... i wszystko jest normą.

              I nie mówimy o "ciućkaniu" i o braku rozmowy, tylko czytaniu książeczek, śpiewaniu piosenek, pokazywaniu obrazków, mówieniu do dziecka, zachęcaniu go do rozmowy.

              Śmiem twierdzić, że to być może jakieś uwarunkowanie genetyczne.
              • siisiiii Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 14:00
                więc może masz takie ciężkie przypadki po prostu.

                moja 2 latka przez to że jest dość wysoka i od początku mówiła bardzo wyraźnie jest teraz przez otoczenie brana za 3 a nawet 4 letnie dziecko. ludzie zawsze myśleli że jest starsza.
                • 2plusik Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 14:31
                  A może Ty masz ograniczone myślenie nazywając "to" ciężkimi przypadkami - po prostu.

                  Między chłopakami jest rok różnicy, a brani są za bliźniaków (mimo przepaści w mowie). Tylko, że to nic nie wnosi do tematu.

                  Ciesz się, że córcia ładnie i szybko mówiła, ale nie pisz takich bzdur, że jak 3latek nie potrafi powiedzieć samolot, to nienormalne i rodzice na pewno zaniedbali.
      • kijek82 Re: zostawienie dziecka na lotnisku 25.07.12, 11:54
        "
        --o bcych oszołomów, którzy zawiadamiają policję, straż miejską, służbę celną i media. "

        o to to!
        2.10.2011 - PREZES NA SWIECIEbig_grin
    • 1mzeta Nie przesadzaj 23.07.12, 19:04
      To, że tobie coś się w głowie nie mieści to jeszcze nie znaczy, że tak samo muszą czuć inni.
      Faktem jest, że nie zostawili dziecka samego na lotnisku w stylu "siadaj na ławce, zostajesz, my lecimy"- zostawili ją pod opieką.
      Nie wiesz jak rozumne jest to dziecko- na ile rozumie sytuację, co się miało stać,a co do skutku nie doszło.

      Osobiście - sama bym tak nie postąpiła bo rzeczą dla mnie oczywistą jest sprawdzenie daty ważności paszportu jak mam zamiar jechać za granicę.
      • nikki30 Re: Nie przesadzaj 24.07.12, 14:00
        Po pierwsze to było z nimi drugie starsze dziecko!Dylemat decyzyjny rodzice musieli mieć niezły. Jakąby decyzję nie podjęli to każde z dzieci byłoby poszkodowane...Wybrali takie a nie inne wyjście z korzyścią dla starszego dziecka!Mając dużo starsze dzieci w jakiś sensie to rozumiem. Gdyby mi się coś takiego przytrafiło zostałabym z dzieckiem na lotnisku , mąż poleciałby ze starszym dzieckiem. Potem szukałabym wszelkiej możliwości dotarcia do celu...
        Naganne było samo przygotowanie do wyjazdu! Ważność paszportu sprawdza się w chwili rezerwacji!Tu nie ma żadnego wytłumaczenia.
        • mama-ola Re: Nie przesadzaj 25.07.12, 11:57
          > Po pierwsze to było z nimi drugie starsze dziecko!Dylemat decyzyjny rodzice mus
          > ieli mieć niezły. Jakąby decyzję nie podjęli to każde z dzieci byłoby poszkodow
          > ane...Wybrali takie a nie inne wyjście z korzyścią dla starszego dziecka!

          Zrównujesz krzywdę starszego dziecka z krzywdą mniejszego??? Stawiasz znak równości pomiędzy `nie pojadę na wakacje` a `zostanę sama na lotnisku`?
          Jak dla mnie druga krzywda jest nieporównanie większa.
          • nikki30 Re: Nie przesadzaj 26.07.12, 11:08
            mama-ola napisała:

            >Zrównujesz krzywdę starszego dziecka z krzywdą mniejszego???
            tak zrównuję bo krzywda jest krzywdą.Co tu różnicować?Dla mojego 11 latka który z powodu choroby lub innego zdarzenia losowego nie jedzie na wakacje bo młodszy (prawie 2 letni brat) nie może jest to ogromna krzywda i pamięta to przez dłuuuuugie miesiące. Dodatkowo na młodsze rodzeństwo jest zły, narasta frustracja.Widać że nie masz starszych dzieci? Ja mam trójkę i wiesz mi że kazdy wyjazd zawsze stoi przed znakiem zapytaniasmile Nawet na wakacjach nie obchodzi się bez kłopotów bo z dziecmi zawsze coś się dziejesmile
        • 1mzeta Re: Nie przesadzaj 25.07.12, 12:17
          Ale tłumaczenia czego ?
          Stwierdzam fakt- nie zostawili gdzieś tego dziecka samego na ławce i nie zabrali doopy i wyjechali- a tak to wszystkie media w nagłówkach przedstawiają i robią sensację.
          I w dodatku groźba sprawy w sądzie rodzinnym- za co się pytam ? Tylko za to, że zostawili dziecko na lotnisku pod opieką pracowników do czasu, aż przyjechał po nie dziadek czy inny opiekun ? No to równie dobrze, ktoś może cię podpierniczyć do prokuratury, że pojechałaś na wakacje, a dziecko zostawiłaś pod opieką koleżanki- na jedno wyjdzie. Jak na razie to się wszystkim rozchodzi o to, że dziecko na wakacje nie poleciało i jak wielka krzywda mu się z tego powodu stał- szkoda, ze nie proponują od razu konkretnych gabinetów psychologów dla dzieci......
          Ja patrzę na to z innej strony.

          "Gdyby mi się coś takiego przytr
          > afiło zostałabym z dzieckiem na lotnisku , mąż poleciałby ze starszym dzieckiem
          > . Potem szukałabym wszelkiej możliwości dotarcia do celu..."

          No wiesz- to, ze ciebie by na to było stać to nie znaczy, że ich też- nie wiesz jaki mają status materialny i czy nie musieli się na te wakacje np. zapożyczyć.
          No ale łatwo jest oceniać ludzi po jednorazowej sytuacji.

          W resztę nie wnikam bo to oczywiste- jak każde inne przygotowanie wyjazdu- nawet krajowego.
          • nikki30 Re: Nie przesadzaj 26.07.12, 11:17
            Na monitoringu widać, że ta opieka była mało zorganiziowana...Raczej na szybciocha...Poza tym linia lotnicza zobowiązała się ,że poczeka pół godziny na rodziców.Oni odmówili! Wiesz mi że linie lotnicze rzadko kiedy taką ofertę skałdają bo dla linii dłuższy postój na lotnisku to potworne koszty!
            > No wiesz- to, ze ciebie by na to było stać to nie znaczy, że ich też- nie wiesz
            > jaki mają status materialny i czy nie musieli się na te wakacje np. zapożyczyć

            Ja się od takich atrakcji ubezpieczam, bo jakikolwiek wyjazd z dziećmi jest zawsze pełen niespodzianek przed i w trakcie wyjazdu. Jedno jest pewne na pewno tak małego dziecka nie zostawiłabym na lotnisku pod opieką obcej osoby. Nawet kosztem poważnych strat finansowych, bo jestem matką i nie mogłabym spokojnie usiąść w samolocie nie wiedząc co dzieje się z dzieckiem.
            • 1mzeta Re: Nie przesadzaj 26.07.12, 13:15
              "Poza tym linia lotnicza zobowiązała się ,że poczeka pół godziny na rodzic
              > ów."

              Co to pół godziny by im dało ?

              "Ja się od takich atrakcji ubezpieczam, bo jakikolwiek wyjazd z dziećmi jest zaw
              > sze pełen niespodzianek przed i w trakcie wyjazdu."
              Nigdy się nie ubezpieczałam i nie ubezpieczam- niespodzianek nigdy nie było.

              "Jedno jest pewne na pewno ta
              > k małego dziecka nie zostawiłabym na lotnisku pod opieką obcej osoby. Nawet kos
              > ztem poważnych strat finansowych, bo jestem matką i nie mogłabym spokojnie usią
              > ść w samolocie nie wiedząc co dzieje się z dzieckiem."

              Argument bez sensu.
              • nikki30 Re: Nie przesadzaj 26.07.12, 14:19

                1mzeta napisała:

                > "Poza tym linia lotnicza zobowiązała się ,że poczeka pół godziny na rodzic
                > > ów."
                >
                > Co to pół godziny by im dało ?

                Nie mieliby na karku teraz prokuraturysmileMyślisz że wakacje mają udane?Nie warto było poczekać na opiekuna? Teraz w najlepszym wypadku będą mieć kuratora na karku.
                Co nagle to po diable...

                > Nigdy się nie ubezpieczałam i nie ubezpieczam- niespodzianek nigdy nie było.

                Do czasusmileJa też się nie ubezpieczałam dopóki nie mielismy za granicą wypadku.Nie mówię juz o przypadkach poważnych chorób przed wyjazdem a jeszcze lepiej w dzień wyjazdusmileZ trójką dzieci na prawdę może być wesołosmile

                > Argument bez sensu.
    • annajustyna Podobno to jednak nie chodzilo o date waznosci 24.07.12, 14:02
      paszportu, ale o to, ze zdjecie dziecka bylo nieaktualne - tak wyczytalam na niemeickim serwerze (tak, tak, rodzice robia juz furore miedzynarodowa wink). No to jak? Powinno sie paszport dziecku co m-c aktualizowac?
      • 1mzeta Paszporty 25.07.12, 12:37
        Wg. polskich przepisów dziecko do piątego roku życia ma paszport wyrabiany co rok. Sama byłam świadkiem na lotnisku w Pyrzowicach jak pan z kontroli paszportowej przy wjeździe do Polski doczepił się polskim rodzicom do paszportu dziecka (dziecko 9 miesięcy), że mają mu nowy paszport wyrobić bo zdjęcie nieaktualne i niech się cieszą, że ich wpuszcza- dziecko miało paszport, a co za tym idzie zdjęcie wyrabiane jak miało miesiąc. Czyli wg. niego powinni mu dwa razy paszport wyrobić w ciągu roku życia. Szkoda tylko, że za każdym razem trzeba bulić niezłe pieniądze i bujać się czy to do swojego urzędu albo nie daj boże do ambasady- w ich przypadku.
        Mój wtedy dwulatek miał zdjęcie z okresu jak miał 4 tygodnie- ba oczy zamknięte na zdjęciu bo spał- ale że paszportu polskiego nie miał i nie ma to pan ku swojemu niezadowoleniu musiał siedzieć cicho i nic się nie odezwał bo przecież sprawy paszportu nie polskiego komentować mu nie wypada- pewnie nawet przepisów nie zna.

        Zastanawia mnie tylko czy pan by się doczepił gdyby czterolatek wjeżdżał do Polski na dowód osobisty wyrobiony w czasach niemowlęctwa- bo taki dowód 5 lat jest ważny i zdjęcie też miałoby się nijak do stanu aktualnego.
    • drzewachmuryziemia Re: zostawienie dziecka na lotnisku 24.07.12, 23:23
      Tak to można zrobić z bagażem, który nie zmieścił się do samolotu, ale nie z dzieckiem. Dziecko jest podmiotem a nie przedmiotem - ma swoje uczucia, marzenia, potrzeby, nastawia się na coś. Człowiek dorosły czułby się w takiej sytuacji źle, nawet gdyby nie musiał obawiać się obcego miejsca, obcych ludzi i generalnie rozumiałby sytuację. Juz sam zawód zwiazany z nagłą zmianą planów i uczucie bycia zostawionym przez rodzinę, gdy Ci jadą się świetnie bawić, wystarczyłoby, zeby nie czuć się za fajnie. A jak dodamy do tego lęk przed obcymi, wyobraźnię dwulatka i gwałtowność jego uczuć i scenę ucieczki matki przed nieradzącym sobie z emocjami dzieckiem to mamy po prostu tragedię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja