Dodaj do ulubionych

nie chce do mamy-2,5roku

22.07.12, 13:12
Witam, piszę do Was z prośbą o porade, jakąś wskazówkę whatever.Mój synek skonczyl 2,5 roku. Jest wesołym, od dawna mówiącym, na swój wiek dość rozwiniętym dzieckiem. Odkąd skonczyl 10 mcy ja pracuję (jestem nauczycielem więc poza domem nie spędzam Bóg wie ile czasu a do tego pracę mam 2 minuty od domu), mąż pracuje od pon do pt praktycznie bezustannie, weekendy poswięca na życie rodzinne. Odkąd wrocilam do pracy maly zostaje z opiekunka a zarazem naszą sąsiadką, ktora baaaardzo polubil. Rozne mial fazy...bywaly (krociutkie max tygodniowe) okresy ze nie chcial mnie wypuszczac rano do pracy musialam sie wymykac ale kiedy juz z nia zostal nie bylo najmniejszych problemow; generalnie moge powiedziec ze zostawal chetnie. Od jakiegos czasu (moze prawie roku) mały wrecz czeka na przyjscie opiekunki, pyta czy zaraz przyjdzie, kiedy przyjdzie itd. Jednak to co zaczelo mnie martwic, frustrować to fakt,że on woli przebywac z nia niz ze mna. Wiele razy kiedy wracalam z pracy a ona mowila (po dluzszej chwili), ze idzie do domku to on na to "ide z Toba" i bral ja za reke i chcial z nia isc. Czesto zeby obylo sie od placzu musielismy ja odprowadzac, wtedy bralam go na rece i jakos pozwalal sie zabrac do domu. Kolejny przyklad: kiedy tylko pojawimy sie na podworku a on ja gdzies zobaczy, marudzi ze on chce do cioci (czesto idziemy albo tlumacze mu ze ciocia nie ma czasu, ma gosci i na chwile pomaga). Kiedy idziemy do niej on wrecz sie do niej przykleja, ja moge isc do domu. kiedy po jakimś czasie proponuje mu pojscie od cioci do domu on oczywiscie nie chce, przez caly czas pobytu u niej mnie olewa, chodzi z nia za reke aja jak piate kolo u wozu. W koncu ona nas odprowadza, pod nasza bramą tlumacze mu ze ciocia musi to czy to i jakos jakos wracamy do domu Wczoraj byl juz po prostu dla mnie szczyt sytuacji: bylismy na weselu, ona tez byla. Odkad tylko ja zobaczyl, poszedl do niej, przesiedzial z nia na kolanach, wyciagnal ja na spacer, tanczyl z nia...masakra probowalam go czyms zajac, cos wymyslic zeby sie choc na chwile od niej odczepil i poszedl ze mna ale on nie.Jak poszla do ubikacji to zaczal wyc bo niestety musialam go sila wziasc na rece bo sie do niej przyssAl i kurczowo ja trzymal za reke i chcial z nia do kabiny wejsc.Wyl jak cholera.Kiedy spacerowali i spotkali mnie i meza on ciagnal ja za reke omijajac nas jak najszybciej szerokim lukiem... Strasznie nam bylo glupio, bo babka nawet z mezem zatanczyc nie mogla...wiec po 2 h zawiezlismy malego do babci. Tam zostal chetnie bo powiedzialam ze musimy z tatusiem wracac po ciocie, wujka itd W koncu powiedzial"no to jedżcie" , strasznie mnie wczoraj to wszystko bolalo, strasznie! Wiem ze to ty;lko dziecko, rozne ma fazy ale przerasta mnie to totalnie. Istnieje tylko cioca i jak ja zobaczy to sie po prostu rozpływa, chodzi jak cielątko za rączkę non stop. Ja spedzam z nim naprawde duzo czasu, caly czas po pracy, cale weekendy. czasem zostawiam go u dziadkow na caly dzien wtedy tez chetnie zostaje ale wieczorem chce do mamy i swojego łóżeczka.Jak jest ze mna w domu to zachowuje sie normalnie, przytula sie, caluje mnie, w weekendy kiedy wiecej spedza czas tez z tata czesciej jednak przybiega do mnie. Nie wiem juz co mam robic...podlamuje mnie to, wczorajsza sytuacja weselna mnie totalnie rozwalila, ludzie patrzyli na nas jak na jakichs nienormalnych...dziecko nie chce ani do ojca ani do matki, wrecz od nich ucieka i to nie chwilowo tylko caly wieczor. Kompletnie nas przy niej zlewa, nawet na pytania nie odpowiada.Nie wiem co mam o tym sadzic, jak mam to rozumiec i jak reagowac. doradzcie mi cos bo zaczyna mnie ta sytuacja mocno bolec.
Obserwuj wątek
    • amy.27 Re: nie chce do mamy-2,5roku 22.07.12, 13:46
      pewnie boli niesamowicie, bo wierzę, to musi boleć jak własne dziecko odtrąca. ale to tylko taki etap.
      jak na chwilę obecną- porozmawiałbym z sąsiadką aby zaczęła mniej emocjonalnie podchodzić do dziecka, jednocześnie więcej z nim rozmawiać o tobie. Mówić o tym że idziesz, że wrócisz, rozmawiać o mamie trochę w ciągu dnia aby widział że jesteś na pierwszym miejscu. Pytać co robiłą mama, gdzie był z rodzicami itd. Zdrowiej będzie ostudzić ich stosunki. Choćby dlatego że jakbyś nagle musiałą nie korzystać z jej pomocy - dziecko przeżyje traume.

      Jednocześnie nie bierz do siebie jego zachowań - to taki wiek że dzieci bardzo krótkotrwale przywiązują się do pewnych osób lub rzeczy - jakbyś mojego dwulatka spytała czy woli rodziców czy koparki to z pewnością wybrałby koparki smile


      • mayflower82 Re: nie chce do mamy-2,5roku 22.07.12, 14:03
        Wiesz, właśnie mam wakacje i cały czas próbuje ostudzic ich stosunki ale nie jest to łatwe jeśli ta osoba jest moja sąsiadką i dzieli nas jedno wąskie podwórko a wszyscy mamy ogrodzenia takie, że dziecko wychodzac do piaskownicy od razy widzi ciocię, która akurat wiesza pranie, pije kawe pod parasolem, zamiata chodnik czy wynosi śmieci. Starałam się szanować to że on ją tak ceni i starałam si ę też tłumaczyc samej sobie że to dobrze że ją lubi bo gorzej by było gdyby nie chciał z nia zostawać i ciągle wisiał na mamie. Mały jest strasznie absorbujący, ciagle mówi, pyta, nie bawi sie dłuzej niz 10 minut sam, wymysla zabawy sytuacyjne np. przychodzi do niego jakies zwierzatko czyli trzeba z nim gadac albo mowi ty jestes ktos tam a ja ja ktos tam i odgrywamy scenki, zabawy głównie w taki sposob wygladaja. Wiadomo mama nie tylko sie bawi ale tez musi sto innych rzeczy zrobic wiec on w tym czasie albo sie nudzi albo bajke oglada albo lezy na podlodze albo chwile sie czyms sam zajmuje a niania, coz...chodzi gdzie on chce i kiedy chce, robi co on chce cały czas. Kiedys w tym upatrywalam powodu ale teraz widze to troche inaczej. Widze jak oni spedzaja czas,pobeda u nas w domu czy na podworku, potem ida do niej tez troche do domu troche na podworko i tak im mija czas. A ja juz z tego wszystkiego bo momentami łapie sie na tym ze probuje zachowywac sie wzgledem niego jak ona, tak samo mowic robic itd. Wymyslam wciaz inne atrakcje, to basen,to plac zabaw, zoo, wycieczka a Maly i tak woli czas spedzony z ciocia...
        • joalma Re: nie chce do mamy-2,5roku 22.07.12, 14:37
          myślę, że sama sobie odpowiedziałaś dlaczego synek woli nianię - bo ona może poświęcić mu 100% uwagi w momencie kiedy dziecko jej naprawdę potrzebuje, a ty niestety musisz ją dzielić na inne obowiązki. jedyne co mi przychodzi do głowy to zagonić męża do obowiązków domowych albo wynająć panią do sprzątania i gotowania. wtedy będziesz mogła bardziej efektywnie wykorzystać czas z synkem. trzecia możliwość to zapraszać do siebie częściej jakieś sąsiedzkie dzieci z mamami, żeby synek mógł też realizować pomysły zabawowe z rówieśnikami i przestanie być taki zależny od dorosłych jeśli chodzi o spędzanie czasu.
          • magdalenas9 Re: nie chce do mamy-2,5roku 22.07.12, 18:42
            a może inaczej? może z opiekunką porozmawiać, by przejęła część Waszych domowych obowiązków. To by rozwiązało trochę sprawę.
            ponadto porozmawiać z opiekunką, by ta więcej rozmawiała z dzieckiem o rodzicach, oglądała rodzinne zdjęcia, itd. Nie wiem, nie chcę urazić nikogo, ale sytuacje bywają różne, może ta opiekunka jest w jakimś sensie macierzyńsko niespełniona i opiekując się dzieckiem przesyła sygnał "ja jestem lepsza, bo jestem z Tobą, a mama jest wpracy i jest ta gorsza". to mogą być pojedyncze sygnały, jakieś lekkie komentarze...dzieci przecież tak szybko wszystko łapią...
            no a na koniec: na pewno to taki czas. u nas też jak przychodzi baba i może się zająć dzieckiem w 100% mama i tata mogą iść, jest buziak, papa i dziecko sprzedane smile jakby rodzice nie były potrzebni w ogóle smile
        • majusiak86 Re: nie chce do mamy-2,5roku 31.07.12, 15:50
          jeśli Cię to pocieszy mam identycznie, z tym że z własną teściową, z którą mieszkamy. syn ma 14 miesięcy i tak samo jak jest ze mną jest mu dobrze, ale gdy pojawi się babcia to mogłabym nie istnieć. a jak ma od babci do mnie wrócić...oj.. tragedia. boli i to bardzo bo od początku siedzę z nim w domu, 13 mies. karmiłam piersią i w nocy wstawałam kilka razy a babcia przychodziła do małego kiedy chciała a jak było np. karmienie lub usypianie którego się bała że mały będzie płakał to znikała. Nie wiem co Ci poradzić bo sama mam z tym problem, ale tak pisze, żebyś wiedziała, że nie tylko u Ciebie tak jest
    • aniasa1 Re: nie chce do mamy-2,5roku 22.07.12, 19:00
      Poradzilabym odejsc od wspolnego odprowadzania, przedluzającego sie pozegnania itp..... Musi wiedziec ze to Ty jestes mama, i czas tez wprowadzac mu do swiadomosci ze ty muszisz tez gotowac, sprzatac itp..... Oczywiscie wszystko z mega duza cierpliwoscia, stanowczoscia i miloscią. Z drugiej strony skoro idac do pracy wiesz ze dziecko jest szczesliwe to ............
      • drzewachmuryziemia Re: nie chce do mamy-2,5roku 23.07.12, 22:39
        Mój syn (teraz ma 2 lata i miesiąc) miał podobną fazę z babcią, choć tez głownie jest ze mną (tez pracuję w szkole). Moja mama mieszka na tym samym osiedlu - jak tylko wyszłam z nim na spacer,ciągle gadał, ze chce isc do babci, od rana wołał babcię i nie podobało mu się, że babcia wraca do domu. Te kilka bloków odległości ratuje jednak sytuację, bo Mały wie, że babcia znika z horyzontu, idzie spać (tak mu mówimy), albo jeszcze śpi, albo jest w sklepie i potem przyjdzie, albo pojechała do lekarza, albo coś tam. Ta ostra faza trwała w sumie dośc krotko i minęła wraz z feriami, gdy mama była zajęta swoimi sprawami i z małym byłam prawie ciągle ja. Potem miał problem, żeby wypuścic mnie do pracy. Teraz się to jakos wszystko unormowało - babcia jest mega ważna, ale Maly wie, ze ona nas tylko odwiedza. Tez zauwazyłam, ze jak mama jest z nim, poświęca mu 100 % czasu, jest cała dla niego non stop. Ja mogę tak przez jakis czas w ciagu dnia, ale nie tak jak ona. I myslę, ze to niezdrowe dla dziecka, by człowiek byl cały czas na jego zawołanie i poprosiłam mamę, by czasami zajęła się tez przy nim swoimi sprawami, np. poczytała przez chwilę gazetę, czy cokolwiek, zeby on wiedział, ze kazdy czasem musi sie zając sobą. Ty masz trudniejszą sytuację i Twoje dziecko też, bo opiekunka mieszka tuz obok. Jesli mu się z nia tak fajnie bawi, a ona potem jest tuz obok, ale nie dla niego, to to tylko ciagle podsyca jego tęsknotę i naraża go na uczucie odrzucenia. Trzeba by mu chyba konsekwentnie tłumaczyć, ze ciocia teraz jest zajęta. Weź tez pod uwagę, że taki upór, że akurat ona ma się nim zajmować moze tez byc zwiazny z buntem dwulatka i byc tez jakąs demonstracją wobec Ciebie.
        • drzewachmuryziemia Re: nie chce do mamy-2,5roku 23.07.12, 22:44
          Przeczytałam teraz, że Mały raz jest z ciocią u siebie w domu a raz do niej i mysle sobie, ze moze mu tez brakuje rozeznania, kiedy jest czas z ciocią, a kiedy czas z rodzicami. Moze pomogłoby wprowadzenie jakis zasad, ze np. on do niej nie chodzi, bo ciocia tam jest zajęta, robi obiad dla swoich dzieci czy meza, cokolwiek. Mysle, ze jemu moze sie mieszac, kiedy moze byc z nia, a kiedy nie.
          • amy.27 Re: nie chce do mamy-2,5roku 23.07.12, 22:56
            dokladnie tak.

            dzieci maja uwage skupiona na jednej rzeczy i zaburzenie tej zaleznosci "dana osoba w danym miejscu" wprowadza im chaos. np moj syn olewa mnie idac do niani ale jak jest 16 zlewa juz nianie i ja odpycha bo jest czas mamy. o 18 jest szal na tate i mnie moze nie byc a o 20 jak sie tulimy itd kazdego by zignorowal bo ma mnie. np lubi sie bawic z babcia, ale nie da jej sie wyciagnac z auta bo wyjmuje tylko mama i mimo ze jestem w 6ms to tacham klocka bo sobie zyczy mame i koniec a np przy koparkach tylko tate chce. mysle ze twoje dziecko moze tez dane czynnosci i miejsca kojarzyc z ciocia i dlatego tak reaguje. zamiast sprzatac zaproponuj wasz czas ktory maly bedzie na tyle fajnie kojarzyl ze mu tego bedzie brakowac, czyli nie zoo albo codziennie cos innego tylko rutunowo zawsze to samo.
            • aniaolawa Re: nie chce do mamy-2,5roku 31.07.12, 16:31
              Skoro masz wakacje, to zabierz maluszka na dłuższy wyjazd. Spędzisz z nim więcej czasu i nie będziesz musiała się zajmować domowymi obowiązkami. Będziecie tylko Ty i on , ew. tata. O "cioci" trochę zapomnicie oboje. Rozumiem Twój niepokój, ale z drugiej strony wiesz ,że Twoje dziecko jest szczęśliwe , kiedy Ty jesteś w pracy. Mój dwulatek uwielbia dziadka , widujemy go b.rzadko ,ale sobie Go wybrał i świata poza nim nie widzi. Tyle ,że to dziadek , a nie sąsiadka. Ja się cieszę , że Mały woli dziadka. Z czterech wnuków , tylko on jeden tak sobie upatrzył dziadzię i dziadek jest b.dumny z tego. Nie czuję się w żaden sposób zazdrosna. Wręcz odpowiada mi ta sytuacja, bo mam wtedy chwile dla siebie , kiedy oni się bawią. Myślę ,że odciąganie Małego na siłę od cioci przyniesie odwrotny skutek (jak ta sytuacja na weselu).
    • roksanka_3 Re: nie chce do mamy-2,5roku 01.08.12, 09:12
      faktycznie ciezka sytuacja i rozumiem ze czujesz sie beznadziejnie..;/

      a nie myslalas o zlobku/przedszkolu?

      nie wiem jak jest na codzien ale nie pisalas nic o rowiesnikach, moze zwiekszenie kontaktu z innymi dziecmi pomoze zakonczyc takie bezwgledne uzaleznienie od doroslego?

      troche mnie dziwi taka postawa dziecka, bo 2,5 roku to przewaznie takie przyklejki do mamy sa, ale z 2 strony wiem ze sa takie dzieci (moj tez taki jest) ze baardzo przywiazuje sie do osoby ktora sie nia na dany moment opiekuje i dlatego maly idzie do przedszkola a nie bedzie mial zadnej niani
      a czy niania widzi problem czy cieszy sie ze jest taka niezastapiona lepsza od mamy?
      nie twierdze ze mu tlucze codzien do glowy ze mama jest be, ale moze jakos tak go nakierowywuje niechcacy?
      mozna takze dolaczyc niani jakies obowiazki (zwiekszajac takze jej wynagrodzenie) zeby ciebie odciazyla, ugotowala posprzatala zrobila pranie, cokolwiek, a nie zeby tylko siedziala z dzieckiem i go zabawiala non stop, dzieki temu ty po powrocie do domu bedziesz miala czas na zabawe z dzieckiem a niania tez da mu znac ze wszyscy dorosli maja obowiazki i nie mozna tylko non stop sie bawic i byc na kazde zawolanie
      poza tym powaznie zastanowilabym sie nad przedszkolem nawet prywatnym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka