figa33
24.07.12, 14:11
Wiem że to może nie do końca miejsce, ale tu jest nas najwięcej, mam nadzieję że wątek zostanie.
Pytanie skierowane do pracujących mam np przedszkolaków.
1) Pracuje od 9:00 - 17:30. Poza domem jestem od 8:30 do 18:30-19:00. Czas spędzony z dzieckiem to ok. 2-3 godzin dziennie + weekendy. Praca biurowa, ale często duży wysiłek umysłowy + ciągły stres, niedoczas, terminy itp.
2) Studiuję zaocznie (na szczęście ostatni semestr przede mną, aktualnie pisanie pracy i w lutym obrona), więc co 2 weekend sobota (na szczęście już bez niedzieli) z czapki.
3) Problem natury zdrowotnej (może od niego powinnam zacząć) - niedoczynność tarczycy + Hashimoto (ujawniło się wszystko po porodzie)
Skutek punktów 1-3 : wieczne, MEGA zmęczenie, niewyspanie, osłabienie.
Efekt : o 20:00 najchetniej bym już spała. Ale przecież nie mogę. Często usypiając córkę (czytanki itp) sama kładę się koło niej i zasypiam. Sprzątanie uskuteczniam i tak tylko raz w tygodniu w weekend, czasm nawet rzadziej. Prasowanie już dawno poszło w zapomnienie (tylko niezbędne rzeczy do pracy na biezaco). Gotowanie - na szczęcie mam anioła męża i to on się zwykle zajmuje obiadami. Tak więc niby dziennie nie jest tak źle, a jednak jest. W dużym stopniu niestety przykłada się do tego tarczyca. Wykończają mnie też dojazdy do pracy komunikacją miejską, szczególnie latem bez klimy, w mega tłoku itp Często jestem bliska zemdlenia.
Potrzebuję odpoczynku. Nie mówię o wakacjach (niestety w tym roku tylko tydzień na Mazurach). Potrzebuję codziennego, regularnego odpoczynku. Tak jak kiedyś było nim np chodzenie na basen czy fitness. Albo leżenie tyłkiem do góry i czytanie książek, oglądanie filmów itp. Oczywiście tego już dziś nie ma. I niestety nie da się wydłużyć doby o kolejne 2-3 godziny.
Drogie mamy, czy macie w ogóle w ciągu doby czas na odpoczynek (poza snem, który zwykle jest krótki i przerywany odwiedzinami dzieci?) Jeśli tak to jak sobie z tym radzicie, jak to organizujecie ? Wiem ze czasem wystarczy 15-20 minut, chociaż to i tak bardzo niewiele. Ale potrzebna jest jakaś regeneracja, a ja sobie z tym zdecydowanie nie radzę i codziennie, za przeproszeniem, padam na ryj. U mnie podział dnia jest wyłącznie na pracę w firmie, podróż do domu i natychmiastowe przerzucenie się na tryb dom, który oczywiście nie jest równoznaczny z jakimkolwiek odpoczynkiem.
Jak skutecznie i ile czasu w ciągu dnia odpoczywacie ?