kinmalek
26.07.12, 21:20
To jakiś koszmar!!Już parę razy spotkałam się że pomysłowe mamusie wysikuję swoje dzieci praktycznie w tym samym miejscu gdzie stoją,nie raczą nawet wyjść poza bramkę.To jakaś paranoja,po to ogradzali place zabaw żeby zwierzęta na ich terenie się nie załatwiały a tu dzieciaki leją na prawo i lewo.Ludzie ruszcie mózgiem że potem inne dziecko na tymże placu zabaw rozłoży sobie kocyk albo rwie trawe bawiąc się ze np. gotuje zupę...obszczaną trawą!!Jak zwracam uwagę to patrzą na mnie oczami jak 5 zł i obracają się zdziwione!!szok!Dodam że najczęściej są to mamy około dwulatków,chyba im się wydaje że mocz takiego małego brzdąca to sama przyjemność.Czas wreszcie przejrzeć na oczy że w około są też inni użytkownicy publicznych placów zabaw!!