roksanka_3
29.07.12, 11:30
witam, ostatnio nagminnie kolega męża zaprasza naszego synka do siebie ( sam ma 3 dzieci)
na dzień i/lub na noc. kolega jest bardzo bliskim znajomym, niemalze rodzina wiec nie w tym rzecz ze zaproszenie od obcych. tylko ze mnie dziwi i denerwuje ze zaproszenie dostaje tylko i wylacznie nasze dziecko
mąz z nim spotyka sie dosc czesto ale na typowych meskich wypadach na piwo i wszyscy razem bardzo rzadko sie widujemy, tym bardziej dziwi mnie ze ten facet nie zaprosi nas cala rodzina tylko ewidentnie chodzi o dziecko
kilka razy juz jakos sie rozeszlo i synek nie pojechal ale ostatnio pare razy ten kolega powiedzial do syna zeby przyjechal (syn 3 lata) ale koniecznie bez rodzicow(wiadomo oc o chodzi zawiezc zostawic i pozniej przyjechac odebrac), bo po co mu rodzice...
powiem szczerze ze mnie troche zniechecilo i nie zawiozlam syna, gdybysmy dostali zaproszenie cala rodzina nie ma problemu jedziemy bez 2 zdan
albo gdyby to bylo na zasadzie przyjacielskiej pomocy, kiedy mamy cos do zalatwienia i niemoznosc zalatwienia opieki dla syna to zeby sie nim ten kolega zaopiekowal to rozumiem,
cos czuje ze jak dalej kolega bedzie nalegal to maz tez bedzie na mnie wymuszal zeby go tam wyslac, ale jakos nie jestem przekonana, co wy byscie zrobily?