Roczniak w pociągu?

28.06.04, 12:16
Chcemy się wypuścić z naszym roczniaczkiem na wakacje nad morze. Będzie to
ponad 6-godzinna podróż pociągiem. Myślicie, że jakoś wytrzyma? Może macie
podobne doświadczenia i wiecie już jak to jest.
Moja kuzyjna tę samą trasę pokonywała ze swoją roczną córeczką, tyle, że
samochode, Ale może jednak pociąg lepszy? Zawsze można połazić i się poruszać.

Co Wy na to?
    • jakel Re: Roczniak w pociągu? 28.06.04, 13:18
      Plusy pociągu:
      - jeśli jest luźno dziecko może sobie spacerować lub wygodnie wyciągnąć się na
      siedzeniu
      - jest wiele nowych ciekawych rzeczy do obserwacji, np. inni podróżni, cudze
      torby, kosze na śmieci. Dziecku szybciej zleci czas.
      - raczej nie ma choroby lokomocyjnej
      Ale minusów jest chyba więcej:
      - czasami jest bardzo ciasno, mimo miejscówek, odpada wtedy spacer, a sen
      wypada na mało wygodnym siedzeniu lub na torbie
      - podróżni mogą nie być zainteresowani rozmową z dzieckim, a wręcz nie będą
      tolerować jego towarzystwa
      - wszystko jest brudne
      - co zrobić z bagażem?, którego przecież przy wyjeżdzie na wczasy jest dużo
      - koszt podróży większy niż samochodem
      - umycie dziecka po zrobieniu kupy jest raczej niemożliwe. EJ
      • edytka73 Re: Roczniak w pociągu? 28.06.04, 14:37
        Jakel, tych minusów wcale tyle nie jest. Mój Kuba ma 2,5 roku, do tej pory 8
        razy pokonaliśmy 7-godzinną podróż pociągiem.
        Po pierwsze - w pociągach nadal są przedziały dla matek z dziećmi do lat 4. Za
        każdym razem mieliśmy cały pzredział dla siebie, bo matki z małymi dziecmi nie
        są bardzo częstymi pasażerami. W 2 klasie dzieco ma bilet bezpłatny (tzreba
        kupić taki: 100% zniżki), w 1 - płaci jak dorosły.
        Umycie dziecka po kupie - chusteczkami pampersa. Kiedy jechlismy pierszy raz
        Kuba miał 5 mies. i kupy robił czesto...
        Zgadzam się, że wszystko jest brudne, ale ubranie można potem wyprać, rączki i
        buzię dziecka czesto pzrecierać, spac położyć na kocyku itd.
        Ja nie wyobrażam sobie, że moje dziecko przesiedziałoby 6 godzin w samochodowym
        foteliku - nie ma mowy. Acha, pociągiem najlepiej jedzie sie w nocy - dziecko
        śpi, czas szybko mija, jeden dzień jest potem do niczego, ale.

        Za dwa tygodnie znów mnie czeka ta jazda: od 6.00 do 13.00, bo mi nocny pociąg
        zlikwidowali... sad
    • joaz Re: Roczniak w pociągu? 28.06.04, 15:04
      zgadzam sie z edytką. Jeżdzę z Zosią pociągiem sednoio 2 razy w miesiącu. Co
      prawda na krótszej trasie, ale doświadczenie mam spore. cena zgadza sie - w II
      klasie dziecko ma bilet bezpłatny. W pociągach z miejscókami (ekspresy, inter
      city) płaci sie tylko za miejscówkę - także chodzi o II klasę. Co do
      przedziałów dal matek z dziećmi to najczęściej są w I wagonie blisko przedziału
      służbowego kierowanika pociągu. Ja po prostu przez okna na peronie pytam gdzie
      jest przedział i idę do właściwego wagonu. Zdarza się,że taki przedział jest
      zajęty przez osoby nieuprzywilejowane - bez dzieci,kobiety bez ciązy smile) wtedy
      nie mam skrupułów - prosze kieorwanika pociągu, który wyparasza całe
      towarzystwo. Generlanie podróz pociągiem nie jest zła, na pewno ciekawsza niż
      samochodem
      pozdrawiam
      joanna
    • marzek2 Re: Roczniak w pociągu? 28.06.04, 17:12
      Ja myślę, że dużo jednak zależy od temperamentu dziecka. Fakt, z małym dzieckiem
      można połazić, można umyć mokrymi chusteczkami ale ja np nie wyobrażam sobie
      chodzenia przez 6 godzin z moją 2 letnią córeczką! Rok temu (więc miała właśnie
      rok) odbyliśmy z dziećmi ale ich atrakcji 30 min podróż pociągiem z jednej
      miejscowości wczasowej do drugiej na lody i żeby się przejechały. W jedną stronę
      to jeszcze było ok, mała była zainteresowana (starsza siostrzyczka grzecznie
      siedziała na swoim miejscu i oglądała widoczki przez okno), w drugą stronę...
      szkoda gadać, jedne z trudniejszych 30 min w życiu moim i męża... ciąganie po
      całym wagonie, smęcenie, płacz...
      Gdyby było to możliwe ja też wybrałabym podróż albo nocą (w końcu jakoś padnie),
      nie pod wieczór, bo jak się wyśpi w pociągu to co będzie ze spaniem na nowym
      miejscu? Sama nie wiem, oceń sama swoje dziecko i zdecyduj co będzie dla Was
      najlepsze. Nie ma reguły, to pewne.
    • lola211 Re: Roczniak w pociągu? 28.06.04, 21:20
      Najlepiej jechac w nocy, wtedy dziecko spi.Podrózowac I kl. Ja tak robilam,
      dziecko zasnelo od razu, obudzilo sie gdy wysiadałam, jakby go nie bylo.
Pełna wersja