drop.s18
02.08.12, 17:31
Mój Jasio ma 2 i pół roku i od jakiegoś czasu go odpieluchowuje i idzie całkiem nieźle, ale są takie momenty, że mi ręce opadają...
Jak mu czegoś zabronie np. otwierania lodówki to na nią sika, ostatnio nasikał do psiej miski bo nie pozwalałam mu ganiać naszej suni- ma 16 lat- i dziecko to już nie na jej siły)). Ostatnio mnie uderzył, więc wzięłam go na kolana i tłumaczę, że nie wolno bić mamy i nikogo, bo to boli itd, a on się uśmiecha i szczypie na prawdę mocno. już czasami mam ochotę przełożyć go przez kolano i mu przylać, bo nie wiem jak z nim rozmawiać. wysyłałam go do pokoju, zabierałam ulubione auto i nic nie działa((. jeszcze nigdy nie dostał nawet klapsa, czasem na niego krzyknę
Mam wrażenie że ostatnio się na mnie mści, bo przez ostatnie 2 tygodnie musiałam dłużej pracować i na prawdę spędzałam z nim mało czasu, a teraz jak wszystko wróciło do normy z pracą on się zrobił nieznośny. Czy to możliwe?
Poradźcie coś?