mam złośliwe dziecko? Co robić?

02.08.12, 17:31
Mój Jasio ma 2 i pół roku i od jakiegoś czasu go odpieluchowuje i idzie całkiem nieźle, ale są takie momenty, że mi ręce opadają...
Jak mu czegoś zabronie np. otwierania lodówki to na nią sika, ostatnio nasikał do psiej miski bo nie pozwalałam mu ganiać naszej suni- ma 16 lat- i dziecko to już nie na jej siły)). Ostatnio mnie uderzył, więc wzięłam go na kolana i tłumaczę, że nie wolno bić mamy i nikogo, bo to boli itd, a on się uśmiecha i szczypie na prawdę mocno. już czasami mam ochotę przełożyć go przez kolano i mu przylać, bo nie wiem jak z nim rozmawiać. wysyłałam go do pokoju, zabierałam ulubione auto i nic nie działa((. jeszcze nigdy nie dostał nawet klapsa, czasem na niego krzyknę
Mam wrażenie że ostatnio się na mnie mści, bo przez ostatnie 2 tygodnie musiałam dłużej pracować i na prawdę spędzałam z nim mało czasu, a teraz jak wszystko wróciło do normy z pracą on się zrobił nieznośny. Czy to możliwe?
Poradźcie coś?
    • rulsanka Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 17:57
      Szczerze? Lepiej dać tego klapsa niż zabierać ulubione auto.

      Powody nieznośności mogą być różne - skok rozwojowy, twoja nieobecność. Z doświadczenia na moim nieznośnym i upartym czasami dziecku - im bardziej będziesz się starać poskromić złośnika, tym będzie bardziej nieznośny. Trzeba uzbroić się w święty spokój. Ignorowanie zachowań niepożądanych + dużo czułości w chwilach gdy dziecko zachowuje się w miarę ok.
      Zachowania ewidentnie złośliwe warto całkowicie zignorować - wtedy mały nie będzie miał poczucia, że osiągnął cel. Można próbować kazać dziecku posprzątać, ale z tego bywa jeszcze większa awantura, a tym samym skutek złośliwości osiągnięty - dziecko ma twoją uwagę. Więc lepiej z całkowicie obojętną miną sprzątnąć co nabałaganił i tyle.

      2,5 latek nie myśli logicznie ani nie planuje swoich zachowań. Jedyne co doprowadzi do poprawy zachowania to przywrócenie mu równowagi emocjonalnej (co jest trudne np. w skoku rozwojowym, ale można przynajmniej trochę dziecko wyciszyć).
      • kanna Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 18:59
        Lepiej dać tego klapsa

        Namawiasz do przestępstwa - bicie dzieci jest zabronione w naszym kraju - masz tego świadomość?

        Do Autorki:

        Dwulatki nie są złośliwe. Nie starają się świadomie skrzywdzić człowieka (= zrobić mu na złość). Wszystko, co robią, ma cel - najcenniejsza w tym wieku jest uwaga rodzica, więc mały robi wszystko, ze by ją dostać.
        Klaps tez jest uwagą (negatywną oczywiście, ale negatywna też jest ok dla dwulatka) więc nie dość, ze niezgodny z prawem , to i nieskuteczny :p

        Zabieranie samochodu tez nie zadziała, bo dwulatek żyje tu i teraz, w tej minucie i nie dostrzega powiązań między swoim działaniem a znikaniem samochodu. oczywiście, zezłości się na rodzica, ale nie stanie się "lepszy".

        Pomoże: spędzanie czasu, przytulanie, kitłaszenie.
        Zachowania niepożądane warto ignorować (nie zwracać nie nie uwagi).
        • rulsanka Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 20:46
          Chodzi mi o to, że klaps poczyni w psychice dziecka dużo mniejsze spustoszenie niż zabranie ulubionej rzeczy (taka akcja zaburza poczucie bezpieczeństwa i narusza prawo własności). A klaps jest poniekąd reakcją naturalną, szczególnie w odpowiedzi na bicie przez dziecko.
          Nikogo nie namawiam i sama nie stosuję. (Młody klapsa dostał raz, właśnie jak mnie bił. Nie jako karę, tylko potraktowałam to jako oddanie ciosu. Poskutkowało.)
          Z tym, że ja wychowuję praktycznie w ogóle bez kar i nagród, bo jestem przeciwniczką tresury.
          Natomiast uważam, że wobec arsenału kar jakie teraz są stosowane - klaps jest niewinną igraszką. Tak, uważam, że karne jeżyki, stanie w kącie, izolacja, tablice z chmurkami, zabieranie ulubionej rzeczy - są gorsze niż ów klaps. Między innymi dlatego, że takie "nieagresywne" kary są po pierwsze nadużywane (dużo częściej niż klaps raz do roku w przypadku sensownego rodzica), po drugie kara wymierzona na zimno - a takie jest właśnie stanie w kącie, to kara która wiąże się z jakimś nienaturalnym chłodem emocjonalnym.

          Klaps a przestępstwo. Cóż - nie doszliśmy jeszcze do penalizowania tortur psychicznych, które często są gorsze od bólu fizycznego. Mnie moja mama nigdy nie biła, nie poniżała, nawet nie krzyczała. Ale zamiast jej zrzędzenia 100x wolałabym dostać porządne lanie...
          Obecnie istnieje społeczne przyzwolenie na kary psychiczne, które wyglądają łagodniej, więc stosowane są na co dzień, w ramach wychowania. Na tej zasadzie autorka wątku wolała dziecku zabrać samochodzik niż naruszyć jego nietykalność cielesną. Psychika jest mniej ważna...
          I na to się nie zgadzam.
          Natomiast uważam, że da się wychować dziecko praktycznie bez tresury, bez kar i nagród.
          • drzewachmuryziemia Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 00:41
            Moze po prostu ani nie bic, ani nie zabierać ulubionego auta. A karny jezyk? Mój mu nie siedział na nim i tyle i co bym miała zrobić, przywiązac go? Jak juz nic nie działa, mówię mu, ze będę zaraz musiała wsadzić go do lózeczka. Zrobiłam to pare razy zostawiajc go tam na minute dosłownie, a on po 5 sekudach od włozenia go tam zaczynał sie bawic wiec straszne to chyba dla niego nie było. Ale, o dziwo, bardzo skuteczne.
          • pinkdot Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 08:38
            > Chodzi mi o to, że klaps poczyni w psychice dziecka dużo mniejsze spustoszenie
            > niż zabranie ulubionej rzeczy (taka akcja zaburza poczucie bezpieczeństwa i nar
            > usza prawo własności). A klaps jest poniekąd reakcją naturalną, szczególnie w o
            > dpowiedzi na bicie przez dziecko.

            Mnie bicie dziecka nie przychodzi naturalnie.
            Jak możesz twierdzić, że klaps nie jest karą dla psyche dziecka? Na pewno jest bardziej upokarzający, niż zabranie zabawki. Nie oszukujmy się klaps aż tak nie boli w tyłek.

            Zacytuję Jespera Juula, żeby Ci wytłumaczyć jakie są konsekwencje bicia dzieci w przyszłości:

            " - w sferze emocjonalnej - wyprze ze swojej świadomości niepewność, ból i poniżenie i zapamięta, że w dzieciństwie był szczęśliwy.
            - w sferze psychicznej - dojdzie do wniosku, że stosowanie przemocy wobec dzieci, kiedy są winne, jest dobrą metodą wychowawczą.
            - w sferze egzystencjalnej i osobowościowej - będzie cierpiał z powodu niskiego poczucia własnej wartości i nie będzie umiał wyczuć granic innych ludzi; będzie wykazywał pewne zachowania autodestrukcyjne
            - w sferze fizycznej - dokuczać mu będą skurcze i dolegliwości w plecach, żołądku i klatce piersiowej, będące przejawem jego ogólnej, nieuświadomionej skrytości w kontaktach z najbliższymi. Jego brak zaufania uwidoczni się w napięciu fizjologicznym."
            • kanna Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 10:25
              Bicie dziecka w ponad 90 % bierze się z BEZRADNOŚCI rodzica.

              Polecam warsztaty Świat bez klapsa, gdzie można nauczyć się innych - konstruktywniejszych - metod.

              Największy problem z przemocą (klaps to też przemoc) jest taki, że lubi eskalować - czyli jeśli klaps za jakiś czas nie wystarczy, to można sięgnąć po pasek.... Paradoksalnie, klaps jest BARDZO skuteczny - na krótka metę, oczywiście, bo dziecko się przyzwyczaja. Natomiast psychiczne ślady (opisane wyżej) zostają na całe życie uncertain Poza tym - klaps uczy, że bicie mniejszych 9słabszych) jest ok i jest dopusczalnym spsobem rozwiązywania konflikytów. poza tym - klasp nie uczy niczego "na dłużej" bo dziecko unika złego zachowania z obawy przed lara, a nie dlatego iż rozumie, że jest złe. więc jesli zagrożenie kara zninie 9rodzic wyjdzie) to znów wraca do "złych" zachowań.

              Skracając: starszak bije młodszego. Rodzic podchodzi i strzela mu klapa. Czyli Starszak dostaje jasny przekaz" bicie mniejszych jest ok, pod warunkiem, ze robi się to tak, żeby więksi nie widzieli".
              • rulsanka Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 19:42
                Pewnie, że masz racje w tym, że klaps jest zły.
                Natomiast moim zdaniem nie jest złem największym. Wszystkie kary, jeżeli są nadużywane, nieadekwatne do przewinienia, wynikające z niezrozumienia małego człowieka i jego potrzeb - są złe. I w przypadku "cywilizowanego" rodzica spodziewałabym się raczej eskalacji karnych jeżyków i zabierania samochodzików niż zwiększenia ilości klapsów. Klaps to pewne ekstremum i nikt normalny nie stosuje tego na co dzień.

                "Polecam warsztaty Świat bez klapsa, gdzie można nauczyć się innych - konstruktywniejszych - metod."
                Jakie to metody - w skrócie?
            • rulsanka Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 20:18
              Odczepcie się. Nie jestem zwolenniczką klapsa, bo w ogóle nie jestem zwolenniczką kar.
              Piszę o naturalności klapsa, bo jest to metoda, którą od wieków stosują zwierzęta i ludzie. Samica, która się wkurzy na niesforne młode, ugryzie je lekko lub palnie łapą. To nie chodzi o to, czy konkretnie tobie to przychodzi w sposób naturalny.
              Karny jeżyk został wymyślony niedawno i póki co jest uważany za lepszy, a jest to taka sama lub nawet gorsza kara od klapsa.
              Ja z klapsem miałam do czynienia raz i widzę, że na psychice nie poczynił żadnych szkód. Syn mnie bił. Nie chciał się uspokoić. Tłumaczyłam, próbowałam stosować izolację. Wszystko to rozjuszało syna na maksa. Któregoś razu ostrzegłam, że mu oddam i ponieważ uderzył mnie jeszcze raz, to oddałam, w formie klapsa. Była to sytuacja wyjątkowa.

              "Na pewno jest bardziej upokarzający, niż zabranie zabawki. Nie oszukujmy się klaps aż tak nie boli w tyłek."

              Przypominam, że mówimy o klapsie w sytuacji wyjątkowej, raz na rok lub rzadziej. W założeniu że wcale nie klapsujemy. Mój syn, widziałam to po jego rekacji, dużo bardziej cierpiał z powodu tych "bardziej wysublimowanych" kar niż z powodu jednego klapsa.
              Wbrew pozorom taki pojedynczy klaps ma się nijak do psychiki, co innego gdyby była to metoda wychowawcza służąca ukaraniu za np. nabałaganienie, to wtedy już jest źle.
              Upokarzający? Dziecko, które bije matkę, żeby ją wreszcie wkurzyć (mowa o trzylatku, młodsze dzieci robią to bezrefleksyjnie) - nie działa i nie myśli w kategoriach upokorzenia. Sprawia ból i może się liczyć z tym, że ten ból otrzyma.
              Lepiej w założeniu w ogóle nie karać i w ciągu całego życia dać mu tego jednego klapsa, niż notorycznie stosować jeżyki i tym podobne.
        • aveva Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 05.08.12, 00:47
          > dwulatek żyje tu i teraz, w tej minucie i nie dostrzega powiązań między swoim działaniem a znikaniem samochodu.

          Często powtarzana bzdura. Moje dziecko już w wieku 1,5 roku zauważyło że jak się nie umiejętnie zamyka szufladę to bolą palce, więc z pewnością i 2 latek zauważy korelacje pomiędzy swoim zachowaniem i zachowaniem rodzica.

        • oregano1 Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 05.08.12, 12:54
          Nie do końca zgadzam się z Twoim zdaniem,oczywiście kara cielesna jest b.naganna i swiadczy tylko o naszej dorosłych bezsilności,ale w/g mnie taki 2 latek ,już dobrze wie co chce swoim zachowaniem osiągnać.Trzeba być b.konsekwentym w swoim zachowaniu,a wtedy mały człowieczek będzie wiedział jak się zachować.Oczywiście zdarzają się w ich (2 latków)zyciu przerózne sytuacje i tylko osoby,które są im najbliżej potrafią odczytać ich potrzeby,dlatego obserwujmy naszych podopiecznych i wyciagajmy odpowiednie wnioski,wcale nie jest to łatwe,ale kto powiedział,że tak bedzie,wychowanie dziecka to droga pełna zakretów,ale od nas opiekunów ,zależy ,aby je wspólnie pokonywać,ucząc dzieci norm życiowych,ale i siebie bo kazde dziecko jest inne i wymaga innego podejscia.Wiem co mówię bo jestem babcią opiekujacą się moim wnukiem od urodzenia,ogólnie jest ok,ale zdarzaja się dni ,kiedy sama nie wiem jak powinnam zareagować.To normalne bo mój ukochany wnuczek ,jak kazde dziecko potrafi 'zaskoczyć"swoim zachowaniem.Cierpliwosc i obserwacja to moje rady.
    • semi-dolce Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 18:12
      Twoje dziecko nie jest złośliwe, jest złe. Tzn. odczuwa złość. To normalna reakcja emocjonalna kiedy ktoś zabrania nam czegoś, co chcemy zrobić. Twoją rolą jest zrozumienie jego uczuć i nauczenie go ich akceptowalnego wyrażania. Złośliwością można natomiast nazwać zabieranie dziecku zabawek, bo nieumiejętnie wyraziło swoje uczucia.
      • drop.s18 Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 18:18
        to jak waszym zdaniem ukarać 2-latka, karny jeż nie działa-jest za młody i ma radochę jak siada w kącie, a złośliwy to on jest bo jak sika tam gdzie mu nie wolno to zamyka oczy i się uśmiecha- nagrałam film i pokazałam znajomej psycholog- i też się zdziwiła, a mówiła to co wy, że on jest zły, ale jak zobaczyła to zmieniła front na złośliwy i bardzo sprytny, i robić jak mówicie- nie zwracam uwagi- sprzątam i staram się go w tej chwili ignorować do póki się nie uspokoi.
        • joalma Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 19:10
          u nas nie ma kar bo i tak ich dziecko w tym wieku nie rozumie, moim zdaniem. na wszelkie objawy "złośliwości" najlepsza jest konsekwencja i tłumaczenie prostymi słowami oraz objaśnianie konsekwencji jakiegoś zachowania np. swego czasu ulubioną zabawą mojego synka było rozlewanie soku na podłogę - mówiłam "mokra podłoga się niszczy (pokazywałam zniszczony kiedyś panel), jest śliska i mama może się przewrócić, trzeba posprzątać" i proszę go o to tyle razy aż do skutku, czasem powtórze 20x, 30x, (spokojnie, bez nerwów) że z nudów w końcu wytrze szmatką. bardzo go potem zawsze chwalę że posprzątał swój bałagan czy coś takiego. jak coś zepsuje to potem musi "uczestniczyć" w naprawie albo sam wyrzuca do śmieci i wie, że drugiej rzeczy nie będzie. niestety to wszystko wymaga czasu i nie zawsze widać zauważalne efekty od razu, raczej liczę na wdrożenie długofalowej "mądrości", niż szybką tresurę. a ogólnie to najlepiej wszytkiemu zapobiegać, bo wiele niszczycielskich zachowań zaczyna się ciszą, śmieszną minką i cwanymi oczkami i nudą. złośliwe zachowania są często spowodowane reakcją na jakiś zakaz, wiedząc o tym wielu napadom agresji typu "walnę cię bo mi zabraniasz czegoś" można spokojnie zapobiegać, odwracać uwagę, tłumaczyć, włączając dziecko w jakieś zadanie, np na szybko wymyślam, że bawimy się w ciepło-cimno, chowam pilota a mały ma go znaleźć i sam ma wyłączyć tv po skończonej bajeczce, zamiast użerać się z histeryzującym stworem i gasić mu bajkę w połowie.
        • rulsanka Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 21:11
          "to jak waszym zdaniem ukarać 2-latka, karny jeż nie działa"

          Nie działa bo to głupia kara. Jeże nie działają. W ogóle kary tego typu są niewychowawcze (dziecko nie uczy się współpracy z wewnętrznej motywacji, tylko ze strachu przed karą)

          Najlepiej nie karać w ogóle. Raczej starać się zapobiegać awanturom, wyciszać dziecko jak najwcześniej, nie dopuszczać do przemęczenia, przegłodzenia, bo to częste powody zaburzeń zachowania.
          Wbrew pozorom bardzo skuteczne jest ignorowanie złych zachowań i przeczekanie burzliwego okresu (w przypadku 2-3 latka).
    • saguaro70 Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 18:24
      Sama sobie odpowiedziałas na pytanie. Mąlo czasu spedzałaś z dzieckiem i teraz maluch odreagowuje.
      Twój syn nie szczypie ze złości. On odkrył, że rączki są nie tylko do jedzenia, ale również do...szczypania. Tak samo jest z gryzieniem. Dziecko wie, że zęby są nie tylko do gryzienia potraw, ale i mamy. Nie bij, tłumacz, tłumacz, tłumacz.
      Poświęć chłopcu więcej czasu, nie stój bez przewy w garach, nie lataj z mopem a wszystko wróci na własciwe tory smile
      Pozdrawiam cieplutko big_grinbig_grin
      • leneczkaz Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 19:31
        > Twój syn nie szczypie ze złości. On odkrył, że rączki są nie tylko do jedzenia,
        > ale również do...szczypania. Tak samo jest z gryzieniem. Dziecko wie, że zęby
        > są nie tylko do gryzienia potraw, ale i mamy.

        Coś Ci się chyba po ten tegosiło.. Ty piszesz o półroczniaku, a dziewczyna ma 2,5-latka.
    • karo.8 Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 02.08.12, 21:22
      Dostosuj swoje oczekiwania do wieku dziecka. przechodzi typową dla tego wieku fazę przekory.

      co ja mogę poradzić, to mniej słowa nie, a zapewnić dziecku więcej wspólnych ciekawych zajęć. im więcej rodzic będzie tłumaczył nie wolno , nie rusz ,nie....tym mniej osiągnie. to normalny etap w rozwoju dziecka.
      tez przechodzę ze swoim synem ten etap 2,5 .
      • drzewachmuryziemia Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 00:45
        Niestety prawda jest tez taka, ze im bardziej CIę to wkurza, tym chętniej on to robi. Dzieci lubią mieć wpływ na swoich rodziców, a mozliwosc wyprowadzenia rodzica z równowagi jest niezłą władząwink
        • paliwodaj Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 03:29
          na chwile sie wystraszylam ze dziecko na 16 lat i sika do miski psa! ale juz doczytalam
          Co ja bym zrobila : uszczypie mnie , mowilabym ze boli ,zrobilabym nieszczesna mine, a gdyby to zrobil wiecej niz jeden raz - oddalabym , aby wiedzial ze to naprawde boli.
          Zawsze argumentuje to tym ,ze jezeli ja tego nie zrobie z wyczuciem, szybko sie znajdzie ktos , kto odda z potrojna sila.
          Nasika do miski - scierka do reki i ma to wytrzec, a miske na miare mozliwoscie umyc. Jak nie chce, reka na jego raczki i przytrzymaywac scierke niech wyciera.
          No wybaczcie ale 2.5 latek nie jest juz wiele rozumie
          • drzewachmuryziemia Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 06:51
            Nie ma sensu tłumaczyć dziecku, ze nie ma czegoś robić i jednocześnie robić to.
          • 3-mamuska Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 21:44
            paliwodaj napisała:

            > na chwile sie wystraszylam ze dziecko na 16 lat i sika do miski psa! ale juz do
            > czytalam
            > Co ja bym zrobila : uszczypie mnie , mowilabym ze boli ,zrobilabym nieszczesna
            > mine, a gdyby to zrobil wiecej niz jeden raz - oddalabym , aby wiedzial ze to n
            > aprawde boli.
            > Zawsze argumentuje to tym ,ze jezeli ja tego nie zrobie z wyczuciem, szybko sie
            > znajdzie ktos , kto odda z potrojna sila.
            > Nasika do miski - scierka do reki i ma to wytrzec, a miske na miare mozliwoscie
            > umyc. Jak nie chce, reka na jego raczki i przytrzymaywac scierke niech wyciera
            > .
            > No wybaczcie ale 2.5 latek nie jest juz wiele rozumie

            Zrobiła bym tak samo.
            Bez nerwów sprzątam sam, jak nie papież go za jego ręce i robisz to jego rekami.
            Jak mój syn gryzl to pomogło podejście jak do psa.( zgapilam z programu dla psów)
            Gdy ugryzł od razu straszny krótki pisk z moich ust tak zeby wiesz zabolaly, i w sekundzie odstąpienie na podłogę i ignor zupełny. Dość szybko przestał.

            Moim zdaniem tłumaczenie to boli jest do dupy, tak tłumaczyła kuzynka córce swojej a ta moja szczypala i drapala. Tylko patrzyla zeby nikt z dorosłych nie patrzył aż moja córka bała sie tam jeździć.

            Gdyby mnie uszczypnal to bym zamknęła sie u siebie w sypialni i siedź sobie sam.
            Dać sie uspokoić i powiedzieć ze nie będziesz z nim sie bawić siedzieć jeśli będziesz mnie szczypac.
            A w druga stronę nie u syn robi z tobą wszystko co ty robisz, np . Wkłada pranie do pralki , podaje klamerki, nalewa wody do garnka, podaje warzywa, jak scislosci łóżka to pobawić sie w rzucanie poduszek.
            Niech on daje psu jeść/pić.
            Dziecki ze mną robiły wszystko, ja np wylewalam potrzebna ilośc mleka do szklanki, a dziecko do miski w której mieszkałam naleśniki czy omlety, i tak ze wszystkim.
            Oczywiście zabawy tez były czytanie książek.
    • twitti Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 08:15
      Jak wrociłam do pracy po wychowawczym corka miala 2 lata. Przez miesiąc biła mnie za to ze ja zostawiłam. Potem był miesiąc przerwy i znow od poczatku. Minelo po 3 miesiacach. Tak wiec możliwe, że synek tak odreagowuje Twoja nieobecność.
      • twitti Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 08:17
        aha, a najlepsza kara za zle zachowanie byla taka, że kazałam jej np. usiasc na kanapie i się uspokoic. Zwykle pomagało.
        • amy.27 Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 12:45
          ja ignoruję. mówie, że jest niegrzeczny więc mama się z nim nie bawi i dopóki się nie uspokoi ma do mnie nie przychodzić.
          działa ekspresowo. na początku długo wariował i szalał i celowo czynił różne złośliwości ale szybko zauważył że jak nie ma widowni to i nie ma to sensu. Zwracam na niego uwagę i interesuję się jak jest normalny/ grzeczny - przy grzecznym dodatkowo chwalę i doceniam. Jak mu odbija i zaczyna właśnie rzucać czymś o podłogę, krzyczeć czy celowo być złośliwym - olewam i działa ekspresowo przy czym widzę że to zwykle jest efekt chęci zwrócenia na siebie uwagi lub nadmiaru emocji (np. cieszy się że zaraz przyjdzie babcia i dostaje korby).

          Uderzył mnie raz poza powiedzeniem ała - boli - olałam to i nigdy więcej nie spróbował, jesli chodzi o negatywne zachowania dziecka - im bardziej zwracasz na nie uwagę i robisz w okół tego szum - tym częściej będą je wykorzystywać aby przykuć twoją uwagę. Logika dziecka działa tak, że jeśli chce mieć 100% ciebie - to nieważne jakiej metody użyje - ważne aby mama się interesowała. A czy głaszcze po głowie czy wali po tyłku - nieistotne - bądż co bądż mama jest obok i a on jest w centrum teatru który sobei stworzył. Dbaj o to, aby zwracać na dziecko tyle uwagi aby nie musiało uciekać do metod sikania na lodówkę itd.

          Widziałam to raz na dziecku koleżanki. Zajęta była kompem więc ignorowała dziecko. Przyszedł raz, z klockami. Nic. Przyszedł drugi z taczką. Nic. Potem 15 razy coś chciał i gadał do niej - nic. No to poszedł, wyjął z szafki szklankę i bach nią o ziemię. Mama przybiegła - dziecko dumne i blade że osiagnęło sukces wyjęło śmiotkę i chciało z mamą sprzątać a oczywiście dostało opieprz a ta się wielce wkurzała że jak mógł być tak złośliwy - a nie był, tylko wreszcie znalazł sposób aby mama była przy nim. Opieprz jaki dostał średnio go ruszał, widać było że patent mu się spodobał i uznał go za godny powtórki w przyszłości.
    • aniasa1 Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 03.08.12, 13:34
      moj w tym wieku tez zle znosil moje dluzsze nieobecnosci. Zazwyczaj bil. Nie karalam go ale staralam sie go rozbawic, pogilgotac, wyprzytulac dopiescic a potem jak lezelismy zmeczeni obok siebie to na spokojnie tlumaczylam ze tak ne wolno, ze sie kochamy itp.. Teraz juz tak nie robi. Wydaje mi sie ze trezba okazac duzo cierpliwosci i dac duzo milosci. To zawsze mija.
    • kozica111 Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 04.08.12, 09:22
      Ojej, ojej klapsofobia i tu dotarła....
      • roks30 Re: mam złośliwe dziecko? Co robić? 06.08.12, 18:33
        Ja nie rozumiem jak mozna bic dziecko i juz. To co mezowi tez mam walnac bo mnie wkurzyl, albo wlasnej matce, bo mnie doprowadza do szalu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja