agnieszka77_11 07.08.12, 20:25 Czy Wasze dzieci po pójściu do przedszkola bardzo zaczęły chorować? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maja.london888 Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 20:31 Tak. Moja córka (2,5) poszła do przedszkola w lipcu i po dwóch tygodniach była przeziębiona. Wcześniej chorowała bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 20:35 Nie, nie zaczely. Moje dzieci zaczynaly w wieku ok. 10 m-cy, pierwszy sezon jesienno-zimowy z tzw. katarek i kaszelek ale tego za chorobe nie uznaje ani niczym nie lecze,bo samo prze chodzi i tyle. Wiosna gile przechodzily (calej grupie zreszta) i tyle, uodpornienie nastepowalo generalnie frekwencja 98-100% tak w przedszkolu jak i w szkole. Mlodszy to wczesniak, zadnego specjalnego traktowania, zadnej roznicy w odpornosci. Ma 5 lat, skonczyl pod koniec lipca i rok szkoly za soba i 100% frekwencji, starasza corka tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 20:51 Ale mieszkacie w UK, prawda? W Polsce (przynajmniej oceniajac po forach) jest zupelnie inaczej . Moje dziecko zaczelo zlobek w wieku 13 miesiecy (tez w UK), od tego czasu miala 2 razy zapalenie oskrzeli, ze 2-3 razy zapalenie spojowek i raz trzydniowke. Opuscila od stycznia 2-3 dni z powodu chorob. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 20:59 illegal.alien napisała: > Ale mieszkacie w UK, prawda? W Polsce (przynajmniej oceniajac po forach) jest z > upelnie inaczej . > > Moje dziecko zaczelo zlobek w wieku 13 miesiecy (tez w UK), od tego czasu miala > 2 razy zapalenie oskrzeli, ze 2-3 razy zapalenie spojowek i raz trzydniowke. O > puscila od stycznia 2-3 dni z powodu chorob. My mieszkamy w uk, ale nie wiem czym to sie rozni ze w pl dzieci sa wiecznie chore i wiecej w domu niz w przedszkolu a w uk zupelnie inaczej? Mysle, ze podejscie, dieta, ubior, styl zycia (w uk nie ma zlej pogody co najwyzej nieodpowiedni ubior) szcepienia, leczenie ewentualnych przyapdlosci ( w pl z armaty do wrobli sie strzela). Moje to nawet nie wiem czy mialy zapalenie oskrzeli pewnie bylo chest infection ale i tak samo przeszlo Generalnie ubierane lekko takze zima i duuuuuzo na swiezym powietrzu i jest ok. Ja sie martwie jak nic nie lapia Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 11:17 Rozni sie definicja choroby i tym, co sie z dzieckiem robi, jak juz na nia zachoruje Moje dziecko oba zapalenia oskrzeli chodzilo do zlobka - glownie dlatego, ze w ogole po niej nie bylo widac, ze jest chora. Swirkowala normalnie po calym domu - w pierwszy dzien jak z nia zostalam, to myslalam, ze zwariuje, tak ja nosilo - stwierdzilam, ze nie ma sensu z nia w domu siedziec (z tym, ze to 'w domu siedziec' to tez jest przenosne, bo na dwor wyszlysmy normalnie), bo dziecko czuje sie dobrze. Za drugim razem puscilam do zlobka i juz. Z katarem chodzi normalnie do zlobka, z kaszlem tez - jak zaczyna mocniej kaszlec to inhalacje, salbutamol i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Choróbska w przedszkolu 11.08.12, 18:21 Robiłaś jej prześwietlenie płuc? Odpowiedz Link Zgłoś
silje78 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 13:58 moze tym, ze w polsce chore zostają w domu, a w uk idą do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 14:06 silje78 napisała: > moze tym, ze w polsce chore zostają w domu, a w uk idą do przedszkola. W uj chore dzieci tez zostaja w domach, ale inna jest definicja choroby. Nikt nie dzwoni po rodzica bo dziecko ma 37.3 bo to normalna temperatura, nikt nie odsyla dzieci z katarkami i kaszelkami do domow no i takiej epidemii zapalen pluc jak w pl nie ma. Dzieci nie umieraja z poqodu powiklan po nieleczonych infekcjach a korzystaja z dziecinstwa i edukacji przedszkolnej. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 14:11 Dyskusji na ten temat bylo na forum milion i piec - dlatego ja sie w nich nie wypowiadam juz, bo jak napisze, ze moje dziecko po pojsciu do zlobka chorowalo malo, to sie okaze, ze w Polsce byloby uznane za wiecznie chore, bo ma katar i pokasluje. Nie ma co porownywac - dwa swiaty, dwie mentalnosci, dwa podejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
silje78 Re: Choróbska w przedszkolu 09.08.12, 12:13 moja córka zostawała w domu jak katar wykraczał poza lekki wyciek z nosa, albo zaczynała kaszleć. przez dwa lata zaliczyła z 4 takie pobyty w domu, każdy nie dłużej niż tydzień. pomijam jelitówki ponieważ na to mocnych nie ma. natomiast dzieci, które chodziły z kaszlem i katarem (nie sposób nie zauważyć) przez tydzień zarażały inne dzieci, a później lądowały w domach na 2-3 tygodnie, z czego większość na antybiotykach (moja córka jak na razie jedyny antybiotyk dostała w szpitalu po narodzinach). choroba to choroba, od kiedy katar jest objawem zdrowia? Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 09.08.12, 12:44 No patrz, a moja corka chodzi do zlobka z katarem, kaszlem, zapaleniem oskrzeli i jakos wszystkie dzieci maja frekwencje 90-100%, nie ma epidemii i innych klesk zywiolowych. Co lepsze - dzieci siedza na dworze co najmniej kilka godzin dziennie - czy snieg, deszcz czy slonce. Wszystkie zyja, maja sie wysmienicie. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 11.08.12, 21:48 Ten system dziala tu od lat. Nie slyszalam, zeby Brytyjczycy byli jakos szczegolnie schorowanym narodem, czyli widocznie sie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Choróbska w przedszkolu 13.08.12, 15:24 nie sprawdza sie, wyspiarze maja najwiekszy procent zachorowan na stme wyniklych z niedoleczonych infekcji... Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 13.08.12, 15:52 Moje jakiegos linka na temat prosic? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Choróbska w przedszkolu 13.08.12, 16:26 nie, nie mozesz, chyba, ze sama znajdziesz. Mnie sie nie chce szukac linka do artykulu, ktory czytalam 5 lat temu, gdy sama zachorowalam na astme. Mozesz wierzyc, mozesz nie. Taka prawda. Ale jesli uwazasz, ze wszystko brytyjskie co dotyczy opieki nad dziecmi jest cacy, a wszystko co polskie jest be, to nie ma o czym dyskutowac. Ja nie popieram polskiego modelu, z cieplym ubieraniem, niewychodzeniem na dwor itp. Ale chwalenie sie tym, ze kaszel, katar to nie choroba jest smieszne. To choroba, infekcja zazwyczaj wirusowa, zazwyczaj nie ma koniecznosci zadnego leczenia i dziecko moze prowadzic normalny tryb zycia. Ale czesto dochodzi do nadkazen bakteryjnych. Czasem i z tego dzieciak wyjdzie sam, bez lekow, ale czasem nie. Ja nasluchalam sie wystarczajaco wielu opowiesci od moich dzieci, jak to chore dzieci z goraczka mogly sobie polezec na dywanie w szkole, bo mama wolala poslac do placowki, zamiast dac dziecku wyleczyc sie w domu. aApotem te dzieci popylaly do szkoly z inhalatorami w kieszeni. Czasem wyspiarskie matki i ich podejscie sie nie sprawdza, tak jak czasem polskich, proste. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 13.08.12, 19:46 Szkoda. Bo wedlug mojej wiedzy astme wywolywac moga wirusy. Bakterie moga ja tylko zaostrzac. A wirusa raczej nie ma czym leczyc. I szkoda, ze sie najezylas, bo ja akurat jestem gotowa dyskutowac oba podejscia - nigdzie nie napisalam, ze wszystko co brytyjskie jest super, a co polskie be. Nie poslalabym rowniez do zlobka dziecka, ktore sie poklada, ma nadkazenie bakteryjne czy w ogole zle sie czuje - natomiast nie uwazam, ze kazdy katar i kaszel to powod do zatrzymywania dziecka w domu na niewiadomo ile. Polskie realia znam tylko z for, nigdy nie posylalam dziecka do przedszkola/zlobka w Polsce, nie wiem jak sprawa wyglada w praktyce - w teorii co sie pojawi taki watek to jest oburzenie, ze jak mozna dziecko z katarem do zlobka poslac. Odpowiedz Link Zgłoś
prophetess.pl Re: Choróbska w przedszkolu 15.08.12, 23:00 A dodam jeszcze, że aparat słuchowy u młodego człowieka w UK to nie taka znów rzadkość. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 15.08.12, 23:23 To ja po raz kolejny poprosze o jakies zrodlo tych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kamisa7 Re: Choróbska w przedszkolu 13.08.12, 10:58 Jasne. Nie chorują tez na anginy, nie mają przerośniętych migdałków i płynu w uszach.....Może ich po prostu nie badacie, bo za drogo, albo nie macie możliwości zostania z nimi w domu. Nie ma możliwości, żeby z kataru, który dziecko ma całą jesień i zimę nic nie wynikało, albo....samo dobre...uodpornienie itd. Jestem w stanie zrozumieć, że matka czy ojciec nie mają mozliwości i przedszkole to ostateczność. Ale wypychać chore dziecko ,z gilami do innych dzieci kiedy istnieje inne wyjście??? Nie znoszę takiego wygodnictwa:"Idź, idź kochanie, pobawisz się z dziećmi...."....obsmarujesz gilami wszystkie zabawki, zakaszlesz się w czasie drzemki, wyjście na spacerek dobrze ci zrobi, ojtam 38? co to za gorączka???? Uodporni się w swoim czasie drodzy rodzice, a póki co narażacie inne dzieci i ich rodziców na powikłania, gdy przychodzą już zdrowe. Na powikłania i na koszty leczenia. To zwykły egoizm. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 13.08.12, 11:25 Kamisa, a jestes w stanie pojac, ze tutaj katar i kaszel to nie sa choroby, ktore wykluczaja dzieci ze zlobka/przedszkola? I ze gdybys chciala 'na katar' zwolnic dziecko ze szkoly, to by Cie wysmiali i powiedzieli, ze masz przyprowadzic, bo dziecko nie jest chore? Za kazdym razem jak moje dziecko kaszle, biore ja do lekarza. I co? Nic. Lekarz zaglada do uszu, do gardla, do nosa, osluchuje ja i mowi, ze on nie widzi powodow, zeby nie chodzila do zlobka. A akurat oboje moglibysmy z nia bez problemow w domu zostac - ale po co, skoro dziecko czuje sie dobrze, goraczki nie ma, nie marudzi, tylko ja nosi przy wszelkich probach trzymania jej w domu? Nigdy zaden rodzic nie zglaszal pretensji o to, bo to jest tutaj NORMALNE. W pierwszym dniu zlobka dostajesz tabelke z rozpiska jaki jest okres kwarantanny dla poszczegolnych chorob i z wiekszoscia bakteryjnych infekcji mozna dziecko przyprowadzic po rozpoczeciu kuracji antybiotykowej (o ile sie dobrze czuje oczywiscie). Naprawde nie zaobserwowalam ani jakiegos szczegolnego pogromu wsrod dzieci i wielkiej zachorowalnosci, ani nikt dzieci naprawde chorych i zle sie czujacych nie probuje do zlobka wciskac. Odpowiedz Link Zgłoś
kamisa7 Re: Choróbska w przedszkolu 14.08.12, 14:49 A ty jesteś w stanie pojąć, że w naszym zacofanym kraju lekarze robią co mogą, żeby nie wypisywać 6 raz z rzędu antybiotyku? Czasami po prostu nie ma innej mozliwości. Co to wogóle znaczy, że w tej Polsce to dzieci tak chorują a u was to jakoś tak lepiej . G... prawda. Zależy od dziecka i pewnie też od lekarza, ale irytujące jest wasze podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 14.08.12, 16:25 A gdzie ja napisalam, ze w Polsce choruja, a u nas lepiej? To Ty napisalas, ze NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI, zeby dziecko po katarze nie mialo tego, tamtego, czy owego i ze nie badamy (kimkolwiek jest to 'my'), bo nas pewnie nie stac - no wiec odpisuje ci, ze owszem, badamy i ze mozliwa jest sytuacja, w ktorej dziecko ma katar i kaszel i samo przechodzi i nie ma potem ani plynu w uszach, ani anginy, ani przerosnietych migdalow. Angine to na razie zaliczylam ja, a nie moje dziecko - najprawdopodobniej przywleczone ze zlobka, ale mojego dziecka nie tknelo, a mnie owszem. I TAK, poszlam do lekarza z nia tez, nie tylko ze soba. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Choróbska w przedszkolu 15.08.12, 11:50 Za granicą dzieci w ogóle nie chorują, nie mają alergii.. Takie cuda Pani Dziwię się, że rodzice chorych dzieci (oczywiście tych z Polski) nie emigrują masowo (w celu ozdrowienia) do UK, tak jak niektórzy wierzący jeżdżą z chorymi do cudownych świętych sanktuariów. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Choróbska w przedszkolu 15.08.12, 12:02 Ech, nie ma jak wyczytac to, co sie chce wyczytac - nie napisalam, ze dzieci nie choruja. Natomiast nie wyklucza sie dzieci dobrze czujacych sie ze zlobka - slaniajacych sie i goraczkujacych nikt nie przyjmie, ale jezeli dziecko nie zaraza i samo dobrze sie czuje, to moze spokojnie przyjsc. Jasno napisalam, czy nadal nie da sie tego zrozumiec? BTW - moje dziecko ma alergie. jakos z tego tytulu nie choruje co piec minut, mimo tych strasznych i potwornych zakatarzonych i kaszlacych dzieci, ktore pojawiaja sie w zlobku. Moze rzeczywiscie jest to cud i powinnam na kolanach isc do sanktuarium? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Choróbska w przedszkolu 13.08.12, 12:01 Moja corka ma za sobą czteroletnią edukację przedszkolną. Nie jest alergikiem, nie ma przerośniętych migdałów i nigdy nie miała stwierdzonego płynu w uszach. Antybiotyk brała raz w życiu jak miała dwa lata, bo złapała anginę. W czasie tego czteroletniego pobytu w przedszkolu była chora dwa razy na zapalenie oskrzeli i dwa razy na zapalenie ucha. Wszystkie te infekcje leczone były bez antybiotyku i po trzech, gora pieciu dniach za aprobatą pediatry córka szła do przedszkola. W pierwszym roku przedszkola katar miała często, ale dobrze się przy tym czuła, nie miała gorączki, więc do przedszkola również chodziła. To jest normalna reakcja organizmu na zetknięcie się z mikrobami. Przy infekcjach kataralnych zgodnie z zaleceniem pediatry nie daję dziecku żadnych kropli, syropów aptecznych, ani tym bardziej suplementów. Katar i kaszel bez towarzyszących objawów przechodzi bez leków po kilku dniach. A najlepszy lek jaki się u nas sprawdził na lejący się katar to trzygodzinna zabawa na śniegu w mroźny dzień - katar zniknął od razu. Ostatni mocno lejący się katar corka zaliczyła w marcu. Trwał półtora dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 12:00 carmita80 napisała: > Nie, nie zaczely. Moje dzieci zaczynaly w wieku ok. 10 m-cy, pierwszy sezon jes > ienno-zimowy z tzw. katarek i kaszelek ale tego za chorobe nie uznaje ani ni > czym nie lecze,bo samo prze chodzi i tyle. Wiosna gile przechodzily (calej > grupie zreszta) i tyle, uodpornienie nastepowalo generalnie frekwencja 98-10 > 0% tak w przedszkolu jak i w szkole. Mlodszy to wczesniak, zadnego specjalnego > traktowania, zadnej roznicy w odpornosci. Ma 5 lat, skonczyl pod koniec lipca i > rok szkoly za soba i 100% frekwencji, starasza corka tak samo. Moge sie prawie podpisac. U mnie dokladnie to samo i w predszkolu i szkole. Nawet dyplom moj dzieciak dostal bo ani jednego dnia nieobecnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 20:43 No niestety, bylo kilka chorob. cala grupa chorowala bardzo. pociesze cie, w maju - czerwcu przechodzi i do wrzesnia jest spokoj teraz jak patrze z perspektywy to nie mam pojecia jak to wszystko przezylismy i na mysl o tym, ze za 2 tygodnie corka wraca do przedszkola slabo mi sie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 20:57 Mój syn zaczął chodzić do przedszkola jak miał 3 lata.Fakt-zaczął chorować.Ale to nie były powazne choroby-w sumie to katar a w konsekwencji kaszel (okasływał spływający katar). Lapał infekcje tylko w pierwszym roku chodzenia do przedszkola.Jako 4-latek (drugi rok w przedszkolu) miałby 100procentową frekwencje gdyby nie ospa.A poza ospą nie miał nawet kataru.Co najciekwsze ma przerośnięty 3.migdał wiec aż dziw,że nie choruje przez niego. Tak wiec pierwszy rok jest najgorszy.Ale główną "chorobą" przedszkolną jest katar. Odpowiedz Link Zgłoś
best-agulina Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 21:28 Tak bardzo, że po roku zrezygnowaliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
2plusik Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 21:41 Nie bardzo. Przez rok chodzenia do przedszkola Młody miał anginę i szkarlatynę. Katar oczywiście też, no ale to nie choroba Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 21:42 Nie, jedno większe przeziębienie (pozostaje w domu) plus parę razy katar i przedszkolny kaszel (chodzi do przedszkola). Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 21:50 Kilka razy wymioty/luźne kupy. Szybko przechodziło. Na zwolnieniu byłam chyba 2 razy po 2-3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn1 Re: Choróbska w przedszkolu 07.08.12, 23:25 Nie. Obaj synowie prze 3 lata przedszkola zaliczyli tylko ospe i szkarlatyne oraz pare jelitowek. Katary miewali ale do chorob ich nie zaliczam i niczym nie lecze, samo mija. Obaj mieli najwyzsza frekrencje w swoich grupach.. Odpowiedz Link Zgłoś
kawusia111 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 07:54 Tak! Do 3 lat może miała dwie infekcje. Po pójściu do przedszkola była wiecznie przeziębiona - średnio co 1,5 m-ca, dodatkowo miała bezobjawowe zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 08:21 Nie. Starszak właściwie nie choruje i nigdy nie chorował. Młodsza przechorowała trochę w żłobku (ale w sumie niewiele) i w przedszkolu tez nie choruje. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 08:23 Z poważniejszych chorób przez ostatnie 3 lata to: ospa, zapalenie oskrzeli u młodszej (chyba ze 4 razy), zapalenie płuc- wyleczone wziewami, po tygodniu juz czysto było, i chyba ze dwie poważniejsze jelitówki (dluższe niź 2-3 dni). Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 09:22 Dziewczyny, załamałyście mnie Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 09:27 Mój 3,5 latek na razie nie żłobkowy/nie przedszkolowy (od września przedszkole) praktycznie nie chorował. Miał tylko raz trzydniówkę, a poza tym niewielkie przeziębienia. Antybiotyku nie brał do tej pory ani razu (odpukać!). I czuję, że jak pójdzie do przedszkola to czeka mnie ostra jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Choróbska w przedszkolu 09.08.12, 07:48 Nie panikuj. 10-12 infekcji w roku to norma. Moi zaniżają tę normę, młodsza od prawie 3 lat nie brała żadnego antybiotyku, starszak przez całe swoje życie nie brał żadnego. także te infekcje są raczej lekkie, parę dni i spokój. Nawet po ospie wracali po tygodniu do przedszkola/ żłobka (za zgoda lekarza oczywiście) jeszcze z fioletowymi śladami na skórze, nie zanotowałam jakiegoś spadku odporności u nich. Jedyne co to zimą dostają tran, a starszak od lutego do maja jest na lekach antyalergicznych (pyłki)- no ale to już nie wina przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
eweliska18 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 10:18 nie ma co siemartwić na zapas , moja córka chorowała dużo, miała 40% frekwencję, sama nie wiem jak to przetrwaliśmy, ale były tez dzieci, które nie chorowały prawie w ogóle, reguły nie ma, to zależy od organizmu dziecka, moja niestesty ma podejrzenie alergii, najważniejsze to nie przegrzewać, ograniczyć cukier i powinno być dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
julinek78 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 10:41 Moja córcia poszła do przedszkola jak miała 2,9. Niestety ten pierwszy rok przedszkola minął nam strasznie... Katar miała prawie non stop, raz wylądowaliśmy w szpitalu na zapalnie płuc, po zatym jakaś wysypka, ponoć choroba bostońska! - ile zyje nie słyszałam o tym cholerstwie, no ale przedszkole to mini studia medyczne, hehe. po za tym ze dwie anginy. Efektem jest przerośnięty 3 migdał, trafiliśmy w końcu do dobrego laryngologa. O dziwo kaszlu oprócz zapalenia płuc nie miała często. Bardziej dobijał nas katar, od którego szło na gardło i tak w kółko.. niby katar to nie choroba o ile to sam katar, u nas dochodzilo chrapanie, bezdechy i chrypa, ale to już wina 3 migdała. Któryś z lekarzy na kolejnej wizycie powiedział, że być może za wcześnie poszła do przedszkola, układ odpornościowy nie podołał i dlatego te ciągłe infekcje.. Fakt, że więcej nie chodziła niż chodziła, ale nie zrezygnowaliśmy. Teraz w wakacje mimo że nie chodzi na początku lipca miała anginę, a w miniony weekend złapała jelitówkę, a tak chciałam żeby odpoczęła od chorób niedługo wrzesień i już się boję co będzie...ale OCZYWIŚCIE odporność to kwestia bardzo indywidualna i nie ma na nią reguły! Także nie martw się na zapas. U córci w grupie były koleżanki które nie chorowały w ogóle!! Co dla mnie graniczy z cudem a jednak) Także trzeba mieć świadomość, że dziecko może chorować ale wcale nie musi! Polecam łyżkę tranu i rutinoscorbin, rozrobniony podawać już od końca sierpnia, ponoć pomaga, same będziemy próbować)) Dużo zdrówka ! Odpowiedz Link Zgłoś
vivaluna Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 12:43 Tak, wcześniej wogóle nie chorowała. Ciągle gil zielony, kaszel, zapalenia uszu, gardła i gorączka. Okazało się, że pneumokoki i w konsekwencji powiększone migdały. Migdały niestety przerosły do monstrualnych rozmiarów i konieczne były dwa zabiegi - jeden w wieku 3,5 roku a drugi w wieku 7 lat. Po drugim zabiegu choroby ustały. Podstawówkowy czas to jedno, dwa przeziębienia rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 13:39 Moje zlobkowe przez pierwsze pol roku czesto katar, czasem kaszel, ale tylko raz musialam zostac z ktoryms w domu z tego powodu (wyzsza goraczka). Jelitowek zero jak na razie. Potem frekwencja prawie 100% (obydwoje zaczynali w wieku 13 miesiecy). Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 18:55 Mój syn poszedł jak miał 2,5. Wcześniej też był chorowity, ale to co przeszedł w przedszkolu to masakra. Jak był zdrowy to miał poprostu katar i kaszel, chodził z tym do przedszkola - więc tego nie liczę. Chory był trzy razy na zapalenie uszu, raz na anginę, raz na zapal. krtani, dwa razy na zalap. oskrzeli, raz na zapal. płuc. Sama nie wiem jak to przetrzymaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 20:56 Mloda poszla do przedszkola w wieku 2,5 lat. Chorowala i choruje sporadycznie (infekcja z wysoka temperatura to przewaznie raz-dwa do roku, czasem latem, gdy do przedszkola nie chodzi ). Do przedszkola chodzi od dwoch lat. W tym czasie musialam z nia zostac w domu 2 razy: raz solidna jelitowka (i to chyba ja ja zawloklam do domu), drugi raz infekcja gornych drog oddechowych (bez antybiotyku, z wysoka temperatura, przerazliwym kaszlem). W ciagu roku opuszcza w przedszkolu (nie liczac ferii i wakacji, bo wtedy jest w domu) moze z 5-10 dni (bo mowi, ze zle sie czuje i wtedy ja nie posylam, idzie wowczas do babci). Dla porownania: starszy syn chorowal duzo zanim poszedl do przedszkola (w tym sepsa pneumokokowa, nawrotowe zapalenia oskrzeli, ucha ...). Jako przedszkolak chorowal tyle samo. Chorowanie przeszlo mu tak ok. 8-10 roku zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re:Do autorki 08.08.12, 23:05 Nie zamartwiaj sie na ,,zapas". Choc przyznam, ze ,,plejada" chorob w przedszkolu momentami dorownuje tej na izbie przyjec. A wynika to z faktu, ze wielu rodzicow-niestety- celowo, albo nie celowo, z bezmyslnosci przyprowadzaja swoje ciezko chore dzieci do przedszkoli. Moj syn poszed do przedszkola w wieku 2,5 roku. Do tego czasu nie mial nawet kataru. W co wielu forumowiczka juz wielokrotnie bylo trudno uwierzyc. Pierwsza choroba to po 3 miesiacach chodzenia do przedszkola-zapalenie ucha srodkowego. Ogolnie jak na ,,szanujacego sie na tym forum przedszkolaka" i tak caly poprzedni rok przedszkolny przeszed wzorowo. W tym roku tj. od wrzesnia 2011 do teraz mial tylko jedna infekcje z katarem i kaszlem lacznie.Wyleczone w 5 dni flegamina Najwyzsza frekfencja w przedszkolu, ktorym ,,nieswiadomi " rodzice przyprowadzali zainfekowane dzieci np. Szkarlatyna, zapaleniem oskrzel itp. Nie wiem do dzisiaj dlaczego np. paciorkowce i inne bakterie ttrzymaja sie od niego z dala. Nawet chyba ospy nie przeszedl. Pisze ,,chyba" bo bezobiawowo byc moze z 2 wypryskami mial poronna. Co ja radze. Najgorsze to przegrzewanie dziecka. Moj syn-przykladowo-mial ubierane rajstropki pod spodnie przy temp. ponizej minus 10 stopni. Podczas gdy wiekszosc dzieci niosila je juz przy ,,0". Nigdy nie podawalam witamin-organizm uzaleznia sie od tego. W sumie niczego nie dostawal, nawet tranu bardzo popularnego w okresie jesienno-zimowym. Wakacje tez robia swoje, a wiec naturalne wytworzenie sie witaminy D! Wierze, ze ma bardzo duzy wplyw na odpornosc organizmu czlowieka. Badania Amerykanskie w toku odnosnie zaleznosci jej wzgledem systemu immunologicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Choróbska w przedszkolu 08.08.12, 23:08 Moje corki malo choruja. Nie zauwazylam roznicy przed pojsciem do przedszkola i po. Od wrzesnia do czerwca chorowaly moze ze 4 razy. Chociaz choroby te, to byly jakies niegrozne infekcje wirusowe, bez antybiotykow (ktorych zreszta jeszcze nigdy w zyciu nie braly). Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 batutka 08.08.12, 23:11 Pewnie wlasnie dlatego, ze ,,asekuracyjnie" nie podano jej antybiotyku na wirusa-jak czesto to ma miejsce niestety u nas-dziecko jest w miare zdrowe. Nalezy pamietac o tym, ze jedna seria, nawet najmniej toksycznej penicyliny(Augemntin np.) uposledza system odpornosciowy do 6 miesiecy! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutka 08.08.12, 23:22 No wiem wlasnie . Na szczescie nie bylo potrzeby nigdy pdac antybiotyku, wiec nie wpadlismy w ciag chorob . Mam nadzieje, ze tak juz bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: batutka 08.08.12, 23:26 Wiesz czasami czasem trzeba, ale w 90% przypadkow antybiotyk jest niepotrzebny! Najczesciej w przedszkolach dzieci lapia infekcje wirusowe, a nie bakteryjne. Niestety lekarze w Polsce faszeruja tzw. asekuracyjnie antybolami. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutka 08.08.12, 23:31 zjawa1 napisała: > Wiesz czasami czasem trzeba, ale w 90% przypadkow antybiotyk jest niepotrzebny! > Najczesciej w przedszkolach dzieci lapia infekcje wirusowe, a nie bakteryjne. > Niestety lekarze w Polsce faszeruja tzw. asekuracyjnie antybolami. Ja wlasnie pisalam jakis czas temu na forum, jak to lekarka dala nam antybiotyk, bo dzieci maja niby zapalenie oskrzeli. Mysmy oczywiscie nie dali tego antybiotyku, poszlismy na konsultacje do innego lekarza i on wykluczyl zapalenie. Byla to jakas mala infekcja wirusowa. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: batutka 08.08.12, 23:55 Tego ne czytalam, bo nie bylo mnie tu dosc sporo czasu na forum-wakacje. Czesc napewno tesknila czesc odetchnela z ulga. Dla tych ostatnich po 16-tym tez mnie nie bedzie. Jednak powroce pod koniec sierpnia i znoiw, beda mieli udreke zwolennicy: faszerowania dzieci sztucznymi witaminami, dzieci przyprowadzanych ,,zagulowanych" do przedszkoli, oraz slepo wierzacy w lekarzy z wizja tzw. antybotykowa, asekuracyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: batutka 09.08.12, 09:51 Można jeszcze zrobić test CRP. Kosztuje ok 10 zł i pozwala sprawdzić czy dana infekcja jest wirusowa czy bakteryjna. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutka 09.08.12, 21:15 agnieszka77_11 napisała: > Można jeszcze zrobić test CRP. Kosztuje ok 10 zł i pozwala sprawdzić czy dana i > nfekcja jest wirusowa czy bakteryjna. Otoz to. My za kazdym razem, o ile lekarz mial ochote zapisac nam antybiotyk, robilismy to badanie. I za kazdym razem okazywalo sie, ze to wirus. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: batutka 13.08.12, 13:19 tzn. CRP rośnie tylko przy bakteryjnym zapaleniu? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: batutka 13.08.12, 13:37 anusia_magda napisała: > tzn. CRP rośnie tylko przy bakteryjnym zapaleniu? Dokładnie nie wiem jak to jest, bo wyniki zawsze analizowała nasza pediatra. I właśnie po tym teście stwierdzała, że jest wirus. Chyba jest tak, że przy zakażeniu bakteryjnym ten wzrost jest znaczny, przy wirusowym niewielki. Dla mnie ten test jest super, ponieważ pomaga w leczeniu wyeliminować niepotrzebne antybiotyki, którzy niektórzy lekarze z wielką ochotą przepisują. Wynik najlepiej skonsultować ze specjalistą. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: batutka 15.08.12, 11:44 Za to w UK na wszystko od zapalenia płuc po objawy marskości wątroby paracetamol. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: batutka 09.08.12, 07:52 he, he a mnie tu jakiś czas temu niemal zjedli, że leczę zapalenie płuc u młodszej bez antybola (przyznam, ze sama się zdziwiłam, ze lekarz nie dał- no ale zaufałam). Młoda po 5 dniach na kontroli była już zupełnie zdrowa i wróciła do przedszkola. No ale co się nasłuchałam (teściowa była oburzona na moja nieodpowiedzialność, jak sie dowiedziała, ze lekarz nie przepisał antybiotyku... Stwierdziła, że konował a nie pediatra ) Odpowiedz Link Zgłoś
mojemieszkanie24 Re: batutka 09.08.12, 19:28 dzieci w przedszkolach bardzo chorują- to niekończąca się opowieść, bo rodzice przyprowadzają chore dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: batutka 09.08.12, 20:09 dzieci choruja bo: - mają słabą odporność- brak odpowiedniej diety, brak świeżego powietrza (zamiast placu zabaw telewizor - przedszkolaki nie wychodzą na dwór- lekki wietrzyk albo mrozek i już dzieci zostają, panie swoje lenistwo tłumaczą brakiem organizacji i trudnością w ubraniu tylu dzieci (jakoś w niektórych przedszkolach dają radę) - złym prowadzeniem zdrowotnym i ładowaniem w dziecko przy byle okazji antybiotyku "na wszelki wypadek" ..... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutka 09.08.12, 21:16 mojemieszkanie24 napisała: > dzieci w przedszkolach bardzo chorują- to niekończąca się opowieść, bo rodzice > przyprowadzają chore dzieci no, nie oszukujmy sie - panie w przedszkolach tez z katarem przychodza Odpowiedz Link Zgłoś
kamisa7 Re: batutka 14.08.12, 15:08 Moje dziecko od marca do czerwca przeszło 2 szkarlatyny i dwie anginy. Potwierdzone wymazami. Szlag mnie trafiał, ale nic nie moglam poradzić. W przedszkolu dzieci a gilem po pas. Rozmawiałam z wychowawczyniami a one rozkładały ręce mówiąc, że one mogą tylko zwrócić rodzicowi uwagę na fakt, że dziecko źle się czuje ,ale nie mogą dziecka odesłac do domu. Często dzieci wymiotują z kaszlu, zwłaszcza w czasie drzemki, gdy leżą i spływa im katar. Często też nie można do rodzica dodzwonić się, gdy dzieciak ewidentnie marudzi i gorączkuje. Na następny dzień wraca, bo mamusia podała lek przeciwgorączkowy i czuje się lepiej( chwilowo). To są teksty samych przedszkolanek. Takie dziecko jak moje bywa w przedszkolu do 5 dni w miesiącu. Za resztę muszę zapłacić niani. Z własnej kieszeni. Jestem wściekła na to, ale wiem, że przy takim podejściu rodziców to walka z wiatrakami. Moje dziecko jest alergikiem, ma obnizoną odporność a dodatkowe porcje leków nie pomagają jej w tym . Czy mam ja trzymać w domu???? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: batutka 14.08.12, 21:41 > Moje dziecko od marca do czerwca przeszło 2 szkarlatyny i dwie anginy. Potwierd > zone wymazami. Szlag mnie trafiał, ale nic nie moglam poradzić. W przedszkolu d > zieci a gilem po pas. Pierwsze słyszę, żeby gile po pas miały zwiazek z zachorowalnością na szkarlatynę, lub na anginę. Rozmawiałam z wychowawczyniami a one rozkładały ręce mówi > ąc, że one mogą tylko zwrócić rodzicowi uwagę na fakt, że dziecko źle się czuje > ,ale nie mogą dziecka odesłac do domu. Często dzieci wymiotują z kaszlu, zwłas > zcza w czasie drzemki, gdy leżą i spływa im katar. Często też nie można do rod > zica dodzwonić się, gdy dzieciak ewidentnie marudzi i gorączkuje. Na następny d > zień wraca, bo mamusia podała lek przeciwgorączkowy i czuje się lepiej( chwilow > o). To są teksty samych przedszkolanek. Kolejna urban legend. > Czy mam ja trzymać w domu???? Zdecydowanie. Na zewnatrz czyha cała zgraja mikrobów, zwłaszcza w windzie, w sklepie, o piaskownicy nie wspominając. Tak się zastanawiam czytając wypowiedzi matek mieszkajacych w UK. Tam też są dzieci alergiczne, z obniżoną odpornością, i jakimś dziwnym przypadkiem frekwencja w placówkach przedszkolnych i szkolnych sięga niemalże 100%, a dzieciaki nie pożeraja przy tym tony leków. I co "dziwne" żyją i mają się dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: batutka 15.08.12, 11:42 Jakieś statystyki medyczne, że dzieci w UK rzadziej chorują i rzadziej mają alergie? Dobra frekwencja w przedszkolu nie jest żadnym dowodem na to, że dzieci są faktycznie zdrowsze od tych z Polski. Świadczyć może co najwyżej, że rodzice w UK częściej od tych w Polsce puszczają chore dzieci do tego rodzaju placówek. I o niczym więcej. Chore dziecko nie przestaje być chore tylko dlatego, że przebywa w przedszkolu, a nie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: batutka 15.08.12, 12:21 > Jakieś statystyki medyczne, że dzieci w UK rzadziej chorują i rzadziej mają ale > rgie? Możesz podać w którym miejscu napisałam, że dzieci w UK RZADZIEJ chorują i maja alergię? > Dobra frekwencja w przedszkolu nie jest żadnym dowodem na to, że dzieci są fakt > ycznie zdrowsze od tych z Polski. Świadczyć może co najwyżej, że rodzice w UK c > zęściej od tych w Polsce puszczają chore dzieci do tego rodzaju placówek. > I o niczym więcej. Chore dziecko nie przestaje być chore tylko dlatego, że prze > bywa w przedszkolu, a nie w domu. Różnica polega na tym, że w PL dziecko z lekkim katarem, czy poinfekcyjnym kaszlem (który może trwać do 10 tyg) jest uważane za ciężko chore i powinno być bezwzględnie izolowane, pojone litrami syropów i kropli etc. Cały czas piszemy o dzieciach zakatarzonych, ale ogólnie dobrze się czujących, nie gorączkujących, które w związku z tym mogą uczestniczyć w zajęciach. Jeżeli moje dziecko mocno kaszle, ma gorączkę i ogólnie źle się czuje - zostaje w domu. Przypadki, jakoby rodzice specjalnie przyprowadzali do przedszkoli dzieci z infekcjami o ciężkim przebiegu można miedzy bajki włożyć, lub jest to bardzo marginalne zjawisko. Tak twierdzi wychowawczyni mojej córki i koleżanka z dwudziestoletnim stażem pracy w przedszkolu jako nauczycielka. To proste jak budowa cepa, powtarzane i wałkowane na tym forum wielokrotnie i trzeba być mało inteligentnym, żeby tego jeszcze nie pojąć. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: batutka 15.08.12, 12:28 Rozumiem, że i Ty jak masz tylko katar, kaszel i kichanie idziesz do pracy, czy nie? Tylko dzieciaka jak psa można wygnać tak z domu do placówki. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: batutka 15.08.12, 12:40 No ja w takim stanie chodze do pracy. Ale u mnie katar i kaszel zazwyczaj wywolane jest wlasnie alergia. Ostatnio trzy dni kichalam i smarkalam, bo przyszlo mi do glowy zrobic porzadki w roznych zakurzonych miejscach. Nie pomyslalam nawet, ze powinnam sie z pracy zwolnic. Ogolnie sie dobrze czulam, wiec po co mam w domu siedziec? Ostatnie zwolnienie z pracy jakie mialam, to na angine, gdzie nie bylam w stanie przelykac. Wlasne dziecko zwolnilabym ze zlobka duzo wczesniej niz siebie z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: batutka 15.08.12, 13:10 Jeżeli mam katar i/lub kaszel, nie mam gorączki - idę do pracy, nie widzę powodu, dla którego miałabym nie iść. Zresztą taki stan nie trwa zazwyczaj dłużej niż trzy dni. Jak jest mróz - wtedy wychodzę obowiązkowo - cudowne ozdrowienie przychodzi bardzo szybko. Poza tym takie lajtowe infekcje miewam rzadko, średnio raz na rok, moja córka i mąż również, co jest efektem prowadzenia zdrowego trybu życia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: Choróbska w przedszkolu 09.08.12, 19:30 Corka przez 2 lata chodzenia do żłobka (zaczela w 14 m-c r.z.) miała tylko raz podanym antybiotyk. I to pod koniec swej żłobkowej edukacji. Było to zapalenie oskrzeli ktore ja "spowodowałam" a nie żłobek. Od wrzesnia zaczynamy przedszkole. Mam nadzieje, że będzie taka sama statystyka Odpowiedz Link Zgłoś
black-mama Re: Choróbska w przedszkolu 13.08.12, 21:46 Tak- pierwszy rok przedszkola - ospa, 2 razy szkarlatyna, 4 razy zapalenie ucha- to z poważniejszych- zasmarkany chodził niemal cały okres jesienno zimowy... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d nie 15.08.12, 11:28 w domu chorowal wiecej... zanim poszedl do zlobka (10 mies) przeszedl 2 zapelenia oskrzeli... od czasu zlobka..chorowal po 2-3-4 dni.. moze dwa razy do roku... Odpowiedz Link Zgłoś